Archiwa miesięczne: Marzec 2016

#274. „Smakowita Piętnastka” – Janet Evanovich

„Parszywa dwunastka”


Tytuł: „Stephanie Plum: Smakowita Piętnastka”
Seria/tom: Stephanie Plum / 15
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron:
Data wydania: DZIŚ PREMIERA[2015]
ISBN:
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 7 marca 2015

Tego, że jestem fanką książek Janet Evanovich po prostu nie da się ukryć. I chociaż ubolewam nad tym, że nie miałam okazji przeczytać każdej jej książki z serii o Stephanie Plum, to jeszcze nic straconego :) Pocieszam się tym, że ze względu na fakt iż autorka wydała na razie 16 książek, a dzisiaj jest polska premiera piętnastej, to będę miała co nadrabiać, gdy wyjdzie tłumaczenie ostatniej z nich.

Standardowe powitanie: poznajcie główną bohaterkę tej książki – Stephanie Plum, rozwiedzioną agentkę ds. windykacji i poręczeń w firmie „Vincent Plum”, gdzie pracuje z dwoma koleżankami, Connie i Lulą, która jeszcze do niedawna była prostytutką. Kluczowymi postaciami są: niezastąpiona Babcia Mazurowa, która wywołuje salwy śmiechu, a także dwóch przystojniaków tajemniczy Komandos i policjant oraz przyjaciel z dzieciństwa Morelli.

Tym razem duża część uwagi książki spoczeła na postaci Luli, która jest o tyle niezwykła, że jest niewysoką Murzynką o ogromnych gabarytach, uwielbiającą za małe, za krótkie i za ciasne ciuchy, przez co niejednokrotnie wygląda dziwacznie i śmiesznie. Niestety kobieta znajdzie się w ogromnych tarapatach, gdy przypadkiem zobaczy morderstwo znanego kucharza, Stanleya Chipotle, któremu dwóch mężczyzn ogromnym rzeźnickim tasakiem odcina głowę. Lula staje się niewygodnym świadkiem, którego trzeba szybko wyeliminować, co jednak nie będzie wcale takie łatwe. Co do Stephanie, to Komandos poprosi ją o pomoc, by powęszyła (oczywiście za odpowiedną zapłatą!) w jego firmie, bo mają problemy z włamaniami do ochranianych przez nich budynków, a z Morellim pozostaje w stanie wojny (o masło orzechowe…) Dużą część książki będą stanowiły mniej lub bardziej nieudane (!) próby grillowania w wersji Lula i Babcia Mazurowa, podpalone mieszkanie, zniszczone mieszkanie, i standardowo zniszczone… 4 samochody.

Przyznam szczerze, że część piętnasta z tej serii nie straciła ani trochę na uroku w porównaniu do swoich poprzedniczek. Powiem więcej: nie wiem czy to możliwe, ale była jeszcze lepsza! Do tej pory wracam myślami do lektury tej książki i gdyby nie to, że czekają na mnie inne powieści, to chyba przeczytałabym ją znowu. Fenomenalna, zwłaszcza jeśli chodzi o zagadkę włamań, naprawdę fajnie wykoncypowane. Smuci mnie jednak fakt braku wyboru w kwestii Komandos-Morelli i nie jestem pewna, czy to siękiedykolwiek wyjaśni… być może pojawi się w życiu Stephanie inny mężczyzna i jak deux ex machina rozwiąże wszystkie problemy?

Przygody Stephanie Plum są naprawdę niesamowite, gdyby ktoś naprawdę prowadził tak urozmaicone życie, to nie wiem jak długo wytrzymałby to nerwowo. Ale nasza wspaniała Śliwka ani myśli się poddawać, nawet gdy na jej drogę wchodzi odwieczny wróg i złodziejka mężczyzn Joyce Barnhardt. Podsumowując – standardowo bardzo gorąco polecam! Koniecznie must read dla każdego, kto zna serię, a pozostałe osoby odsyłam do tomu pierwszego :)

Z tej serii recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po trzecie dla zasady
4. „Po szóste nie odpuszczaj”
5. „Szczęśliwa siódemka”
6. „Ósemka wygrywa”
7. „Wystrzałowa dziewiątka”
8. „Najlepsza jedenastka”
9. „Parszywa dwunastka”

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Czytam literaturę amerykańską

Reklamy