Archiwa tagu: sensacja

#306. „Granat poproszę” – Olga Rudnicka

„Granat poproszę”


Tytuł: „Granat poproszę”
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 336
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8069-461-3
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 30 stycznia 2017

Olga Rudnicka skradła mi serce – jest jedną z moich ulubionych pisarek, jej książki są fenomenalne. Gorąco polecam ją moim koleżankom i jeszcze żadna się nie zawiodła. Olga Rudnicka jest absolwentką Pedagogiki Specjalnej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Dotychczas napisała 13 powieści, głównie kryminalnych, w tym: „Martwe Jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13”, „Lilith”, „Zacisze 13 Powrót”, „Natalii 5”, „Cichy wielbiciel”, „Drugi przekręt Natalii”, „Fartowny pech”, „Diabli nadali”, „Do trzech razy Natalie”, „Były sobie świnki trzy” i „Granat poproszę”.

39-letnia Emilia Przecinek prowadzi szczęśliwe życie pisarki powieści romantycznych dla kobiet i nie spodziewa się, że zaraz to się diametralnie zmieni. Mąż z dnia na dzień oznajmia (i to przez telefon, bo honoru to mu brak!), że zostawia ją oraz dwójkę nastoletnich dzieci dla młodszej kochanki i po prostu nie wróci już do domu. Na dodatek w domu Emilii pojawiają się dwie starsze panie – babcia Adela i babcia Jadwiga, które od zawsze pałały do siebie nienawiścią, ale chęć pomocy córce/synowej i wspólny wróg zmusiły je do połączenia sił – wiadomo przecież, że wspólny wróg jednoczy największych nieprzyjaciół. Tymczasem okazuje się, że kochanka pana Przecinka wcale nie jest takim wspaniałym aniołem za jakiego on ją uważa… rodzina Przecinków znajdzie się w niebezpieczeństwie.

Czym charakteryzują się książki Rudnickiej? Przede wszystkim barwnymi postaciami oraz świetnym humorem, zarówno sytuacyjnym jak i ukrytym w podtekstach – nie sposób się nie zaśmiać. W „Granat poproszę” jest tak samo – fabuła wydaje się błaha (mąż zostawia żonę i ucieka do kochanki, ale jednak im nie wychodzi) ale nic bardziej mylnego! Zanim wreszcie do rozowdu dojdzie życie bohaterów wywróci się do góry nogami, gwarantując tym samym czytelnikowi ubaw po pachy. Uważny czytenik będzie mógł dostrzec też małe niuanse, np. słowa babci Adeli „diabli nadali”, ściśle odnoszące się do tytułu jednej z książek Rudnickiej.

I tym razem Olga Rudnicka udowodniła mi, że jest świetną pisarką i jedyne czego od niej pragnę to, by pisała więcej. Czekam z niecierpliwością na kolejne jej ksiażki, a każdemu z Was gorąco je polecam. Zapraszam także do lektury niedługiego wywiadu z pisarką, który opublikowałam TUTAJ.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

#292. „Obłędna szesnastka” – Janet Evanovich

„Obłędna szesnastka”


Tytuł: „Stephanie Plum: Obłędna szesnastka”
Seria/tom: Stephanie Plum / 16
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 368
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7964-159-8
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 12 listopada 2016

Kolejne wyczekiwane spotkanie z ukochaną Stephanie Plum. Ta seria nigdy mi się nie znudzi… co najwyżej, gdy już się skończy, będę musiała zacząć czytać ją od nowa. „Obłędna Szesnastka” jak sama nazwa wskazuje, to już 16 tom z serii o przygodach niezwykłej łowczyni nagród, Stephanie Plum, wiecznie rozdartej uczuciowo między seksownym gliniarzem włoskiego pochodzenia Joe Morellim, a tajemniczym, seksownym i niezwykle bogatym i niebezpiecznym Komandosem. A no tak… jest przecież jeszcze jeden mężczyzna w jej sercu – chomik.

Po krótkim wstępie czas przejść do konkretów – z czym tym razem będzie musiała zmierzyć się ta pozytywnie zwariowana trzydziestolatka? Przyszłość agencji poręczycielskiej w której pracuje Stephanie będzie wisiała na włosku, Vinnie przyłapany na zdradzie żony oraz niepłaceniu swojemu bukmacherowi zostanie porwany dla okupu (wynoszącego prawie milion dolarów) przez niebezpiecznego gangstera Bobby’ego Słonecznika. Stephanie razem z Lulą i Connie będą miały pełne ręce roboty, muszą nie tylko uratować Vinniego oraz agencję, ale także na bieżąco łapać zbiegów oraz… nie dać się zabić. Ale nie ma tego złego! Na pomoc przyjdzie im szczęśliwa, magiczna butelka, którą Śliwka odziedziczyła po wujku Pipie…

Pewnie niektórzy z Was zasanawiają się, co takiego jest w tej serii, że czytelnicy chcą stale sięgać po jej książki i wytrwale czekają na kolejne tomy. Oczywiście, główni bohaterowie są tacy sami, często ich problemy się powtarzają, jednak zawsze towarzyszy temu jakaś zagadka kryminalna, pościg, śledztwo, częste wybuchy drogich samochodów oraz problemy sercowe, które przyprawiają czytelniczki o palpitację serca. Warto również wspomnieć o wykonaniu tłumaczenia, które w idealny sposób oddaje wszelkie niuanse, zabawne teksty oraz niepowtarzalny charakter książki. Jeśli czytaliście pierwsze tomy wydane nakładem innego wydawnictwa, to czeka Was duże, pozytywne zaskoczenie jeśli przerzucicie się na Fabrykę Słów.

Podsumowując – masa intryg, pościgów, wartka akcja, dużo humoru, czyli… oczywiście polecam! Fanom serii kolejny tom, a osobom, które nie znają twórczości tej amerykańskiej pisarki rozpoczęcie czytania jej pozytywnych książek, które idealnie nadają się na relaks po stresującym dniu :)

„Janet Evanovich od zawsze wierzyła, że kariera artystyczna jest jej przeznaczeniem. Dziś jest jedną z najlepiej zarabiających pisarek w Ameryce, numerem jeden na liście najlepiej sprzedających się autorów New York Timesa. To właśnie ta amerykańska pisarka uplasowała się na szóstym miejscu rankingu „Forbesa” 2015 – najlepiej zarabiających pisarzy! Sławę przyniósł jej wielotomowy cykl o łowczyni nagród, Stephanie Plum – obecnie jednej z najpopularniejszych serii książkowych świata.” nota Wydawnictwa

P.S. Już niedługo na półki księgarń trafi kolejny tom – „Płomienna siedemnastka”. Kto czeka?!

Z tej serii recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po trzecie dla zasady
4. „Po szóste nie odpuszczaj”
5. „Szczęśliwa siódemka”
6. „Ósemka wygrywa”
7. „Wystrzałowa dziewiątka”
8. „Najlepsza jedenastka”
9. „Parszywa dwunastka”
10. „Smakowita piętnastka”
11. „Skok”

#556. „Skok” – Janet Evanovich, Lee Goldberg

„Skok”


Tytuł: „Skok”
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron:
Data wydania: PREMIERA 13.11.2015
ISBN: 978-83-7964-111-6
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 8 listopada 2015

Uwielbiam książki Janet Evanovich, a zwłaszcza te opowiadające o przygodach i rozterkach miłosnych Stephanie Plum (zapewne większość z Was też kojarzy tę sensacyjno-humorystyczną serię), natomiast z Detektywem Monkiem Lee Goldberga mam do czynienia bardzo sporadycznie :) Jeśli chodzi o „Skok” to wystarczyło mi samo nazwisko Evanovich żebym była przekonana o tym, że ta książka zapewni mi świetną rozrywkę na długie jesienne wieczory – i tak też właśnie było. Przed Wami recenzja pierwszej części przygód Foxa i O’Hare – „Skok”.

Kate O’Hare – 33-letnia agentka specjalna FBI, bardzo skuteczna i niezwykle zawzięta – nie ucieknie jej nikt. Od dziecka wiele wspólnego miała z walką o prawo i wolność, ponieważ jej ojciec był żołnierzem. Gdy po latach zbierania dowodów i pogodni za niezwykle przystojnym i pociągającym przestępcą mającym na koncie kradzież milionów w ogotówce, klejnotach i dziełach sztuki – Nickiem Foxem, wreszcie go łapie i stawia przed wymiarem sprawiedliwości sprawy niestety po raz kolejny wymykają się spod kontroli. Nick przy pomocy FBI (!) opracował misterny plan ucieczki, co Kate odkrywa dzięki pomocy swojego ojca, dla którego umożliwienie córce, by dostała się na grecką wyspę Athos, gdzie kobiety nie mają wstępu, jest świetną zabawą. Na miejscu okazuje się, że dwójka najważniejszych ludzi z FBI zaplanowała to wszystko, co do najmniejszego szczegółu i od teraz Kate ma poprzestać na ściganiu Nicka, a ma razem z nim walczyć z przestępczością i zacierać za nim ślady, ryzykując utratę kariery.

No cóż… Kate niezbyt się to podoba, w końcu ta dwójka jest jak dwa przeciwległe bieguny, które mimo wszystko się przyciągają. Od tej pory czeka ich niezwykła przygoda i walka z bogatymi przestępcami oraz… walka z samym sobą. Ich pierwszym zadaniem jest pewien bardzo wpływowy bankier, który okrada swoich klientów z milionów i mieszka na prywatnej wyspie. Od tego momentu możecie spodziewać się dosłownie wszystkich elementów towarzyszących powieściom sensacyjnym.

W tej części autorzy pozwolili sobie byśmy stopniowo poznawali głównych bohaterów, więc każda akcja w której biorą udział odkrywa kolejny aspekt ich charakteru albo opowiada o wydarzeniach z przeszłości. Jeśli chodzi o fabułę – jest ona dość przewidywalna, ale tu nie zagadka kryminalna jest najważniejsza, a dobra zabawa, i salwy śmiechu, które zaserwują nam autorzy, co nie zmienia faktu, że nie zabraknie zwrotów akcji! Narracja jest prowadzona z punktu widzenia obojga bohaterów, jednak zdecydowanie przeważają opisy Kate niż Nicka.

Cieszę się, że Wydawnictwo i tym razem postanowiło powierzyć tłumaczenie Dominice Repeczko, która świetnie przekłada książki o Stephanie Plum. Tym samym faktycznie czuje się jakby Kate była innym wcieleniem Stephanie (także ma siostrę, która ma męża i dzieci, w przeciwieństwie do niej – niepotrafiącej się ustatkować i stale będącej na celowniku jakichś zbirów). Ta książka jest taka pozytywna… wierzcie mi na słowo, dopóki sami nie spróbujecie, a premiera już na dniach! Siadam do lektury i nawet nie wiem kiedy mija 50 stron, a mam ochotę na kolejne 50, gdyby nie to, że jest środek nocy i za kilka godzin muszę wstać i zebrać się na uczelnię. Myślę, że każdy, kto ma ochotę rozluźnić się i poprawić sobie humor na czas jesiennej chandry doceni przygody O’Hare i Foxa.

Duet ten spisał się fenomenalnie szykując dla fanów tych dwóch oryginalnych postaci – Monka i Plum – wyjątkową książkę, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom książek sensacyjnych z humorem i romansem w tle. Ja kupuję Kate i Nicka w całości, a Wy? Gorąco polecam! :)

Z serii o Stephanie Plum recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po trzecie dla zasady
4. „Po szóste nie odpuszczaj”
5. „Szczęśliwa siódemka”
6. „Ósemka wygrywa”
7. „Wystrzałowa dziewiątka”
8. „Najlepsza jedenastka”
9. „Parszywa Dwunastka”

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Czytam literaturę amerykańską

#528. „Troje” – Sarah Lotz

„Troje”


Tytuł: „Troje”
Autor: Sarah Lotz
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 480
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7758-701-0
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 2 września 2014

Książka Sarah Lotz wzbudziła wielką fascynację wśród czytelników na całym świecie. W blogosferze aż o niej huczało, nie spotkałam żadnej negatywnej recenzji – wszystkie były pozytywne i zachęcające do lektury książki. Nic więc dziwnego, że w końcu i ja skorzystałam z nadarzającej się okazji i przeczytałam tę niezwykłą zarówno pod względem budowy, jak i fabuły, powieść.

Czytając książki mam w zwyczaju robić notatki, najczęściej zapisuję wszystko w telefonie, bo zawsze mam go pod ręką, obojętnie czy czytam w pociągu, autobusie, czy w domu. Tym razem ciężko było mi zebrać jakiekolwiek myśli w słowa, które pomogłyby mi w napisaniu recenzji. Książka jest bardzo rozbudowana, autorka zbudowała ją wzór powieści szkatułkowej, gdzie każdy z bohaterów opowiada swoją wersję historii danego wydarzenia. Jednocześnie całość to jakby książka w książce, autorką książki jest główna bohaterka, która przez cały czas jest niewidoczna, do ostatniej części książki, gdzie na własną rękę zaczyna prowadzić śledztwo. Jej książka to zbiór wywiadów z wieloma osobami, które na różny sposób zostały powiązane ze sprawą przedziwnej tragedii…

12 stycznia 2012 roku, na zawsze zostanie w pamięci ludzi na całym świecie jako Czarny Czwartek. To właśnie wtedy wydarzyły się cztery wielkie katastrofy lotnicze, samolotów pasażerskich w 4 różnych miejscach świata. Jedynym cudem była rójka ocalałych dzieci – po jednym z każdego samolotu. Niestety z czwartego samolotu, nie ocalał nikt. Cały świat wrze, czy byli to terroryści, czy zawiniły maszyny, a może niekompetencja pilotów? Pewne nagranie z telefonu rzuca inne światło na te tragiczne wydarzenia. Kim są ocalałe dzieci? Czy faktycznie są Jeźdźcami Apokalipsy? A może kosmitami?

„Troje” to powieść niezwykle zaskakująca, nie brak w niej ciekawych postaci, sytuacji mrożących krew w żyłach i tajemnicy, która zaskoczy wszystkich. W tej książce występuje duża ilość bohaterów, dlatego z początku ciężko jest się odnaleźć, ale wystarczy uważnie czytać, by już za chwilę czekać na historię tego czy tamtego bohatera, która zostaje nagle przez narratorkę przerywana stale utrzymując czytelnika w napięciu. Mamy aktora geja, Paula, który dostaje pod opiekę ocalałą Jess, córkę swojego nieżyjącego już brata, mamy historię Lily, która dostaje pod opiekę swojego małego wnuczka Bobby’ego, mającego zadziwiająco pozytywny wpływ na chorego na Alzheimera męża. Ostatnimi bohaterami są Hiro, który jako jedyny ocalały z samolotu wraca do swojej siostry i macochy, jednak nie mówi, a posługuje się zaawansowanym technologicznie androidem. Co łączy ocalałe dzieci? Jak potoczą się dalsze ich losy? Czy im, a może ich najbliższym grozi jakieś niebezpieczeństwo?

Bardzo wiele oczekiwałam po tej książce, niezwykle intrygowało mnie do czego to wszystko zmierza. Jednak zakończenie nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Być może dlatego, że spodziewałam się czegoś kompletnie innego. Jedna z czystym sercem mogę tę książkę polecić każdemu. Ostrzegam jednak, jeśli nie chcecie przeżywać ataków paniki, nie czytajcie jej, tak jak ja to zrobiłam, na kilka dni przez wylotem…

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Akurat.

#499. „Najlepsza Jedenastka” – Janet Evanovich

„Najlepsza Jedenastka


Tytuł: „Stephanie Plum: Najlepsza Jedenastka”
Seria/tom: Stephanie Plum / 11
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 384
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7574-966-3
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 25 maja 2014

Zapewne wiecie, że jedną z moich ulubionych pisarek powieści sensacyjnych z humorem i romansem w tle jest Janet Evanovich, amerykańska pisarka, która zasłynęła serią o przezabawnej łowczyni nagród, Stephanie Plum. W 2012 roku uplasowała się na 3 miejscu w rankingu Forbesa jako najlepiej zarabiająca pisarka (w 2013 roku znajduje się w pierwszej dziesiątce!).

Agentka do spraw windykacji poręczeń, jak ładnie i profesjonalnie nazywa się stanowisko, które piastuje Stephanie Plum, zostaje zwolnione – Stephanie ma dosyć pracy jako łowczyni nagród, dosyć odrapanych kolan, wybuchających samochodów, zastraszania i ścigania przestępców różnej rangi. Jednak bez pracy pozostać nie może, więc zatrudnia się w fabryce guzików, szybko traci tam stanowisko na rzecz kolejnej pracy – w pralni, by i tę stracić w mgnieniu oka i zatrudnić się na chwilę w ulubionym fast foodzie Luli. I chociaż zerwała z zawodem łowcy nagród, zaczyna otrzymywać tajemnicze pogróżki, ktoś nawet włamuje się do jej domu i w biały dzień oddaje strzały w jej nowo zakupiony samochód. Kto tak bardzo pragnie zemsty?

Co więcej Steph próbuje zrobić sobie przerwę od Joe i Komandosa w celu uporządkowania swoich uczuć względem tych dwóch bogów seksu, jednak będzie to trudne, gdy z jednym się mieszka, a z drugim pracuje… Żeby problemów nie było za mało, cała rodzina bardzo stresuje się drugim ślubem siostry Stephanie, Valerie, a sama Śliwka będzie musiała uzbroić się w stalowe nerwy, bo wybuchające samochody będą na porządku dziennym (gdyby nakręcić tę cześć to chyba drogo bo to wyszło). Nie zabraknie też Luli, tym razem w roli łowcy nagród, a Babcia Mazurowa również będzie miała swój udział w tej historii.

Janet Evanovich ma niezwykły talent i lekkie pióro, dzięki temu stworzyła fenomenalną serię książek, która począwszy od pierwszego tomu w dalszym ciągu trzyma wysoki poziom. Nie brakuje zagadek, zaskakujących zwrotów akcji i radzę nawet nie próbujcie marnować sił na powstrzymanie śmiechu, bo z pewnością się Wam to nie uda!

„Najlepsza jedenastka” wciąga od pierwszych stron. Co więcej ze Stephanie Plum jest tak, że nie może się nam ona znudzić, jest zbyt zabawna i zaskakująca w swoich decyzjach. Jeśli jeszcze nie poznaliście tytułowej Śliwki, to serdecznie Was do tego zachęcam. Nie przerażajcie się ilością tomów, bo to nie jest nic strasznego, a raczej plus – w przeciwnym razie chyba bym się popłakała ze zbyt szybkiego rozstania z moimi ulubionymi bohaterami. Pod koniec czerwca ukaże się 12 część o Stephanie Plum czego z niecierpliwością oczekuję!

Z tej serii recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po trzecie dla zasady
4. „Po szóste nie odpuszczaj”
5. „Szczęśliwa siódemka”
6. „Ósemka wygrywa”
7. „Wystrzałowa dziewiątka”

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Czytam literaturę amerykańską

#496. „Wystrzałowa dziewiątka” – Janet Evanovich

„Wystrzałowa dziewiątka”


Tytuł: „Stephanie Plum: Wystrzałowa dziewiątka”
Seria/tom: Stephanie Plum / 9
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 384
Data wydania: 2014
ISBN: 978-83-7574-968-7
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 26 kwietnia 2014

Często słyszy się o tym, że uzależnieni gracze komputerowi nie potrafią już rozróżnić świata gry od rzeczywistości. Takie zachowanie niesie ze sobą niezwykłe niebezpieczeństwo dla ludzi z otoczenia komputerowych nałogowców, ale przede wszystkim może okazać się tragiczne w skutkach dla nich samych.

Tytułowa „Wystrzałowa dziewiątka” to już 9 tom serii przygód zabawnej i często wpadającej w tarapaty kobiety po 30-tce, którą pokochały miliony czytelniczek na całym świecie. Stephanie Plum pracuje jako łowczyni nagród w agencji poręczycielskiej swojego kuzyna Vincenta Pluma. Razem z ekstrawagancką przyjaciółką Lulą stara się złapać przestępców, za których poręczył jej kuzyn. Praca nie jest wcale taka łatwa, gdyż niejednokrotnie kobiety mają do czynienia z ludźmi spod ciemnej gwiazdy .

„Mordercy bywają najróżniejsi.”

Tym razem Stephanie, a nawet cała agencja, wraz z nieziemsko przystojnym Komandosem starają się znaleźć Samuela Singha korzystającego z usług agencji i nowej kaucji związanej z wizą, której ważność upłynie mu w przeciągu tygodnia. Wygląda na to, że Samuel, okropny maniak komputerowy, zniknął na dobre. Jednak Stephanie dostaje informację, że poszukiwany chce pracować w jednej z firm w Vegas. Bez wahania razem z Lulą i Connie, wybiera się do Las Vegas w celu sprowadzenia niepokornego NSa. Cała sprawa szybko przeobrazi się w niebezpieczną dla Stephanie walkę o przetrwanie, a codziennie otrzymywane pogróżki staną się tak normalne jak nowe diety Luli. Co więcej posypie się trup, a babka Morelliego bezustannie będzie wróżyła biednej Śliwce śmierć.

„- A co chciałbyś robić? (…)
– Czy ja wiem… Chyba chciałbym być Spidermanem.
Szkoda, że Clyde nie był starszy. Byłby idealnym partnerem dla Babci Mazurowej.”

Ciekawie też będzie w trójkącie Morelli-Stephanie-Komandos. Zważywszy na fakt, że Stephanie przeprowadzi się tymczasowo do Joe, który okaże się być zazdrośnikiem, jednak potrafiącym schować swoją awersję do Komandosa w przypadku zagrożenia życia ukochanej, będziecie mogli liczyć na odrobinę pikanterii.

Grę w którą grali gracze w książce ze względu na zasady kojarzyłam z jakiejś innej książki lub filmu, więc sam pomysł dla mnie nie był ani zaskoczeniem, ani zbyt oryginalny. Na szczęście o co dokładnie chodzi czytelnik dowiaduje się prawie pod sam koniec książki, niestety tym samym bardzo łatwo jest odgadnąć kto za tym wszystkim stoi. Pocieszające jest jednak to, że w dalszym ciągu pozostają pewne pytania bez odpowiedzi.

„Wystrzałowa dziewiątka” z początku odrobinę mnie zawiodła, nie do końca jakoś byłam przekonana do tłumaczenia, jakby tłumaczyła inna osoba. Ale już w połowie książki byłam całkowicie wciągnięta w lekturę, co raz wybuchałam (!) śmiechem. Uważam, że Janet Evanovich jest świetną pisarką, jej powieści chociaż podobne to zawsze wciągają do samego końca. Jeśli lubicie powieści sensacyjne z wątkiem kryminalnym i romansem w tle, w których nie brak wciągającej akcji oraz dużo zaraźliwego humoru, to z pewnością musicie poznać przygody Stephanie Plum. A ja już nie mogę się doczekać lektury kolejnych tomów tej amerykańskiej pisarki.

Z tej serii recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po trzecie dla zasady
4. „Po szóste nie odpuszczaj”
5. „Szczęśliwa siódemka”
6. „Ósemka wygrywa”

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Czytam literaturę amerykańską

#439. „Zabawka Boga” – Tadeusz Biedzki

„Zabawka Boga”


Tytuł: „Zabawka Boga”
Autor: Tadeusz Biedzki
Wydawnictwo: Bernardinum
Liczba stron: 978-83-7823-250-6
Data wydania: 2013
ISBN: 328
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 25 grudnia 2013

Gdy usłyszałam o książce Tadeusza Biedzkiego pomyślałam sobie, że warto byłoby ją przeczytać. Tematyka wydała mi się bardzo ciekawa i nie myliłam się. Autor napisał powieść historyczno-podróżniczą, w której nie brak wątków sensacyjnych, licznych tajemnic i zwrotów akcji. Całość jest precyzyjnie skonstruowana. Brzmi ciekawie?

Tadeusz Biedzki – przedsiębiorca, podróżnik i pisarz. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych dziennikarz „Polityki” i „Przeglądu Tygodniowego”. Po upadku komunizmu redaktor naczelny „Trybuny Śląskiej” (1991-2000). Właściciel kilku firm. Od dwudziestu lat podróżuje z żoną po świecie, zaglądając tam, gdzie nie docierają zwyczajni turyści. Fascynuje go egzotyka, „Trzeci Świat” oraz historia. Niezwykłe i niebezpieczne przygody opisuje w książkach i reportażach. Jego wydany w ubiegłym roku „Sen pod baobabem” uznano za „Podróżniczą książkę 2012 roku”.

Autor, jednocześnie główny bohater tej powieści, dostaje od swojego dawnego przyjaciela ze studiów, Andrzeja, zakonnika z Etiopii, tajemniczy list. Mnich prosi autora, by ten, dysponując pieniędzmi i czasem udał się za jego wskazówkami w tajemniczą podróż i odnalazł mistyczną skrzynię, która ma być znaczącym odkryciem dla niego jak i ludzkości. Przyjaciel w liście jest bardzo tajemniczy, ale wzbudza w autorze ciekawość pisząc, że wzorował się na listach i informacjach między innymi pewnego templariusza, który ukrył skrzynię. Nie wiadomo jednak czy ona dalej istnieje. Jednak by odnaleźć miejsce jej pobytu musi znaleźć pewien zaszyfrowany dokument. Autor z żoną Wandą wyruszają w tajemniczą podróż pełną przygód, historii i tajemnic zaczynając od klasztoru św. Katarzyny na Synaju. Czy ich misja się powiedzie?

„To nie może być prawda […] Takie historie zdarzają się tylko w bajkach.”

Ta niezwykle ekscytująca podróż rozpoczyna się w najnowszych czasach, by następnie zabrać czytelnika kilkaset lat wcześniej. Od Jerozolimy do Efezu, od czasów nowoczesnych do starożytności, a nawet do lat 40 n.e. Jeśli chcecie udać się z bohaterami tej książki w fascynującą podróż i spróbować odnaleźć ważne dla chrześcijan artefakty, to zapraszam!

Powieść tę czyta się dość szybko, język jest staranny i dopracowany, a autor dawkuje napięcie. Wyraźnie widać ogromną wiedzę historyczną i geograficzną. Książka jest wydana na śliskim papierze, przez co jest nieco cięższa niż książki na zwykłym papierze, ale dzięki temu liczne ilustracje są dobrze widoczne. A ich w tej powieści nie brakuje, możecie mi wierzyć i świetnie oddają klimat tej powieści! Jeśli chodzi zaś o bohaterów tej książki, są oni z pewnością wzorowani na osobach rzeczywistych dzięki czemu książka nabiera wartości unikalnej. Czułam jakby towarzyszyła głównym bohaterom w ich fascyjnującej i trudnej podróży.

„Zabawka Boga” okazała się być ciekawą książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Patrząc na sam jej tytuł i okładkę nie spodziewałam się, że taką tematykę poruszy w niej autor. Jeśli lubicie powieści oparte na faktach, wydarzeniach i postaciach historycznych, z wieloma tajemniczymi i misternymi zagadkami, to z pewnością ta książka przypadnie Wam do gustu. Jest inna niż wszystko, co do tej pory czytaliście. Polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Bernardinum

#435. „Co z ciebie za matka” – Paula Daly

„Co z ciebie za matka”


Tytuł: „Co z ciebie za matka”
Autor: Paula Daly
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 416
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-630-7
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 18 grudnia 2013

„Co z ciebie za matka” to pierwsza książka Brytyjki mieszkającej w Kumbrii (hrabstwo w zachodniej części Anglii) do której napisania zainspirował autorkę jeden z odcinków znanego show Oprah Winfrey. Już na wstępie mogę zaznaczyć, że cieszę się, że miałam okazję przeczytać tę książkę ponieważ dzięki lekturze mogłam popatrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy.

Główną bohaterką i jednocześnie narratorką książki jest Lisa Kallisto, spełniona matka trójki dzieci i żona, zabiegana pracownica schroniska dla zwierząt. Jej mąż Joe jest taksówkarzem. Pewnego dnia jej córka, trzynastoletnia Sally, umówiła się z koleżanką z klasy, sąsiadką, że ta przyjdzie do niej po lekcjach. Niestety dzień wcześniej Sally się rozchorowała. Obie, Sally z Lisą zapomniały o zaplanowanej wcześniej wizycie koleżanki. Na drugi dzień, gdy okazało się, że dziewczynka nie wróciła do domu, została uznana za zaginioną. Lisa nie może znieść myśli, że to jej wina. Gdyby tylko wcześniej poinformowała przyjaciółkę o tym, że jej córka jest chora i muszą odwołać spotkanie dziewczynek…

Detektyw Joanne Aspinall, pracująca w wydziale dochodzeniowo-śledczym przejmuje sprawę porywanych i gwałconych 13-to letnich dziewczynek. Całe miasteczko angażuje się w misję poszukiwawczą zaginionej nastolatki, niestety ich starania są na nic. Śledztwo wydaje się stać w miejscu, do czasu, gdy matka dziewczynki próbuje popełnić samobójstwo…

Akcja książki poprowadzona jest tak, że jesteśmy przekonani o tym, że tytułową złą matką jest główna bohaterka. Nic bardziej mylnego. Paula Daly w fenomenalnym stylu stosuje suspens, a fabuła jest znacznie bardziej skomplikowana niż wydaje się to z początku i nawet uważny i wnikliwy czytelnik będzie miał nie lada problemy z rozgryzieniem zagadki zaginięcia dziewczynki. Wątek kryminalny oraz śledczy nie był bardzo rozbudowany, ale dzięki temu w powieści znalazły się także inne, np. ważne aspekty psychologiczne i socjologiczne.

Bardzo podobała mi się kreacja głównej bohaterki oraz szczegółowe opisanie jej relacji z dziećmi oraz mężem. Mimo że los wystawił ich małżeństwo na próbę, miłość okazała się silniejsza. Kolejną znaczącą żeńską bohaterką jest detektyw Joanne Aspinall, która zmaga się z pewnym osobistym problemem, jednocześnie bardzo stara się rozwikłać zagadkę zaginięcia dziewczynki oraz sprawę gwałciciela nastolatek. Drugim aspektem, który zwrócił moją uwagę było opisanie pracy w schronisku, którą musiała wykonywać Lisa. Nie wszyscy zdają sobie sprawę jak ciężka i trudna jest to praca, jak bardzo wymagająca i czasami wręcz okropna – kiedy jedyne, co można zrobić to pozwolić zwierzęciu umrzeć, a ludzie z którymi się stykasz to bezmyślni materialiści.

Muszę przyznać, że z początku nie sądziłam, że ta książka tak mnie wciągnie. W pewnym momencie fabuła przybiera naprawdę nieoczekiwany zwrot, którego w żaden sposób nie mogłam się domyślić. I mimo że chciałam być przebiegła i podejrzewałam pewne osoby o to, że są winne porwania, to niestety żadne z moich podejrzeń nie okazało się być zgodne z rzeczywistością.

Jeśli poszukujecie wciągającej historii, która zmusi Was do refleksji… jeśli poszukujecie dobrze napisanego thrillera z rewelacyjnie skonstruowaną, nieprzewidywalną fabułą i zaskakującymi zwrotami akcji… jeśli lubicie, gdy w książce pojawiają się aspekty psychologiczne oraz zwracacie uwagę na wnikliwą kreację głównych bohaterów – to musicie przeczytać tę powieść. Gwarantuję, że ta historia Wami wstrząśnie!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Z Literą W Tle

#424. „Po trzecie dla zasady” – Janet Evanovich

„Po trzecie dla zasady”


Tytuł: „Stephanie Plum: Po trzecie dla zasady”
Seria/tom: Stephanie Plum / 3
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 412
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7574-721-8
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 26 listopada 2013

Przyznam szczerze, że już stęskniłam się za Śliweczką, więc postanowiłam wrócić do lektury trzeciego tomu, który rozpoczęłam czytać już jakiś czas temu. Janet Evanovich dołączyła do grona moich ulubionych pisarzy po tym, jak spotkałam się z serią jej powieści sensacyjnych z dużą dawką humoru i romansem w tle. Seria książek opowiadających przygody Łowczyni Nagród, zabawnej amatorki, łatwo pakującej się w tarapaty zdobyła moje serce. Do tej pory w Polsce Wydawnictwo Fabryka Słów wydało 8 książek o Stephanie Plum, a kolejne tomy zapowiedziane są na przyszły rok. Już nie mogę się ich doczekać!

„Był ze mnie twardziel łowca pełną gębą.”

Moses Bedemier, znany szerzej jako Wujaszek Mo, od lat prowadzący sklep z cukierkami, jest sympatycznym starszym panem żyjącym samotnie. Jest także personą powszechnie znaną i cenioną w Grajdole. Nic więc dziwnego, że gdy nie stawił się w sądzie w wyznaczonym terminie, wszyscy sprzysięgają się przeciwko Stephanie, która ma obowiązek dostarczenia tego NS-a policji. Znalezienie wujaszka Mo, okazuje się być niezwykle trudnym zadaniem. Mężczyzna jest miejscową legendą, utożsamiany raczej ze Świętym Mikołajem aniżeli z przestępcą. Na dodatek, po tym gdy Stephanie włamała się do mieszkania Mosesa Bedemiera, zastrzelony zostaje tam atakujący ją mężczyzna, a policja znajduje kilka zamurowanych w ścianę ciał. Czasu ucieka, po Mo nie ma ani śladu, za to są ślady kolejnych ciał zamordowanych dilerów narkotykowych… W co wpakował się ten szlachetny mężczyzna? Czy Stephanie uda się odkryć prawdę?

„Nie chce dostać mandatu. Ponoć gliny czepiają się, gdy coś ci wystaje z bagażnika. Szczególnie, jeśli to trup.”

Stephanie i tym razem będzie musiała stawić czoła niespotykanie skomplikowanej historii kryminalnej – ktoś morduje dilerów narkotyków, a społeczność Grajdoła uważa, że w takim razie jest bohaterem. Czy za tymi mordami stoi Wujaszek Mo? Czy Stephanie wraz z Lulą i niewielką pomocą Komandosa oraz Morelliego dowie się prawdy?

„Oglądałam program o tych komandosach w telewizji – wtrąciła się babcia. – Podobno przez nich psy zachodzą w ciążę.”

W tym tomie Lula nie odstępuje Steph na krok, obie starają się zdobyć miano zawodowych łowców nagród, z bardzo różnym rezultatem. Joe Morelli bezwstydnie wprasza się na obiad, następnie zwodzi i uwodzi Stephanie, potem staje się dziwnie obojętny na jej wdzięki… co jest powodem jego zachowania? Czyżby przeprowadzka i niespotykane u niego zachowanie wskazywały na to, że kogoś ma? Tymczasem Stephanie będzie trenowała u boku Komandosa. Niestety, bieganie czasem będzie kończyło się pączkiem, a nie straconymi kaloriami.

Każdy tom przygód Stephanie Plum czyta się z ogromną ciekawością. Książki Janet Eanovich niezwykle wciągają, nie tylko dzięki zarażającemu humorowi, świetnie skonstruowanym dialogom, czy zaskakującej fabule z wieloma zwrotami akcji – to kreacja głównych bohaterów zasługuje na dużą uwagę. Stephanie daleko jest do ideału, a jej przyjaciółce Luli, to już w ogóle… mimo wszystko to właśnie one są najmocniejszymi stronami tych książek. Mężczyźni są już bardziej wyidealizowani – także czytelniczki tych książek na pewno nie raz chciałby znaleźć się na miejscu Stephanie.

Uwielbiam Śliwkę i chyba nigdy mi się ona nie znudzi. Przede mną jeszcze lektura czwartego i piątego tomu tej serii, także jak widzicie – nie trzeba czytać jej od początku, chociaż najlepiej byłoby właśnie zacząć w ten sposób. Jeśli poszukujecie lekkiej powieści, z ogromną dawką rozbrajającego humoru, z kryminalną zagadką i romansem w tle – ta książka na pewno Was nie zawiedzie. Serdecznie polecam!

Z tej serii recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po drugie dla kasy”
3. „Po szóste nie odpuszczaj”
4. „Szczęśliwa siódemka”
5. „Ósemka wygrywa”

Książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania oraz wyzwania Z Literą W Tle

#390. „Po drugie dla kasy” – Janet Evanovich

„Po drugie dla kasy”


Tytuł: „Stephanie Plum: Po drugie dla kasy”
Seria/tom: Stephanie Plum / 2
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 415
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7574-764-5
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 7 lipca 2013

Janet Evanovich to znana i ceniona na całym świecie amerykańska pisarka powieści kryminalno-sensacyjnych. Sławę przyniosła jej seria książek o Stephanie Plum, niepokornej łowczyni nagród. Książki Evanovich zapewniają świetną rozrywkę i dreszczyk emocji, ale także bawią i podnoszą na duchu. Czytają je kobiety i mężczyźni.

Po drugi tom Stephanie Plum sięgnęłam już z Wydawnictwa Fabryka Słów dzięki uprzejmości Archer. Po tym jak zawiodłam się na tłumaczeniu, które zaserwowało swoim czytelnikom Wydawnictwo Amber, postanowiłam kontynuować lekturę tej serii z Fabryką Słów.

Witajcie w Grajdole, robotniczej dzielnicy Trenton. Stephanie szuka NS-a, niejakiego Kenny’ego Mancusa, który wpłacił kaucję za pośrednictwem firmy poręczycielskiej jej kuzyna Vincenta Pluma, jednak nie stawił się na rozprawie w sądzie. Ponieważ Steph jest łowczynią nagród, jej zadaniem jest dostarczenie na posterunek policji Mancusa, który tak się składa, jest spokrewniony z Joe Morellim, seksownym policjantem i kolegą z dawnych lat. Ponieważ Stephanie jest nowicjuszką w tej branży, prosi o pomoc kolejnego seksownego mężczyznę, wygę w tym fachu – Komandosa. Pomocną dłoń wyciągnie do niej także kobieta – ekscentryczna Lula, nowa pracownica Vinniego, którą Stephanie kiedyś poznała w szemranej dzielnicy, gdzie ta pracowała jako prostytutka do czasu brutalnego pobicia.

„Kiepski z ciebie łowca nagród, ale masz cholerne szczęście, a kiedy pracujesz nad sprawą, to jesteś zawzięta jak pitbull.”

Życie towarzyskie w Grajdole kręci się dzięki domom pogrzebowym, które, paradoksalnie, są miejscem spotkań. Jest to jedno z ulubionych miejsc babci Mazurowej. Pewnego razu Stephanie wybrała się razem z babcią na pewien pogrzeb i została poproszona przez właściciela domu pogrzebowego, Spiro Stivę, o znalezienie 24 trumien, które ktoś mu ukradł z magazynu. Sprawa trumien od początku wydaje się Steph podejrzana. Jak potoczą się jej śledztwa w sprawie schwytania Mancusa i znalezienia trumien? Czy uda jej się rozwiązać zagadkę zanim będzie za późno?

„Cukiereczku, popełnianie błędów to cała twoja kariera.”

Stephanie nie należy do orłów, ale w miarę szybko się uczy i jest zdeterminowana. Zwłaszcza, że musi zapłacić rachunki. Wszyscy stale jej mówią, że jest jak „wrzód na dupie”, jednak to ją wcale nie zniechęca. Zresztą, co tu dużo mówić Steph może zawsze liczyć na pomoc Komandosa i Luli, a i Joe czasem wyciągnie do niej pomocną dłoń.

Kolejna powieść Janet Evanovich jest równie dobra jak poprzednie tomy, które miałam okazję czytać. Wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu do ostatnich. Nie zabraknie także specyficznego humoru, który momentami rozbawia do łez. Ponieważ Stephanie pracuje nad kilkoma sprawami na raz, w powieści nie ma miejsca na nudę. Powoli też rozwijają się wątki na polu Stephanie-Joe i Stephanie-Komandos.

„Po drugie dla kasy” jest powieścią sensacyjno-kryminalną, która z pewnością przypadnie do gustu kobietom szukającym w literaturze wrażeń. Ponieważ nie czytałam tej serii od początku, a od połowy, drugi tom jest dla mnie 5 częścią przygód Stephanie Plum i mam zamiar dalej kontynuować przygodę z tą szaloną i budzącą od pierwszej strony sympatię łowczynią nagród. Serdecznie polecam!

Z tej serii recenzowałam także:
1. „Po pierwsze dla pieniędzy”
2. „Po szóste nie odpuszczaj”
3. „Szczęśliwa siódemka”
4. „Ósemka wygrywa”

książka przeczytana w ramach Kryminalnego Wyzwania