Archiwa miesięczne: Kwiecień 2016

#278. „Były sobie świnki trzy” – Olga Rudnicka

„Były sobie świnki trzy”


Tytuł: „Były sobie świnki trzy”
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 360
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8069-266-4
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 20 kwietnia 2016

Nie wiem jak zabrać się do recenzji tej książki. Jeśli o mnie chodzi to napisałabym tyle: ŚWIETNA KSIĄŻKA! CAŁKOWICIE POLECAM. No, ale wypada napisać coś więcej, w końcu tak ładnie na blogu wygląda jak recenzja wykracza długością chociaż trochę za to zdjęcie okładki, prawda? :)

Olga Rudnicka umocniła sobie u mnie pozycję jednej z najlepszych polskich pisarek jeśli chodzi o lekkie powieści z humorem, barwnymi postaciami, a czasem i wątkiem kryminalnym w tle. Mimo że nie czytałam jeszcze jej wszystkich książek, a na razie tylko 4 to z każdą kolejną jedyne czego żałuję to tego, że książka już się skończyła (no cóż… mogłam nie czytać jej po nocach, toby mi więcej na dzień zostało…) Teraz mogę tylko polecać jej książki każdej osobie, która pyta mnie o dobrą powieść – zwłaszcza każdej kobiecie, bo to głównie one są targetem.

„Życie jest takie niesprawiedliwe dla sponiewieranych żon. Ile wyrzeczeń, ile poświęceń trzeba włożyć w małżeństwo, a i tak jedyne, co można dostać w zamian, to kopniak w tyłek na odchodne.”

Jolanta Markiewicz ma 38 lat, dwójkę nastoletnich dzieci i męża mecenasa, który nagminnie ją zdradza, co w sumie nawet jej nie przeszkadza, byle dał jej święty spokój i płacił za SPA. Kamelia Padecka ma 36 lat, a jej mąż jest komornikiem stołecznym, wiodą nudne życie i nie mają dzieci, jej głównym relaksem jest siłownia i SPA. Marta Skałka ma 34 lata, męża, który jest właścicielem firmy doradztwa podatkowego i jedyne o czym marzy, a czego nie chce jej dać mąż to dzieci, dlatego udziela się na rzecz dzieci i również często uczęszcza do SPA. Trzy całkowicie różne kobiety, które są najlepszymi przyjaciółkami, mają te same problemy – są nieszczęśliwe w małżeństwie, niedoceniane i niekochane przez mężów dla których są tylko dodatkiem na imprezach firmowych. Kobiety wpadają na diaboliczny pomysł pozbycia się mężów i zyskania całego majątku – ale jak to zrobić, by nie wzbudzić niczyich podejrzeń? Na horyzoncie pojawia się także Sandra Tomaszewska, młoda, aspirująca prawniczka, którą los w zaskakujący sposób połączy z trzema kobietami.

„Nic tak nie łączy ludzi, jak wspólny wróg. Nie pamiętała kto to powiedział, ale miał rację.”

Każda z wyżej wymienionych bohaterek jest kompletnie inna, każdą z nich polubimy za inny aspekt osobowości (chociaż przyznam, że moją ulubioną zdecydowanie jest moja imienniczka – Martusia). Historia, a co najważniejsze zaskakujące zwroty akcji – sprawiają, że książka to istny majstersztyk. Nie zabraknie także dużej dawki humoru, a dialogi są dopracowane w każdym szczególe. „Były sobie świnki trzy” to książka, której nie brak niczego, a jej lektura to sama przyjemność.

Kiedy po przeczytanej lekturze nasze myśli w dalszym ciągu do niej powracają – to znak, że była to naprawdę dobra książka. Zainteresowanych odsyłam także do niedługiego wywiadu (KLIKNIJ TU), który miałam okazję przeprowadzić z Panią Olgą, przesympatyczną kobietą i wspaniałą pisarką :) Z ogromnym utęsknieniem czekam na kolejną jej książkę i wiem, że w tym wyczekiwaniu nie jestem odosobniona :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Reklamy

#277. „Pamiętnik Christophera. Duchy Dollangangerów” – Virginia C. Andrews

„Skąd się wzięło pisklę w jajku?”


Tytuł: „Pamiętnik Christophera. Duchy Dollangangerów”
Seria: Pamiętnik Christophera. TOM 2
Autor: Virginia C. Andrews
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 368
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8069-261-9
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 17 kwietnia 2016

Virginia C. Andrews była amerykańską pisarką słynącą z sag rodzinnych, między innymi z „Kwiatów na poddaszu”. Motywami charakterystycznymi dla jej książek była zakazana miłość (często między członkami rodziny) oraz tajemnice rodzinne. Trzytomową serię „Pamiętnik Christophera” napisał jednak inny autor, Andrew Neidermann, który od 1987 roku stał się jej ghostwriterem. Dzięki temu fani mogli jeszcze chwilę pobyć z ulubionymi bohaterami książek Andrews oraz zgłębić ich historie.

Kristin Masterwood mieszka z tatą, ponieważ jej mama nie żyje od kilku lat. Mimo tego są najbliższymi przyjaciółmi i świetnie się dogadują. Jednak Kirstin potrzebuje także miłości drugiego człowieka, innego niż jej tata. W szkole poznaje chłopaka Kane’a. Ich uczucie jest wyjątkowe. Kristin zwierza mu się z najgłębszych tajemnic i on jej także. I właśnie wtedy dziewczyna decyduje się powiedzieć chłopakowi o pamiętniku Christophera Dollangangera, który znalazł jej ojciec w ruinach posiadłości Foxworth Hall. Postanawiają czytać go razem, a w celu wczucia się w sytuację Christophera i jego rodzeństwa, postanawiają czytać pamiętnik na poddaszu jej domu. Podczas lektury czują, jakby zamienili się rolami – Kane jest Christopherem, a Kristin Cathy. Dowiadują się o sobie nowych rzeczy, zaczynają także poznawać nowe uczucia i odkrywać swoją seksualność.
Jednocześnie ojciec Kristin zajmuje się budową nowej posiadłości na miejscu Foxworth Hall, która z czasem coraz bardziej zaczyna ją przypominać. Nie wiadomo jednak kto tak naprawdę jest jej właścicielem – to kolejna tajemnica, którą trzeba odkryć.

Christopher wraz ze swoją siostrą i dwójką młdszego rodzeństwa przez lata byli zamknięci na poddaszu dużej posiadłości przez matkę, której zależało tylko na pieniądzach i babkę, która jedyne, co uznawała za dobre to swoją szaloną wiarę i oddanie Bogu. Dzieci były przez lata pozostawione bez opieki, bez miłości, mogły liczyć tylko na sporadyczne odwiedziny matki, oraz mroczne wizyty babki dla której głodzenie czy bicie dzieci miało tylko pomóc ich dobremu wychowaniu. Cathy i Christopher musieli przejąć rolę matki i ojca, mimo że sami byli dorastającymi nastolatkami, walczącymi z burzą hormonów. Dlatego też główni bohaterowie – Kristin i Kane tak łatwo potrafią wczuć się w sytuację opisywaną przez Christophera w pamiętniku, mimo że nie są ze sobą spokrewnieni. Pamiętnik Christophera daje dwójce młodych ludzi możliwość poznania tamtych wydarzeń, jakiej nie oferują gazety, internet czy nawet najbardziej wiarygodne plotki. Ukryci na poddaszu domu Kristin, podobnie jak dzieciaki Dollangangerów, czytają z wypiekami na twarzy wydarzenia sprzed lat, wczuwając się w nie i zatracając się w lekturze.

Widziałam różne opinie na temat tej książki, ale według mnie jest ona naprawdę wciągająca i z pewnością stanowi świetny dodatek dla miłośników tej serii. Podobał mi się cały aspekt psychologiczny postaci – opis dojrzewania nastolatków, odkrywania siebie po raz kolejny, oraz tajemnice, które towarzyszą głównym bohaterom na każdej stronie. Całość jest bardzo przekonująca i ja ją kupuję :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

#276. „Nie oddam szczęścia walkowerem” – Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska

„Nie oddam szczęścia walkowerem”


Tytuł: „Nie oddam szczęścia walkowerem”
Autor: Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 464
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8015-248-9
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 13 kwietnia 2016

„Nie oddam szczęścia walkowerem” to kwietniowa nowość Wydawnictwa Czarna Owca. Zdecydowałam się na lekturę tej książki głównie ze względu na pozytywny tytuł oraz jej formę (o tym za chwilkę :)). Autorkami książki są Agnieszka Jeż (absolwentka filologii polskiej i filologii bałtyckiej na Uniwersytecie Warszawskim, związana z branżą wydawniczą) i Paulina Płatkowska (absolwentka Katedry Teorii Literatury, Teatru i Filmu na Uniwersytecie Łódzkim, pracująca w branży wydawniczej). Obie panie mają więc (przynajmniej w teorii) doświadczenie związane z literaturą, ale jak to wyszło w praktyce przy pisaniu książki w duecie? Zaprazam do lektury recenzji.

Jagoda i Magda, dojrzałe kobiety, które walczą o szczęście i miłość mierząc się z trudami życia codziennego i jego monotonią. Spotykają się po latach i w celu odnowienia znajomości z dzieciństwa postanawiają pisać do siebie maile, zwierzając się sobie nawzajem ze wszystkich myśli, sekretów i obaw, wspierając się i pomagając sobie.
Jagoda jest żoną i mamą – jednak od jakiegoś czasu czuje niedosyt, zwłaszcza w jej małżeństwie przez co zaczyna interesować się innym mężczyzną. Natomiast Magda jest już rozwódką i samotną matką. Na jej drodze również pojawia się mężczyzna, jednak ma rodzinę…

Historia z pozoru może wydać się banalna – dwie kobiety, problemy w związku – cóż w tym nowatorskiego? Przede wszystkim sposób opowiadania historii, to, że tworzą ją dwie kobiety oraz tematyka jaką porusza powieść. Autorki bardzo postarały się, by bohaterki zostały wykreowane w taki sposób, by można było poczuć się ich najbliższą przyjaciółką, by można było bez trudu wczuć się w ich życie, wręcz się z nimi zżyć i zacząć im kibicować w podejmowaniu trudnych decyzji – bo tych do podjęcia w tej książce co nie miara. Oprócz tego cały aspekt psychologiczny i socjologiczny, bardzo skrupulatne opisy oraz obserwacje – to wszystko składa się na dobrą, wciągającą powieść literatury kobiecej.

Co urzekło mnie w tej książce? Przede wszystkim jej forma – już wcześniej czytałam książki, które historię bohaterów przedstawiały poprzez wymianę wiadomości, czy to na czacie, w smsach, czy też właśnie jak ma to miejsce tutaj: w mailach. Myślę także, że dzięki temu powieść jest bardziej spójna, zwłaszcza, że piszą ją dwie kobiety – tak jak dwoma kobietami są bohaterki tej książki. Oceniam ją dość wysoko ze względu na to, że fabuła niezwykle mnie wciągnęła (mimo że nie jest to kryminał czy thriller, jednak wcale nie brakuje to zwrótów akcji czy zaskoczeń).

Komu polecam tę książkę? Z pewnością osobom, które poszukują opowiedzianej w inny sposób historii o poszukiwaniu szczęścia czy miłości, o trudach macierzyństwa, o wartości prawdziwej przyjaźni i życiu. Na pewno żeńska część czytelników będzie zadowolona z tej książki, zwłaszcza, że jest liczy ona prawie 500 stron, więc można się przyzwyczaić do bohaterek :) Odpowiadając na pytanie, które zadałam sobie na początku recenji: obie panie świetnie poradziły sobie z tą książką i liczę na kolejne w ich wydaniu! Bardzo pozytywna powieść oczywiście ze szczęśliwym zakończeniem – idealna na poprawę humoru!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Czarna Owca

#275. „Twoja niezwykła podróż. 100 najpiękniejszych miejsc na świecie” – SQN kolorowanka

Jakiś czas temu wciągnęłam się bez pamięci w kolorowanki dla dorosłych. Jest to świetna opcja na relaks, odstresowanie się oraz zagospodarowanie zbędnego czasu wolnego (chociaż, tak – wiem, że teraz raczej wszyscy cierpimy na chroniczny brak czasu… jakiekogokolwiek). Dzisiaj słów kilka o kolorowance wydanej przez Wydawnictwo SQN – „Twoja niezwykła podróż. 100 najpiękniejszych miejsc na świecie”. Kolorowanka powstała we współpracy ze światową marką przewodników – Lonely Planet.

Zapewne jesteście ciekawi, co znajduje się w środku. Postanowiłam dodać kilka zdjeć już pokolorowanych przeze mnie stron tej kolorowanki, a więc macie tu między innymi: Muzeum Brytyjskie w Anglii, Katedrę Notre-Dame we Francji, Jezioro Wanaka w Nowej Zelandii, Santoryn w Grecji oraz Park Narodowy Fiordland w Nowej Zelandii, a także wiele innych, niezwykle ciekawych miejsc :)
Ta kolorowanka to taka mała, ale niekrótka podróż po świecie. Jedynie nasza wyobraźnia stanowi tu limit – czy obrazek będzie kolorowy, czy może bardziej stonowany. Każde z miejsc jest zobrazowane w inny sposób – czasem jest to budowla (zdarza się, że na dwie strony), czasem jakieś zwierzę, roślina, albo człowiek w jakiejś sytuacji :) Dzięki różnorodności możemy naprawdę kolorować co tylko zapragniemy, w jakiej kolejności chcemy.

Jeśli chodzi o sposób malowania, to naprawdę decyzja należy do nas – możemy używać zwykłych kredek, ale także pasteli, kredek świecowych, czy (moich ulubionych) kredek akwarelowych, możemy używać także farb lub cienkopisów i mazaków – które świetnie dają sobie radę w przypadku bardzo malutkich elementów, gdzie kredka czasem nie jest dobrym rozwiązaniem.

Wszystkie zdjęcia zostały także opublikowane na moim koncie Instagram – zapraszam KLIKNIJ TUTAJ.

Kolorowankę można kupić np. na stronie Empik.com, gdzie jest o ponad 5 zł tańsza od ceny okładkowej :) KLIKNIJ TU