Archiwum kategorii: Wydawnictwo Fronda

#513. FRONDA – pismo poświęcone nr 71 + konkurs!

Jakiś czas temu miałam okazję czytać i recenzować magazyn „FRONDA lux”. Dziś prezentuję Wam kolejny numer – 71. Jednak dla tych, którzy nie wiedzą jakim magazynem jest Fronda i jakiego rodzaju teksty można w niej spotkać – małe wprowadzenie. Fronda istnieje na rynku od 1994 roku, w międzyczasie zmieniała redaktorów i właścicieli, a także podbiła TVP w formie audycji telewizyjnej. Fronda już na okładce ma napisane „Pismo poświęcone” – jest to magazyn ukierunkowany konserwatywnie oraz chrześcijańsko. Tematyka tekstów jest zróżnicowana, jednak głównie są to teksty filozoficzne, historyczne, religijne, polityczne, filozoficzne ale także dotyczące szeroko pojętej kultury – w tym, co interesuje mnie najbardziej, literatury. A tak z ciekawostek, ostatnio wrzucając do wyszukiwarki hasło „fronda” natrafiłam nawet na gliwicki klub kontynuujący dzieło Frondy. Nawet n,ie wiedziałam, że coś takiego ma miejsce w moim mieście.

„Fronda” charakteryzuje się wielką odwagą tekstów, które są pisane przez znanych dziennikarzy, publicystów, eseistów i poetów, zdarza się także, że pojawi się głos z zagranicy. Najmocniejszą stroną tego kwartalnika są jednak wywiady, które czytałam z ogromnym zaciekawieniem, zwłaszcza te, które pojawiły się w tym numerze. Tematem najnowszego wydania „Frondy” są słowa „Meczety i maczety” – czyli troszkę kontrowersyjnie, religijnie i politycznie zarazem. Już sama okładka mimo że bardzo przyciąga wzrok i intryguje, może budzić pewne kontrowersje. W tym numerze jest aż 11 artykułów poruszających temat numeru w tym 2 wywiady, manifest oraz ankiety o Islamie – bardzo ciekawe. Pozostałe teksty zostały podzielone na 6 kategorii, kolejno: „Jerozolima dla Gojów”, „Mecz et Love”, „Céline – blog plugawy”, „Na co Bogu poezja?”, „Czytanie do kebaba. Ostro”, „Czytanie do kebaba. Sos łagodny” i „Oddech na koniec”. Łącznie różnego rodzaju tekstów jest aż 34 – naprawdę dużo, jak na niewielkiego formatu, ale za to objętościowo gruby magazyn. Przyznam jednak, że teksty z najnowszej „Frondy” poruszają trudne tematy, które wymagają od czytelnika otwartego umysłu i koncentracji, za chwilę wysiłku gwarantują nowe poglądy na wiele skomplikowanych spraw.

Jeśli zaś chodzi o wydanie, to bardzo przypadło mi do gustu – niewielki format magazynu sprawia, że spokojnie zmieści się do niedużej torebki (no do kopertówki to ciężko, ale do czegoś większego :)). Całość utrzymana jest w kolorze czarnym z ciemnoczerwonymi elementami – czasem są to grafiki, czasem element tekstu – żeby wyróżnić najciekawsze, najważniejsze kwestie, przez co całość jest bardzo estetyczna.

„Fronda” jest magazynem, który przez swą specyfikę i rodzaj tekstów skierowana jest do konkretnego grona odbiorców. Większość artykułów, które przeczytałam zainteresowała mnie, niektóre zmusiły mnie do refleksji. Kolejne moje spotkanie z „Frondą” uważam za udane, tym bardziej, że dowiedziałam się wielu nowych, ciekawych rzeczy, a na pewne sprawy mogłam spojrzeć z innej perspektywy. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie każdy z Was będzie tym kwartalnikiem zainteresowany, jednak z propozycją lektury zwracam się szczególnie do osób o konkretnych przekonaniach, ale także do tych, którzy mają otwarte umysły :) Zachęcam także do dzielenia się swoimi wrażeniami, jeśli kiedykolwiek czytaliście „Frondę”.

A na sam koniec wiersz z ostatniej strony: „Wiersz o niepiciu wódki” Marcina Śmietnickiego
„Jechałem z nią pociągiem
Terkoczącym, bo lokalnym, takim z mojego miasta.
Myziałem czule, wiedząc, że lubi,
Gdy nadgryzione ucho pozwala zapomnieć
O wszystkich chomikach tego świata,
O osach i innych paskudztwach,
Świadectwach tego, że kurwa mać, że ja pierdolę,
Poeci rzucili picie wódki.”

Dla zainteresowanych mam także konkurs, wystarczy, że napiszecie w komentarzu „Zgłaszam się” i podacie Wasz adres mailowy a 60 numer Frondy może być Wasz. Nagroda jest tylko jedna, więc tym bardziej gorąco zachęcam do zgłaszania się!
Macie tydzień na zgłoszenia (do 24.07.)

Tematyka: teologia, chrześcijaństwo, filozofia, kultura, społeczeństwo, wydźwięk konserwatywny
Rodzaj: kwartalnik
Liczba stron: 288
Cena: 29 zł
Gdzie można kupić: http://www.wydawnictwofronda.pl/ ; http://www.pismofronda.pl/prenumeruj
Facebook: https://www.facebook.com/pismofronda

Reklamy

#495. FRONDA – pismo poświęcone.

Ile osób z Was kojarzy, zna, czytuje ten kultowy kwartalnik? Przyznam szczerze, że ja poznałam Frondę dopiero niedawno, odnoszę wrażenie, że jest to jednak magazyn dla określonej grupy odbiorców, z tego też powodu nie słyszałam o nim wcześniej. Fronda po raz pierwszy ukazała się w 1994 roku, by później rozwinąć swoją działalność jako audycja telewizyjna w TVP. W latach 1994-2001 wyemitowano 150 odcinków. Kwartalnik ten wydawany jest przez Wydawnictwo Fronda, które publikuje również książki polskich autorów, a także książki autorów zagranicznych.

Niedawno miałam okazję czytać 3 ostatnie numery kwartalnika Fronda – numer 70, czyli pierwszy wydany w 2014 roku, numer 69 oraz 68 z roku 2013. Uważam, że Fronda jest publikacją specyficzną, a tym samym niezwykle interesującą, czasem odrobinę kontrowersyjną. Artykuły są z różnej tematyki, począwszy od wydarzeń aktualnych w Polsce i na świecie, po tematy filozoficzne, teologiczne, związane z kulturą i cywilizacją. Fronda ściśle odwołuje się do encyklik św. Jana Pawła II, postmodernistycznej filozofii oraz estetyki kontrkulturowej.

Numer 68 – Fronda LUX
Na samym początku polecam lekturę… początku, gdyż właśnie na pierwszych stronach humorystycznie nazwany „kierownik jeziora”, czyli Mateusz Matyszkiewicz tłumaczy czym jest Fronda i co jej zawdzięcza. Tematem tego numeru jest szeroko pojęte „disco”, czyli możecie spodziewać się artykułów napisanych mniej lub bardziej humorystycznie, aczkolwiek zmuszających do zastanowienia się, a także po prostu kilka słów o disco polo, w tym nawet wywiad z jedną z wokalistek tego rodzaju muzyki, a także z reprezentującym muzykę i kulturę rapu/hip hopu Eldo. Pojawią się również cztery różnego rodzaju manifesty, oczywiście będzie także o literaturze, polityce, filozofii, a przede wszystkim o teologii i chrześcijaństwie. Polecam także lekturę „Tragifarsy postnarodowej” oraz kilka tekstów dotyczących lewicy chrześcijańskiej.
Ocena numeru: 3.5/5

Numer 69
Tematem numer 69 są słowa: „kradnę. zabijam. wierzę” i aż 7 artykułów poruszających ten temat, w tym wywiady, listy, reportaże. Redaktorzy zachęcają także czytelników do modlitwy za skazanych więźniów, którzy szukają przebaczenia. Bardzo ciekawy artykuł, zatytułowany „Kościół się trzęsie od Black Metalu” poświęcony jest chrześcijańskiemu black metalowi, którego czasami zdarzało mi się słuchać. Polecam także lekturę wywiadów z ateistami oraz tekstu zatytułowanego „Jestem ateistą. Wierzę”. Dowiecie się również jakie powiązanie ma św. Paweł z pisarzem Dickiem, czym jest teologia Steve’a Jobsa, a także będziecie mogli zagrać w papierową grę w życie. Poczytacie co nieco o sztuce, muzyce, literaturze i wyjątkowo w tym numerze – Japonii. W tym wydaniu będą także wywiady, felietony, opowiadania oraz listy.
Ocena numeru: 4/5

Numer 70 – Fronda LUX
Tematem tego numeru jest „Gender srender”, czyli ideologia gender – temat ostatnio bardzo na czasie, budzący wiele kontrowersji oraz pełen niedomówień, przez co ludzie tak naprawdę nie mają do końca pojęcia o co w tym całym gender chodzi! Kwestię tego tematu poruszono szczególnie w 6 tekstach różnego rodzaju, bo jest i esej i dramat, ale późniejsze artykuły także oscylują cały czas wokół tematyki gender. Pojawia się także kilka artykułów dotyczących literatury polskiej, które z pewnością zaciekawią moli książkowych. Nie zabraknie również tekstów poruszających kwestie historyczne, kulturowe, a wszystko to okraszone rysunkami o ciekawej kresce – idealnie nadającej się do tworzenia karykatur. Na zakończenie wiersz Czesława Wiłosza.
Przyznam, że ten numer magazynu spodobał mi się najbardziej, szczerze zachęcam do lektury.
Ocena numeru: 5/5

We Frondzie znajdziecie nie tylko artykuły znanych dziennikarzy, publicystów, eseistów i poetów, nie brakuje również rozmów ze znanymi osobistościami z zagranicy, ale także bardzo ciekawe, liczne wywiady nie tylko z osobami związanymi z religią katolicką (wywiady z polskimi i zagranicznymi hierarchami katolickimi), ale także z ateistami.

Ponieważ jestem wzrokowcem, a na dodatek kobietą i to, na co zwracam uwagę w pierwszej kolejności to jednak mimo wszystko nie wnętrze książki czy magazynu, a jej wygląd zewnętrzny. Fronda prezentuje się bardzo fajnie. Format – odrobinę mniejszy i odrobinę szerszy niż zeszyt A5, papier miły w dotyku, nie śliski (którego nienawidzę, bo wieczorem nic na kartkach nie widać, gdy odbija się światło), a co więcej miła dla oka czcionka, ciepła kolorystyka oraz dużo rysunków czy szkiców, które urozmaicają samotnie wyglądający tekst.

Uważam, że nie ma co się zamykać i bezmyślnie do czegoś uprzedzać. Niektóre artykuły były dla mnie niezwykle ciekawe, inne znowu dotykały tematyki, która mnie nie interesuje, albo wydaje się trudna i nie mam jeszcze wyrobionego zdania na dany temat. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy z Was będzie zainteresowany tym kwartalnikiem, jednak w tym wypadku kieruję moje słowa do osób, które czują, że mogłyby wyciągnąć wiele dobrego z lektury Frondy. Zachęcam :)

Tematyka: teologia, chrześcijaństwo, filozofia, kultura, społeczeństwo, wydźwięk konserwatywny
Rodzaj: kwartalnik
Liczba stron: od ok. 300-350
Cena: 29 zł
Gdzie można kupić: http://www.wydawnictwofronda.pl/ ; http://www.pismofronda.pl/prenumeruj
Facebook: https://www.facebook.com/pismofronda