#503. „Fartowny pech” – Olga Rudnicka


„Fartowny pech”


Tytuł: „Fartowny pech”
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 304
Data wydania: DZIŚ PREMIERA [2014]
ISBN: 978-83-7839-774-8
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 10 czerwca 2014

Jak podaje nota od Wydawnictwa:
Olga Rudnicka (ur. 1988) – absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku Edukacja i rehabilitacja osób z niepełnosprawnością intelektualną. Autorka powieści kryminalnych „Martwe jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13”, „Zacisze 13. Powrót”, „Lilith”, „Natalii 5”, „Cichy wielbiciel” i „Drugi przekręt Natalii”. Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w PKPS w Śremie. Kocha jazdę konną, namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla i Harlana Cobena.

Olga Rudnicka jest jedną z moich ulubionych polskich pisarek. I chociaż nie miałam jeszcze okazji czytać wszystkich jej powieści, to zdążyłam już sobie wyrobić zdanie na temat jej talentu pisarskiego, co więcej nie jestem w tym przekonaniu odosobniona. Moim zdaniem, jej bezkompromisowym numerem jeden jest książka „Cichy wielbiciel”, którą pochłonęłam w zaledwie jedno popołudnie. „Fartowny pech” jest nieco inną powieścią, ponieważ w przeciwieństwie do „Cichego wielbiciela” w tej książce znajduje się dużo więcej humoru i sytuacje są przedstawione w groteskowy, często przerysowany, komiczny sposób, dzięki czemu ten kryminał należy do lekkich i przyjemnych, ale również bardzo wciągających.

DZIANY, GIANNI I NADZIANY
Filip Nadziany, posterunkowy policji o ksywie Joker, ma już dość swojego pecha i pracy w mieście, więc korzystając z okazji rusza do niewielkiej mieściny Paszcze, gdzie pradziadek zostawił mu posiadłość (a raczej ruinę, ale zawsze to swoja ziemia). W międzyczasie kolejny posterunkowy policji, Krystian Dziany również postanawia opuścić swój komisariat w Poznaniu (z niego też jest nie lada pechowiec). Postanawia otworzyć biuro detektywistyczne, w którego finansowaniu znienacka pomaga mu przybyły niedawno z Włoch brat, Gianni (zostańmy przy tej ksywie, jako że jego imię dla dobra sprawy powinno pozostać tajemnicą…). No cóż, ale Gianni wcale nie jest biznesmenem za jakiego ma go brat. Jest hitmanem, płatnym zabójcą, żyjącym w gangsterskim półświatku, ale posiada swój nienaruszalny kodeks – kobiet, dzieci i dobrych ludzi nie zabija. Gianni, starszy brat Krystiana przybył do Polski na zlecenie gangstera o ksywie Padlina, który obawia się o swój interes. I tym sposobem biuro detektywistyczne Krystiana zaczyna się rozkręcać – pierwsza sprawa prowadzi go do mieściny Paszcze. A tam… oj, tam to dopiero się zacznie! Dwóch policjantów, gangsterskie porachunki i malutka mieścinka nie wróżą nic dobrego…

„Fartowny pech” to zdecydowanie kryminał z krwi i kości, nie brak tu czarnych charakterów, gangsterskich pojedynków, walki na śmierć i życie oraz zaskakujących zwrotów akcji. Chociaż wszystko jest jakby wyolbrzymione i pokazane niczym w krzywym zwierciadle, kryminał ten jest świetną lekturą na nudne i gorące popołudnie. Ponieważ tym razem autorka postanowiła skupić się na męskich bohaterach, z pewnością tym kryminał przypadnie do gustu także mężczyznom. Główne postaci przez swojego nieodłącznego pecha momentami są wręcz nierealistyczne, bo jak tak ciągle można mieć w życiu pod górkę! Ale kreacja bohaterów poprowadzona jest w taki sposób, by czytelnik polubił nasze ciamajdy i gangstera, pomimo ich wad.

Styl autorki jest bardzo charakterystyczny, mimo że język jest prosty, to nie brak w nim licznych zabiegów stylistycznych, dzięki czemu szybko możemy sobie wyobrazić opisywane wydarzenia i wczuć się sytuację bohaterów.

„Fartowny pech” to kolejna książka, w której Olga Rudnicka udowadnia, że jest świetną pisarką, a na jej książki warto czekać. Jeśli lubicie kryminały z humorem to z pewnością ten Was nie zawiedzie. Serdecznie zachęcam do zapoznania się zarówno z tą książką jak i pozostałymi efektami płodnej twórczości pisarskiej autorki. Warto!

Zapraszam także do lektury mojego wywiadu z autorką, który znajdziecie TUTAJ. A już jutro KONKURS :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Książka przeczytana w ramach mojego Kryminalnego Wyzwania

Reklamy

Otagowane:, ,

25 thoughts on “#503. „Fartowny pech” – Olga Rudnicka

  1. Klaudyna “Futbolowa” Maciąg 10 Czerwiec, 2014 o 20:10 Reply

    Lubię Rudnicką, ale mnie najbardziej ujęła książkami o Nataliach. „Cichy wielbiciel” jakoś podobał mi się nieco mniej. Ale że ‚Natalie’ lubiłam szczególnie za humor, „Fartowny pech” może przypaść mi do gustu.

  2. Renata Sz. 10 Czerwiec, 2014 o 20:34 Reply

    Nie podobny mi ten humorystyczny kryminał do Olgi Rudnickiej, ale czemu nie, mimo że nie jestem fanką komedii kryminalnych, to w letnią porę przychylniej spojrzę na ten typ literatury :-)

  3. Aleksnadra 10 Czerwiec, 2014 o 20:45 Reply

    Kolejna pozytywna i bardzo zachęcająca recenzja :)

    • miqaisonfire 11 Czerwiec, 2014 o 07:36 Reply

      @Klaudyna „Futbolowa” Maciąg: w takim razie jeśli polubiłaś Natalie za humor, to z pewnością tak właśnie będzie :)
      @Renata Sz.: nie, a dlaczego? Przecież w jej książkach raczej nie brakuje humoru :) Myślę, że warto byś się skusiła na ten „Fartowny pech”.
      @Aleksandra: dziękuję :)

  4. barwinka 10 Czerwiec, 2014 o 20:59 Reply

    Kolejna książka do zapamiętania i przeczytania :)

  5. cyrysia 11 Czerwiec, 2014 o 03:38 Reply

    Świetny kryminał. Ja wielokrotnie padałam ze śmiechu ;))

  6. takitutaki 11 Czerwiec, 2014 o 06:04 Reply

    kolejna autorka której jeszcze nie zacząłem poznawać..ale mam podwaliny bo już z ebookowych promocji korzystałem i się kiszą póki co na dysku :)

  7. Marta 11 Czerwiec, 2014 o 06:18 Reply

    Czytałam kilka książek polskich autorów, którzy sprawnie posługują się groteską i czarnym humorem (polecam „Wiedźma.com.pl” Ewy Białołęckiej), ale z Olgą Rudnicką jeszcze nie miałam przyjemności się zapoznać. Czas to zmienić :)

    • miqaisonfire 11 Czerwiec, 2014 o 08:35 Reply

      @Barwinka: polecam serdecznie!
      @Cyrysia: to prawda, można się nieźle uśmiać podczas lektury tego kryminału :)
      @Takitutaki: a widzisz, to niech już się nie kiszą, tylko dawaj czadu i czytaj!
      @Marta: polecam i mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona :)

  8. Nati Akari 11 Czerwiec, 2014 o 07:23 Reply

    Nie czytam kryminałów chociaż ten wydaje się ciekawy i przyjemny więc może się skuszę

  9. Ewa 11 Czerwiec, 2014 o 11:21 Reply

    Autorka wygląda na przesympatyczną kobietę i jest niemal moją równolatką. Te dwa powody + Twoja świetna recenzja obligują mnie do poznania je twórczości. ;)

  10. tosiaantonina 11 Czerwiec, 2014 o 12:28 Reply

    Ty to zawsze namówisz mnie na dobrą książkę :)

  11. monalisap 11 Czerwiec, 2014 o 15:22 Reply

    Chcę, chcę i jeszcze raz chcę :)

  12. Justyna Z. 11 Czerwiec, 2014 o 18:23 Reply

    Też uwielbiam Rudnicką, fajnie się czyta jej książki. Kryminału gangsterskiego jeszcze nie czytałam, ale widzę że to nowość.

  13. Ambrose 11 Czerwiec, 2014 o 18:35 Reply

    Cenię sobie poczucie humoru oraz groteskę, ale obawiam się, że po lekturze „Szmiry” Bukowskiego, mocno ironicznego i absurdalnego quasi-kryminału, stanowiącego jednocześnie genialny traktat o wtórnej ludzkiej egzystencji, moja poprzeczka względem tego typu utworów jest zawieszona dość wysoko.

  14. Julia van Derhooven 11 Czerwiec, 2014 o 19:04 Reply

    Z chęcią przeczytam, pozdrawiam!

  15. Beata P. 12 Czerwiec, 2014 o 09:55 Reply

    Dawno nie czytałam nic tej autorki…a na jej książki można liczyć, zawsze poprawiają humor (chociaż akurat „Cichy wielbiciel” to poważniejsza powieść – ale bardzo dobrze napisana;)
    Ta również zapowiada się obiecująco;)

  16. Sol 12 Czerwiec, 2014 o 12:04 Reply

    Muszę powiedzieć, że już sam tytuł brzmi ciekawie :D

  17. Jurek 13 Czerwiec, 2014 o 11:56 Reply

    To nie tylko książki dla kobiet, faceci też czytają książki Rudnickiej, sam jestem tego dowodem. Na tę się szykuję, jeszcze nie kupiłem.

  18. Anna Kołodyńska 20 Czerwiec, 2014 o 13:05 Reply

    Książki Rudnickiej czyta się szybko. To takie lekkie pozycje, które nie wymagają za dużo zaangażowania.
    kolodynska.pl

  19. martucha180 21 Czerwiec, 2014 o 09:23 Reply

    Autorki nie znam, lecz „Fartowny pech” bardzo mnie zaintrygował.

  20. Marlena 21 Czerwiec, 2014 o 23:49 Reply

    Nie znam pisarki szczerze pisząc. Wyglądem przypomina licealiste trochę. ;) może się skuszę. W między czasie zachęcam do czytania kryminału rodem z Francji. Rewelacyjna powieść idealnie pasująca do wyzwania kryminalnego.

    http://marlenaczyta.pl/plugawy-spisek/

  21. Marta Kor 24 Czerwiec, 2014 o 09:52 Reply

    nie słyszałam wcześniej ani o książce, ani o autorce, widać że to błąd! na pewno zwrócę na nią uwagę!

  22. Dominika Kowalska 26 Czerwiec, 2014 o 10:00 Reply

    Nie mogę się coś przekonać do takiej tematyki książek, ale z drugiej strony Rudnicka samo nazwisko się broni. Chociaż nie miałam jeszcze przyjemności się zapoznać z książkami autorki słyszę o niej tyle dobrego, że aż mi głupio!

  23. Fuzja 21 Lipiec, 2014 o 18:10 Reply

    Och! Również uwielbiam Rudnicką i tak jak Ty, pomimo że nie przeczytałam wszystkich jej książek, mam już wyrobioną opinię na temat jej twórczości! :) „Cichy wielbiciel podobał mi się bardzo” a polecam Ci także „Natalii 5” i „Drugi przekręt Natalii” bardziej w klimacie recenzowanej książki. A już niedługo wybiorę się do księgarni w poszukiwaniu swojego egzemplarza „Fartownego pecha” :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: