#446. „Złoto Himmlera” – Leo Kessler


„Złoto Himmlera”


Tytuł: „Złoto Himmlera”
Autor: Leo Kessler
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 288
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-6232-994-6
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 5 stycznia 2014

Leo Kessler, to piszący pod pseudonimem Brytyjczyk Charles Whiting. Pisarz, historyk i germanista, autor ponad 350 powieści wojenno-historycznych często opartych na faktach z jego życia. Do tej pory przeczytałam trzy książki Leo Kesslera: „Krew i lód. Śmierć Waffen SS”, „Blitzkrieg 1939. Marsz na Warszawę” oraz „Operacja Leopard. Gorzkie zwycięstwo”. „Złoto Himmlera” to kolejna powieść wojenna z cyklu „Edelweiss – strzelcy alpejscy”.

Mamy rok 1944, jak wiadomo z kart historii, wojna chyli się ku końcowi, a klęska III Rzeszy to już nie tylko mroczne widmo. Jednakże oddany Adolfowi Hitlerowi, Heinrich Himmler, stale wierzy w nazistowskie zwycięstwo, jednak by to osiągnąć trzeba przetransportować niemieckie bogactwo zbierane latami do Ameryki Południowej. I tu wkracza do akcji specjalny szturmowy oddział wojsk niemieckich, ulubieńcy samego Adolfa Hitlera. Żołnierze tego oddziału przydzielani byli niezmiennie do bardzo trudnych, wręcz z pozoru niewykonalnych zadań. Po walkach na Krecie, czy w Rosji tym razem została powierzona im misja przemycenia kapitału potrzebnego do odbudowy powojennych, zniszczonych Niemiec do jednego z francuskich portów, i dalej drogą morską do Ameryki Południowej. W całej operacji ma pomagać im oddział amerykańskich jeńców wojennych. Jednak czy i tym razem Strzelcy Alpejscy Edelweiss odniosą sukces? A może czeka ich rychła porażka?

Kolejna, bo już czwarta część cyklu „Edelweiss – strzelcy alpejscy” zapewni czytelnikowi dobrą, wciągającą lekturę w której nie brak zaskakujących zwrotów akcji, szybkiego tempa oraz świetnych opisów czy precyzyjnie wykreowanych bohaterów, którzy budzą mieszane emocje.

Leo Kessler jest bezsprzecznie jednym z najbardziej znanych i cenionych pisarzy jeśli chodzi o powieści wojenno-historyczne. Autorowi nie można odmówić talentu przyciągania uwagi czytelnika, książka natomiast nie jest zbyt obszerna więc doskonale nadaje się do pochłonięcia w jeden wieczór ponieważ czyta się ją lekko i przyjemnie mimo opisywanych w niej czasami drastycznych i krwawych wydarzeń.

Miłośnikom militariów spodoba się pewnie jeszcze bardziej ze względu na opisy drobnych potyczek i morderczych walk. Fabuła powieści spokojnie mogłaby służyć za scenariusz filmu, czy gry komputerowej. Należy pamiętać jednak, że nie jest to dzieło historyczne, a fikcyjne i brać je z przymrużeniem oka.

W dalszym ciągu moją ulubioną książką Kesslera pozostaje „Krew i lód. Śmierć Waffen SS” – przeczytałam ją w jedno popołudnie, jednak „Złoto Himmlera” uważam za interesującą powieść wojenno-historyczną i polecam ją zwłaszcza miłośnikom gatunku oraz zainteresowanym twórczością tego brytyjskiego autora.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Instytut Wydawniczy Erica

Otagowane:, , , , ,

24 komentarze do “#446. „Złoto Himmlera” – Leo Kessler

  1. magda 5 stycznia, 2014 o 21:23 Reply

    Czytałam jedną książkę tego autora- Totenkopf i bardzo się rozczarowałam. Całość odbiegała od prawdy historycznej, jednak podczas czytania ciężko było mi się zorientować co jest prawdą, a co fikcją. Osobiście jeśli zabieram się za książki o wojnie, to lubię jak są oparte na prawdziwych wydarzeniach, a jeśli są wynikiem fantazji autora, to dobrze, żeby gdzieś było to wyraźnie zaznaczone inaczej taką nogę z historii jak ja może to po prostu wprowadzać w błąd :)

  2. Ambrose 5 stycznia, 2014 o 21:58 Reply

    Kiedyś zaczytywałem się takimi powieściami sensacyjnymi, osadzonymi w realiach II wojny światowej. W sumie to znakomita lekcja historia, o ile autor zbytnio nie przeinaczył faktów :)

  3. cyrysia 6 stycznia, 2014 o 08:32 Reply

    Leżę od paru dni chora w łóżku, więc militarne klimaty raczej nie są u mnie pożądane. Zdecydowanie wolę coś lżejszego i bardziej rozrywkowego gatunkowo.

    • miqaisonfire 6 stycznia, 2014 o 09:21 Reply

      @Magda: no tak, ale to są powieści historyczne! Oparte na faktach, ale na głównych faktach, a poza tym autor sam wymyśla resztę. Nie wiem dlaczego tego nie wiedziałaś, może nie było to wyraźnie zaznaczone. Ja zawsze udaję się do źródła i czytam notki o autorach, to wiele wyjaśnia.
      @Ambrose: no właśnie, z tym przeinaczaniem faktów bywa różnie, aczkolwiek tak jak piszesz – chyba mężczyźni są grupą targetową takich powieści, aczkolwiek ja również je lubię.
      @Cyrysia: och, to zdrówka Cyrysiu!

  4. Pawel Kosmala 6 stycznia, 2014 o 09:13 Reply

    Lubię powieści wojenne. Leo Kesslera też znam, z chęcią przeczytam „Złoto Himmlera”

  5. Julia van Derhooven 6 stycznia, 2014 o 09:22 Reply

    Wojna to zdecydowanie nie mój ulubiony temat. Mimo bardzo ciekawej recenzji nie skuszę się na tę książkę.

  6. Dorka 6 stycznia, 2014 o 09:48 Reply

    Książki historyczne baaaardzo lubię, ale te ściśle oparte na faktach. Tę mogłabym polecić kolegom, ale ja sama raczej nie przeczytam.

  7. monweg 6 stycznia, 2014 o 11:31 Reply

    Czasem lubię przeczytać dobrą książkę historyczną. Zapisuję w zeszycik – przy okazji się rozejrzę :)

    • miqaisonfire 6 stycznia, 2014 o 15:13 Reply

      @Pawel Kosmala: polecam :) Mam nadzieję, że i ta jego powieść przypadnie Ci do gustu.
      @Julia van Derhooven: rozumiem :)
      @Dorka: no tak, to są jednak powieści historyczne oparte na faktach, ale z dużą dozą inwencji twórczej autora.
      @Monweg: polecam :)

  8. Beatriz 6 stycznia, 2014 o 13:29 Reply

    O! I ciekawa akcja, i trochę historii. Zapowiada się co najmniej nieźle!

  9. Bartek 6 stycznia, 2014 o 13:30 Reply

    Oczywiście przeczytam ponieważ książka należy do mojego ulubionego gatunku.

  10. Marta Kor 6 stycznia, 2014 o 14:11 Reply

    a ja nie przepadam za tego typu książkami, ale mogę być na nie bardziej otwarta;)

  11. monalisap 6 stycznia, 2014 o 16:22 Reply

    Historia tak, ale wojenne- niestety takie połączenie nie trafi mi do gustu.

    • miqaisonfire 6 stycznia, 2014 o 16:37 Reply

      @Beatriz: przeczytaj i daj znać jak Tobie książka się podobała :)
      @Bartek: cieszy mnie to niezmiernie, polecam :)
      @Marta Kor: cieszę się, że mimo wszystko jesteś otarta na inne propozycje.
      @Monalisap: rozumiem :) Nie namawiam.

  12. iszkicownik 6 stycznia, 2014 o 18:47 Reply

    Nie lubię takiej tematyki w książkach, dlatego nie przeczytam.

  13. ruczek 6 stycznia, 2014 o 18:55 Reply

    O autorze słyszałam (tylko pod tym pseudonimem), jednak jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jego twórczością. A że tematykę wojenno-historyczną lubię, to myślę, że w końcu po którąś jego powieść sięgnę :) Może zacznę od Twojej ulubionej ;)

  14. tosiaantonina 6 stycznia, 2014 o 19:20 Reply

    O, może kiedyś po nią sięgnę :)

  15. Marek 6 stycznia, 2014 o 19:28 Reply

    Bardzo dobry, angielski pisarz, nic dodać nic ująć. Czytałem i polecam.

    • miqaisonfire 6 stycznia, 2014 o 19:35 Reply

      @Iszkicownik: rozumiem :) Dlatego też nie namawiam.
      @Ruczek: polecam, jeśli się zdecydujesz. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu.
      @Tosiaantonina: zachęcam :)
      @Marek: dzięki!

  16. Ewa 7 stycznia, 2014 o 11:33 Reply

    Do tego cyklu nie trzeba mnie przekonywać. Znam, lubię i chętnie przeczytam. :)

  17. takitutaki 7 stycznia, 2014 o 12:50 Reply

    słyszałem o tym autorze ale jakoś nie miałem kiedy się zaznajomić… ale zacznę od Krew i lód bo chyba tak to powinno być :)

  18. Czytelnia - Basia Pelc 7 stycznia, 2014 o 17:37 Reply

    Czuję, że by mi sie spodobała! Po „Parabellum” wiem, że warto dac szansę takim publikacjom.

  19. Wiki 9 stycznia, 2014 o 12:24 Reply

    Powieść wojenno-historyczna to zdecydowanie nie mój gatunek ;)

    • miqaisonfire 9 stycznia, 2014 o 19:51 Reply

      @Ewa: cieszy mnie to bardzo :)
      @Takitutaki: polecam, mam nadzieję, że Ci się spodoba. Z chęcią poznam kolejną opinię męskim okiem.
      @Czytelnia – Basia Pelc: no to świetnie :) W takim razie zachęcam.
      @Wiki: rozumiem, nie namawiam dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: