Archiwum dnia: 8 marca, 2013

#299. „Po szóste nie odpuszczaj” – Janet Evanovich

„Po szóste: nie odpuszczaj”


Tytuł: „Stephanie Plum: Po szóste: nie odpuszczaj”
Seria/tom: Stephanie Plum / 6
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 360
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7574-857-4
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 7 marca 2013

Janet Evanovich to ceniona amerykańska pisarka powieści kryminalno-sensacyjnych. Jej najbardziej znanym i udanym dziełem jest cykl powieści o Stephanie Plum, nimfomance pracującej jako łowczyni nagród. Do tej pory, nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów ukazało się 6 z kilkunastu książek z tej serii („Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy”, „Stephanie Plum – Po drugie dla kasy”, „Stephanie Plum – Po trzecie dla zasady”, „Stephanie Plum – Zaliczyć czwórkę”, „Stephanie Plum – Przybić piątkę”, „Stephanie Plum – Po szóste nie odpuszczaj”). Tym samym pragnę już na wstępie zauważyć, że jest to moja pierwsza przygoda z tą pisarką i obiecuję, że nie ostatnia!

Co tym razem spotka Stephanie Plum? W jakie tarapaty się wpakuje? Z jakimi NSami (ludźmi, którzy się „Nie Stawili”) będzie musiała walczyć?
Główny wątek opiewa morderstwo syna największego przemytnika broni – Alexandra Ramosa. Co gorsze w to morderstwo (z podpaleniem) jest zamieszany Komandos, Amerykanin kubańskiego pochodzenia, współpracownik Plum, prawdziwy profesjonalista. Najgorsze jest to, że Stephanie ma za zadanie potraktować go jako NSa i sprowadzić przed oblicze prawa, a ten wtedy zjawia się u niej w domu w samym środku nocy, utrzymując, że jest niewinny i prosząc o pomoc w prywatnym śledztwie… Jednak jej problemy na tym się nie kończą, dwóch podejrzanych, jednak zabawnych typów zaczyna ją śledzić z rozkazu kolejnego typa spod ciemnej gwiazdy – Arturo Stolle’a.
Co więcej, Babcia Mazurowa – babcia Stephanie – postanawia się do niej wprowadzić i troszkę namieszać w jej życiu prywatnym (na czym najbardziej ucierpi policjant Joe Morelli). Kolega Simon podrzuca jej do popilnowania psa, o którego zwrot nie ma zamiaru się upomnieć. Morelli będzie uporczywie namawiał ją do spędzenia upojnej nocy w jego mieszkaniu, a Komandos będzie zjawiał się u Stephanie prawie co noc, wyrywając ją ze snu i żegnając pocałunkiem. Biedna Steph już sama nie będzie wiedziała, co robić i kogo wybrać – Morelliego czy Komandosa?

„Lepiej wyglądać jak puszczalska z pryszczem niż jak ćwok z pryszczem.”

Stephanie ciężko jest nazwać profesjonalistką, jest w miarę skuteczna w tym, co robi ponieważ często polega na swojej niezawodnej kobiecej intuicji i wrodzonym instynkcie, jednakże sporo zawdzięcza także mężczyznom, którzy nie raz w ostatniej chwili ratowali ją z poważnych tarapatów, czy też Luli, która zawsze ma gotową broń palną na jej zawołanie. Ale tak, jak mówi tytuł „nie odpuszczaj”, tak właśnie robi Steph – nie odpuszcza! Jak sama o sobie mówi – jest nimfomanką, jednakże w tym tomie występuje jedna erotyczna scena na początku i druga no końcu (zresztą są to tylko insynuacje tych scen, ponieważ – przeciwnie do tego, jak teraz jest modnie – brak tu jakichkolwiek opisów erotycznych scen łóżkowych). Ale mimo wszystko, w tej książce będzie się działo! Każda strona stanowi niespodziankę czy to w postaci nieudolnie prowadzonego śledztwa i wkradania się na posesję Ramosa, Babci Mazurowej kupującej kradzione auto, czy też podkładania palących się psich odchodów, napaści szalonego NSa, porwania Steph… ale to nie wszystko! W książce czeka Was o wiele więcej :)

Oczywiście najlepiej jest sięgnąć po jakąś serię od początku do końca, jednak ja zaczęłam prawie od połowy i wcale nie czułam się zagubiona. Autorka zwięźle przedstawiła główną bohaterkę, jej życie oraz pozostałe postaci. Z pewnością sięgnę po poprzednie części „Stephanie Plum” ponieważ jestem oczarowana zarówno stylem pisarki, jej pomysłowością, zaskakującą fabułą oraz niespotykanym, niewymuszonym humorem, który nie raz i nie dwa sprawiał, że śmiałam się do łez.

Książkę oraz książki Janet Evanovich polecam przede wszystkim czytelniczkom, które szukają odprężającej, ciekawej lektury, która wciągnie bezpowrotnie na parę wieczorów. Wcale się nie dziwię, że jest to bestseller New York Timesa, zasłużenie! Serdecznie polecam i daję moją gwarancję dobrej zabawy!