#551. „Dwie Marysie” – Ewa Nowak


„Mój Adam”


Tytuł: „Dwie Marysie / tom 15
Autor: Ewa Nowak
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 232
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-281-0349-8
Ocena: 7/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Poczuj miętę do czytania.
Do książek Ewy Nowak z serii miętowej mam niezwykle ogromny sentyment. Po raz pierwszy z twórczością tej polskiej pisarki zetknęłam się w gimnazjum, kiedy koleżanka dostała na urodziny kilka pierwszych tomów tej serii. Pożyczyłam jedną z książek i… kompletnie się wciągnęłam. Mimo tego, że większość z bohaterów pierewszych tomów, była wtedy ode mnie parę lat starsza, to książka poprzez poruszanie ponadczasowych problemów była idealną lekturą dla nastolatki, którą wtedy byłam.

Ewa Nowak jest autorką felietonów, opowiadań oraz powieści dla dzieci i młodzieży – w szczególności bardzo dobrze znanej większości natolatków lub już dorosłym – książek z serii Miętowej. Autorka współpracowała również z wieloma czasopismami i magazynami dla nastolatków i młodzieży.

Tytuł „Dwie Marysie” zasugerował mi z początku, że książka będzie o dwóch dziewczynach, w podobnym wieku, o tym samym imieniu. Odrobinę się myliłam, ponieważ główną bohaterką jest jedna Marysia, jednak o dwóch twarzach. Czyż nie jest nam ta sytuacja znana? Każdy z nas często ma w sobie dwie osobowości – potrafimy być mili i uprzejmi oraz złośliwi i nieprzyjemni. Tak samo jest z Marysią, 17-latką o dwóch twarzach, przechodzącą przez trudny (zwłaszcza dla otoczenia, czyli jej najbliższych) okres dojrzewania, na który tak lubią narzekać rodzice swoich pociech. Marysia zmienna nawet bardziej niż pogoda marzy także o wielkiej miłości, którą nie tak łatwo znaleźć. Książka ta opowiada jednak także historię młodszej siostry Marysi – Celinki, która z pewnością zyska wiele sympatii od czytelników.

Książki z serii miętowej osadzone są zawsze w polskich realiach, dlatego czytelnikowi z pewnością łatwiej będzie się odnaleźć w świecie bohaterów, którzy są postaciami naprawdę ciekawie wykreowanymi, ich wady i zalety są wyraźnie podkreślone, i widoczne na pierwszy rzut oka. Fabuła nie jest zbyt zaskakująca, jest to po prostu lekkie czytadło dla nastolatków i dorosłych, bo czemu nie!, które ma pomóc młodym czytelnikom w zrozumieniu, że ich problemy, są najczęściej podobne do problemów większości nastolatków oraz że zawsze da się na nie znaleźć jakieś rozwiązanie.

Po kilku latach znowu sięgnęłam po książki Ewy Nowak, recenzując dwie dwa lata temu na blogu. Przyznam szczerze, że tym razem zauważalna dla mnie była charakterystyczna dla autorki schematyczność jej powieści, forma, styl, działania bohaterów, czasem są nad wyraz. Myślę jednak, że czytelnicy o niższym wieku niż ja nie zwrócą na coś takiego uwagi i dadzą się porwać codziennym rozterkom głównych bohaterów.

Książki Ewy Nowak zawsze będą dla mnie jednymi z najlepszych powieści dla młodzieży, które poruszają ich problemy oraz w subtelny sposób pokazują jak wyjść z danej sytuacji, a jak w innej się zachować. Z pewnością kilka książek tej autorki powinni przeczytać rodzice mający jakiekolwiek problemy z nastolatkami, by w pełni zrozumieć swoje dzieci i przypomnieć sobie, jak to było, gdy miało się tyle lat, co one. Gorąco polecam, a wręcz namawiam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Egmont

Otagowane:, , ,

8 komentarzy do “#551. „Dwie Marysie” – Ewa Nowak

  1. awiola 16 października, 2015 o 06:29 Reply

    Seria Miętowa od dawna chodzi po mojej głowie. Tyle dobrego o niej czytałam…

  2. barwinka 16 października, 2015 o 09:46 Reply

    Nigdy nie czytałam Ewy Nowak, ale „Dwie Marysie” w innym wydaniu kupiłam siostrze, więc może warto żebym sama również poznała się z tym tytułem :)

  3. Ambrose 16 października, 2015 o 11:15 Reply

    Ewę Nowak kojarzę jedynie ze słyszenia. Jakoś nie odważyłem się nigdy sięgnąć po którąkolwiek z jej książek :)

  4. Moje książki 16 października, 2015 o 12:50 Reply

    Masz rację że to książki młodzieżowe a mimo to tak dobrze się je czyta. Nawet jeśli po jakimś czasie człowiek może znać już schemat ;-) Pozdrawiam!

  5. Agata 16 października, 2015 o 20:48 Reply

    Moja przyjaciółka z dzieciństwa zaczytywała się kiedyś w książkach pani Ewy Nowak, ale mnie jakoś zupełnie nie ciągnęło w tym kierunku i chyba teraz już się to nie zmieni :)

  6. Artemis 17 października, 2015 o 12:01 Reply

    Zapraszam na konkurs ;)
    Do wygrania Carol Cassella „Złączeni”!
    http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/10/konkurs-z-carol-cassella-zaczeni.html
    Pozdrawiam

  7. Julia van Derhooven 18 października, 2015 o 17:11 Reply

    To jest autorka mojego dzieciństwa :)

  8. Karolina Kaleta 19 października, 2015 o 07:22 Reply

    nie przeczytam bo tak…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: