#520. „Tajemnice Ali” – Sara Shepard


„Tajemnice Ali”


Tytuł: „Tajemnice Ali”
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 304
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7515-278-4
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 29 kwietnia 2014

Amerykańska pisarka Sara Shepard zrobiła międzynarodową karierę za sprawą serii książek dla nastolatek, na podstawie której nakręcono nawet serial, zatytułowanej „Kłamczuchy” (ang. „Pretty Little Liars”). Sama jestem fanką zarówno książek jak i serialu, chociaż muszę przyznać, że różnice w fabule są olbrzymie. Po „Tajemnice Ali” sięgnęłam za sprawą promocji na stronie jednej z internetowych księgarń. Na początek powiem tak… najlepiej być na bieżąco z wydanymi w Polsce powieściami i serialem, bo to, co prezentuje w „Tajemnicach Ali” Sara Shepard to jest coś, co na pewno zszokuje i pozwoli zrozumieć najważniejsze niewiadome tytułowych Kłamczuch.

Oto początek historii Kłamczuch z innego punktu widzenia…
Alison DiLaurentis – idealna dziewczyna, każdy chciał nią być, każdy chciał z nią być, nikt nie chciał zajść jej za skórę, bo potrafiła być niezłą jędzą. Jednak skrywała ogromną tajemnicę… Alison miała siostrę bliźniaczkę, Courtney, u której zdiagnozowano, mylnie, schizofrenię paranoidalną i dlatego została umieszczona z dala od rodziny w szpitalu psychiatrycznym w Radley. Jedyne o czym Courtney marzyła, to powrót do domu, do dawnych czasów, kiedy z Alison były najlepszymi przyjaciółkami. Jednak, gdy tylko nadarzyła się okazja Courtney postanowiła zawalczyć o swoją wolność, w przebiegły sposób sprawiła, że role się odmieniły i Alison wróciła do szpitala zamiast niej, a Courtney zaczęła udawać, że jest swoją modną siostrą. Zadanie niezwykle trudne, jak można przez cały czas być taką manipulatorką, co więcej ludzie w szkole mogliby z łatwością poznać, że coś jest nie tak dlatego znalazła nowy krąg przyjaciół – Hannę, Emily, Arię i Spencer. Ale Alison, zza mocnych murów szpitalnych już knuła zemstę…

„Drwiłyby z niej tak, jak ona drwiła z nich. Przecież tak zawsze zachowują się najlepsze przyjaciółki – zjadają się żywcem.”

Pod zwykłą, aczkolwiek wciągającą historią dla nastolatek kryje się wiele trudnych tematów, które w bardzo subtelny sposób porusza autorka. Walka o akceptację rówieśników, problemy z osobowością i własną tożsamością i nieopanowana chęć władzy i manipulowania ludźmi od najmłodszych lat. Jak ciężko jest żyć z siostrą bliźniaczką, która za wszelką cenę chce zawsze być najlepsza i najważniejsza. Courtney musiała znosić przebiegłe zabiegi Alison, które w efekcie sprowadziły ją do małego pokoiku w szpitalu psychiatrycznym. A potem udawanie Alison weszło jej w krew, z czasem wręcz zatraciła się w tej roli, straciła całkowicie kontakt z ukochanym bratem, nawet normalna relacja z wspaniałym chłopakiem stała się niemożliwa, a z czasem jej przyjaciółki zaczęły mieć przed nią tajemnice…

Styl Shepard jest przyjemny, niewymagający – jedynym zaskoczeniem są częste zwroty akcji, wiele tajemnic, ślepych zaułków. Ciężko jest tak naprawdę odkryć jakiś sekret, bo za chwilę wychodzą na jaw nowe informacje, pojawiają się nowe osoby i już nic nie jest takie, jak było. Jednak mimo wszystko odczuwam jakiś niedosyt, książka jest dość krótka i uważam, że można w niej było umieścić więcej ciekawszych elementów, niż retrospekcje do wydarzeń znanych z poprzednich części tej serii. Uwagi mam co do wydania, czy też ściślej korekty. Pan Mateusz Borowski, który wykonał tłumaczenie, kompletnie nie wie jak odmienia się nazwiska zagraniczne z nieczytelną końcówką w języku polskim przez przypadki. No cóż, akurat zwróciłam na to uwagę, bo w tym czasie miałam na studiach zajęcia poświęcone temu tematowi.

Ponieważ nie skończyłam jeszcze czytać wszystkich wydanych w Polsce tomów PLL, to „Pamiętnik Ali” wyjaśnił mi wiele informacji, które prawdopodobnie zostały w książce pominięte. Co więcej, pamiętnik ten zdradził mi nowe fakty, więc książkę tę polecam wszystkim osobom, które są na bieżąco, żeby nie zaserwować sobie niepotrzebnego spojlera. Jeśli chcecie poznać mroczne tajemnice Ali, to przygotujcie sie na niezłą dawkę wrażeń. Uważam, że jest to bardzo fajny dodatek do serii i z pewnością fanki (czy też fani) Kłamczuch powinni się w niego zaopatrzeć.

Książka przeczytana w ramach wyzwania Czytam Literaturę amerykańską oraz Z Literą W Tle

Otagowane:,

22 komentarze do “#520. „Tajemnice Ali” – Sara Shepard

  1. magda 28 lipca, 2014 o 19:06 Reply

    Jak już przeczytam całą serię (a na razie jestem na ósmym tomie) to na pewno sięgnę po Tajemnice Ali :)

  2. Klaudyna Futbolowa Maciąg 28 lipca, 2014 o 19:09 Reply

    Wszystko byłoby dobrze, gdyby autorka czymś zaskoczyła. Kiedy nadrobisz całą serię, przekonasz się, że wszystkie przytoczone tutaj fakty były już przedstawione, a jedyną zaletą tej książki jest zmiana punktu widzenia…

  3. Madzia:D 28 lipca, 2014 o 19:23 Reply

    Są mi obce książki tej serii, ale może kiedyś się na nie natknę :>

  4. kasjeusz 28 lipca, 2014 o 20:09 Reply

    Wiesz, Ali bardziej mnie interesowała, kiedy występowała w retrospekcjach, teraz, jak wróciła na stałe do serialu, jej urok zmalał. ;) W sumie nie wiem, czy nie lepiej byłoby, gdyby wprowadzono wątek bliźniaczki? Ale chyba nie, główną wadą jednak jest przeciąganie.

  5. AnnRK 28 lipca, 2014 o 20:50 Reply

    Nie znam ani tamtej serii, ani serialu, że o „Tajemnicach Ali” nie wspomnę. Jestem ogromnie do tyłu. :D

    • cyrysia 29 lipca, 2014 o 05:38 Reply

      Ja też nie znam tej serii, ani filmowej wersji i chyba nieprędko się to zmieni, gdyż na razie chce się uporać z moimi obecnymi zaległościami czytelniczymi.

  6. S. 29 lipca, 2014 o 07:43 Reply

    Jakoś niezbyt mnie to zachęca. Nie przepadam za takimi prostymi historiami przeznaczonymi dla nastolatek.

  7. Dominika S. 29 lipca, 2014 o 07:59 Reply

    Możliwe, że kiedyś się skuszę na tę powieść, chociaż najpierw chciałabym poznać pierwszą część, potem drugą itd., więc jeszcze długa droga przede mną :)

  8. Aleksnadra 29 lipca, 2014 o 11:44 Reply

    Nie znam serii choć wiele o niej czytałam. Na razie nie ma czasu rozpoczynać nowej ale nie mówię jej n ie w przyszłości :)

  9. Vicky 29 lipca, 2014 o 15:38 Reply

    Przyznam, że z całej tej serii oglądałam głównie serial, ale dość szybko mnie znudził. Także do książek mam mieszane uczucia.

  10. archer81 29 lipca, 2014 o 18:48 Reply

    serial oglądam z zapartym tchem, chociaż mam ostatnio małe tyły, ale lubię oglądać kilka docinków naraz :D

    książki czytałam, ale nie doczytałam wszystkich… pewnie dlatego, że oglądam serial, ale zapewne kiedyś doczytam… czytaj: na emeryturze ;)

  11. monweg 30 lipca, 2014 o 08:42 Reply

    Kompletnie nie znam twórczości tej autorki. Natomiast bardzo dużo się naczytałam w blogosferze :)

  12. Ola 30 lipca, 2014 o 09:00 Reply

    Kocham PLL, jakoś nie słyszałam o tej książce, ale bardzo mnie zaciekawiłaś :)

  13. monalisap 30 lipca, 2014 o 16:41 Reply

    Seria Kłamczuchy i serial są bardzo na topie, ale jakoś nic nie czytałam ani nie oglądałam. Może kiedyś jak doba się wydłuży :)

  14. Basia Pelc z Czytelni 30 lipca, 2014 o 20:02 Reply

    Miqo dodałam ci czerwcową recenzję (pomimo tego iż nie dodałaś jej wcześniej w majowym podsumowaniu). Pamiętaj o wpisywaniu, a będzie ok.

  15. finkaa 31 lipca, 2014 o 14:18 Reply

    Wcześniej nie spotkałam się z Kłamczuchami, ale po trylogii „Millennium” mam ochotę na jakąś solidną wielowątkową i wielotomową powieść. A propos niedosytu, ostatnio jestem na niego uczulona. Chciałabym przeczytać coś, co mi go oszczędzi. Sama nie wiem…

  16. Irena Bujak (Bujaczek) 31 lipca, 2014 o 20:15 Reply

    Mam za sobą 11,5 tomów PLL więc pewnie w końcu i po tą powieść sięgnę ;)

    Moje lipcowe lektury wyzwaniowe ;)
    1. Tylko mnie uwiedź – Sylwia Day
    http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/07/czekajac-na-odpowiedni-moment.html
    2. Parszywa Dwunastka – Janet Evanovich
    http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/07/a-pierwsze-skrzypce-gra-komandos.html

  17. Gabriel Data 1 sierpnia, 2014 o 05:52 Reply

    Wspaniały blog, zadbany w każdym calu. Widać w nim ogrom twej pracy i pasji.
    Na moim blogu nowy post z recenzją książki o Coco Chanel. Bardzo zależy mi, żeby ktoś taki z tyloma recenzjami skomentował ten post. Mam nadzieję, że zobaczę twój komentarz, bo chciałbym wiedzieć, czy zrobiłem wszystko dobrze. Co byś powiedziała na wspólną obserwację? Jeśli post okaże się dobrą recenzją, to byłbym wdzięczny za +1 w Google.

    Pozdrawiam. ~ http://gabriel-data.blogspot.com/

  18. takitutaki 1 sierpnia, 2014 o 10:14 Reply

    coś dla kobiet… :) ale przy okazji poinformuję Cię i podziękuje, bo książka doszła cała i zdrowa :)

  19. monweg 3 sierpnia, 2014 o 19:13 Reply

    Zaczynam. Pierwsza książka do Twojego wyzwania :)
    Heinrich Böll – Utracona cześć Katarzyny Blum
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/08/03/utracona-czesc-katarzyny-blum/

  20. wieczniezaczytana 4 sierpnia, 2014 o 12:28 Reply

    Jeśli kiedyś wezmę sięza seriePLL to na pewno dokupię do niej tą książkę, dzięki!

  21. Dean Graziosi continue reading this.. 4 sierpnia, 2014 o 17:41 Reply

    I am really delighted to glance at this web site
    posts which consists of plenty of useful facts, thanks for providing such data.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: