#456. „Mechaniczny Anioł” – Cassandra Clare


„Mechaniczny Anioł”


Tytuł: „Mechaniczny Anioł”
Seria: Diabelskie maszyny #1
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 460
Data wydania: 2013 (III)
ISBN: 978-83-7480-403-5
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 27 stycznia 2014

Cassandry Clare chyba nie muszę już nikomu przedstawiać – znana autorka kasowej serii dla młodzieży i dorosłych „Dary Anioła” ma na swoim koncie także trylogię rozgrywającą się w tym samym świecie – „Diabelskie maszyny”. Sięgając po „Mechanicznego Anioła” nie miałam wątpliwości, że i ta książka mnie wciągnie. Zastanawiałam się tylko, czy historia będzie na tyle różna, żeby mnie całkowicie pochłonąć, zaintrygować i zaciekawić do samego końca – akcja bowiem dzieje się w tych samych realiach, co seria „Dary Anioła” tylko w innym czasie.
No cóż… chyba osoby, które czytały już tę i inne książki z serii „Diabelskie maszyny” nie zdziwią się jeśli powiem, że książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, wciągnęła na długie godziny (najczęściej nocne), a co więcej… spodobała mi się nawet bardziej niż pierwsza część „Darów Anioła” – „Miasto Kości”.

Tym razem Cassandra Clare zabiera swoich czytelników do Londynu za czasów ery wiktoriańskiej, do roku 1878, urozmaicając miasto elementami historycznymi tamtych czasów zmieszanymi z elementami nowoczesnymi (autorka nawet posiliła się o wstawienie krótkiej notki dotyczącej realiów Tessy oraz poezji, która w książce się pojawia przed każdym rozdziałem). Główną bohaterką jest 16-to letnia Tessa Gray, która jako mieszkanka Nowego Jorku na zaproszenie brata Nathaniela zjawia się w Londynie… i zaczynają dziać się rzeczy o jakich nawet jej się nie śniło.

Już pierwsze chwile w Londynie decydują o tym, że Tessa nie jest przekonana do tego ponurego i chłodnego miejsca. Później jest już tylko coraz gorzej. Okazuje się, że została porwana przez Mroczne Siostry, panią Black i panią Dark, które uwięziły ją i pod pretekstem ochrony brata zmuszały ją do przemian. Okazuje się bowiem, że dziewczyna ma magiczne zdolności – może przybierać postać różnych osób, wystarczy, ze dotknie rzeczy, która do nich należała. W jakim celu Mroczne Siostry starają się rozwinąć zdolności nastolatki?

Na szczęście w porę przed pewnym niezbyt optymistycznym wydarzeniem Tess zostaje uratowana i uwolniona z twierdzy Mrocznych Sióstr i tak poznaje nowych przyjaciół oferujących jej pomoc w odnalezieniu brata i schronienie w Instytucie Nocnych Łowców. Razem z Charlotte Branwell z jej mężem Henrym, Jessamine Lovelace, Jamesem Carstairsem i oczywiście Williamem Herondale’em, swoim wybawcą, będzie starała dowiedzieć się kim naprawdę jest. Jednak czas pokaże, że nowa sytuacja w życiu Tess wcale nie będzie należała do łatwych. Nastolatka poznaje nowy, fascynujący, ale bardzo niebezpieczny świat, równoległy do tego, który znała dotychczas, w którym roi się od magicznych postaci, dobrych i złych, a porządku pilnują Nocni Łowcy, potomkowie Anioła Razjela, pół ludzie, pół anioły, Nefili. Dziewczyna stanie między młotem a kowadłem – będzie musiała dokonać wyboru: miłość czy pomoc w ocaleniu świata?

A słowo Pandemonium ponownie jest kluczowym elementem układanki – jest to pewien klub kierowany przez tajemniczego Mistrza, który nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Zapewne ciekawi jesteście też czym jest tytułowy „Mechaniczny Anioł” – jest to pamiątka po zmarłej matce Tess. Czy drzemie w nim jakaś siła? Jakie tajemnice są z nim związane? Tego musicie dowiedzieć się już sami!

Niezaprzeczalnym faktem jest, że Cassandra Clare świertnie potrafi kreować klimat i tło powieści. Jej barwne, szczegółowe opisy pozwalają na podróż do świata książki. Kreacja bohaterów też jest na wysokim poziomie (nie wspomnę już o całym wachlarzu magicznych postaci, które wprowadza autorka), a że główni bohaterowie ujawniają pewne irytujące cechy, to chyba normalne, jeśli brać pod uwagę, że są nastolatkami. Pisarka tak prowadzi narrację, że na każdym kroku pojawiają się nowe tajemnice i zagadki, co prowokuje do dalszego czytania książki. Nie można narzekać na brak akcji, czy napięcia, a zakończenie zmusza do sięgnięcia po kolejny tom.

Z pewnością niektórzy z Was, zwłaszcza ci, którzy mają za sobą lekturę „Darów Anioła” zastanawiają się, czy „Diabelskie maszyny” nie są zbyt podobne do tamtej serii. Otóż nic bardziej mylnego. Oprócz schematu bohaterów, który jest podobny, kilku pojawiających się tych samych nazwisk czy miejsca rozgrywania akcji, książka jest kompletnie inna. Bohaterowie nawet nie są do siebie podobni jeśli chodzi o charakter i zachowanie. Fabuła jest zupełnie inna, także czeka Was spora dawka emocji.

Podsumowując mogę tylko jeszcze raz serdecznie zaprosić osoby, które nie znają twórczości Cassandry Clare do sięgnięcia po jej książki. Są to magiczne powieści, które pozwalają oderwać się od rzeczywistości na długie godziny. Coś wspaniałego jeśli ktoś szuka rozrywki w literaturze. Na pewno sięgnę po kolejne tomy „Diabelskich maszyn”… w końcu trzeba sobie znaleźć dobry substytut w oczekiwaniu na 6 tom „Darów Anioła” :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastykę. oraz w wyzwaniu Czytam literaturę amerykańską

Reklamy

Otagowane:, , ,

30 thoughts on “#456. „Mechaniczny Anioł” – Cassandra Clare

  1. magda 27 Styczeń, 2014 o 19:47 Reply

    nie znam jeszcze twórczości Cassandry, ale po tylu pozytywnych opiniach na temat jej książek chyba w końcu muszę się skusić :)

  2. Dominika S. 27 Styczeń, 2014 o 19:48 Reply

    Wstydzę się, że wciąż nie znam ani jednej książki tej autorki, a napisała już tyle powieści, że wypadałoby coś przeczytać. Szkoda, że czas nie jest z gumy, zaraz nadrobiłabym wszystkie zaległości :))

  3. Aneta Wojtiuk 27 Styczeń, 2014 o 19:49 Reply

    Słyszałam pogłoski, jakoby ta seria miała sporo nawiązań do poprzedniej i nie wiem, czy mogę czytać ją pomimo znajomości poprzedniej. A nie uśmiecha mi się tamta, ta już bardziej i pewnie niedługo sięgnę po „Mechanicznego anioła” ;)

    • Aneta Wojtiuk 27 Styczeń, 2014 o 19:54 Reply

      *pomimo nieznajomości poprzedniej.

      • miqaisonfire 27 Styczeń, 2014 o 21:47

        @Magda: skuś się :) Mam nadzieję, że Ci się spodobają jej książki.
        @Dominika S.: znam to skądś… teraz sesja więc tym bardziej mam pod górkę, a egzaminy w tym roku poziomem lekkości i łatwości nie dopisały. Ale książki w wolnej chwili Ci polecam. Warto znać choćby „Miasto Kości”, również zekranizowane :)
        @Aneta Wojtiuk: są powiązania, to oczywiste, w końcu to to samo uniwersum, niektóre nazwiska się powtarzają, schemat bohaterów jest podobny :) Ale historia mimo wszystko inna.

  4. Kassandra 27 Styczeń, 2014 o 19:51 Reply

    Czytałam „Dary anioła” (pierwsze trzy tomy) i muszę powiedzieć, że na tle innych powieści z tego nurtu wybija się na plus. „Diabelskimi maszynami” jestem zainteresowana od dawna, ze względu na realia, w jakich dzieje się akcja. Tylko wciąż mi ktoś podbiera z biblioteki, zanim zdążę dotrzeć :P

  5. Klaudia 27 Styczeń, 2014 o 19:59 Reply

    Nie znałam dotąd autorki, ale Twoja rekomendacja mi wystarczy. Sięgnę po nią. Oderwanie się od rzeczywistośni na kilka godzin bardzo dobrze mi zrobić.

  6. Miłośniczka Książek 27 Styczeń, 2014 o 20:47 Reply

    Jak wiesz trylogię „Diabelskie maszyny” mam już za sobą i ją uwielbiam ♥ Teraz czekam na ostatni tom „Darów Anioła” :)

  7. Hania 27 Styczeń, 2014 o 21:40 Reply

    Czytałam tylko Dary Anioła i to też 3 nie 5 części. Skusiłaś mnie na Mechanicznego Anioła także Dary Anioła na razie będą w późniejszych planach na przyszłość.

    • miqaisonfire 27 Styczeń, 2014 o 21:52 Reply

      @Kassandra: ach, znam to uczucie, kiedy bardzo chcę przeczytać książkę z nowości, która jest rozchwytywana! :) Ale cieszę się, że masz za sobą 3 pierwsze tomy „Darów Anioła” i jesteś zadowolona z lektury. Mam nadzieję, że uda Ci się wreszcie dorwać „Mechanicznego Anioła”, bo książka jest warta zachodu :)
      @Klaudia: bardzo mi miło :) Mam nadzieję, że książki Cassandry Clare Ci się spodobają!
      @Miłośniczka Książek: to muszę Cię dogonić! Przede mną dwa tomy „Diabelskich Maszyn” i również jak Ty wyczekuję 6 tomu „Darów Anioła”. Ciekawe czym autorka zaskoczy swoich czytelników tym razem!
      @Hania: rozumiem :) Ale zachęcam do przekonania się do lektury tomu 4 i 5 „Darów Anioła”, bez obaw, są świetne.

  8. Malwinaaa 27 Styczeń, 2014 o 21:44 Reply

    Uwielbiam Dary Anioła więc nie rozumiem jak można powiedzieć, że Mechaniczny Anioł jest lepszy od Miasta Kości! :-) Ale rozumiem, to Twoja opinia. Nie czytałam jeszcze tych książek więc może nie mam porównania.

  9. zajeckicajec 27 Styczeń, 2014 o 22:01 Reply

    Shame on me, że jeszcze nie zabrałam się za tę serię, ale zawsze kiedy mam kupić pierwszy tom to jakąś inna książka wyprzedza ją w rankingu, a tutaj takie świetne oceny. Obiecuję sobie, że przy następnych zakupach, przy dobrej promocji kupię – dzięki Twojej recenzji! ;)

  10. cyrysia 28 Styczeń, 2014 o 05:26 Reply

    Mam ochotę na tę serię, ale najpierw marzy mi się przeczytać cały cykl Dary Anioła.

  11. Julia van Derhooven 28 Styczeń, 2014 o 08:04 Reply

    Szkoda, że ‚Diabelskie maszyny’ nie są w tej serii ‚Uczta wyobraźni’ bo wtedy bym zaszalała i kupiła sobie całą trylogię w super promocji.

    • miqaisonfire 28 Styczeń, 2014 o 08:13 Reply

      @Malwinaaa: no po prostu bardziej mnie „Mechaniczny Anioł” wciągnął :) Ale nie uważam, by z tego powodu „Miasto Kości” było książką słabszą, bo obie są napisane na wysokim poziomie.
      @Zajeckicajec: świetnie :) Polecam!
      @Cyrysia: też zaczęłabym od „Darów Anioła” także obyś miała okazję szybko przeczytać książki z tej serii :)
      @Julia van Derhooven: hehe :) Tak, na pewno wtedy trzeba byłoby już w pierwszych dniach polować na nie, bo byłyby rozchwytywane. Ostatnio w tej promocji w Empiku pojawiły się też nowe tytuły z „Uczty Wyobraźni” i je gorąco polecam!

  12. Ambrose 28 Styczeń, 2014 o 08:08 Reply

    Zwrot serii w kierunku Steampunku? Ciekawe, czy książka doczeka się miana klasyki gatunku :)

  13. barwinka 28 Styczeń, 2014 o 08:10 Reply

    Nie miałam okazji do tej pory czytać żadnej książki autorki, ale od pewnego czasu mam chęć właśnie na ten cykl. Parę razy myślałam, żeby kupić „Mechanicznego anioła”, ale do tej pory jakoś mi nie wyszło. Teraz wiem, że warto jednak zainwestować w tą książkę.

  14. Basia Pelc z Czytelni 28 Styczeń, 2014 o 09:39 Reply

    Chętnie, chętnie, chętnie… :)

  15. Bombeletta 28 Styczeń, 2014 o 10:18 Reply

    Wszyscy tak piszczą na te Diabelskie Maszyny i inne miasta ze szkła, a ja zupełnie nie rozumiem :D Totalnie nie moja para kaloszy (ani nawet baletek), ale recenzja fajna i dlatego lubię :D

    • miqaisonfire 18 Luty, 2014 o 21:26 Reply

      @Ambrose: pewnie po latach tak :)
      @Barwinka: warto, zachęcam i mam nadzieję, że się nie zawiedziesz na mojej rekomendacji :)
      @Basia Pelc z Czytelni: polecam równie chętnie!
      @Bombeletta: mnie się podoba taka fantastyczna odskocznia :) Ale rozumiem też Twój brak zainteresowania ;)

  16. awiola 28 Styczeń, 2014 o 10:31 Reply

    Tyle dobrego się naczytałam o twórczości tej autorki, że obiecałam sobie iż w tym roku na pewno zajrzę do jej książek. Musowo!

  17. awiola 28 Styczeń, 2014 o 10:32 Reply

    Tyle dobrego się naczytałam o twórczości tej autorki, że musowo muszę zajrzeć do jej książek.

  18. monweg 28 Styczeń, 2014 o 11:39 Reply

    Mam nadzieję, że niedługo zacznę czytać. Wszystkie książki czekają :)

  19. Ola 28 Styczeń, 2014 o 12:36 Reply

    Na „Mechnicznego Anioła” i inne książki autorki natykam się w wielu miejscach, nie jestem jednak przekonana, czy jest to książka dla mnie. Może jak jakimś przypadkiem trafi w moje ręce to przeczytam, jednak specjalnie mnie do tej książki nie ciągnie.

  20. Katarzyna K. 28 Styczeń, 2014 o 20:15 Reply

    No to francuski kryminał :) http://skrzatowisko.blogspot.com/2014/01/kiedy-w-zyciu-pojawiaja-sie-czarne.html Pierre Lemaitre – „Ślubna suknia”

  21. Agnieszka Perzka 28 Styczeń, 2014 o 23:40 Reply

    Zupełnie nie moje klimaty, ale recenzję z ciekawością przeczytałam.Londynu za czasów ery wiktoriańskiej ok, ale tylko tyle…Nocni Łowcy, pół ludzie itp. jakoś nie przemawiają do mnie:)

  22. Marta Kor 29 Styczeń, 2014 o 07:53 Reply

    na pewno zerknę na tę książkę czytałam Dary i początek mi się podobał…potem się lekko zawiodłam…może te spodobają mi się bardziej…

  23. takitutaki 29 Styczeń, 2014 o 11:22 Reply

    nono widzę, że pani Clare zagościła u Ciebie na dobre, ja poki co jakoś nie trafiłem w bibliotece na jej książki :/

  24. tommyknocker 29 Styczeń, 2014 o 17:00 Reply

    Londyn ery wiktoriańskiej zdecydowanie mnie interesuje !

  25. Irena Bujak 31 Styczeń, 2014 o 16:44 Reply

    Kolejna kusząca recenzja, a ja nie mogę zabrać się za serię. Chroniczny brak czasu mi to skutecznie utrudnia ;(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: