Archiwum dnia: 5 marca, 2014

#473. Dyskusyjnie: czy przyszłość papierowych książek stoi pod znakiem zapytania?

Wydaje mi się, że zadaję to pytanie w złym miejscu, ale muszę dowiedzieć się, co mole książkowi myślą na temat przyszłości papierowych książek oraz na temat książek w przyszłości w ogóle. Biorąc pod uwagę statystyki czytelnictwa w Polsce (a na świecie pewnie też nie są większe) to sprawa wygląda kiepsko. Myślę, że osobiście tego nie zauważam, bo i ja czytam dużo i obracam się w kręgu, gdzie czytanie to aspekt dopełniający życie, dlatego nie widzę tego ogromnego regresu.

Prowadzę bloga z recenzjami książek, odwiedzam takie blogi nałogowo i to jest nieodłączny element mojego życia. Dlatego ciężko jest mi uwierzyć w to, że są ludzie, którzy np. przez ostatni rok swojego życia nie przeczytali żadnej książki (bo oczywiście spędzają czas na oglądaniu telewizji), nie mówiąc już o dwóch, trzech… dziesięciu latach bez książki. Dla mnie jest to nie do wyobrażenia, jeśli jest to decyzja podjęta świadomie i wynikająca z lenistwa. Wiele chorób, w tym demencja starcza, jest spowodowana faktem, że ludzie nie dbają o swoje umysły, a coraz więcej Polaków ma wtórny analfabetyzm. Takie są fakty.

Ciekawi mnie niezmiernie jak będzie wyglądała przyszłość papierowych książek. Już teraz mamy wręcz nieograniczony dostęp do ebooków, audiobooków czy mbooków (książki na komórkę). Ebooki, a co za tym idzie czytniki, znalazły sobie spore grono fanów (od jakiegoś czasu sama do nich należę, a wszystko dzięki Kindle’owi), jednakże równie duże grono sceptyków i krytyków, uważających, że jedyną formą jaką może mieć książka jest ta papierowa. Jednak bardziej kontrowersyjne są audiobooki, bo tu w ogóle książki nie czytamy, tylko ją słuchamy. Sama nie przepadam za audiobookami, bo często nie mogę się skupić, a słuchając w łóżku po prostu zasypiam.

Czy jest wśród nas ktoś, kto uważa, że technologia posunie się tak do przodu, że drukowanie książek będzie nieopłacalne i świat wydawniczy przerzuci się na ebooki i inne podobne wariacje książkowe?
Czy ktoś rozmyślał już na ten temat i ma jakieś bardziej lub mniej spiskowe teorie odnośnie przyszłości papierowych książek i książek w ogóle?
Czekam na Wasze odpowiedzi :)

Zachęcam także do wypowiedzenia się w tematach:
pożyczanie książek
dbanie o książki

Wybaczcie brak recenzji ostatnimi czasy, ale kompletnie nie umiem się skupić, brakuje mi czasu, a przez tę pogodę wpadam w depresyjny nastrój. Czy i Wy tak macie ostatnio?