#436. „Łopatą do serca” – Marta Obuch


„Łopatą do serca”


Tytuł: „Łopatą do serca”
Autor: Marta Obuch
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 328
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7674-263-2
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 22 grudnia 2013

Marta Obuch, urodzona w Częstochowie obecnie mieszkająca w Katowicach autorka komedii kryminalnych, poetka, fotograf, dziennikarka. Studiowała filologię polską na Uniwersytecie Śląskim i fotografię cyfrową w Śląskiej Akademii Fotografii. W 2007 roku debiutowała powieścią „Precz z brunetami!”, następnie spod jej pióra wyszły: „Odrobina fałszerstwa”, „Diabelska ewolucja”, „Miłość, szkielet i spaghetti” i najnowsza jej powieść „Łopatą do serca”.
Prywatna strona autorki: www.martaobuch.pl

Usłyszawszy o książce Marty Obuch „Łopatą do serca” nie zawahałam się przed jej lekturą ze względu na to, że lubię powieści kryminalne, a tym bardziej takie, w których mimo wszystko nie brak dużej dawki humoru, a i jakiś romansik się też znajdzie. I nie zawiodłam się.

Michalina, Misia, ostatnio przeżywa trudne chwile. Po kłótni z mężem, ten urażony i dumny, nie wraca do domu. Mimo że ostatnio się nie dogadują nie spodziewła się, ze mąż kryje przed nią tak mroczne tajemnice i nie z powodu obrazy majestatu nie wrócił na noc do domu. Jej Henryk, Hardy, jest okrutnym bossem mafijnym, o czym wiedzą wszyscy prócz Michaliny i jej przyjaciółki Zuzy. Tajemnica nigdy nie miała wyjść na jaw, ale sprawy przybrały niespodziewany obrót i Hardy wylądował w areszcie, a jego sekrety wreszcie ujrzały światło dzienne. Nielegalne machlojki to nic w porównaniu do zdrady małżeńskiej jakiej dopuścił się śląski mafijny boss. Żeby tego było mało w domu Misi zamieszka prawa ręka Hardego, Igła, któremu powierzono wytłumaczenie Misi całej sprawy nie zagłębiając ją w szczegóły oraz pilnowanie jej i mieszkania. Igła nie jest jednak przygotowany na to, że z Misi to jest twardy orzech do zgryzienia! Ale kto się czubi ten się…

W międzyczasie komisarz policji Piotrek Marchewka zostaje oddelegowany do sprawy Hardego. Policja wreszcie ma okazję przyskrzynić drania za wszystkie jego niecne przestępstwa. Sprawa niestety do łatwych nie należy. Na dodatek Misia z Zuzą postanawiają prowadzić śledztwo na własną rękę i nawracać przestępców. Co z tego wszystkiego wyniknie?

Mimo że fabuła książki jest przewidywalna, to nie brak w niej zaskakujących zwrotów akcji, pojawiają się też liczne pytania: kogo lub co kazał Hardy pilnować Igle? Jaki naprawdę był ten mafijny boss? I kto stoi za kradzieżą diamentów! Czy w tak trudnej chwili Misia będzie w stanie otworzyć oczy i serce?

Kreacja bohaterów zasługuje na szczególną uwagę. Misia z uważanej przez wszystkich głupiej, bogatej paniusi pokaże wreszcie pazurki, Igła okaże się być inteligentnym twardzielem-bydlakiem, czytającym książki i gustującym w dobrym winie, Zuza – kobieta wolna i niezależna pozna kogoś, kto odmieni jej życie, a całkiem przypadkiem będzie to nasz komisarz, którego serce zabije mocniej do tej pięknej istoty, pojawi się także niezwykła osobowość – pani Ryszarda.

Akcja powieści rozgrywa się w Katowicach, wyraźnie widać, że jest to miasto znane pisarce. Jest to również miasto bliskie mnie (i pod względem odległości i po względem studiowania). Fabuła – wciągająca, bohaterowie – jak żywi, jednak najważniejszy jest dla mnie tutaj język – dopracowany, przemyślany i bardzo humorystyczny. To książka, którą trzeba przeczytać w pochmurne i smutne dni.

Książka Marty Obuch trafiła mnie jak tytułowa łopata w serce. Czytałam ją z wielką przyjemnością wybuchając co chwila salwami śmiechu. Jeśli poszukujecie niezobowiązującej lektury, która poprawi Wam humor – nie możecie trafić lepiej. Z pewnością sięgnę po inne powieści tej pisarki, bo jestem zauroczona jej pomysłowością, warsztatem pisarskim oraz ilością pozytywnego humoru jaki we mnie wzbudziła jej powieść. Serdecznie polecam miłośnikom kryminałów i nie tylko!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce, Pani Marcie Obuch

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania

Otagowane:, , ,

25 komentarzy do “#436. „Łopatą do serca” – Marta Obuch

  1. Gosia B. 22 grudnia, 2013 o 21:39 Reply

    Zaznaczę sobie tytuł tej książki, bo czasami lubię się pośmiać:)

    A tu link do wyzwania:
    „Taniec z aniołem”- Åke Edwardson
    http://gosia72.blogspot.com/2013/12/taniec-z-anioem-ake-edwardson.html

  2. Ala 22 grudnia, 2013 o 22:01 Reply

    Może być ciekawa :)

  3. Tomek 22 grudnia, 2013 o 22:02 Reply

    To chyba kobieca powieść? Chociaż przyznam że lubię kryminały z dużą dawką humoru.

    • miqaisonfire 23 grudnia, 2013 o 10:43 Reply

      @Gosia B: to prawda :) Serdecznie polecam.
      Dziękuję za link do wyzwania!
      @Ala: taka też jest!
      @Tomek: na pewno skierowana jest głównie do kobiet, jednak uważam, że i mężczyźni znajdą w niej coś dla siebie. W końcu jest kryminał! Jest i dużo śmiechu :)

  4. Irena Bujak 22 grudnia, 2013 o 22:05 Reply

    Ooo… To ja muszę ją przeczytać. I to koniecznie! ;) Uwielbiam takie powieści.

  5. Czytelnia - Basia Pelc 22 grudnia, 2013 o 22:12 Reply

    Całkiem interesująca pozycja.

  6. cyrysia 23 grudnia, 2013 o 05:51 Reply

    Książkę czytałam i niesamowicie mi się podobała. Świetna powieść i czekam na więcej!

  7. Dosiak 23 grudnia, 2013 o 06:12 Reply

    Tyle osób chwali, że i ja zdecydowałam się przeczytać, mimo że kryminały z wątkiem humorystycznym lubię tak średnio.

    • miqaisonfire 23 grudnia, 2013 o 10:45 Reply

      @Irena Bujak: z pewnością przypadnie Ci do gustu :)
      @Czytelnia – Basia Pelc: kochana, serdecznie Ci ją polecam, naprawdę fajne czytadło, świetny środek na stres.
      @Cyrysia: cieszę się, że Ty też ją czytałaś :)
      @Dosiak: rozumiem, aczkolwiek cieszy mnie to, że zdecydowałaś się ją przeczytać. Czekam na Twoją recenzję.

  8. takitutaki 23 grudnia, 2013 o 07:38 Reply

    chyba bardziej dla kobiet.. ale humor w kryminale + Katowice … może być ciekawie :)

  9. Agata P 23 grudnia, 2013 o 08:31 Reply

    Z reguły wolę raczej mroczne kryminały, ale lubię się pośmiać więc jestem zainteresowana. Szczególnie „inteligentnym twardzielem-bydlakiem, czytającym książki i gustującym w dobrym winie” :D

    Pozdrawiam!

  10. kasandra_85 23 grudnia, 2013 o 08:39 Reply

    Z przyjemnością bym po nią sięgnęła:)

  11. zajeckicajec 23 grudnia, 2013 o 09:35 Reply

    Hoho, a nie spodziewała się po niej tyle dobrego, ale obecnie odpuszczę. Tyle mam książek do przeczytania, a jednak jak kryminał to kryminał, a nie komedia. ;)

    • miqaisonfire 23 grudnia, 2013 o 10:52 Reply

      @Takitutaki: myślę, że i mężczyzna mógłby się zdziwić jak fajną lekturą jest ta książka :)
      @Agata P: haha :D Na dodatek jeszcze dobrze gotuje, także to jego kolejny atut. Cieszę się, że mogłam Cię przekonać.
      @Kasandra_85: polecam serdecznie, na pewno się nie zawiedziesz.
      @Zajeckicajec: rozumiem :) Sama teraz biegam jeszcze pomiędzy porządkami świątecznymi, czytaniem, a szukaniem czasu na naukę i nadrabianie zaległości.

      • zajeckicajec 23 grudnia, 2013 o 10:55

        Mój priorytet – praca magisterska, która sama się nie zrobi :D

  12. Ambrose 23 grudnia, 2013 o 10:42 Reply

    Ha, taki lekki kryminał w stylu popularnych ostatnimi czasy w amerykańskiej kinematografii komedii romantycznych :) Taki obraz wyłania się na podstawie Twojej recenzji :)

  13. Ewa Książkówka 23 grudnia, 2013 o 11:15 Reply

    Nie potrafię już zliczyć ile pochlebnych recenzji nt. tej książki przeczytałam. :) Na pewno kiedyś się na nią skuszę. :)

  14. KulturkaMaialis 23 grudnia, 2013 o 12:16 Reply

    Od jakiegoś czasu za mną chodzi, ale trudno mi znaleźć chwilę, żeby porządnie się za nią obejrzeć…

    • miqaisonfire 23 grudnia, 2013 o 12:20 Reply

      @Ambrose: może coś w tym jest! :) Z tego też, co słyszałam autorkę kojarzy się z Chmielewską, więc możesz sobie tak porównać jej książki :)
      @Ewa Książkówka: cieszy mnie to bardzo. Gwarantuję Ci Ewuś, że się nie zawiedziesz.
      @KulturkaMaialis: zaraz święta, może znajdziesz wtedy chwilkę? :)

  15. monweg 23 grudnia, 2013 o 13:21 Reply

    Nie czytałam…a chyba warto :)

  16. tosiaantonina 23 grudnia, 2013 o 15:15 Reply

    O, coś dla mnie :)

  17. monalisap 23 grudnia, 2013 o 17:15 Reply

    Takiemu pozytywnemu humorowi nie odmówię- poszukam :) A fabuła pozytywnie mi się kojarzy z „Halo, Wikta” Pisarzewskiej „)

  18. Wiki 23 grudnia, 2013 o 19:58 Reply

    W życiu nie pomyślałabym, że to powieść kryminalna. Ten tytuł i okładka ;)

    • miqaisonfire 24 grudnia, 2013 o 09:50 Reply

      @Monweg: warto, warto, polecam!
      @Tosiaantonina: polecam serdecznie na pewno Ci się spodoba!
      @Monalisap: cieszy mnie to ogromnie :) O „Halo, Wikta” nie słyszałam, ale dziękuję za rekomendację.
      @Wiki: a jednak!

  19. Andra D 24 grudnia, 2013 o 08:10 Reply

    Co za tytuł, ale książeczka zapowiada się ciekawie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: