#311. „Miłość kąsa” – Lynsay Sands


„Miłość kąsa”


Tytuł: „Miłość kąsa”
Autor: Lynsay Sands
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 336
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-176-0
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 11 kwietnia 2013

„Miłość kąsa” to druga część wampirycznej Sagi Rodu Argeneau, która wielokrotnie gościła na liście bestsellerów „New York Timesa” i po pierwszym tomie zdobyła moje serce. Recenzję pierwszego tomu – „Ukąszenie” możecie przeczytać TU.

Tak jak w przypadku tomu pierwszego, akcja powieści rozgrywa się w Kanadzie w dużym mieście – Toronto. Tym razem głównymi bohaterami są inni członkowie rodu Argeneau – Etienne Argeneau i jego nowo przemieniona wampirzyca Rachel Garrett. Ale ci, którzy zdążyli pokochać Lissiannę i Grega z tomu pierwszego niech się nie martwią – i oni się tu pojawią :)

Rachel pracuje jako koroner w kostnicy i to właśnie tam podczas jednej z cięższych nocek z powodu złego stanu zdrowia, poznaje nieziemsko przystojnego, lecz martwego Etienne’a. Jednak ich spotkanie do bardzo udanych nie należy albowiem nieboszczyk nagle zaczyna z nią rozmawiać, co biedna Rachel traktuje jako halucynacje z powodu gorączki. Po chorobowym wraca do pracy i od razu musi stawić czoło trudnemu przypadkowi – mężczyźnie popalonemu przez falę uderzeniową po wybuchu auta. Mężczyźnie, który z każdą chwilą zaczyna wyglądać coraz bardziej ludzko i podobnie do kogoś… Nagle ciszę nocy w pracy przerywa nieznajomy z siekierą, który chce zabić nieboszczyka i nazywa go wampirem. Niewiele myśląc Rachel staje pomiędzy „trupem” a mężczyzną i… od tej pory całe jej życie się zmienia.

„Mężczyzna odzyskał nadzieję. Może jednak nie jest skazany na wieczność bez towarzyszki życia? Może wszystko dobrze się ułoży? Jednak by zyskać pewność, potrzebują czasu. I trzeba jakoś nakłonić dziewczynę, by została u niego dłużej.”

Etienne nie mogąc znieść myśli, że Rachel może przez niego zginąć postanawia przemienić ją w wampira. Jest to o tyle trudna decyzja, że przemieniona przez niego kobieta powinna być partnerką do końca życia. Czy Etienne i Rachel odnajdą wspólny język? Czy wyrzuty sumienia Etienne ustąpią przed miłością? I czy będzie to miłość z wzajemnością? Czy Rachel będzie umiała przyzwyczaić się do nowego życia? („Nasze orgazmy są nieziemskie.”) Niestety Rachel zostanie przyparta do muru przez głowę rodu – Luciana, który mówi: albo jesteś z nami albo przeciwko nam…

Kreacja bohaterów jest szczegółowa i wnikliwa, jednak jedynym minusem w tym przypadku jest niekonsekwencja w kreacji matki Etienne’a, która najpierw jest surową kobietą z żelaznymi zasadami, a potem szaloną i zabawną wampirzycą. Wampiry wykreowane przez Sands są ludźmi pochodzącymi z Atlantydy, udoskonalonymi przez regenerujące cały organizm nanoroboty, nie polują już na ludzi – żywią się krwią syntetyczną z banków krwi. Światło dzienne ich nie zabija (chyba, że są „niedokrwieni”), potrafią sobie czytać w myślach – nie licząc par, które są sobie przeznaczone. W tym tomie znajdzie się także dużo scen erotycznych, wieć miłośnicy tego aspektu w literaturze będą zadowoleni.

Jeśli jesteście ciekawi jak potoczy się dalej życie członków rodu Argeneau to mam dobrą wiadomość :) Już niedługo na moim blogu ukaże się recenzja 3 tomu – „Wampir pozna panią”, której głównym bohaterem będzie Lucern. Serię Lynsay Sands mogę serdecznie polecić wszystkim osobom szukającym przyjemnej, zabawnej, wciągającej lektury oraz miłośnikom wampirów, bo to one są głównymi bohaterami. Nie zawiedziecie się, bo jest to jedna z najlepszych wampirzych serii.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Reklamy

Otagowane:, ,

26 thoughts on “#311. „Miłość kąsa” – Lynsay Sands

  1. Antyśka 11 Kwiecień, 2013 o 18:43 Reply

    O, bardzo ciekawa książka. Szkoda, że nie czytałam jeszcze pierwszego tomu. Ale nadrobię, bo bardzo do tego zachęcasz ;)

  2. missfeather 11 Kwiecień, 2013 o 19:01 Reply

    No to mam 2 pierwsze tomy do nadrobienia jak tak, bo wszystko wskazuje na to, że mogą być niezłą rozrywką :)

  3. kamyk 11 Kwiecień, 2013 o 19:27 Reply

    Osobiście niestety zawiodłam się na tym tomie – „Ukąszenie” było znacznie lepsze, a tu już się trochę rutyna wkradła i poziom spadł. Nie było tragicznie, ale mogło być dużo lepiej ;)

    • miqaisonfire 11 Kwiecień, 2013 o 20:51 Reply

      @Antyśka: koniecznie przeczytaj pierwszy, bo jest lepszy :) Aczkolwiek ten też, jak widać, bardzo mi się podobał.
      @Missfeather: są :) A ja już czytam trzeci, także niedługo porównamy nasze recenzje :)
      @Kamyk: faktycznie pierwszy tom był lepszy, aczkolwiek mnie ten też się podobał.

  4. zajeckicajec 11 Kwiecień, 2013 o 19:28 Reply

    chyba teraz nie mam siły na kolejne wampiry, ale może, może kiedyś ;)

  5. magda 11 Kwiecień, 2013 o 20:32 Reply

    chociaż jakoś szczególnie nie ciągnie mnie do książek o wampirach, to chyba skuszę się na pierwszy tom i zobaczę, jakie zrobi na mnie wrażenie :)

  6. Bujaczek 11 Kwiecień, 2013 o 22:15 Reply

    Czytałam część pierwszą i trzecią, brakuje mi tylko tej ;) (napisałam do Ciebie na LC w tej sprawie ;))
    Seria może, nie jest jakaś wybitna, ale rewelacyjnie się ją czyta ;)

  7. Dosiak 12 Kwiecień, 2013 o 04:44 Reply

    Wampiry raczej mnie nie ciekawią, więc tym razem odpuszczę :)

    • miqaisonfire 12 Kwiecień, 2013 o 05:05 Reply

      @Zajeckicajec: okay! :)
      @Magda: skuś się na pierwszy tom i gwarantuję, że zakochasz się w serii :D
      @Bujaczek: masz rację, czyta się naprawdę przyjemnie :) To są idealne lektury na odprężenie.
      @Dosiak: rozumiem ;)

  8. cyrysia 12 Kwiecień, 2013 o 05:12 Reply

    Ja rozpoczęłam przygodę z tą serią od 3 tomu, który szalenie mi się spodobał, dlatego marzę o tym, żeby przeczytać pierwsze dwa tomy. Jestem ciekawa, czy utrzymuje się w nich też taki czarny humor, który towarzyszył w „Wampir pozna panią”.

  9. Isadora 12 Kwiecień, 2013 o 05:36 Reply

    O matko, jaka zakręcona książka! Zwykle unikam jak ognia współczesnych powieści o wampirach, ale twoja recenzje tak bardzo kusi!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  10. Marta 12 Kwiecień, 2013 o 06:06 Reply

    Co prawda wampirki trochę mi się przejadły, ale ta seria przyciąga mnie jak magnes, szczególnie, że tak zachwalasz :) pozdrawiam :)

  11. barwinka 12 Kwiecień, 2013 o 06:27 Reply

    Świetna okładka, kojarzy mi się z niemymi filmami :) Wampiry? Czemu nie, o ile tylko dobrze napisana to z chęcią sięgnę po tą książkę. Choć oczywiście warto zacząć od pierwszego tomu :)

    • miqaisonfire 12 Kwiecień, 2013 o 19:18 Reply

      @Cyrysia: o tak :) Humor tu jest gwarantowany. Nie mogę się doczekać aż kolejne tomy z tej serii zostaną wydane :)
      @Isadora: cieszę się, że moja recenzja brzmi dla Ciebie kusząco, z drugiej strony taka właśnie jest ta książka – kusząca!
      @Marta: w seriach o wampirach ważne jest, by w jakiś sposób książka przyciągnęła czytelnika – tu przyciąga przede wszystkim humor i wciągająca akcja. Powinnaś się przekonać.
      @Barwinka: mnie też :) Dokładnie bardzo mi się podobają, co kolejna, to lepsza. Nie musisz zaczynać od pierwszego tomu, bo każdy to historia innego członka rodziny, ale wiadomo – od pierwszego najlepiej :)

  12. Natula 12 Kwiecień, 2013 o 09:35 Reply

    Nie stronię od wampirów, ale obecnie przeszła mi faza na tego typu fabuły, mimo to kiedyś chętnie poczytałabym o tych „uroczych” krwiopjcach :-)

  13. tom571 12 Kwiecień, 2013 o 14:22 Reply

    Niestety mnie nie przekonuje klimat współczesnych książek o wampirach, szczególnie tych romantycznych. Odnoszę wrażenie, że wszystko jest trochę za bardzo cukierkowe. Nie twierdzę oczywiście, że jest to kiepska proza, ale niestety nie dla mnie. Zastanawiam się tylko czy istnieje jakaś granica, po której przekroczeniu spadnie popyt na podobne dzieła.
    Pozdrawiam.

  14. kasia23112511 12 Kwiecień, 2013 o 17:02 Reply

    Ja mam nieco podobne odczucia jak tom571 – chyba za dużo wokoło tych wampirowych historii, choć kto wie może kiedyś sięgnę, nie wykluczam.

  15. Simon 12 Kwiecień, 2013 o 18:11 Reply

    Ostatnio mam alergię na wampiryczną tematykę i staram się, niestety, unikać tego rodzaju książek lub filmów jak krwiopijcy wody święconej:) Także raczej się nie skuszę

    • miqaisonfire 12 Kwiecień, 2013 o 19:24 Reply

      @Natula: ja wielką ich fanką nie jestem, aczkolwiek bardzo polubiłam tę serię, więc nie mogłabym zrezygnować z możliwości przeczytania kolejnych tomów :)
      @Tom571: ja nie twierdzę, że to wybitna literatura, ale przecież i odprężającej i lekkiej każdemu czasem trzeba :) I ta książka właśnie taka jest, idealnie wyważona, bo znajdzie się tu wszystko. Mnie się podobała. Rozumiem, że wolisz inne dlatego nie będę Cię zachęcała :)
      @Kasia23112511: no cóż, tak samo jak za dużo teraz erotyków :) Ale cóż się dziwić, kiedy autor akurat ma taki a nie inny pomysł? Moim zdaniem powinnaś spróbować :)
      @Simon: rozumiem, pozdrawiam!

  16. finkaa 12 Kwiecień, 2013 o 19:59 Reply

    Jejku, chciałabym dorwać tę serię. Teraz znacznie więcej czytam, więc nie przerażałoby mnie już to, że wikłam się w coś co zajmie mi pół roku. A co do wampirów, to w sumie jeśli książka jest fajnie skonktruowana, nie widzę przeszkód. :)

  17. Ambrose 12 Kwiecień, 2013 o 21:33 Reply

    Matko i córko, ileż można klepać książek o wampirach. Pewnie biedny Abraham Stroker przewraca się w grobie.

  18. Giffin 13 Kwiecień, 2013 o 06:06 Reply

    Kostnica to chyba ostatnie miejsce, w jakim mogłabym pracować – zwłaszcza po przeczytaniu takiej książki :D No ale kto powiedział, że nie można w niej znaleźć miłości swojego życia (albo śmierci)? Szkoda tylko tej niekonsekwencji w budowaniu charakterów, ale może uda się jakoś to przełknąć ;)

  19. Ewa 13 Kwiecień, 2013 o 07:42 Reply

    Od wampirów stronię, choć okładka ładna. :P

    • miqaisonfire 13 Kwiecień, 2013 o 16:34 Reply

      @Finkaa: wcale się nie dziwię, że chcesz dorwać tę serię :) Jest naprawdę zabawna i gwarantuje świetną rozrywkę.
      @Ambrose: haha :) No cóż, to jest wciąż tematyka na topie.
      @Giffin: faktycznie sama z chęcią bym pracowała w kostnicy wiedząc, że w moim życiu pojawi się wampir :) Polecam, jeśli masz ochotę na relaks z książką.
      @Ewa: tak, okładki tej serii są naprawdę piękne. To właśnie dlatego zapragnęłam przeczytać pierwszy tom.

  20. AnnRK 13 Kwiecień, 2013 o 12:02 Reply

    Obiecałam sobie, że jak zatęsknię za wampirami, to sięgnę raczej po Rice. Póki co nie tęsknię. ;)

  21. takitutaki 15 Kwiecień, 2013 o 09:42 Reply

    średnio lubię motywy wampiryczne w literaturze, może z czasem się przekonam (jak do zombie), a wtedy przypomnę sobie o Twojej recenzji :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: