Archiwa miesięczne: Luty 2016

#273. Yankee Candle – Peony

Peony
Gdy na stronie Goodies.pl jakiś czas temu ukazała się nowa kolekcja zapachowa od Yankee Candle musiałam jak najszybciej ją kupić. Od tej pory na zmianę używam trzech zapachów z tej serii i już niedługo będę musiała uzupełnić swoje zbiory :D Cudownie pachną o czym spróbuję Was przekonać.
Zapach wosku Peony jest słodki, bardzo kwiatowy, niezwykle przyjemny, wyrazisty i intensywny. Aromat jest bardzo prawdziwy, także osobom, które uwielbiają kwiaty z pewnością przypadnie do gustu. Bardzo szybko wypełni każde pomieszczenie wnosząc do niego nutkę wiosny – więc jeśli już tęsknicie za wiosną, to zdecydowanie jest zapach dla Was :)

Opis wosku ze strony Goodies.pl: Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu kwiatu dojrzałej piwonii. Pojemność – 22 g. Wydajność zapachu do 8h.

Zapraszam także do lektury recenzji zapachów Yankee Candle:
Pink Sands
Lake Sunset
Home Sweet Home
Maroocan Argan Oil
Baby Powder
Candy Corn
Season of Peace
Madagascan Orchid
My Serenity
Kringle Candle
Lily of the Valley

Reklamy

#272. Yankee Candle – My Serenity

Dawno już nie było żadnej recenzji aromatycznych wosków zapachowych, więc postanowiłam do tego wrócić, zwłaszcza, że chciałabym zaprezentować Wam w pierwszej kolejności cztery cudowne zapachy pochodzące z jednej z najnowszych kolekcji zapachowych od Yankee Candle, która jest dostępna na stronie Goodies.pl. Czyli w najbliższych dniach przygotujcie się na recenzję: My Serenity, Peony, Moonlight oraz Lemongrass & Ginger. Zacznę od tych zapachów, które dosłownie skradły moje serce :) Przy okazji możecie zobaczyć, że udało mi się kupić nowy kominek do palenia wosków i całkowicie się w nim zakochałam – ale o nim też kilka słów później.

My Serenity
Po pierwszym paleniu zapach od razu wskoczył na samą górę listy moich ulubionych wosków. Bardzo przypomina zapachem Pink Sands, więc osoby, które lubią ten zapach z pewnością będą zachwycone aromatem wosku My Serenity. Zapach jest niezwykle intensywny, bardzo długotrwały. Wyczuwam nutki owocowe, słodkie, kwiatowe – wszystko to razem daje niezwykle fajny efekt. Musicie przekonać się sami, ale jeśli zastanawiacie się jaki wosk lub świecę kupić – to polecam właśnie My Serenity.

Opis wosku ze strony Goodies.pl: Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu słodkich gruszek i orzeźwiających pomarańczy z dodatkiem tropikalnych kwiatów oraz subtelnego piżma. Pojemność – 22 g. Wydajność zapachu do 8 godzin.

Zapraszam także do lektury recenzji zapachów Yankee Candle:
Pink Sands
Lake Sunset
Home Sweet Home
Maroocan Argan Oil
Baby Powder
Candy Corn
Season of Peace
Madagascan Orchid
Kringle Candle
Lily of the Valley

#271. „Fantastyczne konstrukcje” (kolorowanka) – Steve McDonald

„Fantastyczne konstrukcje”


Tytuł: „Fantastyczne konstrukcje. Kolorowanka pełna niesamowitych budynków prawdziwych i wymyślonych.”
Autor: Steve McDonald
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 60
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-281-1194-3
Ocena: 9/10

Kolorowanki dla dorosłych ostatnio robią wielką furorę wśród młodzieży i dorosłych. Dzieci uwielbiają kolorować, a każdy z nas był kiedyś dzieckiem, więc dlaczego nie wrócić do tej relaksującej zabawy? Wydawnictwa wychodzą nam naprzeciw oferując do wyboru wiele przeróżnych wzorów, które wystarczy, że pokolorujemy wybraną metodą. Taki rodzaj relaksu odstresowującego nazywa się sztukoterapią! I wbrew pozorom – naprawdę kolorowanie tych małych elementów nie denerwuje – wręcz przeciwnie. Dlatego dzisiaj chciałabym przedstawić Wam nowość Wydawnictwa Egmont – kolorowankę „Fantastyczne konstrukcje” (i naprawdę są fantastyczne!) Steve’a McDonalda, która nie kosztuje więcej niż 20 zł :)

Co znajduje się w tym zbiorze fantastycznych konstrukcji? Mamy zarówno budowle i konstrukcje wymyślone, ale także prawdziwe. Będziecie mogli według własnego uznania pokolorować najważniejsze budowle europejskich miast, ale nie tylko!

Po lewej moja kolorowa wersja mostu Ponte Vecchio (Florencja, Włochy), który miałam okazję widzieć na żywo rok temu. Praca jeszcze nie jest dokończona, ale powoli do przodu – trzeba zwrócić uwagę, że kolorowanie niezwykle wciąga, a godziny mijają strasznie szybko :) Do kolorowania używam kredek Koh-i-Noor Progresso Aquarell ponieważ można je rozmazywać wodą oraz cienkopisów Stabilo, które świetnie sobie radzą w trudnych miejscach. Dla mnie ta kolorowanka to także kolorowanie wspomnień – wiele z budowli umieszczonych na kartach tego zbioru widziałam na żywo, z wieloma łączą się wspomnienia.

Nakładem Wydawnictwa ukazała się jednocześnie druga kolorowanka autorstwa tego Kanadyjskiego rysownika – „Fantastyczne Miasta”. Gorąco polecam wszystkim, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z kolorowaniem lub tym, którzy już dzielnie kolorują :)

Jest to także idealny sposób na spędzanie zbędnego wolnego czasu – a przecież takie małe, kolorowe dzieła można potem powiesić lub nawet komuś podarować :)

Na koniec słów kilka o autorze ilustracji – Steve McDonald jest absolwentem Ontario College of Art and Design, rysownikiem i zapalonym podróżnikiem. […] Zawsze i wszędzie stara się poznać dogłębnie lokalne zwyczaje, typową dla danego miejsca kuchnię, architekturę i – przede wszystkim – zbadać płaszczyzny, linie, struktury. Choć korzysta z wielu dobrodziejstw współczesnej techniki, jego ulubionym narzędziem pracy wciąż pozostają – piórko i tusz. Jego prace były pokazywane w wielu galeriach, filmach dokumentalnych i publikacjach, można je też znależć na stronie internetowej artbysteve.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Egmont

#270. „Amber” – Gail McHugh

„AMber”


Tytuł: „Amber”
Autor: Gail McHugh
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 591
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-2870-121-2
Ocena: 6/10

Gail McHugh jest Amerykanką i autorką takich książek jak: „Collide” i „Pulse”, które przez wiele tygodni były na liście bestsellerów New York Timesa. Oprócz tego, Gail jest szczęśliwą mężatką, ma trójkę dzieci, uwielbia czekoladę i wymyślanie romantycznych historii. „Amber” otwiera trylogię „Torn Hearts”.

Tytułowa bohaterka, Amber, nie miała łatwego życia. Smutne dzieciństwo na zawsze odcisnęło w niej swoje piętno. I dopiero na studiach dziewczyna postanawia rozpocząć nowe życie – nie wie jednak jak bardzo pełnie niespodzianek i tajemnic. Już na początku poznaje dwóch niezwykle intrygujących mężczyzn – Brocka Cunninghama, bogatego gentlemana z klasą, sportowca przyciągającego wzrok każdej kobiety, i jego kolegę Rydera Ashcrofta, wytatułowanego „złego chłopaka”, który niezwykle intryguje. Jak łatwo można się domyślić – dziewczyna stanie między wyborem Brock czy Ryder? Jednak podjęcie decyzji wcale nie będzie proste.

Całość pozostawia odrobinę mieszane uczucia – pewne elementy powinny zostać lepiej przedstawione, uważam też, że miejscami język jakim posługiwali się bohaterowie mógłby zostać dopracowany, a pewne sceny zdecydowanie bardziej skrócone, przez co byłyby ciekawsze. Jeśli chodzi o sceny erotyczne to są bardzo obrazowe, dosadne i czasami zbyt wulgarne. Ale rozumiem, że taki był cel autorki, by szokować i budzić emocje w czytelniku.
Natomiast warto zwrócić uwagę na wnikliwy opis uczuć bohaterów oraz na samą ich kreację. Dzięki temu, że narracja prowadzona jest naprzemiennie z punktu widzenia każdego z bohaterów z czasem z pozoru banalne postaci okazują się skrywać mroczne tajemnice, a demony przeszłości nie będą chciały ich opuścić. Jedynym ratunkiem wydaje się być miłość – ale czy taki toksyczny związek ma szansę ocalić każdą z tych osób?

Nie często sięgam po tego typu książki, ale podobało mi się budowanie bohaterów na ich przeciwieństwach oraz wplecenie w historię miłosnego trójkąta wątku kryminalnego. Zakończenie zdecydowanie jest mocnym plusem tej powieści i jestem niezwykle ciekawa jak potoczą się dalsze losy tych bohaterów.

Książka ma swoje mocne i słabsze strony, na pewno przypadnie do gustu miłośnikom tego typu historii oraz wiernym fanom pisarki. Jeśli poszukujecie ostrej historii, która zafunduje Wam całą gamę przeróżnych emocji i nie straszne Wam oklepane sformułowania, czy z pozoru przewidywalna fabuła – zapraszam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Akurat.

#269. „Jak być glam. Przewodnik po szczęściu i urodzie” – Fleur de Force

„Jak być glam”


Tytuł: „Jak być glam. Przewodnik po szczęściu i urodzie”
Autor: Fleur de Force
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 226
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-08-06053-7
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 21 lutego 2016

Fleur de Force jest mi znana głównie ze swoich filmików na youtube, ale dla tych z Was, którzy nie wiedzą kim jest ta ambitna i stale dążąca do wyznaczonych celów dziewczyna – kilka słów wyjaśnienia. „Fleur de Force, topowa youtuberka w dziedzinie beauty & fashion na świecie, dwukrotna laureatka Best Vlogger Award przyznawanej przez magazyn „Cosmopolitan” – jej kanały subskrybuje prawie 2 miliony użytkowników, tyleż samo odsłon miał film z jej ślubu zamieszczony na You Tube – prezentuje autorski zestaw porad oraz wskazówek, jak wyglądać olśniewająco i czuć się wspaniale.” (nota Wydawnictwa)

W tym poradniku znajdziecie przede wszystkim rady na temat makijażu – omówione zostaną pędzle, podkłady, róże, bronzery; następnie będzie trochę o paznokciach, a później obszerny dział omawiający dbanie o skórę (w tym ciekawe maseczki do twarzy do zrobienia w domu). Kolejny dział omawia włosy – kilka przykładowych fryzur, propozycje maseczek do włosów do zrobienia w domu, a także trochę o dbaniu, zapuszczaniu i koloryzacji włosów. W bardzo obszerny sposób opisano „modę” – znajdziecie tu wszystko począwszy od niezbędników, które powinny znaleźć się w garderobie każdej z nas, po dodatki i porady jak „wyglądać jak milion dolarów?”. Później, w dziale poświęconym podróżom autorka opisuje jak najlepiej się spakować oraz co mieć ze sobą w torbie podręcznej oraz jak przetrwać jetlag (zmęczenie spowodowane zmiana stref czasowych). Nie zabrakło także działu poświęconego zdrowiu i ćwiczeniom – kilka pomysłów na zdrowe posiłki, przepisy na soki i koktajle, a także trochę o motywacji.

Fleur de Force pisze także o tym, co zrobić by stać się blogerką i youtuberką, i jakie cele powinny przyświecać tej kwestii. Wszystko to wydaje się być oczywiste, jednak osoby, które próbowały z pewnością wiedzą, że jest to trudne i wymagające zadanie, zwłaszcza jeśli brakuje nam wsparcia, inspiracji czy gdy słyszy się słowa krytyki.

Każdy rozdział książki zakończony jest poradami związanymi z danym tematem – niektóre są oczywiste, inne mniej, a jeszcze inne naprawdę potrafią zmotywować do działania i zmusić do refleksji. Z ciekawostek: dowiecie się co znajduje się w torebce Fleur, jak kupować na wyprzedażach i jak dobrze wyglądać na zdjęciach oraz trochę o pozytywnym myśleniu i wierze w samą siebie.

Myślę, że ta książka z pewnością powinna znaleźć się w rękach wszystkich fanek Fleur de Force, a także osób, które poszukują inspiracji na swoje nowe, lepsze ja. Jest niezwykle pięknie wydana – kolorystyka, estetyka, duża ilość grafik, ilustracji i zdjęć sprawia, że książka od razu przykuwa wzrok, a tematy, które są w niej poruszane z pewnością zainteresują każdą kobietę – zarówno tę młodszą jak i tę starszą i bardziej doświadczoną :) Przecież uczymy i doskonalimy się całe życie. „Jak być glam” to świetny poradnik lifestylowy.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Literackie

#268. „Zagadka dna morskiego” – Jørn Lier Horst

„Zagadka dna morskiego”


Tytuł: „Zagadka dna morskiego”
Seria: CLUE 3/4
Autor: Jørn Lier Horst
Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 160
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-64846-23-6
Ocena: 8/10

„Zagadka dna morskiego” to już trzecia książka z serii CLUE norweskiego pisarza, znanemu dorosłej części czytelników z mrocznych i niezwykle wciągających kryminałów. Dla tych, którzy nie wiedzą czym jest seria CLUE kilka słów wprowadzenia. Są to krótkie opowieści pełne przygód z wątkiem kryminalnym dla nastolatków. „Clue” z angielskiego znaczy wskazówka, trop. Książki z tej serii wyróżniają się tym, że główni bohaterowie bawiący się w małych detektywów, by rozwiązać zagadę kryminalną muszą zacząć myśleć jak wielcy filozofowie! Tym razem czeka na nich Arystoteles i jego zasada „złotego środka”. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tego pisarza „Poza sezonem” (recenzja tutaj) i nie miałam wcześnie okazji poznać książek z serii CLUE dlatego z wielkim zainteresowaniem skorzystałam z okazji czytania i recenzowania dwóch kolejnych części z tej serii (niedługo ukaże się recenzja 4 części zatytułowanej „Zagadka hien cmentarnych”).

Na wewnętrznej stronie okładki rozrysowano mapki, które pomagają czytelnikowi lepiej wyobrazić sobie Plan Zatoki Okrętów i Pensjonatu Perła. Opisano także głównych bohaterów: Cecilię Gaathe, Leo Basta, Une Flaker i jej psa – Egona.
Tym razem trójka przyjaciół w towarzystwie psa będzie obserwowała kręcenie filmu, ba nawet sami wystąpią jako statyści. Przy okazji będą próbowali znaleźć zaginioną kartę pamięci, rozwiązać zagadkę stopy w bucie czy dowiedzieć się czegoś więcej na temat śmierci mamy Cecilii – a wszystko przy wykorzystaniu zasady złotego środka.

„Często najlepsze rozwiązanie znajduje się pośrodku. […] Warto kierować się tą zasadą. […] Nie mieć ani za dużo, ani za mało. Nie być skąpym, ale też nie szastać pieniędzmi. Nie być tchórzem, ale nie być też człowiekiem zuchwałym. Najlepiej podchodzić do wszystkiego z umiarem i wybierać to, co leży pośrodku.”

Nie jestem w stanie ocenić tekstu oryginału, ale tłumaczenie z pewnością jest skierowane dla starszych nastolatków, chociaż język jest przystępny. Fabuła jest bardzo wciągająca, autor dawkuje intrygę, tak, że naprawdę cieżko jest oderwać się od tej książki. Bohaterowie, choć na tak niewielkiej ilości stron, są bardzo dobrze zarysowani, a poprzez cechy charakterystyczne bardzo łatwo ich zapamiętać. Naprawdę jestem pod wrażeniem, jest to przyjemne czytadło i (co lubię) z wątkiem kryminalnym, bo mamy zaginionego, walczące gangi, gliniarza pod przykrywką, oraz tajemniczą śmierć…

Myślę, że właśnie dzięki elementowi filozoficznej maksymy, którą trzeba wprowadzić w życie, żeby osiągnąć sukces i rozwiązać zagadkę książki z tej serii przypadną do gustu zarówno młodszym czytelnikom jak i starszym :) Zdecydowanie polecam, naprawdę wartościowe książki przekazujące wiedzę w przystępny i intreresujący sposób.

Jørn Lier Horst – norweski pisarz i dramaturg; do września 2013 pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, obecnie jest pełnoetatowym pisarzem. Studiował kryminologię, filozofię i psychologię. Jest autorem przedstawień dla Teater Ibsen; od dwóch lat ukazują się również jego powieści kryminalne w tzw. serii CLUE, przeznaczone dla młodszych czytelników, a w 2013 ukazały się trzy pierwsze książki dla dzieci z serii „Biuro Detektywistyczne Nr 2”. Horst zadebiutował w 2004 powieścią „Nøkkelvitnet” (Świadek koronny). Stworzył cykl powieści kryminalnych, w których głównym bohaterem jest William Wisting, policjant pracujący w Larviku.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Smak Słowa

książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania

#267. „Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie” – Lars Mytting

„Porąb i spal”


Tytuł: „Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie”
Autor: Lars Mytting
Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 256
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-64846-40-3
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 7 lutego 2016

Wow… czy tam łał – jak kto woli. Dzisiaj recenzja bardzo niezwykłej książki, której samo dostarczenie i promocja jest niezwykła :) W każdym razie, pewnego mroźnego styczniowego wieczoru podjechałam odebrać tę przesyłkę ze sklepu, gdzie pewna firma kurierska ją zostawiła (zostawiając najpierw awizo w moim domu…) i tam Pani za całe 10 groszy prowizji (!) mi ją wydała. Przesyłka dziwnego formatu, strasznie ciężka… przyznam szczerze, że kompletnie nie wiedziałam, co to może być, a już na pewno nie spodziewałam się czegoś takiego. Osoby, które obserwują mój profil na instagramie mogły zobaczyć filmik z otwarcia tejże przesyłki. Dla zainteresowanych odsyłam POD TEN ADRES (kliknij).

Najpierw kilka słów o samym wydaniu – zasługuje na ogromną pochwałę, jest to nie tyle książka z wieloma przydatnymi informacjami i ciekawostkami, a album – wiele kolorowych zdjęć dużego formatu robi niesamowite wrażenie. Moim zdaniem jeden mały minus jest taki, że książka zdecydowanie lepiej by się prezentowała w grubej oprawie, a dostępna jest jedynie w cienkiej.

Książka została podzielona na kilka głównych rozdziałów: Chłód, Las, Sprzęt, Pieniek, Stos, Piec, Płomień – i to one stanowią główną tematykę tej niezwykłej ksiażki-albumu. Na ponad 250 stronach autor w bardzo ciekawy i humorystyczny sposób dzieli się swoją pasją do drewna, natury, tradycji i historii zaciekawiając osoby, które nawet nie mają „bladego” pojęcia w tym zakresie. Jednak w pierwszej kolejności tę pozycję docenią tacy fascynaci, jak sam autor.

Ponieważ jestem kobietą, to niewiele wspólnego w swoim życiu miałam z rąbaniem drewna (paradoksalnie nie dlatego, że nie miałam okazji, ale dlatego, że w domu takie prace wykonuje mój tata i jakoś niezbyt chce się nimi dzielić – po przeczytaniu tej książki wiem już dlaczego ;)), umiem co prawda już odróżnić które drewno nadaje się do palenia, a które jeszcze musi przeczekać sezon, by dobrze wyschnąć. Jednak z tej książki dowiedziałam się także wielu innych rzeczy, poznałam niezwykłych ludzi dla których obcowanie w ten sposób z naturą stanowi sens życia, liznełam trochę skandynawskiej kultury i historii. Tej książce zawdzięczam niezwykłą przygodę, ale i naukę.

Podsumowując – z pewnością jest to jedyna taka książka na rynku wydawniczym, co już przez sam ten fakt czyni ją lekturą niezwykle pożądaną, zwłaszcza dla zainteresownych oraz intrygującą dla ogółu czytelników. Jeśli szukacie czegoś nietypowego, napisanego w bardzo przystępnym stylu, lub jeśli sami interesujecie się drewnem, rąbaniem, paleniem – jest to ksiażka, która wręcz musi znaleźć się w Waszych domach. Poza tym będzie idealna na prezent dla mężczyzny, a Walentynki tuż-tuż :)

Lars Mytting – urodził się w 1968 roku, pochodzi Favang w Gudbrandsdalen. Z wykształcenia jest dziennikarzem, pisał między innymi dla „Dafningen”, „Aftenposten”, „Arbeiderbladet” i „Beat”, pracował także jako redaktor w jednym z norweskich wydawnictw. Mytting zadebiutował w 2006 roku powieścią „Hestekrefter” (Konie mechaniczne), która została przetłumaczona na kilka języków i jest jednym z najlepiej sprzedających się norweskich debiutów wszech czasów. W roku 2010 wydał powieść „Varofferet” (Wiosenna ofiara). Mytting jest także autorem światowego bestsellera „Porąb i spal” (Hel ved), który rozszedł się w nakładzie 250 000 egzemplarzy i został przełożony na wiele języków.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Smak Słowa