#381. Wygraj książkę Jeffa Noona – „Wurt”!


Koniec wakacji zbliża się wielkimi krokami, dlatego czas wykorzystać pozostałe wolne dni w pozytywny sposób (sama mam jeszcze wolny cały wrzesień, ale to i tak mało!). We współpracy z Wydawnictwem MAG postanowiłam stworzyć konkurs w którym do wygrania będzie jeden nowy egzemplarz książki „Wurt” Jeffa Noona. Moją recenzję tej powieści możecie przeczytać klikając tu. Żeby wziąć udział musicie spełnić klika warunków konkursowych.

ZADANIE KONKURSOWE:
Wyobraź sobie, że możesz wyśnić sobie sen. Wybierz kolor piórka i opowiedz mi swój zwariowany, bajkowy, romantyczny lub całkowicie pomieszany sen. Jaki on będzie to już zależy od Ciebie. Odpowiedź maksymalnie 10 zdań zamieść w komentarzu pod tym wpisem :) POWODZENIA!

Regulamin:

  1. Konkurs trwa od 27.08.2013 – 8.09.2013 (do godziny 23:59).
  2. Organizatorem konkursu jest Wydawnictwo MAG sponsorujące egzemplarz w/w książki oraz właścicielka bloga miqaisonfire.wordpress.com.
  3. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest udzielenie odpowiedzi na pytanie konkursowe i podanie adresu email w celu weryfikacji Waszej osoby.
  4. Osoby posiadające bloga powinny umieścić baner konkursowy na swoim blogu linkując go do postu konkursowego – http://i223.photobucket.com/albums/dd82/FakJu_FakMi/Wurt_zps2c49fcc9.png (602/100) lub http://i223.photobucket.com/albums/dd82/FakJu_FakMi/Wurt1_zps41373e49.png (500/83) lub http://i223.photobucket.com/albums/dd82/FakJu_FakMi/Wurt3_zps91f66aad.png (300/50)
  5. Osoby posiadające konto na facebooku, by zyskać dodatkową szansę wygrania w konkursie mogą polubić facebooka mojego bloga, a osoby, które już to zrobiły tylko wpisują swoje imię i dwie pierwsze litery nazwiska w komentarzu zgłaszającym.
  6. Ze zwycięzcą organizatorka będzie kontaktowała się przez podanego przez nią/niego maila w komentarzu.
  7. Nagrodą jest nowa książka ufundowana przez Wydawnictwo MAG – „Wurt” Jeffa Noona. Zainteresowanych odsyłam do mojej RECENZJI tej książki.
  8. Wygrywa najciekawszy wpis. Zwycięzca oficjalnie zostanie ogłoszony po 09.09.2013r.

ZAPRASZAM DO WSPÓLNEJ ZABAWY!

Advertisements

20 thoughts on “#381. Wygraj książkę Jeffa Noona – „Wurt”!

  1. cyrysia 27 Sierpień, 2013 o 18:47 Reply

    Ciekawy konkurs. Ja jednak nie wezmę w nim udziału, ponieważ nagroda średnio mnie interesuje, gdyż nie jestem zagorzałą fanką fantastyki, dlatego wolę dać fory innym osobom.

  2. Basia Pelc - Czytelnia 27 Sierpień, 2013 o 20:39 Reply

    Super konkurs:)

  3. monweg 28 Sierpień, 2013 o 14:18 Reply

    Świetny konkurs!
    Mój sen jest mroczny. Nie ma w nim kolorów – tylko biel, wszystkie odcienie szarości i czerń, tak głęboka, że mam wrażenie, iż straciłam wzrok. Idę przez las: drzewa, krzewy i wszelkie porosty są prawie czarne, nieprzyjazne. Chyba widzę kogoś. Skrada się do mnie. Nie wiem kto to jest, ale bardzo się boję. Nie wiem jakie ma zamiary. Ale w moim szarym świecie nie są one chyba przyjazne. Zaczynam uciekać. Gałęzie roślin – jak dłonie- próbują mnie zatrzymać. Potykam się o wystający z ziemi korzeń i padam jak długa… Budzę się. Naokoło jest kolorowo i jasno. Przecieram spocone czoło.

  4. monweg 28 Sierpień, 2013 o 14:19 Reply

    Zapomniałam mój e-mail monweg@wp.pl
    Pozdrawiam :)

  5. eyesOFsoul (Recenzencki) 28 Sierpień, 2013 o 21:43 Reply

    Na początku mam niejasne wrażenie uwierania, kiedy próbuję się położyć lub zbyt mocno oprzeć o ścianę. Później pojawiają się pojedyncze, białe pióra. Nie wiadomo skąd lądują w przedziale pociągu, w wagonie metra, w samochodzie, gdy przechodzę na drugą stronę ulicy lub ściągam buty… Rano spoglądam w lustro, by podkreślić rzęsy… I właśnie wtedy cień skrzydła z prędkością światła miga mi przed oczami. Dałabym sobie rękę uciąć, że to anioł próbował zdmuchnąć ze mnie resztki snu. Prawda dociera do mnie jednak, kiedy zakładając koszulę,nie mogę się zapiąć. Sprawdzam wagę i widzę, że od lat wskazówka nie drgnęła nawet o milimetr. A potem już muszę tylko uważać, nieustannie patrząc pod nogi, by nikt nie dostrzegł, że to ja gubię pióra… Gdy przestaję być aniołem.


    Tak trochę poetycko, ale czasem nie potrafię inaczej.
    e-mail: eyesOFsoul90@gmail.com

  6. AnnRK 29 Sierpień, 2013 o 16:47 Reply

    Chyba lepiej nie będę się dzielić moimi snami, bo są zawsze ogromnie pokręcone. Ten wymyślony pewnie też by taki był. :D

  7. Cinnamon 29 Sierpień, 2013 o 18:04 Reply

    Ach, wrzesień! Piękny miesiąc, szczególnie dla studentów, którzy nie mają przed sobą legendarnej kampanii ;) Nad konkursem jeszcze się zastanowię, ale informację o nim już umieściłam u siebie na stronie.

  8. Ambrose 30 Sierpień, 2013 o 18:20 Reply

    Kolor pióra biały, ponieważ światło białe, przepuszczone przez pryzmat daje całą paletę barw (1). Krzyk, Arka No(w)ego, zwały gruzu, pochwy, macice, czerwone blaski szaleństwa, nerwowe odliczanie, ekscytacja, oczekiwanie, marzenia, wreszcie wzrok zwrócony ku gwiazdom (2)! O tak, sceneria mniej więcej tak by się przedstawiała (3). Jednak są to wyłącznie atrybuty, drobne kółeczka, trybiki wielkiego mechanizmu, który jeszcze większy konstruktor, w tym przypadku ja, musi puścić w ruch, tak by całość harmonijnie pierdnęła, dygnęła nieśmiało, zakaszlała i wreszcie ruszyła pełną (a czy może być pusta?) parą (4). Błony, tysiące błon, przez które się przedzieram, wierzgam, lecę, czy też nurkuję, spadam, a być może błyskawicznie sunę i przebijam się (5). Pęka pierwsza i za chwilę, nie tracąc nic z mojego szaleńczego pędu wpadam i niszczę kolejną (6). Wokół mnie rozbrzmiewa obłąkańczy chichot, nie mam pojęcia, czy wydobywa się on z mojego gardła, czy też z tysięcznego, wielogłowego tłumu, którego mijam przy każdej okazji (7). Przedzieram się zatem przez czerwone tony paskudztwa, lepkie organy, ciepłe jeszcze flaki, parujące pudy mięsa, które łapczywie oblepiają mi twarz, starając się spowolnić mój bieg, zmienić moją trajektorię, wreszcie przysłonić cel, który zdaje się być już tak bliski, dosłownie na wyciągnięcie dłoni (8). Ale ja sunę niewzruszenie, w pewnych okolicznościach (ale jakich?) można by nawet rzec, że majestatycznie, prę niczym trup z cementowymi butami, burzący spokój morskich toni, bowiem mam pełną świadomość, że ta wielka ofiara, którą ciągłe i bez ustanku składa ludzkość ze swoich własnych członków, które stanowią przecież ludzie, a jednak traktowani i pojmowani wyłącznie w kategoriach odpadów, że te ciągłe wymiociny były niegdyś istotami, które postanowiły złożyć swe żywoty na krwawych ołtarzu idei (9). Wreszcie przebijam się przez macicę i jestem już na powierzchni, ląduję w świecie, w którym przecież nie chciałem się znaleźć, który miał być lepszy, który zgodnie z zapewnieniami nie potrzebował krwi jako zaprawy – otwieram oczy i wiem, że ja i Ty to tylko pionki w okrutnej grze losu (10).

    Mail: zielony_sznurek@o2.pl

    Banner umieściłem już na stronie głównej, takowy znajdzie się także w zakładce konkursy. Ciekawe zadanie konkursowe.

  9. S. 31 Sierpień, 2013 o 13:33 Reply

    Życzę wszystkim powodzenia!

  10. qltura 1 Wrzesień, 2013 o 11:41 Reply

    Pomyślę, może wezmę udział :)

  11. Sylwia B. 3 Wrzesień, 2013 o 08:11 Reply

    Obserwuję na facebooku jako Sylwia B.
    Moje piórko miałoby najmodniejszy w tym sezonie kolor pudrowego różu przechodzącego w miętowy zielony. Wyglądałoby pięknie i człowiek od razu chciałby je wziąć do ręki, by choćby dotknąć na sekundę. Ponieważ nie zawsze świeci słońce w rzeczywistym świecie, to piękne i kolorowe piórko zapewniałoby swoim użytkownikom wizję raju. Bo kto nie chciałby znaleźć się od czasu do czasu w krainie mlekiem płynącej? :-) A co byłoby w tym raju, to już każdy mógłby sobie osobno wyśnić – być może zapewniałby wieczną sławę, drugim dałby dostatek jedzenia i picia, inni znaleźliby tam po prostu błogi spokój.

  12. Darth_Morrigan 6 Wrzesień, 2013 o 18:08 Reply

    Wybieram czarne pióro – jak wiadomo dzięki klasykowi sf, Frankowi Herbertowi, „strach zabija duszę”, więc obietnica możliwości walczenia ze strachem przemawia do mnie najbardziej. Nie wiem czego się boję tak na prawdę – pająków? Nie sądzę by sen kazał mi walczyć z zastępami przerośniętych kątników i innych tarantul…
    Otwieram oczy w wielkim, pustym domu. Wszystkie światła pogaszone, a na zewnątrz mrok, burza. W trwającym sekundę błysku pioruna widzę stojącą koło mnie postać olbrzymiego mężczyzny w zakrwawionym fartuchu, trzymającego siekierę – pamiętam go, w niezliczonych koszmarach z mojego dzieciństwa stał na moim łóżkiem z siekierą wzniesioną do ciosu, sparaliżowana strachem obserwuję jak kuca i otwiera właz do piwniczki, z której wychodzą postacie, które natychmiast rozpoznaję – każdej z nich zawdzięczam niezliczone nieprzespane noce i budzenie się z krzykiem i płaczem w dzieciństwie. Uciekam. Trzaskam za sobą drzwiami, bezskutecznie szukam klucza, by je zamknąć. Serce wali mi jak młotem, słyszę zbliżające się kroki ciężkich butów, biegnę dalej, dom to labirynt pokoi i schodów, zupełnie pusty, a jestem sama, sama, sama… Ejże! Przystaję nagle poirytowana, przecież jestem dorosła, trenuję boks,raz już w prawdziwym życiu obroniłam się przed napaścią, więc czemu zachowuję się jak przerażone dziecko? Mój wzrok przyciąga oparty o kominek łom, chwytam go w obie dłonie i próbuję sobie przypomnieć jakiś dobry tekst, którym w takich sytuacjach rzucają twardzi bohaterowie filmów… I już wiem:
    „I’m not locked up in here with you. You’re locked up in here with me.”

  13. Gosia5 6 Wrzesień, 2013 o 19:03 Reply

    Idę po ścieżce, a wokół mnie rozpościerają się ogromne trawiaste rzeźby. W oddali widzę Edwarda nożycorękiego kończącego swoje kolejne dzieło. Ścieżka się kończy, a ja znajduję się przed domkiem hobbitów, którzy zapraszają mnie na fajkowe ziele. Rozkoszuje się tym specjałem, aż nagle znajduje się razem z Jackiem Sparrowem i płynę Czarną perlą po wzburzonym oceanie. W około podnoszą się falę i statek zaczyna coraz bardziej kołysać, a ja w następnym momencie czaruje na lekcji obrony przed czarną magią w Hogwarcie. W moim śnie występuję na pokazie w strojach Coco Chanel, albo tańczę w pięknej sukni na balu z księciem. Pewnie myślicie, że to za dużo na jeden sen, ale ktoś kiedyś powiedział ”Na jawie świat jest dla wszystkich jeden i ten sam; ale we śnie każdy ucieka do własnego świata.” To jest mój świat, ten wyśniony.

  14. Erivan 8 Wrzesień, 2013 o 06:12 Reply

    Piórko byłoby szare, niczym żywcem wyjęte ze starego filmu noir. Deszcz, mgła, stary prochowiec i piersiówka z whiskey. W takich klimatach czuje się najlepiej. Do tego mroczne uliczki Trójmiasta i jeszcze mroczniejsza zagadka do rozwiązania. Czy wspominałem już o pięknej kobiecie? Nie? W takim razie mój błąd, gdyż od niej powinienem zacząć. Jest zmysłowa, tajemnicza i niebezpieczna. Wabi słodkim zapachem niczym modliszka, tylko po to by z lubością zacisnąć wokół mnie swoje macki. Taki sen chciałbym wyśnić.

    Pozdrawiam i buziaki śle gorące, Piotr Kl.
    derufin90@gmail.com

  15. batonzo 8 Wrzesień, 2013 o 13:26 Reply

    Mój sen, wcale nie wymyślony i nie idealny. Mam takich dużo.
    Swiat zalewa woda. Nie wiem dlaczego. Jestem w wieżowcu i idę ciągle w górę. Tam na górze może ocaleję. Inni idą ze mną, ale ich nie znam. Wsiadamy do windy, działa, Ruszamy. Strasznie się rozpędza. Boję się, że wyleci wyżej od wieżowca. Rozpędza się. Spadam, bo wyleciała znacznie wyżej. Spadam bardzo szybko. Nagle jestem już na jakimś piętrze. Woda dociera do pietra niżej a ja nie mam wody do picia, mycia i życia. Boję się. Jakaś grupa ludzi robi nalot na piętro moje i ludzi, z którymi tu jestem. Zabierają nam wszystko, ale nie pamiętam co, bo nie pamiętam, żebym cos posiadała. Budzę się, słyszę nocne odgłosy pędzącego pociągu. Zasypiam. To niemożliwe, znów jestem w wieżowcu, woda dochodzi do dachu. Nie mam gdzie uciekać, nie umiem pływać. Budzę się. muszę iść do pracy.

  16. batonzo 8 Wrzesień, 2013 o 13:28 Reply
  17. anitkka 8 Wrzesień, 2013 o 17:39 Reply

    Lśniące, ciemno-niebieskie pióro powiewa na wietrze. Ja jestem szczęśliwa, ponieważ jest tutaj On. Możemy razem przemieszczać się w czasie i przestrzeni, nie znając żadnych ograniczeń. Czy to nie piękne? Jesteśmy tymi, którymi chcemy być. W naszych światach nie ma nienawiści i głupoty. Tylko szczęście, wynikające z naszej miłości. Marzę, by być tutaj wiecznie, nie odstępować od niego. Dlaczego jednak, gdzieś tam, w podświadomości wiem, że muszę się obudzić? Chwilo, trwaj, błagam.

    Świetny konkurs! Pozdrawiam ;)

  18. anitkka 8 Wrzesień, 2013 o 17:39 Reply

    Aha, jeszcze mail: anitkka@vp.pl ;)

  19. miqaisonfire 9 Wrzesień, 2013 o 07:09 Reply

    KONKURS ZAKOŃCZONY, dziękuję za zgłoszenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: