#421. „Na zawsze martwy” – Charlaine Harris


„Na zawsze martwy”


Tytuł: „Na zawsze martwy”
Seria: Sookie Stackhouse
Autor: Charlaine Harris
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 480
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7480-382-3
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 22 listopada 2013

Cykl o Sookie Stackhouse cieszy się ogromną popularnością nie tylko w Ameryce, ale i na całym świecie. Blondynka obdarzona niezwykłą mocą i umawiająca się z wampirami zyskała sympatię wielu czytelników, a za sprawą serialu emitowanego na kanale HBO (Czysta Krew, True Blood) stała się rozpoznawalną postacią.
Autorką tej liczącej sobie 13 tomów serii jest Charlaine Harris pochodząca z Missisipi, mająca na swoim koncie cztery różne serie książek (cykl: Aurora Teagarden, Lily Bard, Sookie Stackhouse (The Southern Vampire Mysteries) i Harper Connelly) oraz kilka osobnych projektów. Jest pierwszą pisarką, której równocześnie aż siedem książek znalazło się na liście bestsellerów gazety New York Times.

W poprzednim tomie Sookie, by uratować umierającego już Sama Merlotte’a, śmiertelnie zaatakowanego przez swoją dziewczynę Jannalynn, użyła potężnego, magicznego przedmiotu ze świata wróżek, który pozostawiła jej babcia – cluviel dor. Sam powoli dochodzi do siebie, ale Eric Northman, wampirzy mąż Sookie nie bardzo może zrozumieć dlaczego wykorzystała moc cluviel dor na rzecz Sama, a nie by pomóc mu w interesach. Po ostatnich wydarzeniach wampir zachowuje dziwną rezerwę i unika Sookie. Tymczasem Arlene Fowler, była przyjaciółka Sookie, jednocześnie wielka zdrajczyni, zostaje wypuszczona z więzienia za sprawą pewnych potężnych i wpływowych ludzi, jednak nie za darmo. Arlene próbuje odnowić swoje relacje z Sookie i na nowo zatrudnić się w barze u Merlotte’a, którego współwłaścicielką jest obecnie Sookie. Sytuacja staje się naprawdę nieprzyjemna, gdy wczesnym rankiem Sam z Sookie znajdują w kontenerze na śmieci nieopodal baru ciało uduszonej osoby. Natychmiastowo główną podejrzaną staje się Sookie i mimo niewielkich dowodów ląduje w areszcie…

Życie kelnerki-telepatki z Bon Temps ponownie wywróci się do góry nogami. Eric stanie między młotem, a kowadłem i będzie musiał dokonać ciężkich wyborów, które wyraźnie odcisną piętno na Sookie. Wraz ze zniknięciem Erica, innym wampir zostanie szeryfem – kto nim będzie? Ojciec jej przyjaciółki-czarownicy Amelii, Copley Carmichael w niecnych celach odda swą duszę diabłu. A sama Sookie po raz kolejny znajdzie się w ogromnym niebezpieczeństwie – za to będzie miała okazję docenić wielką wartość przyjaźni i rodzinnych więzi.

Trzynasty tom opowiadający przygody Sookie Stackhouse dorównuje pomysłowością, wciągającą intrygą, napięciem i zaskakującymi zwrotami akcji poprzednim częściom. Kreacja bohaterów niewiele się zmienia, autorka jedynie zagłębia się w ich psychikę i emocje. Pojawia się także bardzo wciągający wątek kryminalny, prywatne i bardzo niebezpieczne śledztwo przyjaciół Sookie oraz liczne ślepe zaułki. Zakończenie jednak wyobrażałam sobie inaczej, ale to już każdy ma własny pomysł, prawda?

Powiem szczerze, że proponując lekturę tej książki znajomemu przeżyłam niemały szok – w serialu nie ma połowy postaci z książki oraz większości naprawdę znaczących wątków… Po obejrzeniu 3 odcinków serialu nie jestem wcale do niego przekonana (tak samo nie przekonuje mnie gra aktorska). Jednak książki to jest zupełnie inna wizja, a co za tym idzie – najczęściej lepsza.

Niestety, „Na zawsze martwy” to jednocześnie 13 i już ostatni tom z serii książek o Sookie Stackhouse. Niezmiernie przykro jest mi pożegnać tę często wpadającą w tarapaty telepatkę, która z każdym kolejnym tomem serii ewoluowała i nabierała życiowych mądrości. Przyznam, że bardzo zżyłam się z wyjątkowymi mieszkańcami miasteczka Bon Temps. Jeśli nie znacie tej serii to serdecznie ją polecam wszystkim miłośnikom książek fantasy, którzy lubią mnogość i różnorodność magicznych postaci, ale także realność w postaci zwykłych, ludzkich bohaterów ze zwykłymi, codziennymi problemami. Osoby, które serię znają i wytrwały w jej lekturze, chyba nie potrzebują mojej zachęty :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam Fantastykę.
Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania

Otagowane:, , ,

25 komentarzy do “#421. „Na zawsze martwy” – Charlaine Harris

  1. Kaśka 22 listopada, 2013 o 21:14 Reply

    Przeczytałam dwa tomy do tej pory. Sookie bywa irytująca, czy do 13 tomu taka jest?

  2. cyrysia 22 listopada, 2013 o 21:21 Reply

    Podziwiam cię, że dałaś radę przebrnąć przez całą tą serię. Ja zakupiłam 8 tomów tego cyklu i na razie na tym koniec.

  3. Agata P 22 listopada, 2013 o 21:29 Reply

    Czytając Twoją recenzję stwierdziłam, że”Czysta krew” chyba niewiele już ma wspólnego z książkami Charlaine Harris. Książek nie czytałam, ale polecam dwa pierwsze sezony serialu, dalej robi się już co raz śmieszniej :/

    Pozdrawiam

    • miqaisonfire 23 listopada, 2013 o 11:49 Reply

      @Kaśka: no cóż, Sookie ma takie irytujące momenty, ale z każdym kolejnym tomem to zanika i nie gada już tylko o swoim biuście i ciuchach :)
      @Cyrysia: och, niestety nie czytałam całej serii, ale czytałam większość tomów. Na pewno to jeszcze nadrobię :) I tak dużo tomów kupiłaś!
      @Agata P: tak, to prawda. Sama serialu nie oglądam, ale pytałam o ważne postaci i kluczowe sytuacje kolegę i on w ogóle nie wiedział o czym mowa, a z serialem jest na bieżąco.

  4. Paweł Kosmala 22 listopada, 2013 o 21:45 Reply

    Ja oglądam od czasu do czasu serial ale nudzi mi się już.

  5. Miłośniczka Książek 22 listopada, 2013 o 22:06 Reply

    Zazdroszczę Ci tego, że jesteś na bieżąco z tym cyklem. Sama miałam w planach zapoznanie się z nim, ale moja biblioteka miejska nie dysponuje książkami :( Może kiedyś uda mi się jakoś dorwać do tej serii, bo jestem strasznie jej ciekawa. Zwłaszcza, że uwielbiam „True Blood” :)
    PS. recenzja dodana do wyzwania „Czytam Fantastykę”

  6. Dosiak 23 listopada, 2013 o 06:07 Reply

    Podziwiam, że przeczytałaś wszystkie części, mnie zajęłoby to chyba wieki :) Nie wiem jak to się stało, że nie znam jeszcze twórczości Charlaine Harris skoro kilka jej książek zgromadziłam w swoich zbiorach. Nie pozostaje nic innego jak czytać, czytać i jeszcze raz czytać :)

  7. Ambrose 23 listopada, 2013 o 07:43 Reply

    13 na zakończenie – widać, że autorka nie boi się przesądów :)

    • miqaisonfire 23 listopada, 2013 o 11:52 Reply

      @Paweł Kosmala: to może teraz czas na książki?
      @Miłośniczka Książek: tak jak pisałam wyżej, nie czytałam wszystkich książek z cyklu, chyba 9 część albo 10 mi umknęła, ale na pewno to nadrobię :) Skoro uwielbiasz serial to na pewno będziesz zaskoczona tym jak różny jest od książek.
      @Dosiak: nie wszystkie, niestety ;) Ale Ciebie serdecznie do tego zachęcam, sama będę nadrabiała zaległości. Mam skompletowane 4 tomy serii o Lily Bard, więc najwyższa pora ją poznać.
      @Ambrose: o, to prawda :)

  8. Ewa 23 listopada, 2013 o 10:50 Reply

    Trochę się boję tych wampirów, choć cykl wydaje się całkiem ciekawy. :P

  9. Wiki 23 listopada, 2013 o 12:51 Reply

    Czytałam „Martwy aż do zmroku”, ale ten cykl jakoś mnie do siebie nie przekonał. Myślę, że gdyby wymyślono sztuczną krew, ludzie lepiej by ją wykorzystali, z pewnością nie do robienia drinków dla wampirów :P Serialu nie oglądałam.

  10. awiola 23 listopada, 2013 o 13:30 Reply

    Widzę, że to interesująca seria. Muszę się za nią rozejrzeć.

  11. Son ia 23 listopada, 2013 o 14:35 Reply

    Czytałam kilka pierwszych tomów. Trochę mi żal tych pieniędzy na to by uzbierać do 13 tomu.

    • miqaisonfire 23 listopada, 2013 o 19:46 Reply

      @Ewa: oj, nie ma się co ich bać :) Wprawdzie to jedni z głównych bohaterów, ale pojawiają się i wilkołaki, zmiennokształtni, wróżkowie, demony…
      @Wiki: haha :) Faktycznie nie jest ten wątek jakoś opisany, aczkolwiek książki naprawdę fajnie się czyta.
      @Awiola: polecam!
      @Son ia: zawsze możesz wypożyczyć książki z biblioteki, wymienić się lub kupić w antykwariatach :) Jest taniej.

  12. monalisap 23 listopada, 2013 o 16:09 Reply

    Trzynaście tomów to sporo, nie wiedziałam, że aż ich tyle. Mnie jednak ani książki z tej serii ani serial niestety nie przekonują

  13. takitutaki 23 listopada, 2013 o 16:22 Reply

    serialu nie widziałem książki też nie czytałem.. ale widzę że co jakiś czas się przewija na blogach :) może kiedyś będzie mi dane zacząć tą serię :)

  14. Irena Bujak 23 listopada, 2013 o 16:26 Reply

    Przymierzam się do tej serii i przymierzam, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać ;) Chyba ilość tomów mnie przeraża ;)

  15. magda 23 listopada, 2013 o 16:42 Reply

    czytałam jedną książkę z serii o Lily Bard, ale jakoś niespecjalnie mi się podobała, także na razie nie planuję zapoznawać się z innymi cyklami autorki :)

    • miqaisonfire 23 listopada, 2013 o 19:47 Reply

      @Monalisap: szkoda :(
      @Takitutaki: mam nadzieję, że będziesz miał okazję spróbować i przekonać się, czy Ci się spodoba.
      @Irena Bujak: oj, nie ma co się przerażać :) Najpierw przeczytać kilka pierwszych, by zobaczyć jak seria Ci się spodoba.
      @Magda: szkoda, bo każda z jej książek jest inna. Czytałam np. pierwszy tom o Aurorze i był średni, aczkolwiek ciekawy. Seria o Sookie ma w sobie to coś :)

  16. Ona 23 listopada, 2013 o 17:41 Reply

    Pewnie Cię zaskoczę ale nie znam tej pisarki.

  17. ruczek 23 listopada, 2013 o 20:59 Reply

    Książka ta przede mną, także nie czytałam szczegółowo Twojej recenzji, coby później także się nią nie sugerować przy pisaniu własnej ;) Cieszę się, że tom ten jest równie dobry, co poprzednie i jestem ciekawa, czy moja wizja zakończenia się sprawdzi, czy też nie :) Już nie mogę doczekać się jej lektury! :)

  18. Czytelnia - Basia Pelc 23 listopada, 2013 o 21:39 Reply

    Miqa mam ją w domu i muszę przeczytać, jestem ciekawa kogo wybierze, uwielbiam tą serię!!!

  19. Julia van Derhooven 24 listopada, 2013 o 12:00 Reply

    Muszę się zabrać za lekturę książek, bo serial już mi się znudził.

    • miqaisonfire 24 listopada, 2013 o 12:11 Reply

      @Ona: faktycznie trochę mnie zaskoczyłaś :) Skoro nie znasz, nie masz żadnych uprzedzeń i oczekiwań to serdecznie Cię zachęcam do poznania twórczości tej pisarki ;)
      @Ruczek: o, bardzo fajnie, że i Ty masz zamiar ją przeczytać. Będę wyczekiwała Twojej recenzji.
      @Czytelnia – Basia Pelc: super! Czekam na Twoją recenzję fanko Sookie :) Pozdrawiam ciepło!
      @Julia van Derhooven: polecam serdecznie, mam nadzieję, że na papierowej wersji się nie zawiedziesz. P.S. Dzięki za odwiedziny!

  20. soccer 4 września, 2014 o 08:38 Reply

    Great blog you have here.. It’s hard to find high-quality
    writing like yours nowadays. I really appreciate people like you!
    Take care!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: