#470. „Święta ze śmiercią” – J.D. Robb


„Święta ze śmiercią”


Tytuł: „Święta ze śmiercią”
Autor: J.D. Robb
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 312
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-655-0
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 24 lutego 2014

J.D. Robb to pseudonim literacki jednej z poczytniejszych amerykańskich pisarek powieści dla kobiet oraz kryminałów z romansem w tle – Eleanor Marie Robertson znanej bardziej jako Nora Roberts. „Święta ze śmiercią” to siódmy tom jednej z osiemnastu powieści kryminalnych z serii o detektyw Eve Dallas, jednocześnie jest to moja pierwsza książka Nory Roberts piszącej pod takim pseudonimem literackim (jednym z wielu).

Główną bohaterką jest Eve Dallas, policjantka, detektyw, po wypadku podczas pracy, postanawia wrócić do niej szybciej niż przewidywała i od razu rzucić się w wir pracy, by udowodnić wszystkim, a zwłaszcza sobie, że nie wypadła z obiegu. Zostaje wezwana do całkiem modnie urządzonego mieszkania, gdzie wywiązała się kłótnia małżeńska. Niestety, na miejscu Dallas znajduje martwą kobietę uduszoną łańcuchem na choinkę. Niestety, śledztwo na dobre się nie rozkręciło, gdy morderca przebrany za Świętego Mikołaja ponownie uderza, z tym samym modus operandi. Sprawca morduje i zostawia konkretny prezent wymieniony w piosence „12 dni Bożego Narodzenia”. Wszystkie ofiary łączy fakt, że są osobami samotnymi, poszukującymi miłości w agencji „Szczęśliwy Związek” oraz są w jakimś stopniu związane z teatrem. Czy detektyw Eve Dallas przy pomocy swojego męża i ulubionej policjantki Delii Peabody zatrzyma mordercę nim ten dokona 12 mordów i gwałtów?

Eve budziła we mnie czasem sprzeczne uczucia, rozumiałam, że miała bardzo trudne dzieciństwo, jednak skoro, jak sama stwierdziła, otworzyła się na mężczyznę (przypadkiem przystojny bogacz), który z czasem stał się jej mężem, to powinna być dla niego bardziej wyrozumiała. Aczkolwiek taka jest po prostu kreacja głównej bohaterki, można ją lubić lub nie. Jeśli chodzi o pozostałe postaci, to autorka zaprezentowała cały wachlarz ciekawych bohaterów, którzy budzili różne emocje. Akcja powieści rozgrywa się w przyszłości, w roku 2058, jednak mimo kilku znaczących zmian, jakie dokonała autorka, uważam, że troszkę brakowało mi dokładniejszego opisu tła powieści.

Cała kryminalna historia rozgrywa się bardzo szybko, dzięki czemu książka wciąga i nieustannie trzyma w napięciu. Żeby jednak nie było tak bardzo kryminalnie, autorka co jakiś czas pozwalała sobie zaprezentować pikantne sceny miłości Roarke’a i Eve, także miłośniczki romansów na pewno będą usatysfakcjonowane. Jeśli chodzi o jeden z ważniejszych elementów – zakończenie, to gwarantuję 100% satysfakcji, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.

Myślę, że do książek tej pisarki zachęcać żeńską publiczność nie muszę. Są to powieści, które zadowolą zarówno miłośniczki kryminałów jak i romansów, a dwa w jednym to świetne połączenie. Polecam w szczególności tym osobom, które są z cyklem na bieżąco.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Książka przeczytana w ramach mojego Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Grunt to okładka a także wyzwania u Basi – Czytam literaturę amerykańską

Reklamy

Otagowane:, ,

23 thoughts on “#470. „Święta ze śmiercią” – J.D. Robb

  1. Literacka Fantazja 24 Luty, 2014 o 21:12 Reply

    No ja właśnie nie za bardzo na bieżąco jestem szczerze to nie przeczytałam ani jednej książki Nory ale chyba powinnam to nadrobić zwłaszcza, że w romanse mnie teraz ciągnie :)

  2. Agata P 24 Luty, 2014 o 22:31 Reply

    Nie czytałam jeszcze żadnej książki Nory Roberts/J.D Robb. Sama fabuła kusi, choć lekko mnie przeraża połączenie romansu z kryminałem, bo to nie moja klimaty :)

  3. Luka Rhei 25 Luty, 2014 o 04:26 Reply

    Kryminał tak, ale Nora Roberts i romans w tle już u mnie odpadają ;) Podejrzewam, że tak jak piszesz – książka wciąga i w sumie nie wygląda aż tak źle. Ale tak właśnie kojarzy mi się ta autorka – zbyt lekka i zbyt poczytna. Za to kobiety z mojej rodziny ją uwielbiają :)

  4. Dominika S. 25 Luty, 2014 o 04:30 Reply

    Nie wiedziałam, że akcja osadzona jest w przyszłości. Jak rozumiem to dotyczy wszystkich książek z serii? Chciałabym przeczytać, ale pierwszy tom trudno upolować, a nie lubię zaczynać tak od środka. Pozdrawiam :)

  5. cyrysia 25 Luty, 2014 o 05:55 Reply

    Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Zresztą jak dotąd nie zawiodłam się na twórczości Nory Roberts/J.D Robb.

  6. Basia Pelc z Czytelni 25 Luty, 2014 o 06:00 Reply

    Brzmi całkiem ciekawie, chciałabym przeczytać, zwłaszcza, ze biorę udział w Marty wyzwaniu z Norą, a idzie mi beznadziejnie:))

  7. takitutaki 25 Luty, 2014 o 07:07 Reply

    kryminał z romansem w tle.. w zasadzie często jakieś wątki romansidłowe w kryminałach się przewijają.. nie wiem jak bardzo tam.. ale może kiedyś jak skończę mniej romansidłowe kryminały to sięgnę :)

  8. monweg 25 Luty, 2014 o 09:21 Reply

    Jakoś mi nie po drodze z Norą Roberts :(

  9. barwinka 25 Luty, 2014 o 12:08 Reply

    Przyznam, że nie wiedziałam że autorka pisze kryminały. Zawsze kojarzyłam ją jedynie z romansem. Pewnie dlatego, że rzadko gustuje w tym gatunku. Ale jeśli kiedyś nadarzy się okazja, spróbuje sięgnąć po jakąś książkę kryminalną Robins.

  10. Natula 25 Luty, 2014 o 13:32 Reply

    Znam książki tej autorki, więc wiem, że mogą dostarczać sporo emocji.
    Głowna bohaterka, jak dla mnie, jest trochę przerysowana. Ona i jej mąż, to para unikatowa :-) ale podoba mi się, że w serii z Evą jest bardzo dużo akcji, a ja to lubię, dlatego mimo pewnych wątpliwości, chętnie przeczytam tę powieść.

  11. Jagna 25 Luty, 2014 o 14:12 Reply

    Czytałam jakiś czas temu, podobała mi się. Tak jak piszesz, fabuła wciąga, akcja jest dynamiczna. Zresztą do serii o Eve Dallas mam sentyment, kiedyś namiętnie pochłaniałam te książki. ;)

  12. Ewa Szczepańska 25 Luty, 2014 o 18:27 Reply

    Mam w planach książkę Roberts, ale inną. :)

  13. Monika 25 Luty, 2014 o 20:17 Reply

    Jedyne książki Roberts, które mogę szczerze i bez bólu polecić to właśnie seria o Eve. Zawsze mnie czymś zaskoczy, nie przynudza, a poza tym, główna bohaterka, tak ja i ja, ma niesłabnący pociąg do kawy :D

  14. Malgorzata Zaczytana 25 Luty, 2014 o 22:37 Reply

    Bardzo lubię Norę Roberts, wiec i tę książkę na pewno przeczytam :)

  15. Justyna 26 Luty, 2014 o 10:48 Reply

    Nie czytałam żadnej książki Nory Roberts i można powiedzieć, że to mały wstyd. Jest dość popularna i ma sporo książek na swoim koncie. Jednak przede wszystkim kojarzę ją z pisania romansów. W przyszłości na pewno jakiś przeczytam.

    Wybacz, że robię to tutaj, jednak odpisuję na Twoje pytanie dotyczące fragmentu francuskiego tekstu w moim poście o książce „Czekolada”. Tak, to fragment piosenki, takiej na dobranoc :) Coś mi nie działa z odpowiedziami na komentarze, muszę pomajsterkować w kodzie :D Stąd ta wzmianka tu :)

    Pozdrawiam :)

  16. Gosia B. 26 Luty, 2014 o 11:41 Reply

    J.D. Rob czytałam kiedyś cała tą serię:) Był czas, że uwielbiałam książki Nory Roberts. Teraz już mniej mnie do niej ciągnie.

    „Chłopiec, który zaginął”- Dror A. Mishani
    http://gosia72.blogspot.com/2014/02/chopiec-ktory-zagina-dror-mishani.html

  17. Basia 26 Luty, 2014 o 12:42 Reply

    Już sam tytuł zwraca uwagę: święta i śmierć tworzą zaskakujący kontrast. Dobry chwyt marketingowy , czyli dobry tytuł kryminału. Przyznam się, że kryminału nie miałam w rękach od lat.

  18. monalisap 26 Luty, 2014 o 17:28 Reply

    Ciekawa recenzja :)

  19. Marta Kor 28 Luty, 2014 o 16:07 Reply

    ja ją uwielbiam i już przy poprzednim wydaniu czytałam;) ale mam swoje ulubione w tej serii – teraz poluję na najnowszą cześć i mam nadzieje, że w końcu odnowią serię, bo mi kilku początkowych brakuje;)

  20. Irena Bujak (Bujaczek) 28 Luty, 2014 o 19:58 Reply

    Mam ją w planach, jestem ciekawa Roberts w tym wydaniu ;)

    Recenzja do wyzwania
    1. List z Powstania – Anna Klejzerowicz
    http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/02/zyjac-tajemnicami-sprzed-lat.html

  21. Ambrose 28 Luty, 2014 o 23:38 Reply

    O rany, morderca w przebraniu Świętego Mikołaja. Ktoś miał paskudne Święta :)

  22. Ola 1 Marzec, 2014 o 18:11 Reply

    Czytałam jedną książkę Nory Roberts, która zwaliła mnie z nóg. Ta pozycja również wydaje się być interesująca, więc się za nią rozejrzę, gdyż mocno mnie zaintrygował opis.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: