Archiwa tagu: na faktach

#299. „Jak zostać dyktatorem. Podręcznik dla nowicjuszy” – Mikal Hem

„Jak zostać dyktatorem”


Tytuł: „Jak zostać dyktatorem. Podręcznik dla nowicjuszy”
Autor: Mikal Hem
Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 254
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-64846-81-6
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 3 grudnia 2016

Co tak ludzi ciągnie do osiągnięcia władzy absolutnej? Chęć przewodzenia i rozkazywania innym? Władza wynikająca z kontroli ludzi oraz całego państwa? Chęć bogactwa? Bycie ubóstwianym oraz traktowanym jak bóstwo? Powodów jest wiele…

Nie bójcie się tytułu tej książki, bowiem nie jest to taki typowy poradnik, jak można by wnioskować z tytułu. Raczej jest to prześmiewcza forma poradnika ukazująca wady dyktatorów. Spójrzmy prawdzie w oczy – jeszcze nigdy nigdzie dyktatura nie miała tak naprawdę pozytywnych, długofalowych skutków, a raczej zawsze kończyła się represjami, przekrętami, morderstwami i buntem. Ale jak doprowadzić w ogóle do sytuacji, by znaleźć się na samym szczycie władzy w kraju? Jakie cechy potrzebne są do osiągnięcia tego celu? Mikal Hem jest dziennikarzem specjalizującym się w analizie polityki międzynarodowej dzięki czemu w bardzo profesjonalny, ale też humorystyczny sposób odtwarza sylwetki znanych dyktatorów wzbogacając je o ciekawostki z ich prywatnego życia.

Atutem tej książki jest przede wszystkim poszerzanie wiedzy czytelnika z zakresu historii, polityki, ekonomii – autor ma ogromną wiedzę w tych tematach. Oczywiście wszystko odbywa się całkowicie bezboleśnie – w sposób zabawny, ironiczny, ale dosadny. Książkę czyta się z ogromnym zaciekawieniem, nawet jeśli wcześniej nie miało się zbyt dużej wiedzy na ten temat – tym lepiej, książka okazuje się być skarbnicą wiedzy.

„Jak zostać dyktatorem. Podręcznik dla nowicjuszy” to chyba jedyna taka książka na rynku – w niezwykle sprawny sposób pokazuje czytelnikowi historyczne fakty oraz ciekawostki. Na dodatek wydanie tej książki od razu przykuwa wzrok – kolorowa okładka oraz ilustracje przedstawiające różne osoby, które w ten lub inny sposób zapisały się na kartach historii jako dyktator (jest tu nawet kobieta!). Także książkę naprawdę gorąco polecam każdemu, nie tylko aspirującym dyktatorom ;) ale także osobom, których interesują polityka i historia.

P.S. Przygotujcie się na wywiad z Tłumaczem tej książki – Panem Sławomirem Budziakiem, który posilił się także o napisanie niezwykle ciekawego i pouczającego wstępu do książki.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Smak Słowa

Reklamy

#550. „Między światami. Moje życie i niewola w Iranie” – Roxana Saberi

„Między światami”


Tytuł: „Między światami. Moje życie i niewola w Iranie”
Autor: Roxana Saberi
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 384 + 8 stron zdjęć
Data wydania: 2015
ISBN: 978-83-7924-398-3
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 3 października 2015

Jeśli sięgniecie po tę książkę, musicie uzbroić się w stalowe nerwy, które sprawią, że podejdziecie do niej z niezbędną rezerwą. Ja tego nie zrobiłam, dla mnie historia Roxany była pełna różnych emocji, ogromnego poczucia niesprawiedliwości, przerażenia, co będzie dalej, współczucia… Całość w najtrudniejszych momentach jest tak okropna, że człowiek nie potrafi sobie wyobrazić, że takie rzeczy jeszcze mają miejsce na świecie.

„Roxana Saberi urodziła się w Bellville w stanie New Jersey, dorastała w Fargo w Dakocie Północnej. W 1997 roku wygrała wybory Miss Dakoty Północnej i została jedną z dziesięciu finalistek konkursu Miss Ameryki 1998. Ukończyła studia licencjackie w zakresie komunikacji na Concordia College w Minnesocie, studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo informacyjne na Northwestern University oraz stosunki międzynarodowe na University of Cambridge. Pracowała jako reporterka stacji ABC, BBC, Feature Story News, Fox News, NPE oraz PRI. Obecnie jest związana z Al Jazeera America. W roku 2003 wyjechała do Iranu, a po aresztowaniu i pobycie w więzieniu wróciła do USA. Dziś mieszka w Nowym Jorku.” – nota Wydawnictwa

Roxana Saberi w wieku 25 lat wyjechała do Teheranu, rodzinnego miasta jej ojca, w celu zostania zagraniczną korespondentką i chcąc zgłębić kulturę i język ojczysty ojca. Miała zostać na kilka lat, ale miłość do tego miasta nie pozwoliła jej wyjechać, mimo związku na odległość z ukochanym. Niestety, pewnego dnia do jej mieszkania wpadła trójka mężczyzn podejrzewając ją o pracę dla Amerykanów i zdradzanie ważnych tajemnic kraju. Saberi nie wiedziała jeszcze wtedy jakie piekło będzie ją czekać w najbliższym czasie…

Proces… absurdalny, jak większość zasad obowiązujących w tym kraju (nie możesz słuchać pewnego rodzaju muzyki, chyba, że tylko w samotności, bo grozi za to kara itp.) i wyrok skazujący ją na 8 lat w najgorszym z możliwych więzień – Evin. Jest to miejsce dla studentów, wykładowców, irańskich więźniów politycznych i aktywistów znane z torturowania, wieszania i masowych egzekucji (a według Amnesty Internationa tylko przez 5 miesięcy w latach 1988 i 1989 w irańskich więzieniach zginęło od 4500 do 10000 więźniów politycznych).

Jej relacja jest oczywiście spisem zapamiętanych wydarzeń, jak pisze już na samym początku książki – starała się oddać wszystkie sytuacje jak najlepiej tylko mogła, polegając na sile swojej pamięci. Ponieważ w tamtym czasie pracowała nad książką o Iranie, i w tej książce nie zabrakło licznych opisów osób, które spotkała na swojej drodze, co jest bardzo mocną stroną literacką. Roxana Saberi miała już na samym początku trudniej przez to, że była kobietą w kraju islamskim, ale walczyła o odzyskanie wolności na wszystkie sposoby – mówiąc stale prawdę, a potem mówiąc „prawdę”, którą chciano od niej usłyszeć. O jej wolność walczyły różne międzynarodowe organizacje, interweniował nawet sam prezydent USA – Obama. Szczęście w nieszczęściu, kobieta spędziła w tym okropnym więzieniu będącym piekłem na ziemi „tylko” 100 dni z wcześniej przyznanej kary 8 lat.

Historia Roxany mimo końcowego sukcesu i odzyskania przez nią wolności, nie jest łatwą i przyjemną. Ale cieszę się, że taka książka mogła powstać. Dzięki relacji tej kobiety miałam okazję poznać kolejne oblicze świata, co więcej nie świata za czasów II Wojny Światowej, kiedy działy się naprawdę straszne dla ludzkości rzeczy… ale świata obecnego. Książka z pewnością zasługuje na duży rozgłos, jest to historia pisana życiem. Polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Sine Qua Non

#512. „W słusznej sprawie” – Diane Chamberlain

„W słusznej sprawie”


Tytuł: „W słusznej sprawie”
Autor: Diane Chamberlain
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 456
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7839-749-6
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 11 lipca 2014

Diane Chamberlain jest znaną amerykańską pisakrą, mającą na koncie kilkanaście powieści obyczajowych poruszających różne, nierzadko trudne tematy. Jednakże do tej pory nie miałam okazji poznać twórczość tej pisarki, więc „W słusznej sprawie” jest pierwszą książką jej autorstwa, którą miałam okazję i przyjemność czytać.

Jak dużo wiecie na temat eugeniki? Z zasady miało to być selektywne rozmnażanie, którego celem jest eliminacja gorszych osobników, na rzecz tych lepszych. „W słusznej sprawie” to wyjątkowa książka poruszająca niezwykle kontrowersyjny i trudny temat, zarówno przez swoje podobieństwo do nazistowskich Niemiec za czasów Hitlera i jego czystek etnicznych, jak i poprzez wyrządzanie ogromnej krzywdy niewinnym, biednym ludziom.

Narracja książki prowadzona jest z punktu dwóch bohaterek powieści – Jane i Ivy. Przenosimy się do roku 1960, do Karoliny Północnej, gdzie zetrą się ze sobą światy biednych, niewykształconych ludzi żyjących na zasiłku i wykształconych, nowobogackich – elitę. Jane niedawno wyszła za mąż za świetną partię – jej mąż Robert jest lekarzem, niestety ma też wobec niej pewne wymagania – powinna siedzieć w domu, urodzić dziecko i trzymać się z innymi żonami ludzi o podobnym do jego statusie społecznym, a przede wszystkim nie powinna pracować jako pomoc społeczna w dzielnicy, gdzie biali mieszkają z czarnymi. To właśnie w tej pracy Jane zostaje zaznajomiona z trudną sytuacją pewnej rodziny, tak poznaje Ivy, jej siostrę Mary Ellę, jej małego synka Dzidziusia i surową babkę Noonie. Praca nie jest łatwa, jednak z czasem Jane wdrąża się w tryb i dogłębnie poznaje różne rodziny. Niestety, poznaje także system bezlitosny system funkcjonowania w pracy. Jane dowiaduje się o programie eugenicznym oraz o tym, że młoda Ivy już została skazana na sterylizację, a jej starsza siostra jest po zabiegu i nawet o tym nie wie. Czy Jane uda się uratować młodą dziewczynę przed tragedią?

Powieść zaczyna się bardzo tajemniczo i cały czas utrzymana jest w takim klimacie. Autorka stopniowo przedstawia trudną sytuację Ivy, której matka wylądowała w psychiatryku, ojciec nie żyje, problemy z pilnowaniem małego Dzidziusia są na porządku dziennym, babka jest chora na cukrzycę, a starsza siostra mimo że piękna, to niespełna rozumu. W ciekawy sposób przedstawione są także losy ambitnej Jane, która musi wybierać między pracą, a małżeństwem, między dobrem ludzi, a tym, co mówią ustawy i regulaminy.

Program Sterylizacji Eugenicznej istniał w latach 1929-1975. W samej Karolinie Północnej wysterylizowano ponad 7 TYSIĘCY ludzi. Oczywiście, czasami sterylizacje były podstawne i same zainteresowane osoby się na nie dobrowolnie zgadzały, jednak wielokrotnie dochodziło do nadużyć zarówno ze strony pracowników socjalnych, jak i rodziny poszkodowanych osób.

Książka Diane Chamberlain na długo zapadnie mi w pamięć. Takich historii się nie zapomina, zwłaszcza, że są oparte na faktach. Serdecznie polecam lekturę tej książki!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Książka przeczytana w ramach wyzwania Czytam Literaturę Amerykańską

#439. „Zabawka Boga” – Tadeusz Biedzki

„Zabawka Boga”


Tytuł: „Zabawka Boga”
Autor: Tadeusz Biedzki
Wydawnictwo: Bernardinum
Liczba stron: 978-83-7823-250-6
Data wydania: 2013
ISBN: 328
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 25 grudnia 2013

Gdy usłyszałam o książce Tadeusza Biedzkiego pomyślałam sobie, że warto byłoby ją przeczytać. Tematyka wydała mi się bardzo ciekawa i nie myliłam się. Autor napisał powieść historyczno-podróżniczą, w której nie brak wątków sensacyjnych, licznych tajemnic i zwrotów akcji. Całość jest precyzyjnie skonstruowana. Brzmi ciekawie?

Tadeusz Biedzki – przedsiębiorca, podróżnik i pisarz. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych dziennikarz „Polityki” i „Przeglądu Tygodniowego”. Po upadku komunizmu redaktor naczelny „Trybuny Śląskiej” (1991-2000). Właściciel kilku firm. Od dwudziestu lat podróżuje z żoną po świecie, zaglądając tam, gdzie nie docierają zwyczajni turyści. Fascynuje go egzotyka, „Trzeci Świat” oraz historia. Niezwykłe i niebezpieczne przygody opisuje w książkach i reportażach. Jego wydany w ubiegłym roku „Sen pod baobabem” uznano za „Podróżniczą książkę 2012 roku”.

Autor, jednocześnie główny bohater tej powieści, dostaje od swojego dawnego przyjaciela ze studiów, Andrzeja, zakonnika z Etiopii, tajemniczy list. Mnich prosi autora, by ten, dysponując pieniędzmi i czasem udał się za jego wskazówkami w tajemniczą podróż i odnalazł mistyczną skrzynię, która ma być znaczącym odkryciem dla niego jak i ludzkości. Przyjaciel w liście jest bardzo tajemniczy, ale wzbudza w autorze ciekawość pisząc, że wzorował się na listach i informacjach między innymi pewnego templariusza, który ukrył skrzynię. Nie wiadomo jednak czy ona dalej istnieje. Jednak by odnaleźć miejsce jej pobytu musi znaleźć pewien zaszyfrowany dokument. Autor z żoną Wandą wyruszają w tajemniczą podróż pełną przygód, historii i tajemnic zaczynając od klasztoru św. Katarzyny na Synaju. Czy ich misja się powiedzie?

„To nie może być prawda […] Takie historie zdarzają się tylko w bajkach.”

Ta niezwykle ekscytująca podróż rozpoczyna się w najnowszych czasach, by następnie zabrać czytelnika kilkaset lat wcześniej. Od Jerozolimy do Efezu, od czasów nowoczesnych do starożytności, a nawet do lat 40 n.e. Jeśli chcecie udać się z bohaterami tej książki w fascynującą podróż i spróbować odnaleźć ważne dla chrześcijan artefakty, to zapraszam!

Powieść tę czyta się dość szybko, język jest staranny i dopracowany, a autor dawkuje napięcie. Wyraźnie widać ogromną wiedzę historyczną i geograficzną. Książka jest wydana na śliskim papierze, przez co jest nieco cięższa niż książki na zwykłym papierze, ale dzięki temu liczne ilustracje są dobrze widoczne. A ich w tej powieści nie brakuje, możecie mi wierzyć i świetnie oddają klimat tej powieści! Jeśli chodzi zaś o bohaterów tej książki, są oni z pewnością wzorowani na osobach rzeczywistych dzięki czemu książka nabiera wartości unikalnej. Czułam jakby towarzyszyła głównym bohaterom w ich fascyjnującej i trudnej podróży.

„Zabawka Boga” okazała się być ciekawą książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Patrząc na sam jej tytuł i okładkę nie spodziewałam się, że taką tematykę poruszy w niej autor. Jeśli lubicie powieści oparte na faktach, wydarzeniach i postaciach historycznych, z wieloma tajemniczymi i misternymi zagadkami, to z pewnością ta książka przypadnie Wam do gustu. Jest inna niż wszystko, co do tej pory czytaliście. Polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Bernardinum

#351. „Ilona Felicjańska. Cała prawda o…” – Aneta Pondo

„Cała prawda o…”


Tytuł: „Ilona Felicjańska. Cała prawda o…”
Autor: Aneta Pondo
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron: 320
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-2760-161-2
Ocena: 6/10
Data przeczytania: 28 czerwca 2013

Lubię czytać biografie, więc gdy trafiła do mnie książka o Ilonie Felicjańskiej wraz z jej autografem, bardzo się ucieszyłam. Mimo że nie śledziłam jakoś szczególnie losów celebrytki w mediach, kojarzyłam jej osobę. Autorką książki jest Aneta Pondo, dziennikarka i redaktor naczelna czasopisma „Miasto Kobiet” i portalu miastokobiet.pl. Książka ma charakter wywiadu, który trwał 100 dni, od lutego do kwietnia 2013 roku. Oprócz pytań Pondo i odpowiedzi Felicjańskiej, zostały także dodane wypowiedzi wielu osób w jakiś sposób powiązanych z celebrytką.

Kim jest Ilona Felicjańska? Była modelką (II wicemiss Polonii), gwiazdą pokazów prêt-à-porter i haute couture na świecie takich znanych marek jak: Calvin Klein, Pierre Cardin, Escada, Max Mara i w kraju: Teresa Rosati, Maciej Zień, Ewa Minge, Paprocki & Brzozowski, Łukasz Jemioł. „Założycielka fundacji, matka, żona, celebrytka” a także autorka książki „Wszystkie odcienie czerni”, erotyka, który nie zyskał uznania krytyków. W długich rozmowach z Anetą Pondo, Felicjańska zwierza się ze swoich sekretów i porażek, z uzależnienia, niepowodzenia w show-biznesie oraz życiu prywatnym.

Po drugim wypadku samochodowym życie Ilony Felicjańskiej stało się równią pochyłą. Wyszło na jaw jej uzależnienie od alkoholu a i sama przyznaje, że był to dla niej moment kluczowy, bowiem postanowiła sobie, że już więcej po alkohol nie sięgnie. Zaczęła też otwarcie mówić o swoim uzależnieniu, pomagając innym osobom w walce z nałogiem. Jej małżeństwo również nie było idealne, zaborczy mąż zabraniał jej wielu rzeczy, więc w końcu od niego odeszła. Nie obyło się bez szumu wokół jej osoby, męża i dzieci o które nie walczyła w sądzie.

Sama Aneta Pondo zauważyła, że sposób w jaki Felicjańska opowiada o swoim życiu osobistym graniczył z ekshibicjonizmem, jednak nie zgodzę się z twierdzeniem, jakoby było to coś nadzwyczajnego w naszych czasach. Za granicą, a coraz częściej w i Polsce staje się modne pokazywanie jak najwięcej, szokowanie, wyciąganie na światło dziennie wszystkich brudów – dzięki temu sława staje się w zasięgu ręki. Książka, którą Felicjańska napisała wraz z Pondo jest bardzo prywatnym zbiorem wspomnień i przemyśleń. Czy to dobrze, czy źle to już każdy sam sobie powinien odpowiedzieć.

Wywiad został przeprowadzony tak, że wydarzenia z życia celebrytki ułożone są w książce chronologicznie. Książkę czyta się szybko i z zaciekawieniem dzięki niezwykle precyzyjnym pytaniom Pondo i otwartym odpowiedziom Felicjańskiej. Jednak muszę przyznać, że niektóre jej wypowiedzi niejednokrotnie mnie szokowały, jednakże starałam się wyrozumiale podejść do tematu i z zainteresowaniem czytałam, co jeszcze Felicjańska ma do powiedzenia. Najbardziej w książce podobały mi się zdjęcia, które moim zdaniem są nieodzowną częścią biografii.

„Ilona Felicjańska: Cała prawda o…” to książka, która na pewno wzbudzi wiele kontrowersji, z tego względu, że celebrytka ukazała w niej całe swoje życie wraz z najbardziej intymnymi sekretami. Książka ta jest rozliczeniem jej 40-to letniego życia, sukcesów i porażek, prywatnych tragedii i odbijania się od dna. Po lekturze muszę przyznać, że mój szacunek do Ilony Felicjańskiej wszedł na wyższy poziom, niewiele ludzi byłoby w stanie tyle razy odbić się od dna i od nowa walczyć, stawiając czoło przeciwnościom losu i wrogo nastawionym ludziom. Książkę polecam wszystkim osobom lubiącym biografie i zainteresowanym życiem Ilony Felicjańskiej.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Harlequin/Mira

#350. „Bling Ring” – Nancy Jo Sales

„Bling Ring”


Tytuł: „Bling Ring”
Autor: Nancy Jo Sales
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 312
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-544-7
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 27 czerwca 2013

Dla wielu ludzi Ameryka to ten znany i powszechnie propagowany w mediach „American Dream” (Amerykański Sen/Marzenie), który stanowi „etos Stanów Zjednoczonych, wyrażający ideały demokracji, równości i wolności, na których budowano USA.” „American Dream” jest również symbolem dorobienia się i spełnienia prywatnego i zawodowego, które gwarantuje sławę i bogactwo. Nancy Jo Sales to reporterka, która od ponad 16-tu lat zajmuje się badaniem zachowań nastolatków, a swoje obserwacje publikuje w magazynach The New York Times Magazine, New York, People i Vanity Fair. „Bling Ring” to jej najnowsza książka.

Bling Ring – to nazwa, którą Los Angeles Times wymyślił dla gangu nastolatków okradających domy gwiazdeczek takich jak Paris Hilton, Lindsay Lohan, Audrina Patridge, Rachel Bilson a nawet Orlando Bloom. Bohaterami książki Nancy są nastolatkowie, którzy zapragnęli zrealizować swój amerykański sen o sławie, a nie o bogactwie, jako że wywodzili się z zamożniejszych rodzin. O włamania i kradzież oskarżonych zostało 6 osób: Rachel Lee (19), Diana Tamayo (19), Courtney Ames (18), Alexis Neiers (18), Nicholas Prugo (18) i Roy Lope (27).

„Paris ‘miała wszystko’. I nie było z niej ‘żadnego pożytku’.”

Jak pisze Nancy Jo Sales, wszystko zaczęło się od artykułu dla Vanity Fair zatytułowanego „Podejrzane noszą louboutiny”, który opisywał nastoletnich włamywaczy, okradających domy sławnych i bogatych gwiazdeczek. Grupka z pozoru zwykłych nastolatków okradła domy bogaczy na sumę blisko trzech milionów dolarów, wliczając w to ubrania, dodatki, buty, biżuterię, sprzęt RTV a nawet dzieła sztuki. Misternie knuli plany włamania do domów sławnych osób, szukając ich adresu w internecie, później sprawdzając ich rozkład dnia oraz plan domu.

„W 2013 roku W Stanach Zjednoczonych obowiązuje mniejsza równość szans niż w większości pozostałych krajów rozwiniętych. A Lindsay wciąż trafia za kratki.”

Jestem zaskoczona tym, że włamanie do domu gwiazd okazało się być tak łatwe. Nie przyszło to do głowy nawet „zawodowym” włamywaczom, a banda nastolatków poradziła sobie z tym bez problemu. Przyznam szczerze, że wiele z marek, o których mowa była w tej książce nawet nie znałam, jednak nastolatkowie mieli świetne rozeznanie w tym, co jest z najwyższej półki i co opłaca im się kraść dla zysku. Byli zamożni, więc dlaczego kradli? Pieniądze przeznaczali na imprezy, a ponieważ czuli się bezkarni postanowili dalej to robić. Po drugie byli dziećmi wychowanymi w kulturze żądnej sławy i bogactwa na wyciągnięcie ręki. Nastolatkowie wychodzili z założenia, że skoro gwiazdy mają tego aż za dużo, to przecież nie zaszkodzi im jeśli odrobina im ubędzie…

Amerykę opętała zbiorowa obsesja na punkcie życia gwiazdek pokroju Paris Hilton, Lidsay Lohan, Britney Spears czy Kim Kardashian. Za zachowanie młodych ludzi pisarka wini media kreujące wizję jednostki mającej do wszystkiego prawa, jednostki lepszej od innych i godnej naśladowania. Dużą rolę odgrywa także „znaczenie, jakie kultura amerykańska przypisuje sławie”.

Jak najbardziej zachęcam do przeczytania tej książki, która jest reportażem opisującym zarówno społeczeństwo i szeroko pojętą kulturę mass mediów, których tematy przewodnie diametralnie zmieniły się na przestrzeni lat. Od lansowania przyjaźni, braterstwa i więzi rodzinnych po lansowanie próżności, gonienia za pieniądzem, sławą i imprezowaniem. Serdecznie polecam tę lekturę wszystkim zainteresowanym tematem :) 21 czerwca do kin wyszedł film o tym samym tytule w reżyserii Sofii Coppoli.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

#309. „Glina” – Roman Hula

"Glina"


Tytuł: „Glina”
Autor: Roman Hula
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 978-83-7722-521-9
Data wydania: 2013
ISBN: 226
Ocena: 6/10
Data przeczytania: 5 kwietnia 2013

Kim jest Roman Hula i dlaczego postanowił napisać książkę zatytułowaną „Glina”? Urodzony w 1953 roku w Zakopanem, jednak od najmłodszych lat ściśle związany z Górnym Śląskiem. Podoficer zawodowy Marynarki Wojennej, ratownik górniczy na KWK „Radzionków”, kierownik Sekcji Zabójstw oraz Włamań w Wydziale Kryminalnym KWP w Katowicach, zastępca Szefa MUSW w Piekarach Śląskich ds. MO, Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach, a także Komendant Główny Policji w Warszawie. Obecnie na emeryturze, wcześniej pracował także jako prywatny detektyw, będąc jednocześnie członkiem IPA (międzynarodowej organizacji policjantów). Książkę „Glina” postanowił napisać, by zaprezentować niewtajemniczonym czytelnikom, jak wyglądała milicja w latach 80. i 90., a następnie policja oraz jakie zmiany zaszły w jej strukturze, funkcjonowaniu i postrzeganiu. Jest to powieść biograficzna uzupełniona prywatnymi zdjęciami autora.

„Zawód marynarza, górnika i policjanta mają wiele ze sobą wspólnego. Jest to walka z żywiołem: wodą, ogniem i ludźmi – mam oczywiście na myśli świat przestępczy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że te naturalne żywioły są bardziej przewidywalne i bezpieczniejsze od tego ludzkiego.”

Po odsłużonej służbie w Marynarce Wojennej został na niedługo ratownikiem górniczym, a potem zasilił szeregi milicji, szybko awansując do wymarzonego wydziału zabójstw. Mimo że, jak sam pisze, nie spodziewał się, że kiedykolwiek będzie pracował w milicji, której nigdy nie darzył wielkim sentymentem, później nie wyobrażał sobie życia bez codziennego uganiania się za mordercami, złodziejami i innymi przestępcami. By osiągnąć swoje cele musiał wielokrotnie ryzykować swoją posadę, zdrowie, a także związek małżeński i relacje z córką.

Niestety książka czasami jest nużąca, już sam początek jest zbyt szczegółowy w wydarzenia z życia Romana Huli, za to brakuje mi tam bardziej dogłębnych opisów tamtych czasów. Na szczęście później robi się ciekawiej, zwłaszcza, gdy autor opisuje śledztwa nad którymi pracował. Żałuję tylko, że najczęściej były to podawane suche fakty bez np. wnikliwej analizy psychologicznej przestępców.

Muszę przyznać, że podziwiam Romana Hulę i uważam, że jego życie pełne było przygód. To właśnie jemu zawdzięcza się założenie związku zawodowego w policji, to on wraz z kolegami, przyczynił się do zmiany milicji w prawdziwą policję, także on wytropił niebezpiecznego „wampira” z Piekar Śląskich oraz wielu innych groźnych przestępców.

Po książkę sięgnęłam z powodu okładki, która od razu wpadła mi w oko i zachęcającego opisu. Jednak nie do końca jestem nią usatysfakcjonowana, ale spokojnie mogę ją polecić wszystkim czytelnikom, których temat milicji i policji interesuje. Mimo czasami nużących opisów czyta się ją szybko. Tym razem szczególnie polecam „Glinę” mężczyznom, jako że im na pewno książka przypadnie do gustu.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Novae Res