#377.”Zbieg okoliczności” – Katarzyna Pisarzewska


„Zbieg okoliczności”


Tytuł: „Zbieg okoliczności”
Autor: Katarzyna Pisarzewska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 408
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-553-9
Ocena: 6/10
Data przeczytania: 17 sierpnia 2013

Katarzyna Pisarzewska zanim rozpoczęła swoją przygodę z pisarstwem pracowała m.in. jako ankieterka, socjolog, kwiaciarka, a także jako wolontariuszka w Stowarzyszeniu Centrum Wolontariatu, Fundacji Promocji Kobiet oraz w Domu Dziecka w Chotomowie.
W jej pisarskim dorobku znajdują się takie książki jak: „Halo, Wikta!”, „Wikta, ratuj!”, „Koncert łgarzy” i najnowsza powieść psychologiczno-obyczajowa – „Zbieg okoliczności”. Za książkę „Halo, Wikta!” dostała główną nagrodę Złote Pióro 2002 w konkursie Klubu Świat Książki i miesięcznika „Elle” za najlepszą współczesną powieść dla kobiet.

„Każde małe miasteczko kryje swoje mroczne tajemnice.” I tak też jest w przypadku miasteczka Gosztów, gdzie mieszkają główni bohaterowie tej powieści – Maria jej kuzyn Maciej wraz z żoną Anitą. Jak to w niewielkich miasteczkach bywa, życie jest spokojne, każdy się zna i wszystko bardzo przypomina sielankę o jakiej marzą ludzie z miasta. Jednak do czasu. Maria, 29-letnia pani sierżant pracująca w policji, zostaje wezwana na miejsce dziwnego zdarzenia w rodzinnym domu dziecka. Ktoś na gałęzi drzewa powiesił niewielkiego pieska. Kto mógł być zdolny do tak okrutnego czynu? Niedługo po tym incydencie policja musi zmierzyć się z większym problemem. Ktoś zamordował młodą kobietę, żonę miejscowego notariusza, właścicielkę domu weselnego, która przed śmiercią zbierała podpisy w sprawie melioracji. Ale na jednej śmierci się nie skończy. Nagle spokojne miasteczko przeobraża się w wydział zabójstw, gdy pod torami ginie młody człowiek. Czy miał on jakikolwiek związek ze śmiercią kobiety? Czy policji uda się znaleźć sprawcę i odkryć mroczną tajemnicę mieszkańców miasteczka?

„Czy nie umiemy być szczęśliwi?”

Autorka dużą uwagę skupiła kreacji rodzin Gajdów i Burasów. To oni są podstawą tej książki, wszystkie inne wydarzenia są po prostu otoczką dla historii ich życia. Maria jest wyrzutkiem w swojej rodzinie, nie uzewnętrznia się, nie mówi o tym czego pragnie. W przeszłości bardzo dotkliwie zraniona, nie poszukuje teraz szczęścia u boku drugiej osoby. Maciej już odkąd miał 15 lat wiedział czego w życiu pragnie, ponieważ nie mógł tego dostać, postanowił szukać jakichkolwiek substytutów, które mogłyby pomóc mu stać się normalnym człowiekiem. Tak jak Maria, pracuje w policji, dlatego nie poświęca swojej żonie zbyt wiele czasu. Anita pracuje w szkole, gdzie będzie musiała zmierzyć się z problemami jakie spowoduje jedno z dzieci, przez co zostanie wplątana w kryminalną sprawę. Co więcej usilnie próbuje zajść w ciążę, jednak wszystkie starania idą na marne.

Książka ma piękną okładkę, co niestety może zmylić jeśli pomyśli się o fabule, która jest bardzo smutna i przygnębiająca. Bohaterowie są skazani na niepowodzenie w życiu prywatnym. Nikt z nich tak naprawdę nie jest szczęśliwy. Ich miłość jest nieszczęśliwa i często ukierunkowana na nieodpowiednie osoby. Ich relacje są toksyczne, a jedyne co ich warunkuje to zbiegi okoliczności.

„Wszystko przez fatalny zbieg okoliczności.”

Książka miała i lepsze i gorsze części. Bywały momenty, gdzie autorka całkowicie zainteresowała mnie historią bohaterów, ale wdzierała się także nuda i odrobina chaosu, która niestety utrudniała mi czytanie i przyjemność z lektury. Jednak proszę nie sugerować się wyłącznie moją opinią. Uważam, że książka jest dobra, tylko niedopracowana , a fabuła jest momentami chaotyczna.

„Zbieg okoliczności” jest książką w której pełno różnych, dziwnych i zaskakujących zbiegów okoliczności. Książkę tę polecam wszystkim osobom lubiącym powieści, w których kobieta prowadzi śledztwo oraz nieidealnych bohaterów z bagażem życiowych doświadczeń. Jednak jeśli poszukujecie książki o szczęśliwym zakończeniu, to tu go nie doświadczycie. Polecam przede wszystkim osobom, które się tym nie zrażą.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Otagowane:, , ,

22 komentarze do “#377.”Zbieg okoliczności” – Katarzyna Pisarzewska

  1. kamyk 19 sierpnia, 2013 o 10:58 Reply

    Szkoda, że finalnie wypada średnio, bo fabuła wydaje się był całkiem interesująca :) Może dam jej szansę, gdyby nadarzyła się okazja – kto wie, może będzie lepiej ;)

    Pozdrawiam!

  2. Ewa Książkówka 19 sierpnia, 2013 o 11:00 Reply

    Nie kojarzę tej autorki jakoś…

  3. Paweł 19 sierpnia, 2013 o 11:02 Reply

    Chyba bardziej dla kobiet ta powieść.

    • miqaisonfire 19 sierpnia, 2013 o 11:05 Reply

      @Kamyk: wiesz, może Tobie bardziej się spodoba :) Dla mnie niestety powieść była trochę zbyt chaotyczna.
      @Ewa Książkówka: ja też dopiero przy tej książce poznałam jej twórczość :)
      @Paweł: myślę, że i mężczyźni mogą spokojnie po nią sięgnąć.

  4. cyrysia 19 sierpnia, 2013 o 11:11 Reply

    Miałam zamiar przeczytać tę książkę, ale w ostatecznym rozrachunku zrezygnowałam z niej i w sumie nie żałuje, ponieważ widzę po twojej recenzji, że nie jest to aż tak bardzo rewelacyjna powieść, jak początkowo przypuszczałam.

  5. Maialis 19 sierpnia, 2013 o 12:32 Reply

    Szczęśliwe zakończenie jak dla mnie konieczne nie jest, ale na razie i tak sobie odpuszczę – mam co czytać

  6. Agata P 19 sierpnia, 2013 o 14:15 Reply

    Zupełnie nie kojarzę autorki, a z tego co napisałaś to nie jest jej pierwsza książka. Fabuła wydaje się całkiem interesująca, ale jeśli momentami jest nudna i chaotyczna to raczej sobie odpuszczę.

  7. giffins 19 sierpnia, 2013 o 16:41 Reply

    Chyba przypadkiem nie opublikowałam mojego komentarza – ups :)) Chciałam napisać, że bardzo mnie ciągnęło do tej książki właśnie ze względu na okładkę, ale teraz już nie jestem do niej tak entuzjastycznie nastawiona. Jeśli wpadnie mi w ręce to super, ale jeśli nie to nie będzie tragedii :)

    • miqaisonfire 21 sierpnia, 2013 o 08:07 Reply

      @Cyrysia: no mogłabyś podobnie do mnie ją odebrać, ale może byłoby inaczej?
      @Maialis: ja teraz nadrabiam zaległości :) Przyznam szczerze, że ciężko jest pogodzić pracę z czytaniem nałogowo książek.
      @Agata P: tamte książki są inne gatunkowo, więc może dlatego nie kojarzysz. I chyba inne wydawnictwo je wydawało, więc to też odgrywa dużą rolę.
      @Giffins: właśnie okładka najbardziej mnie zaciekawiła :) Także rozumiem Twoją decyzję.

  8. monalisap 19 sierpnia, 2013 o 16:45 Reply

    Autorkę kojarzę z „Halo, wikta!”, ale tutaj widzę, że całkiem inna tematyka i styl. Aczkolwiek poszukam, mimo przygnębiającej atmosfery, bo fabuła wydaje mi się interesująca :)

  9. Wiki 19 sierpnia, 2013 o 18:30 Reply

    I teraz mam dylemat – sięgnąć po tę powieść czy nie. Jeszcze to przemyślę ;)

  10. Dosiak 20 sierpnia, 2013 o 05:42 Reply

    Myślę, że dałabym szansę tej powieści, może niewielkie mankamenty nie będą mi aż tak bardzo przeszkadzać, żeby psuć frajdę z czytania. Pozdrawiam :)

  11. takitutaki 20 sierpnia, 2013 o 07:20 Reply

    nie kojarzę autorki, może kiedyś sięgnę.. zobaczymy.. a szczęśliwe zakończenia są beee.. :P

    • miqaisonfire 21 sierpnia, 2013 o 08:08 Reply

      @Monalisap: cieszy mnie, że mimo to jesteś zainteresowana. Mam nadzieję, że Ci się spodoba.
      @Wiki: może akurat Ci przypadnie do gustuu :) ?
      @Dosiak: to mam nadzieję, że Ci się spodoba :)
      @Takitutaki: no właśnie haha :) Mężczyźni chyba wolą ponure, otwarte zakończenia.

  12. iszkicownik 20 sierpnia, 2013 o 07:35 Reply

    Książka wydaje się być po prostu nudna i zbyt smutna jak dla mnie.

  13. Cinnamon 20 sierpnia, 2013 o 09:47 Reply

    Bardzo podoba mi się subtelność okładki, ale sama powieść raczej mnie nie zainteresowała. Szkoda, bo pomimo tego całego chaosu, który niekiedy wkradał się do treści książki, wydaje się być lekturą, którą warto poznać.
    Pozdrawiam :)

  14. Beata 20 sierpnia, 2013 o 10:58 Reply

    A ja jestem zachęcona, bo historia wydaje mi się ciekawa. Lubię historie miasteczek i rodzin, to mnie interesuje.

  15. Marta 20 sierpnia, 2013 o 20:44 Reply

    Och, jak ja lubie nieszczęsliwe zakończenia! Muszę przeczytać choćby z tego powodu :D wiem, okropna jestem :p

    • miqaisonfire 21 sierpnia, 2013 o 08:08 Reply

      @Iszkicownik: rozumiem :) Dla mnie faktycznie była zbyt smutna, a nudna miejscami. Może po prostu przez ten chaos.
      @Cinnamon: faktycznie subtelność okładki troszkę mylnie mówi o książce. Myślę, że jakaś bardziej ponura okładka byłaby lepsza, chociaż ta jest naprawdę piękna. Cieszę się, że mimo wszystko jesteś zainteresowana.
      @Beata: polecam serdecznie!
      @Marta: haha :D Coś w tym jest! Ja przyznam szczerze, że mimo wszystko wolę dobre zakończenia, chociaż czasem lubię przeczytać też coś odwrotnego. Mam nadzieję, że książka Ci się spodoba.

  16. Basia Pelc - Czytelnia 20 sierpnia, 2013 o 21:59 Reply

    Ech, jakoś nie wiem, okładka mi się nie podoba, ale treść całkiem wciągająca:)

  17. Ambrose 22 sierpnia, 2013 o 11:23 Reply

    Powieść psychologiczna o dość pesymistycznym zacięciu nieodmiennie kojarzy mi się z porządną literaturą francuską :) Postaram się kiedyś przekonać, czy „Zbieg okoliczności” sprostał moim wyobrażeniom :)

  18. Agnieszka Perzka 27 sierpnia, 2013 o 00:11 Reply

    Widziałam tę książkę w zapowiedziach i już wtedy pomyślałam sobie, że z chęcią bym ją przeczytała. Niekoniecznie lubię smutne zakończenia, ale ostatnio często na takie trafiam i jakoś sobie z nimi radzę:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: