#297. „Pomnik Cesarzowej Achai – Tom II” – Andrzej Ziemiański


„Pomnik Cesarzowej Achai”


Tytuł: „Pomnik Cesarzowej Achai – Tom II”
Autor: Andrzej Ziemiański
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 700
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7574-858-1
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 3 marca 2013

Andrzej Ziemiański to autor fantastycznej (fantastycznej zarówno w znaczeniu świetnej, jak i fantastycznej, czyli odnoszącej się do gatunku: fantastyka) serii książek o Achai. Z pewnością wielu z Was już o tej serii słyszało, a i w wielu przypadkach, mieliście okazję się osobiście spotkać z twórczością pisarza. Nie będę tutaj robiła za eksperta, ponieważ sama nie miałam okazji czytać trylogii „Achai”, aczkolwiek, „Pomnik Cesarzowej Achai” bardzo przypadł mi do gustu i już na wstępie mogę tę serię Wam polecić :)

„Nadchodzi czas silnych kobiet i równoległych światów”

Jaka jest różnica pomiędzy „Achają” a „Pomnikiem Cesarzowej Achai”? Taka, że wszystkie wydarzenia mają miejsce tysiące lat później, autor wprowadził nowych bohaterów, jednak nie zmienił światu Achai. Można spokojnie powiedzieć, że książki ewoluowały wraz z tym, jak zmieniał się autor. Dlatego też, pomimo podobieństw trylogia „Pomnik Cesarzowej Achai” jest odrębną historią, niestety – dla fanów postaci Achai – pozbawioną tej bohaterki.

Co wydarzy się w drugim tomie? Akcja skupi się przede wszystkim na czarownicy Kai i przebywającej w więzieniu Kapral Shen. Czarownica natomiast wraz z komandorem-porucznikiem wywiadu polskiej marynarki wojennej, Krzysztofem Tomaszewskim, będzie prowadziła rekonesans na ziemiach Imperium, chcąc zapewnić stosunki dyplomatyczne pomiędzy cesarstwem, a Rzeczpospolitą. Jednak nie będzie to zadanie łatwe, jako że dwie odrębne kultury będą miały zawrzeć sojusz, który może być zarówno owocny jak i szkodliwy. Pojawi się także bezwzględna inżynier Wyszyńska ze swoją tajemniczą misją, która ma na celu rozwiązanie zagadki pomnika cesarzowej Achai. Czy uda jej się znaleźć odpowiedzi na swoje pytania w ruinach miasta Syrinx?
Spisek w stolicy, zamieszki, problemy cesarstwa będą miały pierwszeństwo w stosunku np. do bitwy w dolinie Sait, to wszystko oraz zdecydowanie więcej znajdzie się w tej liczącej 700 stron książce.

Autor poświęcił większą uwagę stosunkom politycznym, a zdecydowanie mniejszą uwagę odgrywają jakiekolwiek wątki filozoficzne, z których Ziemiański był znany. Jednak niczego nie można zarzucić świetnie skonstruowanej fabule, obrazowym opisom i stylowi autora, który od pierwszych stron porywa czytelnika w nieznany świat. Niestety, niektóre pytania, które mogły się w czytelniku zrodzić podczas czytania pierwszego i drugiego tomu pozostaną bez odpowiedzi. Mam tylko nadzieję, że tom trzeci nieco rozwieje je, także z niecierpliwością będę go wyczekiwała.

Uwielbiam książki z gatunku fantastyka publikowane nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów, ponieważ zawsze są urozmaicone świetnymi ilustracjami, które dopełniają treści książki. Tak też jest w przypadku „Pomnika Cesarzowej Achai”. Ale wnętrze od strony graficznej nie jest przecież tak ważne jak to, od strony merytorycznej. Na szczęście tu nie mogę nic zarzucić pisarzowi. Co mnie urzekło, to przede wszystkim umiejętność z jaką Ziemiański łączy dwa kompletnie przeciwne sobie światy. Kolejnym plusem jest bardzo skrupulatna kreacja bohaterów, zarówno pod względem ich fizyczności jak i psychiki. Język również jest tutaj wyraźnym walorem, prosty ale niosący wyraźny przekaz. Wielowątkowość oraz mnogość bohaterów nie sprawiają problemów w prawidłowym odbiorze książki, ponieważ zarówno bohaterowie jak i wydarzenia są na początku czytelnikowi dawkowane.

„Nawet podjęcie złej decyzji jest lepsze niż niepodjęcie żadnej.”

„Pomnik Cesarzowej Achai – Tom II” to świetna książka, którą powinien (oczywiście zaczynając od pierwszych tomów tej serii, lub jej poprzedniczki) przeczytać każdy czytelnik, który chciałby dać się porwać w magiczny świat fantastyki wykreowanej przez Ziemiańskiego. Wszystkich miłośników twórczości tego pisarza, tym bardziej zachęcam do sięgnięcia po kontynuację „Pomnika Cesarzowej Achai” żywiąc głęboką nadzieję, że przypadnie Wam do gustu!

Otagowane:,

28 komentarzy do “#297. „Pomnik Cesarzowej Achai – Tom II” – Andrzej Ziemiański

  1. Dosiak 3 marca, 2013 o 15:40 Reply

    Jakoś nie kusi mnie ta książka. Chyba dlatego że na fantastykę jestem zazwyczaj bardzo oporna.

  2. cyrysia 3 marca, 2013 o 15:41 Reply

    Miałam kiedyś dwa pierwsze tomy ,,Achai”, lecz niestety nie przypadły mi do gustu i nie pozułam zaciekawienia ich tematyką, dlatego i w przypadku powyższej książki, także podziękuję.
    Pozdrawiam.

  3. Karriba 3 marca, 2013 o 16:08 Reply

    Ponoć Ziemiański to bardzo ciekawy człowiek ;) Przynajmniej mój brat tak twierdzi :) Od dawna biega za mną z książkami o Achai i próbuje do nich przekonać. Pewnie w końcu się za nie wezmę. Dotąd myślałam, że to taka fantastyka dla facetów, ale skoro tobie się podobało… :)

    • miqaisonfire 3 marca, 2013 o 16:18 Reply

      @Dosiak: rozumiem :) Wiadomo, nie każdy czyta każdy gatunek literacki.
      @Cyrysia: naprawdę? A ja słyszałam, że „Achaja” jest zdecydowanie lepsza od jej kontynuacji.
      @Karriba: no proszę! :) Twój brat na pewno ma rację, a skoro po fantastykę sięgasz to na pewno Ci się spodoba, zwłaszcza, że mylnie myślisz iż jest to fantastyka dla facetów. Tu kobiety odgrywają naprawdę ważną rolę!

  4. barwinka 3 marca, 2013 o 16:25 Reply

    Zaczytywałam się i nadal zaczytuje polską fantastyką, a mimo to Ziemiańskiego nie miałam okazji poznać. I choć Achaja chodzi za mną już od paru lat to nigdy nie miałam okazji po nią sięgnąć. Ale na pewno to to się zmieni. Tym bardziej że stałam sie posiadaczką I tomu Achai :)

  5. Ewa Książkówka 3 marca, 2013 o 16:31 Reply

    Ziemiańskiego jeszcze nie znam, ale kiedyś na pewno to nadrobię. Kuszą mnie jego książki. :)

  6. Ambrose 3 marca, 2013 o 16:51 Reply

    Trzeba przyznać, że Ziemiański ma łatwość kreowania nowych światów oraz tworzenia wyraźnych z osobowościowego punktu widzenia bohaterów. Co ciekawe, często głównymi postaciami jego książek są kobiety, ale nie oznacza to wcale, że pisarz jest mistrzem kreacji kobiecych sylwetek. O ile Achaja prezentuje się jeszcze całkiem interesująco, o tyle np. Zabaweczka z Toy Wars jest w mojej opinii jest jej nieudolną imitacją – papierową, przerysowaną bohaterką, która uwielbia typowo męskie zajęcia (strzelanie, pościgi, etc.), do tego jest piekielnie seksowna oraz świetna w łóżku.

    A co do omawianej pozycji, to jestem ciekaw z jakich powodów Ziemiański nawiązuje do swojej słynnej trylogii – czyżby Achaja nie dawała mu spać po nocach, wymagając od swojego demiurga kolejnych chwil spędzonych wspólnie z czytelnikiem, czy też zaważyły inne względy :)

  7. Beatriz 3 marca, 2013 o 16:56 Reply

    Po fantastykę sięgam bardzo rzadko, więc pewnie w przypadku Ziemiańskiego się to nie zmieni. A o dziwo filmy fantasy i science-fiction lubię, natomiast z ksiązkami mi nie po drodze.

    • miqaisonfire 3 marca, 2013 o 19:49 Reply

      @Barwinka: o proszę :) Skoro pierwszy tom „Achai” już masz, to teraz sprawa jest prosta, wystarczy znaleźć trochę czasu ;)
      @Ewa Książkówka: mam nadzieję, że będziesz miała okazję szybko nadrobić zaległości jeśli chodzi o jego twórczość.
      @Ambrose: masz rację :) Ale dzięki temu, że głównymi bohaterkami jego książek są właśnie kobiety, ta fantastyka ma rację bytu także w żeńskim kręgu czytelniczym :)
      @Beatriz: rozumiem :) Tak czasem bywa.

  8. iszkicownik 3 marca, 2013 o 18:16 Reply

    Fajna okładka ;) Może i bym sięgnął, ale w tym burzliwym okresie wolę czytać krótsze książki ;)

  9. Agata P 3 marca, 2013 o 18:42 Reply

    Jestem fanką „Achai” i choć „Pomnik…” podobał mi się odrobinę mniej to z niecierpliwością czekałam na jakiekolwiek informacje na temat 2 tomu i teraz już nie mogę się doczekać kiedy trafi w moje ręce.

  10. kasandra_85 3 marca, 2013 o 19:25 Reply

    Książka raczej nie dla mnie, ale wiem komu się spodoba:)

  11. JustinaJ 3 marca, 2013 o 19:29 Reply

    Witam.
    A mnie właśnie „Pomnik Cesarzowej Achai” w ogóle nie przypadł do gustu. Czytałam pierwszy tom i strasznie się zanudziłam. Było dużo określeń, hm…, związanych z taktykami wojennymi, statkami, stopniami w wojsku, a ja na przykład nigdy się tym nie interesowałam i ciężko mi było zrozumieć niektóre sytuacje, wciąż się gubiłam i bardzo negatywnie wpłynęło to na mój komfort czytania tej powieści. Może tylko ten wątek z Wyszyńską mnie trochę zaciekawił, ale myślę, że nie płaca mi się czytać kolejnej części tylko dla tego. ;)

    • miqaisonfire 3 marca, 2013 o 19:56 Reply

      @Iszkicownik: rozumiem Cię bardzo dobrze. Sama zmagam się teraz z bezsilnością, którą we mnie wywołuje uczelnia i dojazdy, więc moje czytanie zdecydowanie bardziej się spowalnia.
      @Agata P: właśnie często słyszę opinie, że „Achaja” była lepsza od „Pomnika…” aczkolwiek fani w dalszym ciągu się rozsmakowują w książkach Ziemiańskiego :) Mam nadzieję, że będziesz miała okazję w najbliższym czasie przeczytać ten wyczekiwany przez Ciebie drugi tom.
      @Kasandra_85: rozumiem :) Pozdrawiam.
      @JustinaJ: witam :) Faktycznie dla kobiety może być troszkę ciężko, aczkolwiek potem już leci :) To też kwestia przyzwyczajenia. Jednak ja proponowałabym Ci, byś spróbowała :) Tym razem może Ci się bardziej spodoba?

  12. binola 3 marca, 2013 o 19:59 Reply

    O autorze słyszałam, ale nie miałam okazji czytać żadnej części. Przymierzałam się nawet kilka razy i trzymałam książkę w ręce (mam na myśli pierwszy tom o Achai), ale zaraz wpadło mi w oko coś innego i odkładam powieść na półkę. Może niebawem poznam twórczość Ziemiańskiego :)

  13. takitutaki 3 marca, 2013 o 20:34 Reply

    u mnie seria Ziemiańskiego czeka jeszcze na przeczytanie.. i chyba w tym roku uda się zacząć :)

  14. Kornelia 4 marca, 2013 o 08:04 Reply

    Od dawna już planuję poznać Achaję, a ten cały szum wokół „Pomnika…” robi mi na nią jeszcze większego smaka :)

  15. Yo 4 marca, 2013 o 11:41 Reply

    Ziemiański jest B-O-S-K-I i choć kocham Achaję i jej kontynuację to trzeba by tez przytoczyć zbiór opowiadań „Zapach Szkła” – arcy ciekawe,ToyWars – świetne, BreslauForever… i kilka innych. Polecam wszystkie, choć nie wszystkim bo to jednak specyficzny język wymagający od czytelnika sporo skupienia i uwagi w czytaniu, a wiem że nie każdy lubi taki rodzaj książek. Jednakże warto spróbować – najwyżej kolejnej nie przeczytasz, albo wręcz odwrotnie „wpadniesz” jak ja… I z tego nie ma ucieczki! :D

    • miqaisonfire 4 marca, 2013 o 20:54 Reply

      @Binola: koniecznie musisz! Zwłaszcza, że już książkę w rękach trzymałaś i tak mało brakowało, byś ją zaczęła czytać. Mam nadzieję, że twórczość Ziemiańskiego przypadnie Ci do gustu :)
      @Takitutaki: trzymam Cię za słowo!
      @Kornelia: a widzisz :) W takim razie mam nadzieję, że będziesz mogła przeczytać „Achaję”, jak i „Pomnik…” w najbliższej przyszłości.
      @YO: o proszę, dziękuję bardzo za przybliżenie mi innych dzieła autora i w wolnej chwili na pewno po nie sięgnę, obiecuję. Dziękuję za ciekawy komentarz i pozdrawiam serdecznie!

  16. alison2 5 marca, 2013 o 07:59 Reply

    Fantastyka nie jest moim ulubionym gatunkiem ale ta seria zdobywa tak wysokie noty, że powoli zaczynam się zastanawiać i może jednak się skuszę :-)

  17. Varia 5 marca, 2013 o 09:42 Reply

    ja się do Wydawnictwa Fabryka Słów nie mogę przekonać. ogólnie fantastyka ma u mnie strasznie pod górkę …

  18. Simon 5 marca, 2013 o 09:53 Reply

    Cóż, o Achai nie sposób było nie usłyszeć, to już niemal postać kultowa w polskim światku fantastycznym. A ja jednak przyznaję się bez bicia i ze wstydem, jeszcze jej przygód nie czytałem. Oj trzeba to będzie nadrobić.

  19. finkaa 5 marca, 2013 o 19:28 Reply

    Jejku, czy ja w końcu dotrę do tej fantastyki? Ciągle sobie obiecuję, ale jakoś mi tak zwyczajnie nie po drodze.

    • miqaisonfire 6 marca, 2013 o 19:54 Reply

      @Alison2: a skuś się skuś…. (kuszę) :))
      @Varia: naprawdę? A ja bardzo lubię ich książki. Ale wiadomo, każdy lubi co innego :)
      @Simon: koniecznie musisz nadrobić :) Pozdrawiam!
      @Finkaa: oj, na pewno kiedyś dotrzesz… może w wakacje? :) W każdym razie polecam Twojej pamięci!

      • finkaa 10 marca, 2013 o 21:59

        Może i w wakacje dopiero, a może wcześniej. W sumie teraz mam dość sporo wolnego czasu. :)

  20. Ruczek 6 marca, 2013 o 19:49 Reply

    Z zamiarem zapoznania się z uniwersum Achai noszę się już od dłuższego czasu i widzę, że nie ma co dłużej zwlekać :) Recenzja jak zwykle zachęcająca, ale raczej zacznę od najpierwszego tomu, czyli od wcześniejszej serii z tego świata :)

    Również uwielbiam wydania książek FS, nie tylko tych z fantastyki. Oprawa graficzna i niekiedy urozmaicenie wnętrza książki o świetne grafiki są genialne. Na wiele ich książek zwróciłam uwagę dzięki niesamowitym okładkom, a następnie przyszła kolej na treść. Ale od czegoś trzeba zacząć, a jak widać FS umie przyciągnąć wzrok czytelnika ;)

  21. Zireael 17 marca, 2013 o 11:18 Reply

    Kiedy czytałam pierwszy tom nie moglam pojąć tego jak można coś takiego wymyślić, chodzi mi dokładniej o te góry odzielające nasze światy. Nie mogę sobie tego wyobrazić :P

  22. Immora 24 marca, 2013 o 13:00 Reply

    Na razie mam za sobą tylko oryginalną trylogię. Jak ją sobie przypomnę to mogę brać się za „Pomnik…” :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: