Archiwum kategorii: CzytaNIEszkodzi

#146. „Shit! Rok w brukowcu” – Joanna Żebrowska

"Shit! Rok w brukowcu"


Tytuł: „Shit! Rok w brukowcu”
Autor: Joanna Żebrowska
Wydawnictwo:
Liczba stron: 302
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-933850-0-3
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 20 lutego 2012

Kiedy tylko stanęła przede mną możliwość zrecenzowania książki Joanny Żebrowskiej o bardzo intrygującym tytule „Shit! Rok w brukowcu” od razu się zdecydowałam. Jak pisze autorka „główną ideą tej książki nie jest bowiem wierne odtworzenie wydarzeń, lecz prowadzenie czytelnika po meandrach tabloidowgo światka, który za główny cel stawia sobie walkę o „hit” za wszelką cenę.”

Książka została podzielona na 22 rozdziały, z których każdy jest bardzo ciekawie zatytułowany (tytuł rozdziału odnosi się do jego treści). Narratorką jest Edyta, główna bohaterka książki.

Edyta Pióro to młoda, ambitna freelancerka marząca o karierze dziennikarskiej. Kobieta chce zostać respektowaną publicystką jakiegoś znanego magazynu. Niestety z powodów finansowych musi porzuć na chwilę swoje marzenie i zatrudnić się w brukowcu o wątpliwej renomie. Ta chwila będzie stanowiła moment przełomowy w jej życiu. Praca w brukowcu będzie stanowiła codzienne wyzwanie, którego celem jest wymyślanie najdziwniejszych historii. Wszystko nagle wywróci się do góry nogami. Rafał Różycki, jej chłopak nie poświęca jej należytej uwagi, na dodatek przyjaciel Piotr zaczyna się dziwnie zachowywać, co będzie spowodowanego jego nietypową chorobą. A gdyby tego było mało to na horyzoncie pojawi się tajemniczy amant przesyłający Edycie liczne wiadomości oraz przypadkowo poznany namolny Łukasz z dyskoteki.

„[…] praca […] odbiła się negatywnie na mojej psychice. […] Zmieniła mi się osobowość, a mówiąc wprost, sfiksowałem.”

Jak potoczą się losy Edyty? Czy jej marzenie o publikowaniu swoich tekstów na łamach znanych magazynów dla kobiet będzie musiało całkowicie zniknąć z jej głowy? Czy odnajdzie swoje miejsce w życiu oraz ustabilizuje się razem z partnerem na zawsze?

Przyznam, że momentami główna bohaterka mnie strasznie irytowała. Ale tutaj trzeba dać dużą pochwałę autorce za zdolność obserwacji. Wszystkie zachowania, które Edyta przejawiała, są nam kobietom, mniej lub bardziej znane z własnego życia. Dodatkowym plusem są pozostałe postaci, bardzo dokładnie wykreowane, momentami nawet karykaturalne (członek redakcji głuchawy Kapelusznik). Działalność gazety była dla mnie jednocześnie absurdalna, ale tak bardzo realistyczna, że zastanawiam się jak my, ludzie, możemy takie coś czytać… Dlatego ta książka jest nie tylko satyrą na świat tabloidów, ale również na polskie społeczeństwo.

Joanna Żebrowska kieruje swoją książkę głównie do osób młodych, jednak każdy, kto tylko zechce przeczytać tę zabawną i jednocześnie dającą do myślenia książkę, z pewnością wciągnie się w szalone losy głównej bohaterki. Przyznam, że podoba mi się ta lekka powieść napisana przystępnym językiem. Książkę czyta się szybko, akcja bawi, wciąga i zmusza do refleksji. Polecam wszystkim!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

CzytaNIEszkodzi

Reklamy

#107. „W odbiciu” – Jakub Małecki


Tytuł: „W odbiciu”
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Powergraph
Liczba stron: 304
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-61187-17-2
Ocena: 8,5/10
Data przeczytania: 29 października 2011

„W odbiciu” to kolejna książka Wydawnictwa Powergraph z wyjątkowej serii „Kontrapunkty”. Jednocześnie jest to pierwsza książka Jakuba Małeckiego, z którą miałam przyjemność się spotkać.

„W odbiciu” oprócz powieści obyczajowej, w której poruszany jest wątek kryzysu pewnego małżeństwa, mamy odrobinę fantastyki, metafizyki i kryminału, które idealnie się ze sobą komponują. Nadnaturalne elementy bardzo wyraźnie wpływają na życie bohaterów. Dzięki temu akcja powieści nabiera mistycznego wyglądu i szybszego tempa, a zarazem jest tajemnicza i bardzo intrygująca.

Podzielona na IV części i rozdziały powieść zaskakuje zmienną narracją, która na pewno jest dużym plusem. Oprócz narracji prowadzonej przez Karola, swoje „5 minut” będzie miała również jego żona, tajemniczy Pielgrzym i pewna staruszka. Warto zwrócić także uwagę na okładkę – mnie ona bardzo się podoba i uważam, że świetnie oddaje klimat książki. Ponury, smutny, szaro-czarny.

Akcja powieści dzieje się w mieście Słupce. Młode, kochające się małżeństwo – Natalia i Karol. Karol, entuzjasta motocykli, niedawno stracił pracę, więc Natalia stanowi ich jedyne źródło dochodów. Jednak mężczyzna się nie załamuje. Przecież ma wspaniałą żonę, kota Zygmunta oraz niezawodną grupkę przyjaciół, którzy zawsze znajdą dla niego czas by wyjść na piwo.
Jednak jak to zazwyczaj w życiu bywa – nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Natalia zdradza Karola. On przeżyje bardzo niebezpieczny wypadek motocyklowy, zacznie miewać halucynacje, na dodatek umrze jego ciotka i… nie tylko ona. Jego dziwne zachowanie nie umknie uwadze Natalii. Jednak w całym mieście zaczynają się dziać dziwne rzeczy i wszystko wydaje się mieć związek z pewnym pustym mieszkaniem na ulicy Długosza 20, gdzie został zamordowany pianista.

Ważną postacią tej powieści jest również „Pielgrzym”, czyli pan Mariusz. Mężczyzna, który sam zmarnował sobie życie przez alkoholizm. Poddał się już na początku, tracąc rodzinę. Żeby było jeszcze dziwniej Pielgrzym również miewa halucynacje i wizje religijne.

Wiele z opisów czytelnik będzie bardzo łatwo mógł zaobserwować w otaczającym go środowisku, gdziekolwiek by się żyło. To, do czego u Jakuba Małeckiego nie można się przyczepić, to na pewno fakt, że jest świetnym obserwatorem i z precyzją ukazał to w swojej powieści. Jednak zakończenie daje wiele do myślenia, nie jest jednoznaczne, co niektórym może się nie spodobać.

Na pewno polecam tę książkę komuś kto szuka w literaturze ciekawych wrażeń i nowych pomysłów. Na pewno książka przypadnie również do gustu fanom autora, ponieważ nie jest to pierwsza powieść Małeckiego (wcześniej ukazały się również: „Błędy”, „Przemytnik cudu”, „Zaksięgowani”, „Dżozef”). Mnie najnowsza powieść pisarza urzekła, zarówno poprzez fabułę i treść, jak i poprzez język. Ale zanim sięgniecie pamiętajcie, że „każda historia ma wiele odbić”

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

CzytaNIEszkodzi