#431. „Żona psychopaty” – Teresa Ewa Opoka


„Żona psychopaty”


Tytuł: „Żona psychopaty”
Autor: Teresa Ewa Opoka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 376
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-649-9
Ocena: 6/10
Data przeczytania: 3 grudnia 2013

Zachęcona opisem książki oraz piękną choć nostalgiczną, przyciągającą wzrok okładką postanowiłam sięgnąć po „Żonę psychopaty”. Nie miałam do tej pory możliwości czytania innej książki Teresy Ewy Opoki, chociaż publikuje ona już od wielu lat. Moje pierwsze spotkanie z książką jej twórczości należy do udanych, jednak lektura ta jest bardzo pesymistyczna, a co za tym idzie, pewnie nie każdemu czytelnikowi się ona spodoba.

„Zakochała się w jego miłości.”

Historia Majki z początku była wyśnioną historią miłości każdej romantycznej kobiety – poznając Edwarda, kolegę jej brata, nie wiedziała, że ich znajomość przerodzi się w coś poważniejszego. Zakochała się nie tyle w nim samym, ale w tym, jak potrafił się dla niej poświęcić, jak okazywał jej uczucia – był kochający, czuły, szarmancki i pomocny. Gdy zaszła w ciążę, bez wahania zaproponował jej małżeństwo zapewniając ją o wielkiej miłości i szczęściu jakie na niego spłynęło wraz z tą wiadomością. Jednak niewiele czasu trzeba było, by Edward pokazał swą prawdziwą, psychopatyczną naturę oprawcy. Mijały kolejne miesiące, a jej mąż stawał się coraz gorszy. Nawet narodziny drugiego dziecka, awanse w pracy czy przeprowadzki go nie uspokoiły. Majka stoczyła wieloletnią walkę z potworem – czy podołała?

„Bawiła się na poważnie w dom.”

Przenosimy się do czasów PRL-owskiej nicości, gdzie główna bohaterka nie ma jakiegokolwiek prawa walki o swoją wolność, ponieważ jest zastraszana, a „Wstyd był jak kwas siarkowy, który wypaliłby język, poparzył usta, gdyby tylko spróbowała o tym wspomnieć.” Z tego też powodu nie potrafiłam utożsamić się z główną bohaterką, która była ofiarą i nie walczyła o swoje prawa, cały czas dając się upokarzać i tłamsić. W drugiej części książki jednak przełamała się i zawalczyła o siebie, dzięki czemu zyskała w moich oczach. To właśnie ta odmieniona Majka stanowi przykład dla kobiet, które znajdują się w podobnej sytuacji. Musicie walczyć o swoją wolność i prawo do miłości! Nie będzie łatwo, ale jest warto, nawet jeśli czeka Was trudna droga.

Historię Majki poznajemy z dwóch punktów widzenia – teraźniejszej, starszej Majki oraz dawnej, młodej Majki. Majka z przeszłości musiała zmagać się z napadami szału, przekleństwami i wyzwiskami, którymi na dzień dobry obdarowywał ją Edward. Majka z teraźniejszości, patrzy na swoje życie obiektywnie, żałuje, że nie potrafiła wcześniej zawalczyć o swoją wolność, ale trawi ją wielka nienawiść do oprawcy. Czy będzie w stanie przebaczyć Edwardowi krzywdy, które zadawał jej latami?

Książka Teresy Ewy Opoki nie jest lekturą łatwą. Autorka podjęła się trudnego zadania, które wymagało od niej dogłębnego opisania zachowań ofiary oraz oprawcy. Teraz bardziej rozumiem te kobiety, które mimo że chcą walczyć o swoją wolność i prawa, to nie mają odwagi, szukają winy w sobie i za wszelką cenę starają się podporządkować swoje życie drugiej osobie, która fizycznie i psychicznie na nich żeruje. „Żona psychopaty” jest wartościową książką zmuszającą do refleksji oraz pełną nadziei na lepsze jutro.

Notka biograficzna od Wydawnictwa:
Teresa Ewa Opoka (ur. 1948) – poetka, prozaiczka, dramatopisarka. Debiutowała tomikiem wierszy „Przypadki”. Jest autorką kilku powieści („Abecadło kobiety tamtych lat”, „Kocie oczy”, „Umrzesz dopiero się zacznie”, „Wszystko o Edycie”, „Wyspa kobiet”, „Naprawa i wypożyczanie mężczyzn”), zbioru opowiadań „Miłość nad życie” oraz książek dla dzieci. Dramat „Pątniczki” wyróżniono na Festiwalu Sztuk Odważnych w Radomiu w 2006 roku, a słuchowisko „Ósma dziesięć o zmierzchu” otrzymało drugą nagrodę w ogólnopolskim konkursie Teatru Polskiego Radia w 2006 roku. Spektakl „Uliczna ballada” wystawiono w teatrze w Radomiu.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Reklamy

Otagowane:, ,

34 thoughts on “#431. „Żona psychopaty” – Teresa Ewa Opoka

  1. Julia van Derhooven 9 Grudzień, 2013 o 20:39 Reply

    Trochę bardzo pesymistyczna książka. Chyba nie dla mnie.

  2. Dosiak 10 Grudzień, 2013 o 03:47 Reply

    Jestem ciekawa tej powieści, mam zamiar ją przeczytać, jednak nie wiedziałam, że rozgrywa się w okresie PRL-u. Myślałam, że akcja umiejscowiona została w teraźniejszości.

  3. cyrysia 10 Grudzień, 2013 o 05:13 Reply

    Książkę czytałam i mimo trudnej tematyki nawet mi się podobała, aczkolwiek liczyłam na jej bardziej dramatyczniejszy wymiar.

  4. Isadora 10 Grudzień, 2013 o 06:37 Reply

    To okropne, ale zdecydowanie bardziej przemawiałoby do mnie umieszczenie akcji w brytyjskich albo amerykańskich realiach! Może to krzywdzące i niesprawiedliwe wobec autorki, ale mam tak dobre doświadczenia z w/w literaturą tego gatunku, że nawet nie mam potrzeby sięgać po powieści z innych rejonów świata, choćby i z własnego podwórka :/

    • miqaisonfire 10 Grudzień, 2013 o 17:16 Reply

      @Julia van Derhooven: to prawda, jest pesymistyczna… może kiedyś się na nią skusisz? :)
      @Dosiak: myślę, że to nie będzie Ci przeszkadzało, bo jest to po prostu tło historyczne, które jeszcze bardziej pasuje do rozgrywającej się w książce tragedii.
      @Cyrysia: też myślałam, że mimo wszystko będzie dramatyczniejsza… może jakieś morderstwo na koniec? :) Ale kurczę! Nie bądźmy już takimi wariatami hehe :)
      @Isadora: z jednej strony Cię rozumiem, a z drugiej wydaje mi się, że mimo wszystko to są inne relacje i chyba Amerykanie są jednak bardziej brutalni i agresywni. Ale nie namawiam :)

      • Dosiak 11 Grudzień, 2013 o 09:06

        W takim razie nie będę się wahać i przeczytam :)

  5. Paulina 10 Grudzień, 2013 o 08:30 Reply

    Brzmi ciekawie, chociaż teraz nie mam ochoty na taką smutną ksiażkę.

  6. Czytelnia - Basia Pelc 10 Grudzień, 2013 o 09:49 Reply

    Uwielbiam takie książki, bardzo chętnie bym się z nią zapoznała.

  7. ahmea 10 Grudzień, 2013 o 09:51 Reply

    Mnie zachęciłaś :) Pozdrawiam

  8. Karolina Kaleta 10 Grudzień, 2013 o 09:58 Reply

    Podoba mi się ten cytat o wstydzie. Bardzo życiowy i prawdziwy. Podobnei chyba jak książka?

    • miqaisonfire 10 Grudzień, 2013 o 17:45 Reply

      @Paulina: rozumiem :)
      @Czytelnia – Basia Pelc: mam nadzieję, że będziesz miała okazję oraz że się nie zawiedziesz na lekturze tej książki.
      @Ahmea: cieszy mnie to bardzo!
      @Karolina Kaleta: tak, książka jest życiowa… Zachęcam do lektury. Może Ci się spodoba.

  9. monweg 10 Grudzień, 2013 o 10:37 Reply

    Może warto przeczytać :)

  10. awiola 10 Grudzień, 2013 o 11:40 Reply

    To zdecydowanie lektura dla mnie. I kolejna polska pisarka do odkrycia przeze mnie.

  11. monalisap 10 Grudzień, 2013 o 17:00 Reply

    Obecnie nie mam ochoty na tego typu lekturę- naprawdę nie rozumiem jak można żyć przez tyle lat w takim związki oraz tak krzywdzić rodzinę… Zbyt pesymistyczna dla mnie lektura.

  12. magda 10 Grudzień, 2013 o 20:50 Reply

    Zawsze, gdy czytam lub słyszę o kobietach, które spotkało, to co Majkę zastanawiam się dlaczego tak wiele z nich decyduje się na jakieś radykalne kroki dopiero po latach? Zdaję sobie sprawę, że na początku może liczą na to, że ich mężczyzna się zmieni, że wszystko się jakoś ułoży, ale kiedy z biegiem czasu jest coraz gorzej, one zamiast zebrać się na odwagę i odejść od własnego kata w milczeniu znoszą kolejne upokorzenia. Chyba nigdy tego do końca nie pojmę… A książkę oczywiście chętnie przeczytam :)

    • miqaisonfire 11 Grudzień, 2013 o 19:08 Reply

      @Monweg: myślę, że warto spróbować :)
      @Awiola: cieszy mnie to bardzo, że dzięki mojej recenzji mogłaś poznać kolejną polską pisarkę, której twórczość masz ochotę zgłębić :) Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.
      @Monalisap: ja też tego nie pojmuję, ale socjologicznie jest to udowodnione, że w społeczeństwie niektóre osoby przyjmują rolę ofiar.
      @Magda: tak jak pisałam wyżej, niektóre osoby niejako urodziły się, by być ofiarami… i to niestety jest prawda. Ale oczywiście zawsze można walczyć z tą swoją podatną naturą. W przypadku naszej fikcyjnej bohaterki brane pod uwagę są też takie czynniki jak: brak przyszłości, brak możliwości zapłaty za adwokata, brak świadków, którzy udowodniliby winę męża, bardzo cwanego zresztą, wstyd przed tym, że ktoś pozna prawdę… to jest bardziej skomplikowane niż się z początku wydaje.

  13. Wiki 11 Grudzień, 2013 o 16:09 Reply

    To już druga pozytywna opinia, jaką czytam. Chyba będę musiała rozejrzeć się za tą książką ;)

  14. Dofi 11 Grudzień, 2013 o 22:14 Reply

    Czasami trzeba zajrzeć i do niełatwej historii. Byle nie dawkować sobie zbyt dużo takich trudnych tematów…

  15. Varia 12 Grudzień, 2013 o 07:18 Reply

    dobry i mocny tytuł – moją uwagę od razu przyciągnął. samej historii też dałabym szansę, bo lubię bohaterów, którzy przechodzą wyraźną przemianę. zobaczymy jak to z czasem wyjdzie, ale jest obiecująco.

  16. Marta 12 Grudzień, 2013 o 07:49 Reply

    Ale rewelacyjna okładka! A fabuła brzmi szalenie intrygująco, choć przy tym strasznie…

    • miqaisonfire 12 Grudzień, 2013 o 08:34 Reply

      @Wiki: w takim razie zachęcam ;)
      @Dofi: to prawda, co za dużo to też niezdrowo dla naszej psychiki, zwłaszcza jeśli ktoś się wczuwa w historię i utożsamia z bohaterami.
      @Varia: cieszy mnie to :) Mam nadzieję, że będziesz miała okazję przeczytać tę książkę.
      @Marta: tak, okładka jest prześliczna, również na nią zwróciłam uwagę :)

  17. Ambrose 12 Grudzień, 2013 o 15:08 Reply

    W takich historiach najgorsze jest to, że wstyd najczęściej odczuwa ofiara. To często utrudnia, a niekiedy wręcz uniemożliwia pomoc takiej osobie. Dobrze, że powstają książki, którą uczą, że tego typu kłopotach, problemach powinno się głośno mówić i nie próbować zamiatać ich pod dywan.

  18. Beatriz 12 Grudzień, 2013 o 18:58 Reply

    Tematyka bardzo interesująca i zdecydowanie trudna, kusi mnie też umiejscowienie akcji w PRLu. No no, zapowiada się naprawdę dobrze.

  19. Paulaaaa/ Paulina Ch./ YoSoyMorena :D 13 Grudzień, 2013 o 06:44 Reply

    Nie słyszałam o niej wcześniej, ale pierwsze co, to zafascynował mnie jej tytuł. Już tylko i wyłącznie dzięki niemu mogłabym sięgnąć po ten tytuł, dodatkowo zachęciło mnie Twoje podsumowanie :) Przychodzi (i tutaj będzie głupio brzmiało xD) czasem czas, kiedy mam ochotę sięgnąć po trudniejszą książkę, która ukazuje pewien problem, więc muszę pamiętać o tej. Będę na pewno miała ją na uwadze :)

  20. Karriba 13 Grudzień, 2013 o 10:20 Reply

    Tematyka dość ciężka – nie wiem czy nie za ciężka dla mnie…

    • miqaisonfire 22 Grudzień, 2013 o 12:56 Reply

      @Ambrose: to prawda, zgadzam się z Twoją opinią w 100%.
      @Beatriz: polecam serdecznie :)
      @Paulaaaa: oj tam będzie brzmiało głupio! Sama tak mam, więc Cię rozumiem. Mam nadzieję, że znajdziesz okazję, by poświęcić trochę czasu lekturze tej książki.
      @Karriba: rozumiem i dlatego nie namawiam.

  21. Gosia B. 13 Grudzień, 2013 o 10:57 Reply

    Książkę na pewno przeczytam. Już widząc zapowiedzi wiedziałam, że to coś dla mnie:)
    Podrzucam link:
    „Śmierć na śniegu”- Konrad Staszewski
    http://gosia72.blogspot.com/2013/12/smierc-na-sniegu-konrad-staszewski.html

  22. palanee 13 Grudzień, 2013 o 13:55 Reply

    Zgadzam się z Ambrose, że powinny powstawać tego typu książki. Bo oprócz tego, że są osoby, które rzeczywiście nie potrafią uwolnić się od kata, to jeszcze dochodzi kwestia wychowania, szczególnie starszego pokolenia, które wierzy, że z osobą, którą się poślubiło powinno się być do końca dni. Jednak ważne jest również to, że wiele kobiet odeszłoby wcześniej, gdyby nie to, że często boją się o przyszłość swoją i swoich dzieci – w końcu jest to budowanie swojego życia od nowa (i pójście w nieznane). Choć zdecydowanie lepszego, wolnego od przemocy i znęcania.

  23. Aleksnadra 15 Grudzień, 2013 o 15:20 Reply

    Książkę mam na oku gdyż tematyka należy do tych, które najbardziej mnie interesują…

  24. Kapitulina 17 Grudzień, 2013 o 09:40 Reply

    Dlaczego kobiety szybko nie odchodzą od swoich oprawców? Żeby to rozgryźć trzeba mieć sporą wiedzę psychologiczną. Osoba zaszczuta, żyjąca w nieustannym stresie przestaje racjonalnie myśleć, ponieważ zaczyna się u niej wydzielać w zbyt dużych ilościach kortyzol – hormon produkowany rzez korę nadnerczy – po prostu hormon stresu i dochodzi do uszkodzenia mózgu. Ofiara jest zdezorientowana , otumaniona, psychicznie odrętwiała. Jeśli nie nadejdzie pomoc z zewnątrz ofiara ma dwa wyjścia, które zwykle kończą się takie związki – morderstwo (on zabija ją lub na odwrót) i odejście od oprawcy. Jeśli ofiara zabija swojego kata w stanie skrajnej niepoczytalności – nie myślcie, że nie trafi do więzienia. Polskie więzienia pełne są takich nieszczęsnych kobiet. Jest i drugie wyjście – rozwód uwolnienie się od psychopaty. Ten przypadek jest opisany w książce Opoki. I tu dopiero się zaczyna! Psychopata inteligentny i cyniczny typ odgrywa kochającego męża i ojca, a wymiar sprawiedliwości jest po jego stronie. Majce się udaje. Trzeba przeczytać tę książkę koniecznie – bo nie wiadomo kiedy na twojej drodze stanie psychopata i lepiej mieć elementarną wiedzę jak takiego osobnika rozgryźć, bo można ponieść ogromne straty na psychice i nie tylko.

    • miqaisonfire 22 Grudzień, 2013 o 14:18 Reply

      @Gosia B: cieszy mnie to bardzo :) Dziękuję za linka do wyzwania.
      @Palanee: zgadzam się z Twoją opinią. Może ta książka trafi kiedyś w ręce jakiejś kobiety w nieszczęściu i pomoże jej otworzyć oczy.
      @Aleksandra: w takim razie mam nadzieję, że będziesz miała okazję ją przeczytać.
      @Kapitulina: dziękuję Pani serdecznie za wyczerpujący komentarz pełen mądrych spostrzeżeń. Myślę, że pomogła mi Pani zrozumieć ten problem, chociaż zawsze jednak będę miała pewne wątpliwości.

  25. Fuzja 21 Lipiec, 2014 o 18:07 Reply

    Byłam bardzo ciekawa Twojej opinii, dlatego też dotarłam do Twojej recenzji i pomyślałam, że możemy podyskutować ;)

    Wydaje mi się, że czas opisywanej historii nie ma zbyt dużego wpływu na sytuację bohaterki, dokładnie tak samo jest teraz – wiele kobiet decyduje się na życie ze swoim oprawcą :/ Tyle że w przypadku bohaterki książki w zasadzie nie rozumiałam czym jest to spowodowane – nie bił jej, gróźb też było niewiele – bardziej „bała się” tego że on się złości, bluźni i jest nieprzyjemny w obyciu – brakło mi więc czegoś mocniejszego w ich relacji – czegoś co sprawiło by że rzeczywiście zrozumiałabym jej paraliżujący strach. Jak dla mnie bardziej bała się swojej matki i opinii ludzi – swoją drogą postaci matki też nie rozumiem – tak jakby autorka nie mogła się zdecydować na to czy jest ona troskliwą i miłą kobietą, czy wredną jędzą nie kochającą własnego dziecka…

    No i czy ja wiem czy ta ich miłość była taka wyśniona z bajki? Mnie się bardziej wydaje, że Edward chodził, chodził, aż sobie wychodził i dziewczyna w końcu zaczęła go darzyć sympatią, ale gdzie tu namiętność, gdzie tu szaleństwo, gdzie tu obopólne wyznania? Brakowało mi tego.

    Generalnie (w mojej opinii) Majka związała się z braku laku z facetem, który się o nią wystarał, później zaczęło mu odbijać – choć nie wiadomo zbyt dużo o tym jak bardzo czuły był wcześniej, a bała się od niego odejść ze strachu przed matką… Dlatego właśnie nie przekonała mnie ta historia :/

    Natomiast myślę, że podeszłaś do tej książki zupełnie inaczej niż ja i dlatego znalazłaś w niej tyle dobrych cech i patrząc na dobre opinii na temat tytułu, moja opinia należy do mniejszości – a Twoja recenzja jest naprawdę ciekawa :) No i jak widać dobra bo daje możliwość polemiki :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: