#462. „TV Ciał0” – Jeff Noon


„TV Ciał0”


Tytuł: „TV Ciał0”
Autor: Jeff Noon
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 207
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7480-411-0
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 10 lutego 2014

I ponownie Jeff Noon mnie zaskoczył. Moją przygodę z twórczością tego angielskiego pisarza zaczęłam od lektury książki „Wurt”. Na swoim koncie ma on nie tylko powieści, ale także scenariusze. Jego książki ściśle nawiązują do twórczości Lewisa Carrolla i Jorge Luisa Borges’a. Książka „TV Ciał0” została wydana w wyjątkowej serii „Uczta Wyobraźni”, stąd też od razu wiadomo czego można się po książce spodziewać – wystarczy rozpocząć lekturę, by znaleźć się w innym wymiarze.

Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o okładce, która jest rewelacyjna i idealnie oddaje klimat książki. Jak to bywa w przypadku „Uczty Wyobraźni” książki, które są wydawane w tej serii są powieściami zabierającymi czytelników do innego świata, do innego wymiaru, gdzie dosłownie wszystko jest możliwe. Uważam, że nazwa serii jest idealnie dopasowana do książek, które są w niej wydawane. Jeśli więc jesteście zainteresowani, to zapraszam na ucztę!

To, że media odgrywają w życiu współczesnego człowieka ogromną rolę nie jest żadnym odkryciem. Jednak Noon pokazuje, jak mógłby wyglądać świat, gdyby media całkowicie mogły nami sterować, gdybyśmy stali się ich pionkami. Społeczeństwo ogłupione przez środki masowego przekazu, narkotyki i inne używki staje się mniej odporne i bardziej narażone na niebezpieczeństwo z zewnątrz. Ale wiadomo, tu wciąż chodzi o władzę i pieniądze.

„Rozkwitające nocą miasto narkotyków, kryształów, przypraw, perfum, neonowych tancerzy i elektrycznej żądzy płonęło odwrócone w wodzie.”

Nola Blue ma 23 lata i jest gwiazdeczką muzyki pop, dla której muzyka jest całym sensem życia. Gdy już udało jej się coś osiągnąć, okazuje się, że jest tylko marionetką tworzącą na życzenie, co więcej od pewnego czasu Nola nie może przestać myśleć, że jej kariera szybko zmierza ku końcowi, a to prorokują bezlitosne statystyki na których opiera się świat show-biznesu. To właśnie wtedy Nola znajduje na swoim brzuchu dziwnego siniaka, jednak nie wie skąd mógłby się tam wziąć. Od tej pory Nola staje się Kobietą-Projektorem. Każda część jej ciała staje się swoistym ekranem, projektorem nadającym najróżniejsze obrazy. Jednak czy dzięki temu jej życie zmieni się na lepsze?

Kolejnym ważnym wątkiem prezentowanym przez Noona jest istnienie zatrważającego show – Kopuły Rozkoszy, która stanowi wielką rozrywkę dla mas przypominającą walkę gladiatora na arenie, z tym, że tu uczestnik walczy ze swoim umysłem, wspomnieniami i wszystkimi myślami… a to wszystko bacznie śledzą widzowie.

Styl autora często także porównuje się do stylu w jakim pisał Carroll i Borges, także w powieściach Noona znajduje się wiele neologizmów, masa ciekawych, czasem skomplikowanych, ale zawsze bardzo obrazowych i kreatywnych metafor, epitetów czy porównań, stąd też język czasami jest wręcz poetycki. Całość, w przypadku „TV Ciała” utrzymana jest w konwencji onirycznej, książka stanowi także swoistą anty-utopijną wizję przyszłości, a kluczowe wydarzenia są tak dawkowane, że od książki nie da się oderwać.

W powieści nie brak także dwuznaczności, autor krytykując futurystyczne społeczeństwo pokazuje, co może czekać nas w przyszłości. I niestety, to nie zawsze my będziemy tymi, którzy mają wybór. Co jakiś czas pojawia się rozdział, w którym wśród nieczytelnych znaków przypominających kodowanie jakiegoś programu komputerowego, można odczytać słowa. „TV Ciał0” jest także książką, która budzi w czytelniku mieszane emocje, często też niepewność i obawę, a samo zakończenie nie napawa optymizmem.

„TV Ciał0” jest równie dobrą powieścią jak „Wurt”, chociaż nieco inną, to wciąż utrzymaną w podobnej konwencji. Jest to powieść, która z pewnością pozostawi w czytelniku poczucie niepewności, dezorientacji i zdziwienia. Uważam, że jest to książka bardzo dobra, jednak jest to powieść, która oczekuje od czytelnika pełnej koncentracji, ponieważ nie jest to lektura łatwa, a należy zwrócić uwagę zarówno na formę jak i treść, bo obie grają równie ważną rolę. Polecam przede wszystkim osobom, które już poznały twórczość Noona, ale także tym, którzy oczekują od nowoczesnej literatury czegoś nadzwyczajnego i niekonwencjonalnego.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastykę.

Otagowane:, , ,

31 komentarzy do “#462. „TV Ciał0” – Jeff Noon

  1. Katarzyna K. 10 lutego, 2014 o 19:44 Reply

    W związku z tematem wszechogarniających mediów polecam Ci miniserial Black Mirror – w jednym odcinku pierwszego sezonu (3 odcinki x 2 sezony) jest właśnie taka wizja przyszłości, w której upada człowieczeństwo, indywidualność, rządzi medialna papka i tv.

  2. Ewa 10 lutego, 2014 o 19:56 Reply

    Mam pewne opory przed lekturą tej książki, bo nie czuję się zbyt pewnie w tym gatunku literackim. Może jednak rzucę sobie wyzwanie i spróbuję przeczytać TV Ciał0. :))

  3. Katie 10 lutego, 2014 o 19:59 Reply

    Brzmi magicznie i bardzo fantastycznie. Dopisuję do mojej listy książek, które muszę przeczytać w tym roku.

    • miqaisonfire 10 lutego, 2014 o 20:02 Reply

      @Katarzyna K.:Akurat mogę się cieszyć tygodniem ferii, więc z chęcią przynajmniej zacznę polecany przez Ciebie serial :)
      @Ewa: myślę, że będzie to spore wyzwanie, ale dlaczego by się go nie podjąć? :) Może książka Ci się spodoba? I oby tak było!
      @Katie: polecam serdecznie :)

  4. Literacka Fantazja 10 lutego, 2014 o 20:01 Reply

    Nie spotkałam się jeszcze z tym autorem i może czas najwyższy się zapoznać :)

  5. Jenah 10 lutego, 2014 o 20:23 Reply

    Interesująca książka – jak najbardziej w moim guście :)

  6. Dwojra 10 lutego, 2014 o 20:28 Reply

    Już przy okazji Wurta pisałam Ci, że kocham Carrola i Borgesa i koniecznie chciałabym zapoznać się z tym autorem… Problem w tym, że Ty recenzujesz już kolejną jego książkę, a ja wciąż nie mam czasu na ogarnięcie poprzedniej. Studia to zło :)

  7. Pawel 10 lutego, 2014 o 20:34 Reply

    Lubię science-fiction, oglądałem Mechaniczną Pomarańczę, no to i „Tv ciało” przeczytam.

    • miqaisonfire 10 lutego, 2014 o 20:50 Reply

      @Literacka Fantazja: na pewno warto :)
      @Jenah: w takim razie gorąco polecam!
      @Dwojra: znam to z własnego doświadczenia, przez to, że nie mamy tyle czasu na czytanie ile byśmy chciały musimy się ograniczać.. Ja teraz mam ferie więc staram się nadrobić zaległości czytelnicze :)
      @Pawel: och, jak fajnie byłoby zobaczyć „TV Ciał0” na dużym ekranie… z pewnością film, gdyby tylko dobrze wyreżyserowany, zrobiłby furorę :)

  8. Ewa Szczepańska 10 lutego, 2014 o 20:42 Reply

    A ja autora nie znam jeszcze. :)

  9. Klaudia 10 lutego, 2014 o 23:28 Reply

    Tym razem odpuszczam. Nie jestem fanką science-fiction, chociaż mam mieszane uczucia. Jest w tej książce coś, co mnie do niej ciągnie, ale nie jestem w stanie bliżej określić, co to takiego. Być może okładka? Podoba mi się.

  10. Wiki 10 lutego, 2014 o 23:52 Reply

    Z fantastyki czytam głównie horrory oraz wątki wampirów i wilkołaków, więc się nie skuszę na ten tytuł ;)

  11. Agata P 11 lutego, 2014 o 04:23 Reply

    Mimo Twojej pozytywnej recenzji porównanie do Borgesa trochę mnie zniechęca. Mam uraz do autora od czasów przymusowego czytania na studiach :P

    • miqaisonfire 11 lutego, 2014 o 07:16 Reply

      @Ewa Szczepańska: to polecam Ci Ewuś :)
      @Klaudia: okładka moim zdaniem jest rewelacyjna i na pewno przyciąga uwagę, ale sama książka jest równie warta zwrócenia uwagi :)
      @Wiki: tutaj też można powiedzieć, że występuję wątek rodem z horroru, bohaterka jest porównywana do współczesnego Frankensteina :)
      @Agata P: wiadomo, przymusowe czytanie nie wróży niestety nic dobrego, aczkolwiek ja mam zamiar zabrać się za „Mechaniczną Pomarańczę” w najbliższym czasie.

  12. Basia Pelc z Czytelni 11 lutego, 2014 o 06:52 Reply

    Totalnie nie znam tego autora, ale ta lektura brzmi wyjątkowo ciekawie!

  13. takitutaki 11 lutego, 2014 o 07:13 Reply

    przeglądałem ostatnio zapowiedzi i ta książka zwróciła moją uwagę.. ciekawa fabułą i ciesze się, że Ci sie podobało, ale może zacznę póki co od wcześniejszych jego książek :)

  14. cyrysia 11 lutego, 2014 o 07:56 Reply

    Jaka nietypowa okładka. Muszę przyznać, że od razu przykuwa oko. Co do samej zawartości nie mam jednak przekonania. Wolę po prostu na chwilę obecną inne gatunkowo książki.

  15. barwinka 11 lutego, 2014 o 08:03 Reply

    Ciekawa pozycja. Muszę po nią sięgnąć. W ogóle do tej pory nie czytałam nic z „Uczty Wyobraźni” a z każdej strony słyszę o tej serii same pozytywne słowa.

    • miqaisonfire 12 lutego, 2014 o 19:46 Reply

      @Basia Pelc z Czytelni: serdecznie polecam :)
      @Takitutaki: zacznij, najlepiej wiedzieć w jakim klimacie on pisze i wtedy zdecydować się na więcej jego powieści.
      @Cyrysia: to prawda, okładka jest rewelacyjna :) Szkoda, że nie jesteś przekonana :(
      @Barwinka: oj, kochana to musisz koniecznie nadrobić. To jest seria, którą powinno się znać, zwłaszcza jeśli się czytuje fantastykę.

  16. Varia 11 lutego, 2014 o 09:19 Reply

    okładka naprawdę robi wrażenie, dlatego jeżeli treść historii odpowiada jej poziomowi chociażby w połowie, to jestem absolutnie na tak.

  17. Ambrose 11 lutego, 2014 o 09:58 Reply

    Ha, „Wurt” leży u mnie na półce, więc prędzej, czy później wreszcie poznam tego autora. „TV Ciał0” próbowałem wygrać w konkursie organizowanym przez portal katedra.nast, ale niestety nie udało się :)

  18. Bombeletta 11 lutego, 2014 o 10:38 Reply

    Jeszcze nic Noona nie czytałam i cąły czas zastanawiam się, czy to coś dla mnie :D Bo „Wurt” brzmi chyba ciekawiej… Nie wiem jeszcze :D

  19. KulturkaMaialis 11 lutego, 2014 o 11:29 Reply

    Hmmm… zapowiada się na tyle ciekawie, że poważnie się zastanowię, czy by się nie skusić :)

    • miqaisonfire 12 lutego, 2014 o 21:06 Reply

      @Varia: zdecydowanie tak :) Sprawdź sama.
      @Bombeletta: w takim razie serdecznie zachęcam do poznania twórczości tego pisarza.
      @Ambrose: o to szkoda :( Ale najpierw zacznij czytać „Wurt” by się przekonać, czy taka literatura Ci się podoba, bo z tym może być różnie.
      @KulturkaMaialis: ciekawie to jest, bez dwóch zdań :)

      • Ambrose 12 lutego, 2014 o 22:32

        Ha, z „tą” literaturą akurat nie powinno być u mnie żadnego problemu, bowiem tak się składa, że znam ją całkiem dobrze i wiem, czego się po niej spodziewać :) Jestem ciekaw, czy Wurt to pisarz tego samego kalibru co Philip K. Dick, czy nasz genialny Staszek Lem :)

  20. awiola 11 lutego, 2014 o 11:54 Reply

    Na lekturę wymagającą maksymalnego skupienia, muszę mieć odpowiedni nastrój. Czemu nie.

  21. Natula 11 lutego, 2014 o 12:17 Reply

    Ciekawi mnie ta książka, lubię pogrzebać się w takich tematach. Tak poza tym, to media już nami sterują.

  22. monweg 11 lutego, 2014 o 19:13 Reply

    Zapisałam. Z chęcią się zapoznam :)

  23. Beata P. 12 lutego, 2014 o 10:29 Reply

    Kolejna antyutopia, jak widzę. Chwilowo mam dosyć takiej tematyki;)

    • miqaisonfire 12 lutego, 2014 o 21:05 Reply

      @Awiola: wiadomo, to nie może być po długim i ciężkim dniu, ale przy odrobinie wysiłku gwarantuję świetną rozrywkę ;)
      @Natula: tak to prawda, ale tam jest to jeszcze bardziej wyolbrzymione – do tego stopnia, że zaczynam się bać. I najgorsze jest to, że wydaje mi się, że to wszystko zmierza właśnie w tym kierunku. Książkę jak najbardziej polecam.
      @Monweg: cieszy mnie to niezmiernie :)
      @Beata P.: ale to, że książka wpisuje się w ten gatunek/konwencję to nie jest jej głównym przesłaniem :)

  24. palanee 15 lutego, 2014 o 22:08 Reply

    Byłam bardzo ciekawa Twojej recenzji :) I teraz już wiem, że na pewno sięgnę po książkę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: