#539. „Gniew Aniołów” – Sidney Sheldon


„Gniew Aniołów”


Tytuł: „Gniew Aniołów”
Autor: Sidney Sheldon
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Liczba stron: 592
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-276-1396-7
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 19 sierpnia 2015

Odkąd po raz pierwszy przeczytałam prawniczą powieść sensacyjną sięgam po książki tego gatunku regularnie. Z wielką ciekawością podeszłam do powieści „Gniew Aniołów” Sidneya Sheldona. Wydana po raz pierwszy w 1980 roku książka zyskała dużą popularność na świecie.

Dwudziestoczteroletnia Jennifer Parker świeżo zaprzysiężona pracowniczka sądu po raz pierwszy bierze udział w rozprawie. Jest to poważna sprawa prowadzona przez najważniejszego prokuratora w okręgu – bezwzględnego Roberta di Silvę, przeciwko Michaelowi Morettiemu, gangsterskiemu bossowi, capo di capi (szef szefów). Jej radość z bycia adwokatem nie trwa długo. Jeden bezmyślny błąd sprawia, że jej kariera prawnicza lega w gruzach.

Jednak młoda kobieta nie poddaje się, chociaż grozi jej skreślenie z listy prawników. Mozolnie toruje sobie drogę na szczyt kariery pracując pro bono, ledwo wiążąc koniec z końcem i podejmując często ryzykowne decyzje. Różni ludzie zaczynają się nią interesować, ale nie tylko duże ryby z wielkich korporacji prawniczych, ale także mafia… Jennifer nie ma też zbyt wielu przyjaciół, a w nocy brakuje jej silnego, męskiego ramienia.

Życie młodej kobiety nie jest usłane różami. Los ciągle rzuca jej kłody pod nogi, a decyzje, które świadomie podejmuje często okazują się być opłakane w skutkach. Do czego to może doprowadzić? Czy Jennifer spełni się zawodowo, odnajdzie szczęście i mężczyznę życia?

Dla mnie książka była pozytywnym zaskoczeniem. Akcja błyskawicznie nabiera szaleńczego tempa, a bohaterowie są bardzo realistycznymi postaciami o wielu twarzach – nigdy nie wiadomo komu można zaufać. Mimo że niektóre decyzje podejmowane przez główną bohaterkę są czasem bardzo naiwne, to i tak czytelnik szybko nawiązuje z nią więź emocjonalną. W książce nie brakuje przemyśleń głównej bohaterki, opisów rozpraw sądowych i miłosnych rozterek.

Książka z pewnością przypadnie do gustu osobom, króre lubią odkrywanie kart w ostatniej chwili, prawnicze kruczki, mafijne porachunki oraz trzymającą od pierwszych stron sensacyjną fabułę. Dla mnie „Gniew Aniołów” łączy wszystkie elementy, które sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem do późnych godzin wieczornych… Lub wczesnych rannych :) Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Harper Collins

książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania

Advertisements

Otagowane:, ,

26 thoughts on “#539. „Gniew Aniołów” – Sidney Sheldon

  1. Asia 19 Sierpień, 2015 o 17:11 Reply

    Chyba kojarzę tę książkę, ale w innej okładce. Czy to możliwe, że to ta sama?

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 06:43 Reply

      Tak, możesz ją kojarzyć po innej okładce :)

  2. monweg 19 Sierpień, 2015 o 18:08 Reply

    Już czytałam jedną książkę Sheldona. Może i na tę się skuszę :)
    Do Twojego wyzwania – Czarne minuty – Martín Solares
    http://monweg.blog.onet.pl/2015/08/19/czarne-minuty-martin-solares/

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 06:45 Reply

      Dla mnie To było dopiero pierwsze spotkanie z tym autorem, ale na pewno nie ostatnie :) i Ciebie też zachęcam do lektury tej książki!

  3. awiola 19 Sierpień, 2015 o 19:18 Reply

    Książka właśnie dzisiaj do mnie dotarła, także będę ją niebawem czytać ;)

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 06:46 Reply

      To super! Czekam na Twoją recenzję i życzę udanej lektury :)

  4. Kama17 19 Sierpień, 2015 o 19:48 Reply

    Kolejna pozytywna recenzja tej ksiazki i to bardzo fajna :)

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 06:47 Reply

      Dziękuję za miłe slowa i zachęcam do lektury! :)

  5. Kinga G. 19 Sierpień, 2015 o 20:41 Reply

    Choć powieści sensacyjne czytam dosyć regularnie, nie przypominam sobie, abym miała wcześniej styczność z podgatunkiem prawniczym. Może to i ciekawe, chociaż podejrzewam, że mojego faworyta – sensacji medycznej – nie pobije. Spróbuję jednak, coś konkretnego poleciłabyś na początek? „Gniew Aniołów” będzie OK, czy masz może jakąś prawdziwą bombę do zaproponowania? :)

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 06:48 Reply

      A to widzisz, Ty bardziej w mesycynę, a ja w prawo :D polecam fenomenalne powieści Grishama – Firmę i Obrońcę ulic :)

  6. Aleksandrowe myśli 19 Sierpień, 2015 o 21:32 Reply

    Moje pierwsze spotkanie z autorem nie było udane. Nie wiem czy mam ochotę na kolejne.

  7. monika8 20 Sierpień, 2015 o 06:32 Reply

    Lubię powieści sensacyjne i książki o mafii, a jak każda kobieta nie stronię od wątków miłosnych. Z chęcią przeczytam tę książkę po tak zachęcającej recenzji.

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 07:31 Reply

      Z pewnością będziesz zadowolona z tej książki :) gorąco polecam!

  8. Dominika S. 20 Sierpień, 2015 o 06:41 Reply

    Chętnie wrócę do książek tego autora, bo dawno temu czytałam jedną powieść i pamiętam, że byłam zadowolona z lektury :)

    • miqaisonfire 20 Sierpień, 2015 o 07:33 Reply

      W takim razie jestem pewna, że i Gniew Aniołów przypadnie Ci do gustu :)!

  9. cyrysia 20 Sierpień, 2015 o 09:55 Reply

    Czytałam, świetna powieść, szczególnie jedna scena spowodowała ucisk w moim sercu.

    • miqaisonfire 24 Sierpień, 2015 o 16:32 Reply

      A wiele innych przyspieszone bicie serca :)

  10. nsorcelee 20 Sierpień, 2015 o 11:08 Reply

    Nie znam autora, ale po „Kasacji” znów mam ochotę czytać kryminały prawnicze, także tytuł od razu zapisuję i będę polować :)

  11. Ambrose 20 Sierpień, 2015 o 16:26 Reply

    Kiedy rozpoczynałem przygodę z czytelnictwem zaczytywałem się w powieściach sensacyjnych, ale podobnie jak Kinga, rozkoszowałem się głównie książkami o tematyce medycznej. Specjalistą od thrillerów prawniczych jest chyba Grisham? Wygląda na to, że temu twórcy zaczyna wyrastać groźna konkurencja :)

    • miqaisonfire 24 Sierpień, 2015 o 16:34 Reply

      Też jeśli miałabym obstawiać na najbardziej znane nazwisko jeśli chodzi o ten gatunek to stawiałabym na Grishama :) nie wiem czy można mówić od razu o konkurencji :) muszę poznać inne jego książki.

  12. monalisap 22 Sierpień, 2015 o 16:14 Reply

    Dawno temu czytałam sporo książek autora, może do niego jeszcze powrócę.

  13. Wiki 24 Sierpień, 2015 o 11:08 Reply

    Ciekawie się zapowiada, może się skuszę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: