Archiwum dnia: 8 grudnia, 2013

#430. „Moje wypieki i desery” – Dorota Świątkowska

„Moje wypieki i desery”


Tytuł: „Moje wypieki i desery”
Autor: Dorota Świątkowska
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 303
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-237-6116-7
Ocena: 10/10

Gdy w moje ręce trafiła książka Doroty Świątkowskiej byłam oczarowana. „Moje wypieki i desery” to książka kucharska zarówno dla początkujących, jak i dla tych już bardziej zaawansowanych. Znajdziecie w niej liczne przepisy kulinarne na muffinki, ciasta, torty i desery zebrane przez ponad 6 lat blogowania. Do każdego przepisu dołączone zostało autorskie zdjęcie w naprawdę świetnej jakości – to nie byle wyczyn, by powstrzymać cieknącą ślinkę na widok tych pyszności.

W dobie tak wielu książek kulinarnych zalewających nasz rynek wydawniczy ciężko jest wybrać tę jedną. Można kierować się przyciągającymi wzrok okładkami oraz ich formatem, można kierować się spisem treści oraz tematyką (ciasta, desery, zupy, dania główne, przystawki…), można kierować się wnętrzem – wiadomo, że książki lepiej wydane osiągają sukces szybciej. Jeśli poszukujecie właśnie książki o tych wszystkich zaletach, to z pewnością przypadnie Wam do gustu książka Doroty Świątkowskiej.

Dorota Świątkowska – autorka jednego z najbardziej znanych blogów kulinarnych – moje wypieki.com. Z wykształcenia ekolożka, mama dwójki dzieci. Miłośniczka książek kulinarnych, jednocześnie autorka dwóch: „Moje wypieki” oraz „Moje wypieki i desery”. Zdobywczyni tytułów: Blog Roku 2008 oraz Bloger Roku 2009.

Powyżej prezentuję Wam jak wygląda przykładowa strona w książce – z jednej strony jest zdjęcie w dużym formacie, sami widzicie jak pięknie wykonane są te smakowite pyszności, a z drugiej strony jest przejrzysty przepis: ciasto, krem, wykonanie, polewa itd.

Książka została podzielona na 9 działów: babeczki i muffinki, ciasteczka, tarty i ciasta kruche, bezy i ciasta bezowe, ciasta drożdżowe, serniki, torty, od Sasa do lasa (jak tajemniczo!) oraz desery (a tam lody, sorbet, mus, crumble). Ponadto osoby początkujące mogą skorzystać ze specjalnego działu z poradami oraz przepisów specjalnych, a indeks rzeczowy i alfabetyczny na pewno będzie przydatny podczas poszukiwań konkretnego przepisu lub produktu. Pewnie jesteście ciekawi ile przepisów znajduje się w tej książce? 126!

Wydawnictwo Egmont bardzo przyłożyło się do tego, by „Moje wypieki i desery” było przejrzystą książką kucharską, która ułatwi, a nie utrudni pracę początkujących kucharzy. W przypadku, gdy nie wiedziałam, co jak zrobić lub czym jest dany składnik po prostu przechodziłam na koniec książki, gdzie wszystko było przejrzyście i czytelnie wyjaśnione. Nie musiałam spędzać dodatkowych godzin w Internecie szukając opisów produktów i objaśnień jak zrobić podstawowe rzeczy, czy szukać przeliczników kulinarnych – wszystko znajduje się w książce. Mnogość kolorowych, pięknych fotografii autorskich tylko dopełniała efektu. Całość jest bardzo estetyczna.

Fajne jest również to, że wiele z przepisów opublikowanych w tej książce nie było nigdy wcześniej publikowanych na blogu autorki, także jej wielcy fani będą mieli okazję poznać nowe, ciekawe pomysły na smaczne słodkości. Razem z mamą postanowiłyśmy przetestować niektóre z przepisów z tej książki, naszym faworytem bezsprzecznie zostało „Ciasto jak 3bit” ze względu na prostotę jego wykonania, wygląd oraz fakt, że smakował każdemu w naszej rodzinie! W chwili obecnej planuję wykonać „Ciasteczka z Rudolfem” oraz już na święta „Choinki z piernika”. Widzicie? Tak „niewiele” trzeba by zachęcić mnie do kucharzenia :)

Moim zdaniem ta książka powinna znaleźć się poza skalą – jest idealna, niczego mi w niej nie brakuje, nic więcej bym nie dodała (no chyba, że więcej stron z przepisami, bo ich nigdy za mało). Ślicznie wydana, w grubej oprawie, białej lub czarnej kolorystyce, od razu przyciąga uwagę. Spokojnie mogę polecić tę książkę jako prezent świąteczny – obdarowana osoba z pewnością będzie zachwycona. Gwarantuję to!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Egmont