#475. „Jedna przegrana bitwa” – Marcin Wolski


„Jedna przegrana bitwa”


Tytuł: „Jedna przegrana bitwa”
Autor: Marcin Wolski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 340
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7785-341-2
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 9 marca 2014

Marcin Wolski, urodzony dwa lata po zakończeniu II Wojny Światowej, jest pisarzem, dziennikarzem, satyrykiem, autorem audycji radiowych („60 minut na godzinę” i „ZSYP”), audycji telewizyjnych („Polskie Zoo”) a nawet kabaretów. Na swoim koncie ma ponad 30 powieści, zbiory opowiadań, wiersze, teksty satyryczne i dwie trylogie: Trylogię Optymistyczną oraz trylogię Pies w studni.

Historia, którą przedstawia w swojej książce autor nie jest w 100% fikcyjna. Bazuje na wydarzeniach z przeszłości, które w pewnym stopniu zostały zmienione – z wygranej bitwy, na przegraną – oraz na pamiętniku ojca Marcina Wolskiego, który brał udział w bitwie nad Wisłą w roku 1920. Tym samym pisarz oddaje hołd wszystkim walczącym. Nie chciał pisać kolejnej powieści historycznej, bo takich jest wiele, a powieść ze zmienionymi faktami, jest ciekawym tworem, który z pewnością przypadnie do gustu nawet wielkim miłośnikom historii, bo czyta się ją szybko, a akcja wciąga już od pierwszych stron.

Główny bohater jest alter ego autora, podobnie się nazywa i również otrzymuje pamiętnik ojca, który brał udział w wielu ważnych wydarzeniach historycznych, całkowicie pominiętych lub zmienionych przez komunistyczną cenzurę. Wyobraźcie sobie Polskę, którą opanowali na dobre bolszewicy. W książkach historycznych czy podręcznikach nie znajdziecie żadnych rzetelnych faktów krytykujących narzucony przez komunistów system. Witajcie w Polskiej Socjalistycznej Republice, która wchodzi w skład Eurosocu – Europejskiego Związku Socjalistycznych Republik, a cała Europa podlega komunistom.

Jest rok 1968, Marcin Wolak, ma 21 lat, jest pilnym studentem na Uniwersytecie im. Feliksa Dzierżyńskiego w Warszawie, mieszka w domu z 3 kobietami matką, babcią i pomocą domową, a jego dziewczyna jest aktywnie udzielającą się działaczką. Całe życie Marcina opiera się na działaniu wedle pewnych, z góry narzuconych zasad, na dostosowaniu i niewychylaniu się – dzięki czemu jest bezpieczny. Ojciec opuścił go i matkę, gdy chłopak miał 17 lat i pozostawił w sercu Marcina pustkę, złość i rosnącą nienawiść. Jednak punkt widzenia młodego mężczyzny zmienia się, gdy przekazane mu zostają pamiętniki jego ojca, który niedawno umarł. Z początku niechętny, zaczyna czytać manuskrypty ojca, które nie tylko niesamowicie wciągają, ale także są deziluzyjną wersją prawdy. Zagłębiając się w lekturę zapomina o otaczającym go świecie i upływie czasu, staje się nieostrożny, ale w zamian poznaje niebezpieczną prawdę, której nie uświadczy się w podręcznikach. Znajduje odpowiedzi na nurtujące go, trudne pytania, a wreszcie otwiera oczy i widzi wielką rysę na systemie narzuconym przez bolszewicką władzę. Mimo ogromu nowo nabytej wiedzy ciężko jest przewidzieć ruchy wychowanego w idei komunizmu Marcina. Co uczyni z wiedzą z manuskryptów ojca?

W książce można wyróżnić dwa główne, przeplatające się wątki: historię teraźniejszości głównego bohatera oraz pamiętnik jego ojca. Obie narracje się różnią, a gdy już odczuwamy zmęczenie wojennym dziennikiem, który z precyzją opisuje historyczne i wojenne zawiłości, przechodzimy do czasów głównego bohatera, który targany emocjami zaczyna otwierać oczy i patrzeć na wszystko inaczej.

Z początku myślałam, że książka będzie historią bardzo ponurą, negatywną i przygnębiającą, ale mimo porażki wojennej, bardzo wyraźny jest sukces głównego bohatera. Pojawia się wiele historycznie ważnych nazwisk, ale często w zmienionych rolach, niektóre nazwiska w ogóle pojawiają się tylko na krótko, by wcale nie zaistnieć na arenie międzynarodowej (Hitler, niedopuszczony do władzy).

Po lekturze książki Marcina Wolskiego jestem coraz bardziej pozytywnie nastawiona do alternatywnych wersji historii. Jeśli ktoś potrafi dobrze pisać, tworzy historię, którą chce się czytać od pierwszych stron i już na samym początku zaznacza co i jak, dlaczego i po co, to myślę, że warto przeczytać taką powieść ze względu na jej walory – warsztat pisarski, pomysł, fabułę, wykonanie. Oczywiście nie wolno zapominać, że książka zawiera zmienione fakty i najlepiej obeznać się wcześniej w tym, jak było naprawdę. „Jedna przegrana bitwa” to powieść, którą polecam wszystkim czytelnikom!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Zysk i S-ka

Otagowane:, , ,

25 komentarzy do “#475. „Jedna przegrana bitwa” – Marcin Wolski

  1. KulturkaMaialis 9 marca, 2014 o 08:51 Reply

    Ojej, coś dla mnie! Na pewno przeczytam!

  2. Piotr Wysocki 9 marca, 2014 o 09:36 Reply

    Wolskiego skądś znam, może nawet jakaś jego książka zapodziała mi się na półkach, aż z ciekawości sprawdzę. Tematyka niby nie do końca mi odpowiada, choć te słówko alternatywna obok historii zapala we mnie płomyk zainteresowania :)

  3. awiola 9 marca, 2014 o 09:49 Reply

    Ciekawi mnie taka alternatywna wersja historii, to coś nowego.

    • miqaisonfire 9 marca, 2014 o 09:52 Reply

      @Kulturka Maialis: polecam serdecznie i wierzę, że książka Ci się spodoba :)
      @Piotr Wysocki: naprawdę warto przeczytać, bo książka jest niezwykle ciekawa i pomysłowa, a kolejnym atutem jest realistyczność mimo tego, że dużo jest wydarzeń fikcyjnych. Nazwisko autora z pewnością możesz kojarzyć, bo wiele już napisał :)
      @Awiola: cieszy mnie to bardzo :) Polecam!

  4. Łukasz 9 marca, 2014 o 09:50 Reply

    Wolę alternatywne wersje historii bo historię mam w szkole na zajęciach. Na pewno wypożyczę z biblioteki albo kupię bo książka musi być fajna.

  5. Ewa 9 marca, 2014 o 10:44 Reply

    Ja za to nie znoszę historii alternatywnej, a zwłaszcza, gdy profanuje się tak ważne zwycięstwo Polaków, jak „cud nad Wisłą”. Że też autor uparł się akurat na tę bitwę… :)

  6. Ewa Książkówka 9 marca, 2014 o 10:52 Reply

    Nie zwróciłam jakoś uwagi na tę książkę w Zysku a powinnam była. :)

  7. Klaudia 9 marca, 2014 o 10:57 Reply

    Historia alternatywna zawsze mnie interesowała, z ciekwością odkrywałam, jak poszczególni autorzy zmieniali bieg wydarzeń historycznych. Jestem ciekawa, jak to zrobił Wolski.

    • miqaisonfire 9 marca, 2014 o 14:43 Reply

      @Łukasz: w takim razie wierzę, że ta powieść przypadnie Ci do gustu :) Zachęcam do lektury.
      @Ewa: no „uparł” bo jego ojciec brał w niej udział :) Tak jak pisałam w recenzji, książka ta jest napisana, by oddać hołd walczącym.
      @Ewa Książkówka: powinnaś była! :)
      @Klaudia: to jest naprawdę fajna rzecz! Przecież trzeba zmienić tyle faktów, by było to jednocześnie ciekawe i nieprzesadzone :) Tu autorowi się to udało.

  8. Agata P 9 marca, 2014 o 13:06 Reply

    Zaciekawiłaś mnie mocno tą alternatywną wersją! Nazwisko autora brzmi znajomo, ale nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej jego książki.

  9. Irena Bujak (Bujaczek) 9 marca, 2014 o 13:31 Reply

    Hm, chyba nie do końca dla mnie, ale wiem komu mogę ją polecić ;)

  10. Magda187 9 marca, 2014 o 14:11 Reply

    Mam powyższą książkę w swojej biblioteczce, ale w najbliższym czasie nie mam ochoty sięgać po literaturę wojenną, bo aż nadto mam wojennych aspektów w tv.

  11. monweg 9 marca, 2014 o 14:29 Reply

    Z chęcią przeczytam. Tymczasem zapisuję w moim mądrym zeszyciku.

    • miqaisonfire 9 marca, 2014 o 17:47 Reply

      @Agata P: w takim razie tym bardziej zachęcam :)
      @Irena Bujak (Bujaczek): może osobie, której polecisz tę książkę, spodoba się :)
      @Magda187: mam nadzieję, że kiedyś najdzie Cię na nią ochota?
      @Monweg: :)

  12. Aleksnadra 9 marca, 2014 o 15:09 Reply

    Zaintrygowałaś mnie. Lubię czytywać opowieści z alternatywnej rzeczywistości :)

  13. Ambrose 9 marca, 2014 o 16:11 Reply

    Samo nazwisko obiło mi się kilka razy o uszy, ale nie czytałem jeszcze nic tego autora. Sama okładka wygląda bardzo zachęcająco, Twój opis zresztą też kusi :)

  14. Dwojra 9 marca, 2014 o 20:12 Reply

    A ja właśnie jakoś z dystansem podchodzę do historii alternatywnych, choć może powinnam to zmienić. Generalnie wychodzę z założenia, że mamy tak bardzo barwną historię, że nie trzeba jej w żaden sposób przeplatać, ale może uczynię kiedyś wyjątek od reguły i spróbuję sięgnąć po coś z gatunku literatury alternatywnej :)

  15. Wiki 9 marca, 2014 o 21:27 Reply

    Nie przepadam za alternatywnymi wersjami historii, więc tym razem się nie skuszę ;)

    • miqaisonfire 9 marca, 2014 o 22:08 Reply

      @Aleksandra: to świetnie! :) Polecam serdecznie.
      @Ambrose: skoro jeszcze nie czytałeś żadnej książki tego autora, to zachęcam – a okładka w rzeczy samej, przyciąga wzrok skutecznie.
      @Dwojra: to prawda, mamy barwną historię, ale chodzi tu też o mnogość publikacji stricte historycznych jaka się pojawia. Dlatego warto czasem sięgnąć po coś alternatywnego :)
      @Wiki: rozumieniem i nie namawiam skoro nie lubisz :)

  16. Dominika S. 10 marca, 2014 o 05:32 Reply

    Gdyby nie Twoje recenzja to na pewno nie zwróciłabym uwagi na tę książki, a tak, możliwe, że się skuszę na alternatywną wersję historii :)

    Dodaje link do wyzwania:

    Brudna gra – Nikodem Pałasz
    http://dosiakksiazkowo.blogspot.com/2014/03/brudna-gra-nikodem-paasz.html

  17. cyrysia 10 marca, 2014 o 06:32 Reply

    Jeśli załatwisz mi dłuższą dobę, to być może przeczytam tę książkę. W innym przypadku, niestety nie dam rady :)

  18. Luka Rhei 10 marca, 2014 o 06:55 Reply

    Nie lubię książek historycznych, tym bardziej wojennych, ale recenzję przeczytałam z przyjemnością :)

  19. takitutaki 10 marca, 2014 o 08:55 Reply

    do tego autora się zabieram od jakiegoś czasu.. bo zacząłem się interesować historią, a alternatywne wizję mają coś w sobie.. ciekaw jestem wyobraźni autora :)

  20. Marta 10 marca, 2014 o 11:08 Reply

    Nazwisko pisarza kojarzę ze słyszenia i pozytywnych opinii, ale jeszcze nie miałam okazji poznać jego twórczości osobiście :)

  21. Alex 16 Maj, 2017 o 10:37 Reply

    Yo, that’s what’s up trlulftuhy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: