#355. „Koszmary i fantazje. Listy i eseje” – H. P. Lovecraft


„Koszmary i fantazje. Listy i eseje”


Tytuł: „Koszmary i fantazje. Listy i eseje”
Autor: H. P. Lovecraft
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 384
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-63248-86-4
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 5 lipca 2013

Howard Phillips Lovecraft (20.08.1890 – 15.03.1937) jeden z wybitniejszych, bardzo płodnych pisarzy amerykańskich, autor książek fantasy i opowieści grozy, prekursor fantastyki naukowej, uznany za ojca tzw. „weird fiction”. Stworzył mitologię Cthulhu (panteon niewyobrażalnych bóstw z innych światów), która inspirowała jego późniejszych kontynuatorów. Obecnie Cthulhu jest postacią występującą nie tylko w książkach, ale i w komiksach, grach komputerowych i fabularnych (w tym planszowe i karciane) oraz muzyce.

Wydawnictwo SQN opublikowało zbiór listów i esejów, które „niesłusznie pomija się w planach wydawniczych.” Przyznam szczerze, że nie jestem wielką znawczynią twórczości Lovecrafta, jednak jego nazwisko jest mi znane. Po książkę sięgnęłam nie tylko z powodu bardzo ładnego wydania (gruba oprawa, a w środku ilustracje) i intrygujących zapowiedzi, ale także z powodu ciekawości jaką wywołała we mnie myśl, że będę mogła czytać coś tak intymnego jak jego listy i eseje, nigdy wcześniej nie publikowane.

Lovecraft reprezentował nowoangielską arystokrację, był człowiekiem o wielkim i dynamicznym umyśle, chociaż niektóre z jego poglądów były wręcz rasistowskie (np. uważał, że kultura anglosaska jest wyższa nad innymi kulturami), czasami też pokazywał drugie oblicze – hipokryty i egoisty, gdy czuł się niedoceniany i lekceważony. Miał bardzo bujną wyobraźnię, co wyraźnie odzwierciedla się w jego dziełach. Duży wpływ na jego postrzeganie świata miały wydarzenia historyczne i polityczne, które rozgrywały się na jego oczach począwszy od odkryć kosmologicznych, zmiany w postrzeganiu ważności roli religii, Wielki Kryzys USA po narodziny bolszewizmu i faszyzmu.

Dołączenie do Zjednoczonego Towarzystwa Prasy Amatorskiej, intelektualne potyczki z kuzynem Phillipsem Gamwellem, a także wzrost wartości jego twórczości wśród innych pisarzy wpłynęły na rozkwit korespondencji Lovecrafta. Prowadził on korespondencję z grupą przyjaciół oraz początkującymi pisarzami, dyskutowali o sprawach bieżących, ale także myśleli nad nowymi utworami, które mogłyby wzbogacić mitologię Cthulhu.

„Koszmary i fantazje. List i eseje” są wyjątkowym zbiorem listów i esejów pisanych na przestrzeni wielu lat do wielu osób. Poruszają różną tematykę, jednak skupiają się głównie na pisaniu jako tworzeniu. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, nie będę też streszczała listów, esejów, notatek czy felietonów, które w tym zbiorze się znalazły. Zapraszam po prostu do lektury. Od siebie dodam tylko, że bardziej podobały mi się eseje z tego względu, że były jaśniejsze, zrozumialsze, przemyślane i skrupulatnie pisane. Z drugiej strony listy były o tyle ciekawsze, że są intymne same w sobie. Prywatne i jedyne w swoim rodzaju, czasami chaotyczne, jednak ukazujące prawdziwe oblicze pisarza.

Ponieważ nie jest to moja pierwsza książka tego wydawnictwa, mogę śmiało powiedzieć, że zatrudniają oni samych świetnych tłumaczy. Mateusz Kopacz, tłumacz tego zbioru, oprócz ciekawego wstępu przygotował także zestawienie nazwisk przyjaciół Lovecrafta, które ułatwi zrozumienie lektury korespondencji pisarza. Co więcej Kopacz stanął przed arcytrudnym zadaniem jakim był przekład specyficznych struktur języka angielskiego oraz długich i wielokrotnie złożonych zdań. Z zadania tego tłumacz wywiązał się bardzo dobrze, dlatego czytelnik otrzymuje precyzyjnie oddany oryginalny charakter pisma Lovecrafta.

„Koszmary i fantazje. Listy i eseje” to świetny zbiór, bardzo przemyślany w samej strukturze, ponieważ utwory ułożone są tematycznie nie chronologicznie. Oddani czytelnicy Lovecrafta wreszcie dostali coś wyjątkowego. Uważam, że jest to istna perełka, coś wymarzonego dla miłośników twórczości Lovecrafta chcących go bliżej poznać. Polecam serdecznie!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Sine Qua Non

Reklamy

Otagowane:, , ,

32 thoughts on “#355. „Koszmary i fantazje. Listy i eseje” – H. P. Lovecraft

  1. Paweł Kosmala 5 Lipiec, 2013 o 18:01 Reply

    Musi być super. Cthulhu znam z gier.

  2. Skrzat 5 Lipiec, 2013 o 18:07 Reply

    Człowiek widzi to tomisko i tylko myśli „mrrrr” :) Piękne wydanie i cudowna zawartość!

  3. Agata Adelajda 5 Lipiec, 2013 o 20:08 Reply

    Z tym pisarzem zetknęłam się na studiach, ale za chiny ludowe nie przypomnę sobie, co też mogłam czytać;)

    • miqaisonfire 5 Lipiec, 2013 o 20:27 Reply

      @Paweł Kosmala: polecam :)
      @Skrzat: to prawda! :) Ale aż takie wielkie to nie jest tomisko :)
      @Agata Adelajda: to polecam przypomnienie sobie jego twórczości!

  4. awiola 5 Lipiec, 2013 o 20:34 Reply

    Zastanawiam się czy te osobiste zapiski mogą być dobre na początek znajomości z tym pisarzem. I nie wiem…

  5. missfeather 5 Lipiec, 2013 o 22:34 Reply

    Napiszę tylko jedno: H.P. Lovecraft <3 :)

  6. cyrysia 6 Lipiec, 2013 o 04:19 Reply

    Nie czytałam jeszcze książki w takiej formie, więc może się skuszę. Mam nadzieję, że owe listy i eseje przypadną mi do gustu.

  7. tommyknocker 6 Lipiec, 2013 o 07:50 Reply

    Opowiadania Lovecrafta to klasyka literatury grozy, a ta książką może być dobrą okazją do poznania autora i jego procesu twórczego.

    • miqaisonfire 17 Lipiec, 2013 o 11:40 Reply

      @Awiola: wydaje mi się, że tak – tak było w moim przypadku :)
      @Missfeather: haha ;)
      @Cyrysia: polecam serdecznie i mam nadzieję, że taka forma przypadnie Ci do gustu.
      @TommyKnocker: przyznaję Ci rację :)

  8. Ewa Książkówka 6 Lipiec, 2013 o 08:00 Reply

    Pisarstwo Lovecrafta to klasyka sama w sobie. :)

  9. Skrzat 6 Lipiec, 2013 o 08:14 Reply

    Hej, już pogrzebałam w ustawieniach i można komentować anonimowo bez logowania się:) Zainstalowałam u siebie Disqusa, bo kiedy zmieniłam szablon, to nie było możliwości odpowiadania bezpośrednio pod danym komentarzem i pod innymi postami powstał też chaos :/

  10. Sol 6 Lipiec, 2013 o 08:45 Reply

    Ostatnio oglądam stare odcinki serialu „Supernatural” i w jednym z ostatnio obejrzanych była mowa o listach Lovecrafta ;) Nigdy nie czytałam jego książek, chciałabym to kiedyś nadrobić.

  11. Flora 6 Lipiec, 2013 o 09:52 Reply

    Uwielbiam jego opowiadania. Z esejami też chętnie bym się zapoznała :-)

    • miqaisonfire 17 Lipiec, 2013 o 11:41 Reply

      @Ewa Książkówka: to prawda :)
      @Skrzat: dziękuję bardzo! :)
      @Sol: o widzisz :) Tego autora nie da się pominąć, zwłaszcza w amerykańskich serialach.
      @Flora: polecam serdecznie!

  12. Beatriz 6 Lipiec, 2013 o 10:29 Reply

    Zastanawiałam się, skąd ja znam to nazwisko… I już wiem! Jeden z moich ulubionych pisarzy – Jose Carlos Somoza wykorzystuje w swojej książce „Klucz do otchłani” mitologię Cthulhu Lovecrafta , czyniąc z niej Biblię. Dobra książka, polecam Ci:)

  13. Dosiak 6 Lipiec, 2013 o 11:42 Reply

    Na urodziny dostałam grubaśną książkę z opowiadaniami Lovecrafta, więc jak tylko ją przeczytam, to pewnie zapragnę poznać autora tych niesamowitości. I wtedy sięgnę po „Koszmary…” :)

  14. kasjeusz 6 Lipiec, 2013 o 12:30 Reply

    Widziałam już kilka recenzji tej pozycji i mam na nią ogromną ochotę! Też nie jestem znawczynią twórczości Lovecrafta, ale zupełnie mi to nie przeszkadza, ostatnio ciągle sięgam po biografie, zbiory listów etc. Szkoda tylko, że miał takie poglądy (mam na myśli to o wyższości kultury anglosaskiej).

  15. Ambrose 6 Lipiec, 2013 o 13:57 Reply

    Naczytałem się sporo dobrego o tej książce. Wydaje się godna uwagi :)

    • miqaisonfire 17 Lipiec, 2013 o 11:43 Reply

      @Beatriz: o proszę :) Zagadka rozwiązana. Dziękuję za polecenie „Klucza do otchłani”, na pewno przeczytam.
      @Dosiak: chyba zaczynam Ci zazdrościć :) A „Koszmary i fantazje…” serdecznie polecam na deser!
      @Kasjeusz: to tak jak i ja :) Jego poniekąd rasistowskie poglądy zelżały pod koniec jego życia.
      @Ambrose: polecam serdecznie :)

  16. S. 6 Lipiec, 2013 o 15:21 Reply

    Mam w planach tę książkę, chociaż nie czytałam nic tego autora. Interesują mnie jego poglądy, wydaje się wyrazistym człowiekiem.

  17. AnnRK 6 Lipiec, 2013 o 15:37 Reply

    Nie wiem czy Lovecraft to moja bajka (podejrzewam, że nie bardzo), ale listy i eseje chętnie bym przeczytała.

  18. giffins 6 Lipiec, 2013 o 17:10 Reply

    Wydanie rzeczywiście świetne, ale niestety kompletnie nie znam tego autora (aż wstyd czytać o jego osiągnięciach :)). Może kiedyś w przyszłości się to zmieni – wtedy z pewnością sięgnę po tę książkę ;)

  19. Miłośniczka Książek 6 Lipiec, 2013 o 23:35 Reply

    Nie przepadam za zbiorami, rzadko po nie sięgam. Ale dla tej książki może i zrobiłabym wyjątek? Choć przejrzałabym ją, ot, z ciekawości :)

    • miqaisonfire 17 Lipiec, 2013 o 11:46 Reply

      @S.: nie wydaje mi się, by to było przeszkodą, że nie czytałaś żadnej książki tego autora. Ja też tak miałam :)
      @AnnRK: w takim razie zachęcam :)
      @Giffins: rozumiem :)
      @Miłośniczka Książek: ha :) Wcale się nie dziwię, że zbudziła Twoją ciekawość.

  20. Perry 7 Lipiec, 2013 o 16:27 Reply

    Pana Lovecrafta jeszcze wprawdzie nie czytałam, ale Twoja recenzja bardzo zachęca.

  21. takitutaki 8 Lipiec, 2013 o 08:45 Reply

    ja mam tego autora Coś na progu, które to czeka na swoją kolej.. ale po Twojej recenzji dopisze na pewno i tą książkę :)

  22. alison2 8 Lipiec, 2013 o 11:35 Reply

    Nie znam tworczosci Lovecrafta i sceptycznie podchodze do zbiorow ale w tym przypadku juz sama okladka dziala na moja wyobraznie… Wiec jesli bede miala okazje, chetnie z ta ksiazka zaryzykuje.

  23. finkaa 8 Lipiec, 2013 o 18:00 Reply

    Nigdy nie czytałam książek Lovecrafta, ale podobnie jak Ciebie ekscytuje mnie myśl o czytaniu cudzych listów. Naprawdę! Uważam takie powieści za wyjątkowo cenne. Można dzięki nim poznać wybitne umysły od tej intymnej, prywatnej strony. Chętnie sięgnę po tę pozycję, jeśli kiedyś nadarzy się okazja.

    • miqaisonfire 17 Lipiec, 2013 o 11:48 Reply

      @Parry: dziękuję, i książkę polecam.
      @Takitutaki: tak, widziałam, że w tym magazynie było o nim sporo :)
      @Alison2: cieszy mnie to bardzo :) Mam nadzieję, że zmienisz zdanie do tych zbiorów.
      @Finkaa: mnie też! Dlatego tak bardzo podobał mi się ten zbiór i cała ta intymność. Polecam serdecznie!

  24. Kultura 9 Lipiec, 2013 o 18:48 Reply

    Przeczytałem calutką recenzje i ogólnie to czuje się zachęcony do tej lektury. Może sięgnę w końcu po Lovercrafta.

  25. bezrobotna.pl 10 Lipiec, 2013 o 10:34 Reply

    Choć nazwisko Lovecraft nie jest mi obce, nie czytałam jeszcze nigdy żadnej z książek tego autora. Listy jednak uwielbiam i chętnie się w nich zaczytuję, a tak ciekawe wydanie zdecydowanie kusi :)

  26. Andra 18 Lipiec, 2013 o 14:26 Reply

    Nazwisko autora jest mi znane, ale jak na razie nie czytałam żadnej z jego książek, ale w wolnej chwili zamierzam nadrobić zaległości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: