#440. „Pożegnanie wolności” – Sara Blædel


„Pożegnanie wolności”


Tytuł: „Pożegnanie wolności”
Seria: Louise Rick tom 4
Autor: Sara Blædel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 416
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-629-1
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 27 grudnia 2013

Sara Blædel została okrzyknięta mianem „królowej kryminału” po tym, gdy jej powieści kryminalne z asystent kryminalną Louise Rick zyskały popularność w kraju i za granicą. Sara jest duńska dziennikarka prasowa i telewizyjna z wykształcenia grafikiem, a mieszka w Kopenhadze. Do tej pory w Polsce ukazały się cztery tomy z tej serii: „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię księżniczka”, „Tylko jedno życie” oraz „Pożegnanie wolności”.

Brutalnie zamordowano młodą kobietę, jednym precyzyjnym i mocnym cięciem przecinając jej szyję. Wstępne śledztwo ujawnia, że jest ona Europejką pracującą jako prostytutka. Jednak śledztwo staje w miejscu, do czasu gdy podejrzenie pada na dwóch typów pochodzenia albańskiego, którzy trzęsą prostytucyjnym światkiem zmuszając kobiety do prostytucji i zbierając od nich haracz za możliwość stania w ich rewirze. W międzyczasie dziennikarka śledcza gazety Morgenavisen, przyjaciółka Louise, Camilla Lind angażuje się w tajemniczą sprawę. Jej syn Markus wraz ze swoim kolegą, synem pastora, znajdują w kościele noworodka, dziewczynkę zostawioną na pastwę losu. Gdy sytuacja się powtarza policja postanawia przyjrzeć się sprawie. Okazuje się, że rozwiązanie leży w przeszłości, a ten kto za tym stoi nie cofnie się przed niczym, by dopiąć swego…

„Wychodząc do pracy, całują żonę, głaszczą psa, ale nie wiedzą, że zabierają do samochodu przehandlowaną kobietę albo młodziutką Cygankę zmuszoną do prostytucji przez rodzinę. I od tego naprawdę robi się niedobrze.”

W poprzednich częściach Sara Blædel poświęciła więcej miejsca swojej głównej bohaterce – Louise. Tym razem skupiła się bardziej na Camilli, która musiała stoczyć naprawdę trudną walkę o to, by codziennie rano wstać z łóżka. Więc troszkę brakowało mi odniesień do tego, co dzieje się w głowie i sercu policjantki. Natomiast świetnie zostali zarysowani gangsterzy i przestępcy. Budzący grozę, zaskakujący i nieprzewidywalni, ale z pewnością brutalni i okrutni, pozbawieni skrupułów i bez zahamowań.

Jak w bywa w przypadku kryminałów to fabuła odgrywa pierwszoplanową rolę, nie język. Język to tylko dodatkowy walor. Natomiast to, co jest już charakterystyczne dla autorki, to fakt, że swoich powieściach dotyka spraw, które ją nurtują, które uważa za sprzeczne z własną moralnością i uważa, że powinny być potępione. Po raz kolejny zmierzyła się z trudnymi tematami jak handel kobietami, dziećmi czy prostytucja z przymusu i niewola.

Tym razem książka z początku mnie nie wciągnęła. Dopiero z czasem akcja tak naprawdę się rozwinęła, ale warto było czekać. Okazuje się, że historia jest znacznie bardziej skomplikowana i mroczna niż z początku można się było tego spodziewać. Zakończenie tym razem smutne i niespodziewane.

„Pożegnanie wolności” to dobry kryminał, chociaż przyznam, że wcześniejsze powieści autorki, były lepsze i wciągnęły mnie od pierwszych stron. Jednak jeśli macie za sobą trzy poprzednie tomy z tej serii, to z pewnością zechcecie sięgnąć po czwarty – do czego zresztą zachęcam. Mam nadzieję, że kolejną powieścią z tej serii autorka mnie nie zawiedzie :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania

Advertisements

Otagowane:,

23 thoughts on “#440. „Pożegnanie wolności” – Sara Blædel

  1. Czytelnia - Basia Pelc 27 Grudzień, 2013 o 18:45 Reply

    Jakoś nie czuję tej książki. Odpuszczę sobie, ale super o niej napisałaś!

  2. Magda 27 Grudzień, 2013 o 18:57 Reply

    Nie czytałam pierwszego tomu więc od niej z chęcią zacznę.

  3. Isadora 27 Grudzień, 2013 o 19:26 Reply

    O, u mnie też skandynawski kryminał z motywem handlu dziećmi – tyle że autorzy poszli raczej w kierunku pedofilii :-/
    Zapowiada się naprawdę ciekawie, chociaż nie czytałam poprzednich powieści autorki :-)

    • miqaisonfire 27 Grudzień, 2013 o 21:12 Reply

      @Czytelnia – Basia Pelc: rozumiem :) Ale zachęcam do poznania innych książek tej pisarki.
      @Magda: czyli polecam „Handlarza śmiercią” :)
      @Isadora: tak, czytałam recenzję i bardzo mnie do książki zachęciłaś. W sumie cieszę się, że tu nie było motywu pedofilii (chociaż prostytucja 14-to latek to nie jest coś normalnego), bo chyba książka byłaby dla mnie za ciężka.

  4. Martha Oktawianowa 27 Grudzień, 2013 o 19:28 Reply

    Nie znam tej autorki, ale przepadam za skandynawskimi kryminałami.

  5. monweg 27 Grudzień, 2013 o 20:15 Reply

    Ja także nie znam tej autorki, ale książki kryminalne są jak najbardziej dla mnie :)

  6. Krzysiek 27 Grudzień, 2013 o 21:16 Reply

    Tyle tych królowych kryminału, że ciężko wybrać tę jedną najlepszą. Zdecydowanie przemawia do mnie Lackberg, a skoro ona poleca Blaedel to jestem zainteresowany.

  7. Agata P 27 Grudzień, 2013 o 21:38 Reply

    Mam na swojej półce „Handlarza śmiercią” i „Mam na imię księżniczka”. Mam nadzieję, że w 2014 roku w końcu uda mi się je przeczytać i podgonić tę serię :)

    • miqaisonfire 28 Grudzień, 2013 o 09:07 Reply

      @Martha Oktawianowa: w takim razie polecam :)
      @Monweg: moje krew hehe :) Mam nadzieję, że będziesz miała okazję zapoznać się z tą pisarką.
      @Krzysiek: cieszy mnie to i ja również Ci ją polecam!
      @Agata P: o, w takim razie czytaj, będę wyczekiwała Twojej recenzji.

  8. Wiki 27 Grudzień, 2013 o 21:54 Reply

    Królowa kryminału jest tylko jedna. Jak już może być księżniczką/księżną ;) Być może sięgnę po tę książkę :)

  9. cyrysia 28 Grudzień, 2013 o 06:21 Reply

    Nie znam niestety tej serii i nie chce mi się jakoś zaczynać od początku, chociaż przyznam, że kusi mnie oj kusi ;)

  10. Dosiak 28 Grudzień, 2013 o 06:22 Reply

    Już 4 książki tej pisarki są u nas dostępne? O rany, jakoś mi to umknęło, a chciałam poznać twórczość duńskiej autorki kryminałów. Mam sporo do nadrobienia :)

  11. Krysia 28 Grudzień, 2013 o 08:43 Reply

    Troszkę negatywnie nastawiona jestem do kryminałów, potem te zbrodnie śnią mi się w nocy, więc raczej nie przeczytam.

  12. Aleksnadra 28 Grudzień, 2013 o 09:22 Reply

    Koniecznie muszę poznać tę serię.

    • miqaisonfire 28 Grudzień, 2013 o 09:34 Reply

      @Cyrysia: ale nawet nie trzeba zaczynać od pierwszego tomu (chociaż wiadomo, zawsze tak jest najlepiej) bo każda część opowiada historię innej zbrodni kryminalnej.
      @Dosiak: tak, czas leci hehe :) Mam nadzieję, że uda Ci się w nowym roku chociaż poznać jej twórczość. Bardzo polecam.
      @Krysia: okay, to nie chcemy byś miała w nocy koszmary! :) W takim razie nie przekonuję Cię dalej.
      @Aleksandra: polecam! Naprawdę warto.

  13. Klaudia 28 Grudzień, 2013 o 11:38 Reply

    Czuję się zachęcona, chociaż przyznam, że po Świętach mam do czytania tyle książek, że nie wiem za co się zabrać. Jednak zawsze zapisuje sobie książki, które mnie zaciekawią i czytam je jako pierwsze, gdy kończą mi się lektury. Z tą uczynię podobnie. Świetna recenzja! Pozdrawiam! :)

  14. awiola 28 Grudzień, 2013 o 12:52 Reply

    Nie czytałam jej wcześniejszych książek, więc wszystko przede mną.

  15. monalisap 28 Grudzień, 2013 o 15:36 Reply

    Jeszcze nie czytałam nic tej pisarki, do nadrobienia :)

  16. Julia van Derhooven 28 Grudzień, 2013 o 19:38 Reply

    Coś dla mnie. Czytałam „Handlarza śmiercią” więc Blaedel jest mi znana. Nadrobię pozostałe książki z tego cyklu, bo pierwszy tom był dobry.

    • miqaisonfire 28 Grudzień, 2013 o 19:53 Reply

      @Klaudia: dziękuję bardzo i cieszę się ogromnie, że postanowiłaś książkę przeczytać :) Mam nadzieję, że spodobają Ci się kryminały Sary Blædel.
      @Awiola: polecam serdecznie!
      @Monalisap: powtórzę ponownie: polecam i mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu twórczość tej pisarki.
      @Julia van Derhooven: w takim razie polecam dalsze części z tej serii :)

  17. iszkicownik 29 Grudzień, 2013 o 18:12 Reply

    „Handlarza śmiercią” doczytałem do połowy i zupełnie o niej zapomniałem. Czas powrócić do czytania ;)

  18. takitutaki 30 Grudzień, 2013 o 07:58 Reply

    o autorce słyszałem ale serii jeszcze nie czytałem :) możliwe że w przyszłym roku (to już za daw dni hehe) uda się zapoznać bliżej z tą Panią :)

  19. Ambrose 2 Styczeń, 2014 o 10:45 Reply

    Ha, kolejna królowa kryminału do kolekcji :) Okładka dość przerażająca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: