Archiwum dnia: 24 listopada, 2016

#294. „Czerwone złoto” – Tom Hillenbrand

„Czerwone złoto”


Tytuł: „Czerwone złoto”
Seria: Kryminał Kulinarny tom 2/4
Autor: Tom Hillenbrand
Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 366
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-64846-73-1
Ocena: 8/10

Hmm… jak tu zgryźć orzech, jak napisać apetyczno-kryminalną recenzję? Przede wszystkim ostrzegam, że czytacie na własną odpowiedzialność, zwłaszcza jeśli jesteście jeszcze przed obiadem. Zresztą, lektura książki też bardzo rozbudza apetyt, więc lepiej siadać do niej o pełnym brzuchu.

Głównym bohaterem tej książki jest, znany niektórym z jej poprzedniej części zatytułowanej „Diabelski owoc”, Xavier Kieffer – pochodzący z Luksemburga właściciel restauracji „Deux Eglises”. Na okładce widzimy sushi, które w bardzo przewrotny sposób zostanie wplecione w strony tej książki. Już na samym początku wybierzemy się na wystawne przyjęcie organizowane przez mera Paryża w samym sercu Francji, którego gwiazdą wieczoru będzie mistrz kuchni japońskiej. Niestety, kolacja nie potrwa zbyt długo ponieważ ktoś umrze zatruty… rybą. Xavier postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę, na szczęście nie samotnie, ale z udziałem garstki przyjaciół. Będzie także stale walczył z rozterkami jego serca skierowanymi w stronę francuzki Valérie Gabin, pełniącej funkcję krytyka kulinarego i prowadzącej francuski przewodnik gastronomiczny – Guide Gabin.

Postanowiłam, że nie będę Wam przytaczać dań, które wjeżdżały na strony tej książki, żeby nie psuć apetycznej niespodzianki. Oprócz aspektu kulinarno-kryminalnego można wyraźnie dostrzec zamiłowanie autora do Luksemburgu, ale także Paryż zostanie szczegółowo opisany. Co się tyczy bohaterów, Hillenbrand stara się kreować ich w bardzo oryginalny sposób, dzięki czemu szybko można ich polubić. Fabuła jest bez zarzutów, co rusz nowe potrawy i… morderstwa. Dodatkowym plusem jest krótki słowniczek kulinarnych pojęć (często obcojęzycznego pochodzenia), który został zaprezentowany na końcu książki.

Podsumowując, kryminały tego niemieckiego pisarza cieszą się dużą popularnością i trudno się dziwić. Akcja jest wciągająca, do tego te wyśmienite potrawy oraz klimat Luksemburgu. Zachęcam do lektury tej książki wszystkich smakoszy kryminałów, tym bardziej, że w tej chwili na stronie Wydawnictwa jest ona dostępna za 17,49 zł zamiast 33,99 zł TUTAJ LINK.

Tom Hillenbrand, urodzony w 1972 roku, studiował politykę europejską, był wolontariuszem w szkole dziennikarskiej im. Georga von Holtzbrincka i kierownikiem działu w Spiegel Online. Zapalony kucharz hobbysta i smakosz, podczas wielomiesięcznego pobytu w Luksemburgu w ramach praktyk z Unii Europejskiej zakochał się w Wielkim Księstwie. Jego pierwsza powieść (Diabelski owoc) przez wiele miesięcy była na pierwszym miejscu listy bestsellerów w Luksemburgu. Tom Hillenbrand mieszka w Monachium

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Smak Słowa

książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania

#293. [ze słownikiem] – Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll

„Alicja w Krainie Czarów”

Tytuł: „Alicja w Krainie Czarów”
Autor: Lewis Carroll
Wydawnictwo: Ze Słownikiem
Liczba stron: 180
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-65646-00-2
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 21 listopada 2016

Jako świeżo upieczona pani magister filologii angielskiej i francuskiej z jeszcze większą przyjemnością siadam do lektury książek w języku obcym. Na studiach mieliśmy zajęcia z literatury, także czytanie w języku obcym nie jest mi straszne. Jednak jak o wiele łatwiej i szybciej byłoby czytać mając możliwość sprawdzenia niezrozumiałych, obcojęzycznych słów natychmiast? Myślę, że znalazłam na to pewne rozwiązanie. Nowe na rynku czytelniczym Wydawnictwo Ze Słownikiem postanowiło wyjść na przeciw żądnym wiedzy czytelnikom udostępniając im książki w języku angielskim od razu ze słowniczkiem! Najwyższa pora je przetestować :)

Jako pierwszą książkę postanowiłam przeczytać „Alice’s Adventures in Wonderland”, czyli „Alicję w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla. Książka ta uchodzi za klasykę literatury angielskiej i przyznam szczerze, że nigdy nie pałałam do niej jakimś wielkim sentymentem, zapewne dlatego, że będąc małą dziewczynką trochę bałam się niebezpiecznych przygód jakim musiała stawić czoła tytułowa bohaterka. Z biegiem czasu, książka ta stała się dla mnie interesującą lekturą, albowiem bardziej jest to baśń niż bajka dla dzieci, także i dorośli odnajdą w niej drugie dno.

Ponieważ historię Alicji zapewne wszyscy bardzo dobrze znają, postanowiłam pominąć jej streszczenie w mojej recenzji, za to chciałabym się dokładniej skupić na samym opracowaniu – zapewne tego jesteście znacznie bardziej ciekawi.

Jak wygląda tak opracowana książka? Obok umieściłam przykładową stronę, na której wyraźnie widać pogrubione słowa obcojęzyczne oraz po prawej stronie, na marginesie wypisane te słowa wraz z ich tłumaczeniem. Niestety, słówka postanowiono umieścić w kolejności alfabetycznej, a nie w kolejności w jakiej występują w tekście, co trochę spowalnia proces czytania. Gdyby umieszczone były w takiej kolejności w jakiej pojawiają się na danej stronie, to łatwiej byłoby odszukać kolejne słowo, bo mózg jest w stanie zapamiętać, gdzie ostatnio patrzyły oczy. Trochę też negatywnie zaskoczył mnie pomysł tłumaczenia słów nie zawsze w kontekście. Przykładowe słowo już z pierwszej strony „pink” zostało w pierwszej kolejności przetłumaczone jako goździk, a następnie jako kolor różowy (mowa o kolorze oczu Białego Królika). Zresztą… słowo pink jest na tyle popularne, że akurat moim zdaniem tłumaczenia nie potrzebowało, zwłaszcza na tle o wiele trudniejszych słów, które w książce się pojawiają. Niektóre słowa niepotrzebnie zostały też rozdzielone np. dużo phrasal verbs, czy podkreślone słowo daisy-chain zostało na marginesie przetłumaczone jako daisy – stokrotka i chain – łańcuch, a daisy-chain to przecież wianuszek. Ale (!) jeśli chodzi o część słownikową nie jest to jednak koniec! Już po otworzeniu książki czytelnik dostaje „Vocabulary of Most Common Words”. Mamy tu do dyspozycji kilka stron słówek, przetłumaczonych bardzo dokładnie, czasem aż nazbyt, gdy np. pojawiają się 4 kompletnie różne znaczenia jednego słowa, co może trochę skołować czytelnika. A na samym końcu książki jest dział ze wszystkimi przetłumaczonymi słowami z książki, także można je sobie powtórzyć lub przejrzeć. Książki mogłyby też być pogrupowane poziomami, bo czasem krótka książka ma trudniejsze słownictwo i struktury językowe i gramatyczne niż opasłe tomisko :)

Pomimo błędów w słowniczku i streszczeniu na końcu książki, to całokształt oceniam na plus. Przede mną jeszcze dwie inne książki do zrecenzowania. Ten typ opracowania angielskiej książki jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które chcą zmierzyć swoje siły czytając znane książki, często te, które uchodzą za klasykę literatury, w języku angielskim. Jestem ciekawa czy kiedyś zostaną wprowadzone książki w innych językach, bo z chęcią bym je zakupiła.

Gdzie kupić?
Możecie dokonać zamówienia zarówno przez stronę Wydawnictwa (kliknij tutaj), a także już w sklepach internetowych, takich jak, np. Empik (kliknij tutaj). Jeśli jeszcze nie jesteście do końca przekonani, to możecie zobaczyć przykładowy rozdział, wystarczy, że klikniecie tutaj.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Ze Słownikiem