Archiwum dnia: 10 września, 2013

#389. „Pokój straceń” – Jeffery Deaver

„Pokój straceń”


Tytuł: „Pokój straceń”
Autor: Jeffery Deaver
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 552
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-607-9
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 10 września 2013 DZIŚ PREMIERA!

Jeffery Deaver to sześćdziesięciotrzyletni amerykański pisarz, autor thrillerów psychologicznych znanych na całym świecie. „Pokój straceń” to najnowsza książka Deavera, w której ponownie spotkamy się z bohaterem największej ilości jego powieści – Lincolnem Rhyme.

Lincoln Rhyme wraz ze swoją partnerką, detektyw nowojorskiej policji, Amelią Sachs i kolegą po fachu Lonem Sellitto, zostają wtajemniczeni przez prokurator Nance Laurel i kapitana policji w sprawę niebezpiecznego śledztwa. Najważniejsze jest, by działali szybko, profesjonalnie i w największej tajemnicy. Sprawa dotyczy morderstwa, które zlecił Shreve Metzger, szef Krajowej Służby Wywiadowczo-Operacyjnej z siedzibą na Manhattanie… za zgodą prezydenta. Na Bahamach, w pokoju numer 1200 nazywanym Pokojem Straceń, zginął Amerykanin wyznający negatywny stosunek do Stanów Zjednoczonych, Robert Moreno. Ten, określany mianem antyamerykańskiego Amerykanina uprawiający politykę mężczyzna, został zastrzelony przez snajpera podczas udzielania wywiadu. Niestety, nie będzie łatwo udowodnić Metzgerowi winę, zwłaszcza, że śledczy nie mają żadnych dowodów oprócz wysłanego przez tajemniczego informatora maila ze zleceniem morderstwa Moreno i kolejnego mężczyzny.

„Nie dopadną cię, kiedy jesteś w ruchu.”

Rozpoczynają śledztwo błądząc na oślep, nie otrzymując pomocy ze strony Królewskiej Policji Bahamów, która zajmowała się od razu tą sprawą, a nagle przestała. A zegar tyka, czas upływa, a lista KSWO zawiera jeszcze wiele nazwisk ludzi do zlikwidowania. Czy Lincoln, Amelia i Lon wraz z prokuratorką i innymi pomagającymi im ludźmi będą w stanie udowodnić Metzgerowi zlecenie morderstwa? Czy uda im się uratować kolejne niewinne osoby? Czy znajdą tajemniczego snajpera Don Brunsa? Ten wyjątkowy zespół stanie przed bardzo skomplikowaną sprawą, gdzie ich przeciwnicy zawsze starają się być o krok do przodu.

Lincoln Rhyme po raz pierwszy pojawił się w książce Deavera w roku 1997 („Kolekcjoner kości”). Do tej pory pisarz użył wizerunku niezwykłego kryminologa w 10 thrillerach. Po wypadku, Lincoln Rhyme porusza się na wózku inwalidzkim, nie jest już kapitanem policji, a po prostu cywilem, dobrze cenionym kryminologiem pracującym od czasu do czasu na zlecenie policji. Z charakteru jest bardzo kapryśnym i zawziętym człowiekiem, który gdy już rozpocznie pracę nad jakąś sprawą, musi doprowadzić ją do końca.

Oprócz wątków politycznych i prawniczych, pojawią się także kulinarne bowiem snajper jest miłośnikiem kuchni i… rzeźnictwa amatorskiego. Zna się na nożach, krojeniu i mięsie. Za to szef Krajowej Służby Wywiadowczo-Operacyjnej jest człowiekiem niezrównoważonym psychicznie, opętanym przez furię nazywaną przez niego Dym. Upust swojej wściekłości daje zlecając morderstwa ludzi i naginając do tego fakty. Jednak ciągle czuje się bezkarny.

Powieści Jeffery’ego Deavera mają w sobie to coś, co thrillery powinny mieć. Trzymają w napięciu, wciągają do samego końca, intrygują. Możecie liczyć na zaskakujące zwroty akcji i porywający suspens. Kreacja bohaterów jest na naprawdę wysokim poziomie, dzięki czemu czujemy z nimi więź. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia różnych bohaterów tej książki, także z punktu widzenia tych złych – szefa KSWO i snajpera o wielu twarzach. Bardzo podoba mi się też relacja jaką ma Lincoln z Amelią. Auror z niezwykłą precyzją i rzetelnością ukazuje złożoność śledztwa policyjnego, pościgów, ucieczek i niebezpieczeństw jakie czekają na bohaterów tej książki.

„Pokój straceń” to dobry, trzymający w napięciu thriller z wątkiem politycznym. Powieść czyta się z zainteresowaniem już od pierwszej strony, akcja wciąga, bohaterowie wydają się być wręcz żywymi postaciami. Serdecznie polecam tę książkę zarówno miłośnikom twórczości Deavera jak i osobom, które chcą przeczytać dobry thriller. Nie zawiedziecie się!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania