#556. „Skok” – Janet Evanovich, Lee Goldberg


„Skok”


Tytuł: „Skok”
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron:
Data wydania: PREMIERA 13.11.2015
ISBN: 978-83-7964-111-6
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 8 listopada 2015

Uwielbiam książki Janet Evanovich, a zwłaszcza te opowiadające o przygodach i rozterkach miłosnych Stephanie Plum (zapewne większość z Was też kojarzy tę sensacyjno-humorystyczną serię), natomiast z Detektywem Monkiem Lee Goldberga mam do czynienia bardzo sporadycznie :) Jeśli chodzi o „Skok” to wystarczyło mi samo nazwisko Evanovich żebym była przekonana o tym, że ta książka zapewni mi świetną rozrywkę na długie jesienne wieczory – i tak też właśnie było. Przed Wami recenzja pierwszej części przygód Foxa i O’Hare – „Skok”.

Kate O’Hare – 33-letnia agentka specjalna FBI, bardzo skuteczna i niezwykle zawzięta – nie ucieknie jej nikt. Od dziecka wiele wspólnego miała z walką o prawo i wolność, ponieważ jej ojciec był żołnierzem. Gdy po latach zbierania dowodów i pogodni za niezwykle przystojnym i pociągającym przestępcą mającym na koncie kradzież milionów w ogotówce, klejnotach i dziełach sztuki – Nickiem Foxem, wreszcie go łapie i stawia przed wymiarem sprawiedliwości sprawy niestety po raz kolejny wymykają się spod kontroli. Nick przy pomocy FBI (!) opracował misterny plan ucieczki, co Kate odkrywa dzięki pomocy swojego ojca, dla którego umożliwienie córce, by dostała się na grecką wyspę Athos, gdzie kobiety nie mają wstępu, jest świetną zabawą. Na miejscu okazuje się, że dwójka najważniejszych ludzi z FBI zaplanowała to wszystko, co do najmniejszego szczegółu i od teraz Kate ma poprzestać na ściganiu Nicka, a ma razem z nim walczyć z przestępczością i zacierać za nim ślady, ryzykując utratę kariery.

No cóż… Kate niezbyt się to podoba, w końcu ta dwójka jest jak dwa przeciwległe bieguny, które mimo wszystko się przyciągają. Od tej pory czeka ich niezwykła przygoda i walka z bogatymi przestępcami oraz… walka z samym sobą. Ich pierwszym zadaniem jest pewien bardzo wpływowy bankier, który okrada swoich klientów z milionów i mieszka na prywatnej wyspie. Od tego momentu możecie spodziewać się dosłownie wszystkich elementów towarzyszących powieściom sensacyjnym.

W tej części autorzy pozwolili sobie byśmy stopniowo poznawali głównych bohaterów, więc każda akcja w której biorą udział odkrywa kolejny aspekt ich charakteru albo opowiada o wydarzeniach z przeszłości. Jeśli chodzi o fabułę – jest ona dość przewidywalna, ale tu nie zagadka kryminalna jest najważniejsza, a dobra zabawa, i salwy śmiechu, które zaserwują nam autorzy, co nie zmienia faktu, że nie zabraknie zwrotów akcji! Narracja jest prowadzona z punktu widzenia obojga bohaterów, jednak zdecydowanie przeważają opisy Kate niż Nicka.

Cieszę się, że Wydawnictwo i tym razem postanowiło powierzyć tłumaczenie Dominice Repeczko, która świetnie przekłada książki o Stephanie Plum. Tym samym faktycznie czuje się jakby Kate była innym wcieleniem Stephanie (także ma siostrę, która ma męża i dzieci, w przeciwieństwie do niej – niepotrafiącej się ustatkować i stale będącej na celowniku jakichś zbirów). Ta książka jest taka pozytywna… wierzcie mi na słowo, dopóki sami nie spróbujecie, a premiera już na dniach! Siadam do lektury i nawet nie wiem kiedy mija 50 stron, a mam ochotę na kolejne 50, gdyby nie to, że jest środek nocy i za kilka godzin muszę wstać i zebrać się na uczelnię. Myślę, że każdy, kto ma ochotę rozluźnić się i poprawić sobie humor na czas jesiennej chandry doceni przygody O’Hare i Foxa.

Duet ten spisał się fenomenalnie szykując dla fanów tych dwóch oryginalnych postaci – Monka i Plum – wyjątkową książkę, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom książek sensacyjnych z humorem i romansem w tle. Ja kupuję Kate i Nicka w całości, a Wy? Gorąco polecam! :)

Z serii o Stephanie Plum recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po trzecie dla zasady
4. „Po szóste nie odpuszczaj”
5. „Szczęśliwa siódemka”
6. „Ósemka wygrywa”
7. „Wystrzałowa dziewiątka”
8. „Najlepsza jedenastka”
9. „Parszywa Dwunastka”

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Czytam literaturę amerykańską

Advertisements

Otagowane:, , , , , , , ,

13 thoughts on “#556. „Skok” – Janet Evanovich, Lee Goldberg

  1. Olek 8 Listopad, 2015 o 21:01 Reply

    zapowiada się ciekawie!

  2. Mała Pisareczka 8 Listopad, 2015 o 21:01 Reply

    Kocham Evanovich, uwielbiam Detektywa Monka :) Z chęcią poznam tę serię.

  3. Ewa 8 Listopad, 2015 o 21:11 Reply

    Wielokrotnie czytałam recenzje książek Evanovich, ale jakoś nigdy do mnie nie przemawiały takie czytadła. Może tym razem się skuszę, bo Monka uwielbiam :)

  4. Julia van Derhooven 8 Listopad, 2015 o 21:13 Reply

    Coś dla mnie! <3

  5. Dominika S. 9 Listopad, 2015 o 05:44 Reply

    Wciąż nie znam twórczości tej pisarki, a od dawna obiecuję sobie, że wreszcie sięgnę po jej książki. Myślę, że teraz jest dobry moment, bo potrzebuję czegoś zabawnego, relaksującego.

  6. cyrysia 9 Listopad, 2015 o 06:29 Reply

    Nie znam jeszcze twórczości Janet Evanovich, ale mam w planach to zmienić.

  7. Anna D 9 Listopad, 2015 o 09:45 Reply

    A ja wciąż mam w planach czwartą część przygód Śliwki. W ogóle w Stanach dostępna jest dwudziesta pierwsza część tej serii. Nie wiedziałam, że są jeszcze inne cykle tej autorki,

  8. Monika 9 Listopad, 2015 o 10:42 Reply

    Wreszcie recenzja książki :) i to fajnej :) ale dobrze Cię rozumiem :) sama mam teraz dużo roboty w pracy i nie mam nawet kiedy dokończyć dwóch kryminałów :(

  9. Wiki 9 Listopad, 2015 o 10:52 Reply

    Mam w planach tę książkę :)

  10. tommyknocker 9 Listopad, 2015 o 18:10 Reply

    Ciekaw jestem efektów tej współpracy – powieści Goldberga z Monkiem nieźle mnie bawią, a nazwisko pani Evanovich gwarantuje dużo humoru..

  11. Ambrose 9 Listopad, 2015 o 18:43 Reply

    Detektywa Monka kojarzę za sprawą mojej babci, natomiast panią Plum dzięki Twojemu blogowi. Ale w tym momencie chyba żadnemu z tych bohaterów nie dam szansy na to, by ich bliżej poznać – trochę brakuje czasu w zalewie innych lektur :)

  12. Karolina Kaleta 10 Listopad, 2015 o 08:10 Reply

    Ojej, ale fajnie się zapowiada :)

  13. Tori 16 Maj, 2017 o 10:46 Reply

    haj : 3. Januar : Natürlich fehlt immer etwas (meist der Wasch- oder Beatcikzeptel) und immer ist es problematisch, Thesen aufzubauen, die nicht im Lehrbuch …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: