Archiwum dnia: 13 grudnia, 2013

#432. „Wściekły” – Rick Reed

„Wściekły”


Tytuł: „Wściekły”
Autor: Rick Reed
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 536
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-573-7
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 11 grudnia 2013

„Wściekły” jest kolejną książką z kryminalnej serii Wydawnictwa Prószyński i S-ka – „Zabójcza seria”. Z twórczością Ricka Reeda nie miałam jeszcze okazji się zapoznać, także „Wściekły” jest pierwszą jego książką, którą czytam, a także pierwszą wydaną w Polsce. Autor pracował jako policjant w wydziale kryminalnym Criminal Investigations Unit w Evansville Police Department i Vanderburgh County Sheriff Departament.

Głównym bohaterem książki jest detektyw Jack Murphy. Jak to w przypadku oficerów policji często bywa, jest pracoholikiem, który zniszczył swoje małżeństwo. Utrzymuje jednak stale dobry kontakt z byłą żoną Katie, jednocześnie spotykając się z 10 lat młodszą panią psycholog – Susan.

„(…) Murphy ma lepszy kontakt z truposzami niż z żywymi.”

Po tym jak Murphy został poważnie zraniony przez pewnego kryminalistę, nie mógł już doczekać się momentu w którym zacznie aktywną służbę. I chociaż początki powrotu nie należały do łatwych, to szybko wdrążył się w wir pracy. Nie miał też innego wyjścia, bowiem jak się okazuje ktoś wyraźnie chce mu sprawić ból. W bardzo dziwnych okolicznościach mordowani są konkretni ludzie. Wydaje się, że morderca działa bez jakiegokolwiek schematu – zabija zarówno dorosłych, kobiety i mężczyzn jak i dzieci. Murphy wraz ze swoimi przyjaciółmi po fachu staną przed naprawdę trudnym zadaniem. Morderca inspiruje się zagadkami z książki „Opowieści Babci Gąski”, zostawiając na miejscu zbrodni fragmenty tych zagadek oraz wysyłając je do ambitnej dziennikarki śledczej Maddy Brooks. Co więcej, psychopata nie spocznie dopóki nie dorwie Murphy’ego. Dlaczego? Co nim kieruje? Jaki jest jego kolejny ruch? Czy policji uda się go zatrzymać zanim zginą kolejne niewinne osoby?

„Kłamałem. Będzie bolało tak bardzo, jak tylko się da, już ja o to zadbam. Wiadomo, praktyka czyni mistrza.”

Każdy rozdział obfituje kolejnymi krwawymi mordami. Książka jest napisana w bardzo męskim tylu – dużo przekleństw, specyficznego humoru oraz brutalności. Autor świetnie pokazuje świat policjantów – skomplikowane śledztwa, łapówkarstwo, dążenie na szczyt za każdą cenę… Nie brakuje także wątków politycznych. Na szczęście Rick Reed pokusił się również o portrety psychologiczne swoich bohaterów, a dzięki rozterkom z jakimi muszą się mierzyć na co dzień są bardziej realistyczni.

„Zamierza zabrać ci wszystko i zastąpić to bólem.”

Od momentu, gdy w książce głos zabierają psychologowie robi się ciekawiej. Bardzo podobał mi się sposób wyłuszczania czytelnikowi problemów psychologicznych mordercy, motywów jego działań, a także przewidywania jego kolejnego kroku. „Wściekły” jest naprawdę bardzo dobrze skonstruowanym kryminałem, jednak ze względu na to, że od początku wiadomo kto jest mordercą, nie ma elementu zaskoczenia. Na szczęście pojawiają się pewne komplikacje, przy czym uważny czytelnik z łatwością je wyłapie i domyśli się… czego? To już musicie odkryć sami.

Książkę Ricka Reeda polecam w szczególności miłośnikom kryminałów. Z pewnością historia wykreowana przez tego amerykańskiego pisarza przypadnie Wam do gustu. Bardzo też podobało mi się zakończenie książki i nie chodzi tu o złapanie mordercy, nic z tych rzeczy, chodzi tu o coś znacznie głębszego. Ponieważ książka jest stosunkowo długa, fabuła wciągająca i zaskakująca, idealnie nada się na mroźne, grudniowe wieczory. Polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania