#469. „Mój Adam” – Ewa Nowak


„Mój Adam”


Tytuł: „Mój Adam”
Autor: Ewa Nowak
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 315
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-237-7706-9
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 23 lutego 2014

Ewa Nowak, polska pisarka, która zadebiutowała w roku 1997 w magazynie „Filipinka”, a następnie w 2002 wydała swoją pierwszą powieść skierowaną do młodzieży (ale i do dorosłych!). Czytałam większość powieści z Miętowej Serii, a jedną nawet recenzowałam „Wszystko, tylko nie mięta”. Ostatnio czytałam także powieść „Bransoletka”. Tym razem zmierzyłam się z opowiadaniami, które oscylowały wokół tematu miłości, złamanego serca – zarówno w przypadku nastoletniego zakochania, jak i dorosłej miłości, która miała być tą jedyną.

Autorka prezentuje cały wachlarz bohaterek, to one są narratorkami, które zmierzają się ze swoimi uczuciami. Poznajemy Ewę, która na studiach spotyka Artura, który chodzi z młodszą dziewczyną. Przyjaźń szybko zmienia się w obustronne uczucie, ale do czego to doprowadzi? Kolejną bohaterką jest 14-to latka przeżywająca rozwód rodziców, a nowy partner matki okazuje się być świetnym nauczycielem matematyki, następną postacią jest Beata chodząca z przyjacielem chłopaka swojej przyjaciółki, mimo braku jakichkolwiek uczuć do tego chłopaka. Przedstawione zostanie także życie Laury, która zaszła w ciąże w maturalnej klasie, ale prawdziwą miłość poznała dopiero po kilku latach, jednak nie tego się spodziewała. I tytułowy Adam – nastolatka jedzie na ferie do babci, gdzie spotyka Adama, który zmienia całe jej życie… Te oraz wiele innych historii czeka na Was w książce „Mój Adam”.

„Kiedy jesteś dziewczyną faceta, który ma dziewczynę, nie możesz się za bardzo mazać. Nie możesz też o nic się dopominać. Nie możesz robić awantur: „Przecież od początku wiedziałaś” i koniec. Wiedziałaś od początku, więc o co ci teraz chodzi?”

Myślę, że ta książka to też swego rodzaju opatrunek na serce dla każdej nastolatki, która przeżyła zawód miłosny i nie wierzy w to, że jej popękane serce może się pozbierać. Autorka pokazuje, że każdy z nas chociaż raz kiedyś cierpiał z miłości i niestety nie zawsze możemy oczekiwać szczęśliwego zakończenia. Szkoda tylko, że nie poruszone zostały żadne inne tematy socjologiczne i dotykające młodzież, jak miłość.

Cechą rozpoznawczą Ewy Nowak jest to, że w każdej swojej książce porusza tematy ponadczasowe, które są obecne w życiu każdego człowieka. Czytając bardzo łatwo było mi się wczuć w sytuację każdej bohaterki, a to wszystko dzięki świetnej kreacji postaci oraz bardzo realistycznym historiom. Autorka ma bardzo lekkie pióro, więc książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem.

Dla mnie książka była zbyt pesymistyczna, czasami nawet przytłaczająca. Być może spodobałaby mi się bardziej, gdybym akurat cierpiała, a tego sobie jednak nie życzę na najbliższe lata. Jednakże uważam, że jest to ciekawy zbiór opowiadań i na pewno znajdą się osoby, którym przypadnie do gustu. Polecam także zapoznanie się z serią miętową Ewy Nowak.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Egmont

Otagowane:, , ,

21 komentarzy do “#469. „Mój Adam” – Ewa Nowak

  1. Justyna 23 lutego, 2014 o 19:59 Reply

    Czytałam jedną książkę tej autorki i średnio mi się podobała :p

  2. Agata P 23 lutego, 2014 o 20:14 Reply

    Hmm nie przepadam za opowiadaniami…Tym razem książka chyba jednak nie dla mnie, chociaż o autorce słyszałam kiedyś dużo dobrego od przyjaciółki.

    Pozdrawiam!

  3. spokowap 23 lutego, 2014 o 20:28 Reply

    Do miana nastolatki o złamanym sercu mi daleko, pewnie by mi się nie spodobało ;) Mimo wszystko nazwisko autorki zanotowane w głowie, może sięgnę po coś innego z jej tworów ;)

    • miqaisonfire 23 lutego, 2014 o 21:13 Reply

      @Justyna: naprawdę? :( A jaką jej powieść czytałaś?
      @Agata P: w takim razie polecam Ci pozostałe jej powieści ;)
      @Spokowap: haha :D no tak, tym razem to chyba nie byłaby idealna powieść dla Ciebie ;)

      • Piotr Wysocki 23 lutego, 2014 o 22:56

        No cóż, zdarza się, tym razem nie będę z tego powodu zbytnio fochać :-D

  4. monweg 23 lutego, 2014 o 20:49 Reply

    Trochę też do Twojego wyzwania
    Alice Sebold – „Nostalgia anioła”
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/02/23/nostalgia-aniola/

    A książki, którą opisujesz nie czytałam. Nie znam też autorki :(

  5. monweg 23 lutego, 2014 o 20:50 Reply

    Trochę do Twojego wyzwania
    Alice Sebold – „Nostalgia anioła”
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/02/23/nostalgia-aniola/

    A książki, której prezentujesz nie czytałam. Nie znam również autorki :(

  6. Natalia_Lena 23 lutego, 2014 o 21:28 Reply

    Zaczytywałam się książkami Ewy Nowak, gdy byłam nieco młodsza i do tej pory je pamiętam. Oryginalne, z dużą dozą humoru – teraz może miałabym trochę inne spojrzenie, ale jako nastolatka byłam zachwycona ;)

  7. AnnRK 23 lutego, 2014 o 21:43 Reply

    Pesymizm mnie nie odstrasza, ale czuję, że wiekowo do tej literatury nie pasuję (albo literatura do mnie ;).

  8. cyrysia 23 lutego, 2014 o 23:42 Reply

    W czasach szkolnych częściej sięgałam po twórczość Pani Nowak. Teraz jakoś wolę bieżące nowości, ale co do ,,Mojego Adama”, chętnie się skuszę, bo jego fabuła brzmi ciekawie.

  9. alison2 24 lutego, 2014 o 06:24 Reply

    Co prawda za opowiadaniami średnio przepadam jednak książki tej autorki, które dotychczas czytałam były na tyle udane, że i z tą chętnie bym się zmierzyła.

  10. Sylwuch 24 lutego, 2014 o 07:47 Reply

    Uwielbiam Serię Miętową i mam za sobą wszystkie części, oprócz „Danych wrażliwych” oraz „Mojego Adama”. Na pewno sięgnę po nie, pomimo tego, że nie jest to już moja półka wiekowa. ;-)

  11. takitutaki 24 lutego, 2014 o 09:21 Reply

    nie znam.. ale czy poznam.. raczej nie.. chyba nie jestem grupą docelową autorki :)

  12. Gosia B. 24 lutego, 2014 o 10:27 Reply

    Lektura raczej nie dla mnie. Opowiadania średnio lubię, no i wiek już nie ten:)
    Zostawiam link:
    „[geim]”- Anders de la Motte
    http://gosia72.blogspot.com/2014/02/geim-anders-de-la-motte.html

  13. awiola 24 lutego, 2014 o 11:36 Reply

    Styl autorki znam z innych książek, wię myślę, że i ta przypadłaby mi do gustu.

  14. barwinka 24 lutego, 2014 o 14:11 Reply

    Nie przypominam sobie, żebym czytała kiedyś książkę tej autorki. Powinnam to nadrobić, choć jakoś ta pozycja niekoniecznie mnie zachęca.

  15. Kornelia Pikulik 24 lutego, 2014 o 16:08 Reply

    Lubię opowiadania, więc może kiedyś spróbuję. Nastoletnie miłości już dawno za mną, ale zawsze można powspominać, przypomnieć sobie problemy z tamtego okresu:)

  16. Ewa 24 lutego, 2014 o 18:28 Reply

    Ach, gdzie te czasy, kiedy miało się takie problemy, jak bohaterki prozy Ewy Nowak. :))

  17. Marta Kor 24 lutego, 2014 o 19:59 Reply

    to zdecydowanie nie lektura dla mnie nie przepadam za pesymistycznymi książkami, które przytłaczają, ale podejrzewam, że kilku zwolenników ma;)

  18. Małgorzata 24 lutego, 2014 o 20:25 Reply

    Bardzo mi przykro, książka w sam raz nie dla mnie, ale doceniam starania.
    Pogratulować, że tu się czyta i jeszcze umie o tym pisać.

  19. Ambrose 25 lutego, 2014 o 08:19 Reply

    Książka dla nastolatek o zranionych uczuciach – brakuje zatem argumentów, by choćby zastanowić się nad jej przeczytaniem :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: