#319. „Reckless. Kamienne ciało” – Cornelia Funke


„Reckless. Kamienne ciało”


Tytuł: „Reckless. Kamienne ciało”
Autor: Cornelia Funke
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 350
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-237-3566-3
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 1 maja 2013

Słowo „reckless” z angielskiego znaczy lekkomyślny, jednak z pewnością nie można lekkomyślnym nazwać bohatera powieści Cornelii Funke – Jakuba Recklessa. Cornelia Funke nazywana jest „niemiecką Rowling” i po przeczytaniu tej książki wcale się nie dziwię dlaczego. Jest znaną pisarką książek dla dzieci i młodzieży, a pierwsza część jej „Atramentowej trylogii” została nawet zekranizowana. „Reckless” to dwutomowa historia opowiadająca przygody Jakuba Recklessa, poszukiwacza skarbów w magicznym świecie po drugiej stronie lustra.

Gdy ojciec Jakuba i Willa, Jan, zniknął, matka zaczęła faszerować się tabletkami nasennymi i pogrążać w rozpaczy. Jakub musiał się zająć młodszym bratem. W wieku 12 lat odkrył tajemnicę lustra w gabinecie ojca. Jest ono portalem do innego, magicznego, ale i mrocznego świata. Od tej pory życie chłopca diametralnie się zmienia, podąża w ślady ojca i coraz więcej czasu spędza w świecie za lustrem poszukując skarbów wraz ze swoją przyjaciółką Lisicą. Niestety, 12 lat później, przez nieuwagę Jakuba, jego młodszy brat Will przedostaje się na drugą stronę lustra. Przez złe zaklęcie rzucone przez Czarną Nimfę, jego ciało zaczyna zamieniać się w kamień, a on sam staje się człowiekiem z kamienia – Goylem. Will targany wyrzutami sumienia postanawia pomóc bratu i odwrócić zaklęcie, jednak nie będzie to łatwe zadanie. Czarna Nimfa poinformowała już króla Goylów, Kamiena, że gdzieś w Czarnym Lesie znajduje się człowiek zamieniający się w nefryt, który to może zapewnić wieczną władzę królowi z kamienia. Niestety, do magicznego świata przedostaje się ukochana Willa – Klara, która za wszelką cenę chce zostać i pomóc Jakubowi. Nie wiedzą jeszcze jak wielkie niebezpieczeństwo nad nimi czyha… Czy Jakubowi, Klarze i Lisicy uda się odwrócić zaklęcie i zapobiec przemianie Willa w kamiennego Goyla?

Akcja powieści rozgrywa się i w rzeczywistym świecie (jednak w bardzo niewielkim stopniu) i w świecie magicznym – w Austrazji, gdzie trwa wojna między ludźmi pod przywództwem Cesarzowej, a ludźmi z kamienia – Goylami pod przywództwem Kamiena i jego ukochanej Czarnej Nimfy oraz przyjaciela Hentcau. Jakub i Will mimo że są braćmi są kompletnie inni – Jakub jest typem samotnika, który troszczy się tylko o brata i Lisicę, jest odważny i nie boi się niczego; Will natomiast jest spokojniejszy, bardziej uczuciowy.

Książka Cornelii Funke jest wyjątkową, baśniową powieścią dla młodzieży i dorosłych. Została ślicznie wydana, strony ozdobione są pięknie wykonanymi czarno-białymi rysunkami. Autorka w umiejętny sposób stopniowo prezentuje bohaterów, świat po drugiej stronie lustra wraz z jego niezwykłościami i z rozmachem rozwija fabułę. Oprócz ludzi, goylów, przemieniającej się w Lisicę kobiety i Nimf, w książce pojawią się także karły, skrzaty czy jednorożce. Bardzo pomysłowym zabiegiem było wplecenie do fabuły postaci ze znanych wszystkim baśni np. Baby-Jagi i jej chatki z piernika z „Jasia i Małgosi”, brata zamienionego w łabędzia z „Dzikich łabędzi”, krawca przypominającego Edwarda-Nożycorękiego, pojawi się też alternatywna historia o Śnieżce i nawiązanie do Śpiącej Królewny, samo nakrywający się stoliczek, gadające lustro czy szklany pantofelek, ale nie tylko!

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona fabułą tej książki. W dobie książek pisanych na tak zwane „jedno kopyto” jest to powieść wyróżniająca się na tle wszystkich powstających w ostatnim czasie młodzieżówek. Jest to także powieść nad którą pisarka musiała spędzić naprawdę dużo czasu, żeby wszystko było tak idealnie zgrane i ciekawe, a także by sprawne oko wnikliwego czytelnika mogło doszukać się w tej powieści drugiego dna. „Reckless. Kamienne ciało” to idealna książka dla młodzieży jak i dorosłych, która zabierze swoich czytelników w świat baśni i magii. Serdecznie polecam :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Egmont

Otagowane:, ,

30 komentarzy do “#319. „Reckless. Kamienne ciało” – Cornelia Funke

  1. Isadora 1 Maj, 2013 o 10:39 Reply

    Na mnie również książka wywarła wielkie wrażenie i już nie mogę doczekać się kontynuacji. Strasznie jestem ciekawa dalszych losów bohatera!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

  2. Skrzat 1 Maj, 2013 o 11:22 Reply

    Chcę przeczytać, ponieważ Funke lubię za Atramentową Trylogię, piękne wydania goszczą na mojej półce od wielu lat:)

  3. Bujaczek 1 Maj, 2013 o 11:28 Reply

    Za tę pozycję zabieram się już jutro jeśli uda mi się dziś skończyć to co czytam ;) Jestem jej bardzo ciekawa ;)

    • miqaisonfire 1 Maj, 2013 o 12:44 Reply

      @Isadora: ja już drugi tom mam w domu, więc na pewno niedługo ukaże się moja recenzja :)
      @Sarzat: ja niestety „Atramentowej Trylogii” nie czytałam, ale po „Reckless” mam wielką ochotę. Oczywiście polecam serdecznie!
      @Bujaczek: o, super :) Czekam na Twoją recenzję.

  4. Aleksnadra 1 Maj, 2013 o 11:57 Reply

    I mnie książka bardzo się podobała :)

  5. AnnieK 1 Maj, 2013 o 12:17 Reply

    Czytałam już jakiś czas temu tę książkę i ją polubiłam, za niedługo mam zamiar sięgnąć po część drugą.

  6. Edyta 1 Maj, 2013 o 12:24 Reply

    A ja wczoraj zaczęłam czytać część drugą i powiem Ci, że sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Cornelia Funke ma naprawdę ciekawe pomysły i bogatą wyobraźnię.

  7. wswiecieslow 1 Maj, 2013 o 15:20 Reply

    Tym razem nie dla mnie. Czytałam w życiu jedną powieść o portalu, i był to „Dallas ’63” Kinga, ale tam baśni nie było :) raczej unikam tych tematów – to rozumiem jest paranormal fantasy? Cóż, nie przepadam za tym gatunkiem, po prostu… ale pozytywne jest to, że w tej powieści jest jakiś powiew świeżości, na pewno miłośnicy gatunku będą zachwyceni.

    • miqaisonfire 1 Maj, 2013 o 16:58 Reply

      @Aleksandra: to mnie cieszy :)
      @AnnieK: ja także mam w planach sięgnięcie po drugi tom :) Mam nadzieję, że będzie równie dobry. Jednak żałuję, że jest pozbawionych tych wspaniałych ilustracji :(
      @Edyta: zachęciłaś mnie! :)
      @Wswiecieslow: tak, wiem „Dallas ’63” to taka obyczajówka, ale i z innymi elementami. Tak, tę książkę można uznać spokojnie za paranormal, ale skoro nie przepadasz za tym gatunkiem, to nie zachęcam. Mnie się bardzo podobała :)

  8. cyrysia 1 Maj, 2013 o 16:37 Reply

    Fajnie, ze fabuła tej książki jest taka inna od typowych,powielanych schematów. Jej historia mnie zaciekawiła i klimatyczna okładka także robi swoje, dlatego chce przeczytać tę książkę. Już zapisałam sobie jej tytuł i będę miała na uwadze podczas najbliższej wycieczki do księgarnii.

  9. giffins 1 Maj, 2013 o 17:25 Reply

    Coś mi tu nie pasowało – taka okładka + autorka nazywana drugą Rowling? Przyznam, że spodziewałam się bardziej jakiegoś horroru czy coś :D Rzeczywiście ciężko jest się natknąć na nieschematyczną młodzieżówkę, tym bardziej pani Funke należy się uznanie i zainteresowanie ;))

  10. Simon 1 Maj, 2013 o 18:32 Reply

    Szczerze mówiąc „niemiecka Rowling” jakoś mnie nie zachęca, bo i oryginalnej nie czytałem. (wiem, wstyd). Ale jakoś tak młodzieżowa literatura mnie ostatnio mało interesuje, za dużo szumu w okół tego wszystkiego, może kiedyś się tym bardziej zajmę, ale nie teraz :)

  11. Samash 1 Maj, 2013 o 19:07 Reply

    Wyczuwam świetną książkę !
    Kurcze, Miqa, jak zwykle polecasz świetne książki, jak ja nie mam czasu albo weny na czytanie :P Nie mniej jednak książka zapowiada się ciekawie i koniecznie muszę się za nią rozejrzeć. Może od razu za drugim tomem :D

    • miqaisonfire 1 Maj, 2013 o 19:17 Reply

      @Cyrysia: cieszy mnie to bardzo. Na pewno się nie zawiedziesz, ponieważ jest to jedyna w swoim rodzaju książka. Naprawdę fajnie skonstruowana.
      @Giffins: wiesz, w tej książce jest trochę mroczności… aczkolwiek jeszcze nie takiej, by podchodziła pod horror. Krew się leje, to prawda :D Ale też nie hektolitrami. Polecam, bo warto poznać twórczość tej pisarki.
      @Simon: rozumiem :) W końcu młodzieżowa literatura w pierwszej kolejności skierowana jest dla młodzieży, prawda? :)
      @Samash: w rzeczy samej – jest świetna! :) Cieszę się, że ponownie mogłam sprostać zadaniu i zachęcić Cię książką. Niedługo u mnie recenzja drugiego tomu, więc przekonasz się czy warto :)

  12. Beatrix 1 Maj, 2013 o 19:28 Reply

    Wierzę, że książka jest dobra. „Atramentowe serce” było świetne, a „Król złodziei” to jedna z najlepszych książek dla dzieci i młodzieży, jaką czytałam. Na pewno sięgnę i po tę powieść.

  13. Ambrose 2 Maj, 2013 o 04:29 Reply

    Ja również wierzę, że opisywana pozycja jest dobra, ale na wierze poprzestanę. Jakoś nie mam ochoty, żeby czytać tę pozycję :)

  14. takitutaki 2 Maj, 2013 o 05:55 Reply

    może sięgnę.. klimaty ostatnio nawet podobne do tego czytałem.. a jeśli jak piszesz wydanie jest bardzo dobre, to tym bardziej zachęca..

  15. kasandra_85 2 Maj, 2013 o 07:52 Reply

    Kolejna pozytywna recenzja. Chyba będę musiała rozpocząć polowanie na tę książkę:))

    • miqaisonfire 2 Maj, 2013 o 11:39 Reply

      @Beatrix: no właśnie „Atramentową trylogię” muszę przeczytać, „Króla złodziei” też, bo słyszałam, że równie dobry :) Widać autorka ma naprawdę wielki talent i ogromną wyobraźnię.
      @Ambrose: rozumiem :) W końcu to młodzieżówka, więc nie każdemu dorosłemu przypadnie do gustu.
      @Takitutaki: zachęca :) Niedługo zrecenzuję drugi tom, więc będziesz miał okazję się upewnić, czy warto sięgnąć :)
      @Ksandra_85: koniecznie! Na pewno Ci się spodoba.

  16. S. 2 Maj, 2013 o 13:16 Reply

    Widzę, że reinterpretacje, nawet delikatne, klasycznych baśni stało się dziś modne. Nie przepadam za książkami dla młodzieży i nawet dla tak świeżej i niezwykłej powieści nie zrobię wyjątku i nie sięgnę po nią.

  17. Sol 2 Maj, 2013 o 15:24 Reply

    Szczęśliwi w małżeństwie jesteśmy, to fakt… ;)
    Pozdrawiamy :*

    PS. temat książki super. Na pewno by mi się spodobała, bo z miejsca kojarzy mi się z „Alicją w Krainie Czarów”. :)

  18. AnnRK 2 Maj, 2013 o 16:13 Reply

    Czaję się na „Atramentową trylogię”, a jeśli mi się spodoba, to może sięgnę i po ten tytuł. :)

  19. kasia23112511 2 Maj, 2013 o 18:58 Reply

    Niby nie jestem fanką tego gatunku, ale z drugiej strony ta baśniowość jakoś mnie przyciąga. Ja to oko z okładki wpadnie mi gdzieś w oko to być może się skuszę :)

    • miqaisonfire 3 Maj, 2013 o 08:06 Reply

      @S.: hmm… nie wiem czy modne, nie spotkałam się w sumie jeszcze z literaturą młodzieżową w takim wydaniu, dlatego dla mnie jest wyjątkowa :) Ale jeśli uważasz, że to nie Twoje klimaty, to nie będę Cię dalej przekonywała.
      @Sol: „Alicja w Krainie Czarów” wbrew pozorom to w sumie nie książka dla dzieci, a bardziej dla dorosłych, trzeba tylko wziąć oryginalne wydanie i czytać między wierszami… Ale, masz rację, jeśli chodzi o tę bajkową Alicję to klimatycznie jest podobnie, chociaż tu nawet mroczniej, bo i krew się leje.
      @AnnRK: polecam serdecznie :)
      @kasia23112511: oby Ci to oko wpadło w oko hehe :) Polecam!

  20. Simon 3 Maj, 2013 o 09:44 Reply

    @Miqa: Prawda, prawda, ale to trochę tak, jakbym już wykluczał się z tego grona, a ja ciągle młody jestem i jeszcze bym się do młodzieży zaliczył :D

    Z tym, że tego rodzaju literatura już mi na razie nie podchodzi:)

  21. Varia 3 Maj, 2013 o 11:20 Reply

    niedawno skończyłam drugi tom i śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z lepszych serii jakie czytałam.

  22. alison2 3 Maj, 2013 o 12:01 Reply

    Wiesz, mnie ksiazka w ogole nie interesowala ale jak tak czytam Twoja recenzje to zaczyna kusic :-) Jesli wiec nadarzy sie okazja to chetnie :-)

    Tak sie ciesze ze mozesz juz cieszyc sie swoim wlasnym kundelkiem :-) Jestem pewna ze pokochasz go tak bardzo jak ja mojego :-) Juz lapie sie na tym ze ogladam papierowa ksiazke i mysle sobie- musze zdobyc ebooka ;-)

  23. Elen 3 Maj, 2013 o 13:51 Reply

    Czytałam Atramentową Trylogię i pewnie z tego względu liczyłam na coś wspaniałego, a niestety się rozczarowałam. Styl autorki nie był tak rozwinięty i dopracowany jak w jej poprzedniej trylogii, bardzo przeszkadzała mi też wielka czcionka. Miałam wrażenie, że akcja pędzi za szybko, brak miejsca na refleksję czy opisanie tego świata przez autorkę. Z drugiej strony właśnie czytam kontynuację, już połowa za mną i podoba mi się dużo bardziej, wciąga :)

    • miqaisonfire 3 Maj, 2013 o 16:44 Reply

      @Simon: a widzisz :D Bo ja dopiero teraz zobaczyłam, że jesteś w moim wieku :) To faktycznie jeszcze na młodzieżówkę mógłbyś się załapać hehe ;) Ale wiadomo, nie każdy lubi to samo.
      @Varia: drugi tom jeszcze przede mną :)
      @Alison2: cieszy mnie bardzo, że moja recenzja mogła Cię zaciekawić :) Ja bym ciągle zgrywała na niego nowe książki, ale muszę go spróbować po raz pierwszy wyładować w końcu :P
      @Elen: a widzisz :) Ja nie czytałam „Atramentowej trylogii” więc nie mam do czego porównać. Tak mnie wszyscy zachęcali do tej serii, że już ją sobie wrzuciłam na Kindle’a :)

  24. barwinka 5 Maj, 2013 o 16:11 Reply

    Słyszałam o tej książce sporo dobrego i mam na nią ochotę od pewnego czasu ale jak zawsze brakuje mi czasu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: