#515. „Październikowa lista” – Jeffery Deaver


„Październikowa lista”


Tytuł: „Październikowa lista”
Autor: Jeffery Deaver
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 344
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7839-750-2
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 21 lipca 2014

Z książkami bywa różnie, czasem od początku wiadomo, że powieść będzie dobra, czasem trzeba długo czekać, by akcja się rozwinęła, zdarza się też, że dobra powieść jest niedopracowana, albo od początku kiepska. Ale „Październikowa lista” to była kompletna bomba, zwłaszcza pod koniec. Nie czegoś takiego spodziewałam się po tym kryminale. Będąc w połowie lektury byłam pewna, że wystawię ocenę 6/10, końcówka książki zmusiła mnie do podwyższenia punktacji o dwa oczka. Co takiego kryje się w „Październikowej liście” Deavera, że tak mnie zaskoczyła?

Pewien mężczyzna imieniem Joseph porywa 6-cio letnią córkę bizneswoman Gabrieli McKenzie, której szef nie tylko uciekł i zostawił ją z całą masą problemów i policją, ale także bez pracy i funduszu emerytalnego – bowiem wyczyścił wszystkie konta. Porywacz żąda od kobiety 400 tysięcy w gotówce oraz tajemniczej „Październikowej listy”. Na szczęście kobiecie pomagać będzie Daniel Reardon, poznany przed kilkoma dniami, wpływowy mężczyzna. Niestety okazuje się, że Joseph nie jest jedynym mężczyznom poszukującym tajemniczej listy z 32 nazwiskami potężnych ludzi. Robi się niebezpiecznie, każda minuta jest na wagę złota. I tu następują fajerwerki wystrzelone przez Deavera…

Zastanawiałam się, czy wyjątkowo nie powinnam napisać tej recenzji w takiej formie, w jakiej napisano książkę, ale nie do końca jestem pewna jaki otrzymałabym efekt końcowy. Akcja książki toczy się dość nietypowo, ponieważ zaburzono chronologię narracji, przez co jedna rzecz można znaczyć wiele w zależności od perspektywy czasu, a „Fabuła rozpoczyna się w teraźniejszości i cofa się w czasie.” Dla zwiększenia efektu, w książce przed każdym rozdziałem umieszczono fotografie stanowiące kluczowy element powieści.

Przeczytawszy „Październikową listę” dochodzę do wniosku, że bardzo mocnym elementem tego kryminału są nie tylko niespodziewane zworty akcji czy zaburzona chronologia, ale bohaterowie. To oni w dużej mierze sprawiają, że opisana w książce historia jest wiarygodna. Ciekawymi pobocznymi postaciami, również zagadkowymi, byli dwaj detektywi prowadzący śledztwo. Mała dygresja, będę pod wielkim wrażeniem, jeśli ktokolwiek z Was dotrze do kluczowego momentu podejrzewając jak może się obrócić sytuacja. Ja nigdy bym się tego nie domyśliła. Deaver otwierał przede mną kolejne wieka tajemniczej skrzyni raz za razem, coraz bardziej mnie zaskakując. Żałuję tylko, że miejscami wdarła się nuda, zwłaszcza przed końcowymi, kluczowymi momentami tej powieści, co tym bardziej uśpiło moją czujność i dlatego nowe informacje okazały się być całkowitą niespodzianką. Co więcej Deaver od początku zwodzi czytelnika, podając mu na tacy pewne elementy układanki, które bez kolejnych stanowią kompletnie inną rzeczywistość. Trzeba przyznać, że tą książką autor utwierdził mnie o wielkości swojego talentu pisarskiego – naprawdę niełatwo jest coś takiego napisać.

Uważam, że jak najbardziej warto sięgnąć po „Październikową listę”, ale najpierw trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo chociaż akcja szybko rozwija się już od pierwszych stron, to lekturze książki cały czas towarzyszy niecierpliwość w rozwiązaniu zagadki. Cieszę się, że wytrwałam do końca – to była niezła książka.

Jak podaje nota Wydawnictwa:

Jeffery Deaver – Jest autorem wielu powieści z gatunku thrillerów. Z wykształcenia dziennikarz i prawnik. Przez kilka lat współpracował z dziennikami „New York Times” i „Wall Street Jurnal”. Był także doradcą prawnym jednej z większych firm na Wall Street. Zaliczany jest do grona najbardziej poczytnych i nagradzanych pisarzy amerykańskich. Światową sławę przyniósł mu „Kolekcjoner Kości” – pierwsza powieść, w której pojawiła się para detektywów: Lincoln Rhyme i Amelia Sachs. Książkę zekranizowano, a w głównych rolach wystąpili Denzel Washington i Angelina Jolie.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz w ramach wyzwania Czytam literaturę amerykańską

Reklamy

Otagowane:, , ,

28 thoughts on “#515. „Październikowa lista” – Jeffery Deaver

  1. Agata 21 Lipiec, 2014 o 14:59 Reply

    Zaciekawiła mnie ta zaburzona chronologia i to bardzo!

  2. Beata P. 21 Lipiec, 2014 o 15:23 Reply

    Trochę żałuję, że to nie książka z Rhymem w roli głównej, ale… sam pomysł jest niesamowicie intrygujący. Znam możliwości tego autora i wierzę, że to naprawdę świetna lektura;)

  3. Julia van Derhooven 21 Lipiec, 2014 o 15:47 Reply

    No, no, no to chyba jest dobra książka :) Myślę, że mogłabym spróbować z taką odmienioną narracją, ciekawy zabieg. A skoro piszesz, że są fajerwerki, to chcę przeczytać.

    • miqaisonfire 21 Lipiec, 2014 o 15:55 Reply

      @Agata: gdy się wie, czego się spodziewać, to czytanie prychodzi łatwiej :) ja czytałam książkę bez znajomości jej opisu z tyłu okładki, więc dla mnie wszystko było nowe :)
      @Beata P.: to prawda, z niego też jest bardzo fajny, barwny bohater :) Wiesz, patrzyłam na opinie, niektóre są negatywne, ale wyglądają jakby ich autorzy niedoczytali książki do końca, albo zaczęli od końca – kompletny bezsens.
      @Julia van Derhooven: wg mnie jak najbardziej dobra! :) Polecam.

  4. Bombeletta 21 Lipiec, 2014 o 15:55 Reply

    Ale mnie tutaj kusisz – koniecznie będę musiała poznać :)

  5. cyrysia 21 Lipiec, 2014 o 16:43 Reply

    Widzę, ze ogólnie książka jest ciekawa, więc chyba się skuszę, bo już od dawna nie czytałam fajnego, zagadkowego kryminału.

  6. monweg 21 Lipiec, 2014 o 16:51 Reply

    Z wielką ochotą przeczytam prezentowana przez Ciebie książkę :)
    A, i jeszcze coś do Twojego wyzwania.
    Dennis Lehane – Wypijmy, nim zacznie się wojna
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/07/21/wypijmy-nim-zacznie-sie-wojna/

  7. Paulina Samash 21 Lipiec, 2014 o 18:00 Reply

    Zdecydowanie coś dla mnie ! Kończenie muszę się rozejrzeć za tą książką ;)

    • miqaisonfire 21 Lipiec, 2014 o 19:29 Reply

      @Bombeletta: taka jestem mała kusicielka he he :)
      @Cyrysia: w takim razie zachęcam, zwłaszcza, że jest inny niż pozostałe.
      @Monweg: bardzo mnie to cieszy, za link dziękuję!
      @Paulina Samash: serdecznie polecam :)

  8. Magdalena Wasilewska 21 Lipiec, 2014 o 18:40 Reply

    oo :D Będę polowała hih : )

  9. Ambrose 21 Lipiec, 2014 o 19:03 Reply

    Ciekawy zabieg, to odtwarzanie wydarzeń :)

  10. S 22 Lipiec, 2014 o 01:08 Reply

    Szczególną fanką kryminałów nie jestem, a i cierpliwości nie mam zbyt dużej :-) Nawet interesujący bohaterowie mnie nie przekonają.

  11. Dominika S. 22 Lipiec, 2014 o 08:29 Reply

    Ogromnie nie zachęciłaś do tej książki. Deaver to mój literacki wyrzut sumienia, bo kupuję jego książki, a wciąż nie czytam. Ale teraz nie ma bata, trzeba w końcu zmierzyć się jego historiami, zwłaszcza z „Październikową listą”.

    • miqaisonfire 23 Lipiec, 2014 o 15:09 Reply

      @Magdalena Wasilewska: poluj!
      @Ambrose: tak i dość trudny, bo cała powieść jest tak skonstruowana nie tylko początek :)
      @S: rozumiem :) Ja kryminały uwielbiam, więc jak widać – czytam nałogowo.
      @Dominika S.: no jak to tak! Kupujesz i nie czytasz !? :) Ach, sama tak mam. Ostatnio Murakami i Palahniuk (już skompletowany) czekają aż po nich sięgnę.

  12. Olga 22 Lipiec, 2014 o 08:36 Reply

    Lubię Deavera, chociaż czasem zdarzą mu się gorsze kryminały/thrillery. Do tego bardzo mnie zachęciłaś, to nowość, bo jeszcze nie czytałam :)

  13. takitutaki 22 Lipiec, 2014 o 09:48 Reply

    nono ciekawie to wygląda a książki rozkręcające się sie o dziwo lubię.. bo człowiek ma satysfakcję, że jednak został do końca i poczytał :)

  14. iszkicownik 22 Lipiec, 2014 o 10:43 Reply

    Strasznie podoba mi się okładka:) A nawiązując do poprzedniej recenzji to sięgnąłem po książkę Alex Kavy i jak na razie jest dobrze :)

  15. Marta Kor 22 Lipiec, 2014 o 11:38 Reply

    ogólnie bardzo lubię tego autora! Sporo jego książek mam na półce, więc ta na pewno także w niej zagości!

    • miqaisonfire 23 Lipiec, 2014 o 15:46 Reply

      @Olga: no cóż, nawet Kingowi zdarzały się słabsze powieści :) Ale cieszę się, że mogłam Cię zachęcić do „Październikowej listy”.
      @Takitutaki: to prawda :)
      @Iszkicownik: o super, bardzo mnie to cieszy i czekam na Twoją recenzję!
      @Marta Kor: jak przeczytasz, koniecznie napisz recenzję!

  16. martucha180 22 Lipiec, 2014 o 12:35 Reply

    Słyszałam o tej książce, a Twa recenzja upewniła mnie, że powinnam sięgnąć po tę pozycję.

  17. kasjeusz 22 Lipiec, 2014 o 12:56 Reply

    O, ta zaburzona chronologia mnie zaintrygowała. W sumie szkoda, że nie napisałaś w podobny sposób, ciekawe, jak wyglądałaby taka recenzja. ;) Za kryminałami raczej nie przepadam, a książki, które mnie nie wciągają, na ogół odkładam, chyba że ktoś zaufany, np. ty :), mówi, że trzeba dotrzeć do końca, bo warto.

  18. monalisap 22 Lipiec, 2014 o 15:46 Reply

    Nie wiedziałam, że to taki nietypowy kryminał, jestem ciekawa jak go odbiorę- poszukam.

  19. Agnieszka Perzka 22 Lipiec, 2014 o 18:39 Reply

    Książki tego autora są dla mnie jeszcze wielką zagadką, bo nie miałam przyjemności sięgnąć po żadną z nich. Nie wiem czy akurat ta zaburzona chronologia mnie przypadnie do gustu, ale ciekawe, dokładnie przedstawione postacie na pewno. Dodatkowo interesują mnie te fotografie umieszczane pod rozdziałami i ich odniesienie do treści książki:)
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    • miqaisonfire 23 Lipiec, 2014 o 15:52 Reply

      @Martucha180: cieszy mnie to niezmiernie :)
      @Kasjeusz: właśnie nie do końca wiedziałam jak to tak rozegrać, by napisać w ten sposób. To nie jest wcale takie łatwe! Dziękuję za takie miłe słowa :)
      @Monalisap: szukaj, szukaj, z chęcią przekonam się czy Ci się podobał.
      @Agnieszka Perzka: droga Agnieszko, myślę, że warto spróbować :) Zachęcam Cie także do poznania tego pisarza.

  20. Irena Bujak (Bujaczek) 23 Lipiec, 2014 o 13:14 Reply

    Nie sądziłam, że to może być tak absorbująca historia. Może nie teraz, ale za jakiś czas na pewno się skuszę.

  21. Sol 24 Lipiec, 2014 o 08:27 Reply

    Lubię książki, które tak zaskakują. Mam ochotę na jakiś dobry kryminał… :)

  22. Marta 24 Lipiec, 2014 o 09:29 Reply

    Ja ja lubię dobrze wykreowanych bohaterów! To dla mnie chyba najważniejszy element każdej książki :)

  23. Wiki 28 Lipiec, 2014 o 10:07 Reply

    Bardzo lubię powieści Deavera, tej jednak jeszcze nie czytałam ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: