#308. „Jonathan Strange i Pan Norrell” – Susanna Clarke


„Jonathan Strange i Pan Norrell”


Tytuł: „Jonathan Strange i Pan Norrell”
Autor: Susanna Clarke
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 816
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-7480-277-2
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 4 kwietnia 2013

„Jonathan Strange i Pan Norrell” to pierwsza książka Susanny Clarke wydana w 2004 roku. Susanna Clarke jest brytyjską pisarką fantasy, a jej książki były nominowane do takich prestiżowych nagród jak: Hugo i World Fantasy Award. Wcześniej „Jonathana Strange’a i Pana Norrella” można było dostać w 3 tomach. W tym roku Wydawnictwo MAG postanowiło wydać tę trylogię w jednym, liczącym sobie ponad 800 stron opasłym tomie w swojej wyjątkowej serii „Uczta Wyobraźni”, która charakteryzuje się nie tylko pięknymi okładkami, ale także wybranymi z wyjątkową pieczołowitością książkami, które mają za zadanie przenieść nas do innego świata.

Akcja powieści rozpoczyna się na początku XIX wieku, w Anglii. Książka podzielona została na 3 tomy „Pan Norrell”, „Jonathan Strange”, i „John Uskglass”. Wszyscy trzej są głównymi bohaterami tej magicznej powieści. Język jest staranny, można by powiedzieć elegancki, także na pewno tłumaczowi należą się brawa.

Przenosimy się do jesieni roku 1806, do północnej Anglii, gdzie Uczone Towarzystwo Magów Yorku, składające się z prawdziwych angielskich gentlemanów i jednocześnie teoretyków magii nie wierzy już w jej istnienie. Prowadzą na temat magii długie dyskusje i piszą obszerne książki jej poświęcone. Gdy dowiadują się o intrygującym Gilbercie Norrellu, który nie tylko zgromadził wiele magicznych ksiąg, ale także praktykuje magię, postanawiają się z nim skontaktować. Niestety, pan Norrell duszą towarzystwa nie jest albowiem jest to starszy mężczyzna, introwertyk stroniący od ludzi i przekonany o swojej wyjątkowości. W przebiegły sposób zdobywa tytuł jedynego maga królestwa jednocześnie budząc na nowo wiarę w magię w Anglii. Następnie decyduje się na podróż do Londynu, ponieważ chce swoimi magicznymi umiejętnościami wspomóc pokonanie Napoleona, który powoli zdobywa coraz większe terytoria na kontynencie. Pan Norrell wiedząc, że jest jedynym magiem w Anglii, a może i na świecie, chcąc udowodnić nie traktującemu go poważnie towarzystwu swoją wartość, decyduje się na odważny krok i przywraca do życia narzeczoną sir Waltera Pole’a. To jednak nie przynosi mu ogromnej sławy, albowiem jest pewna przepowiednia – przepowiednia Króla Kruków – głosząca, że jest dwóch magów. Dlatego po zażartych dyskusjach Pan Norrell postanawia przyjąć pod swoje skrzydła młodego Jonathana Strange’a, który otrzymał magiczną księgę od tak zwanego proroka Króla Kruków. Czy dwa różne charaktery, tak dwaj różni magowie będą mogli razem owocnie współpracować?

Tytułowi bohaterowie – Pan Norrell i Jonathan Strange – są świetnie wykreowanymi postaciami, kompletnymi przeciwieństwami i dlatego tym bardziej ciekawią ich relacje. Co więcej obaj za sobą nie przepadają, jednak wiedzą, że z tej znajomości obaj czerpią korzyści. Jednakże w pewnym momencie uczeń wyraźnie przewyższa mistrza, co skutkuje kolejnymi niesnaskami w ich znajomości i wzmożoną rywalizacją. Oprócz tych dwóch bohaterów w książce znajduje się ich cała masa i co drugi to bardziej intrygujący, ale ich musicie sami poznać.

W powieści Clarke świat rzeczywisty przeplata się ze światem magicznym w bardzo subtelny sposób. Jednak świat magii wcale nie jest taki piękny jakby się mogło wydawać. Kraina Faerie jest nie tylko mroczna i przeraźliwie ponura, ale także niebezpieczna. Do tego takie dziwy jak elfka w czarnym welonie pachnąca cmentarzem, ziemią i kostnicą czy tajemniczy dżentelmen o włosach jak puch ostu, a także złowieszcze kruki, martwe istoty, tajemnicze zwierciadła i niespotykane drzewa są tam na porządku dziennym.

Książka Susanny Clarke jest naprawdę magiczną powieścią fantastyczną. Z początku jest być może odrobinkę nużąca, jednak wraz z kolejnymi stronami napięcie rośnie i nie można się tak łatwo oderwać od lektury książki. Podczas czytania nie można pominąć przypisów, których jest sporo, ale odgrywają one naprawdę ważną rolę w kreacji tej powieści. Znajdują się w nich nie tylko objaśnienia na temat treści, zaklęć, czy dawnych magów ale także niesamowite legendy nierzadko zaczerpnięte z angielskiego folkloru.

„Jonathan Strange i Pan Norrell” to niezwykła książka. Nawet nie wiem, kiedy minęło te 800 stron i przyznam szczerze, że poczułam smutek na myśl o rozstaniu się z bohaterami tej fantastycznej powieści. Jeśli lubicie magię, jeśli lubicie XIX-wieczną Anglię, wciągającą i nieprzewidywalną historię z mieszanką prawdziwej historii i folkloru, to ta książka z pewnością przypadnie Wam do gustu. Z mojej strony mogę ją tylko serdecznie polecić i obiecać Wam świetną lekturę.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG

Reklamy

Otagowane:, ,

32 thoughts on “#308. „Jonathan Strange i Pan Norrell” – Susanna Clarke

  1. Paweł 4 Kwiecień, 2013 o 06:48 Reply

    Dla mnie super, z chęcią przeczytam. Magia zawsze kojarzyła mi się z czymś dla dzieci, a tu taka poważna książka. Świetna recka.

  2. Magda K-ska 4 Kwiecień, 2013 o 06:54 Reply

    Ahh mam już tę książkę i będę czytać, czytać, czytać, bo recenzje są tak zachęcające, tak wspaniałe, że nie mogę się oprzeć:)

  3. tommyknocker 4 Kwiecień, 2013 o 08:10 Reply

    Mam tą książce w kolejce do zakupienia :)

    • miqaisonfire 4 Kwiecień, 2013 o 09:50 Reply

      @Paweł: w takim razie polecam serdecznie i gwarantuję, że się nie zawiedziesz :)
      @Magda K-ska: w takim razie będę wyczekiwała Twojej recenzji.
      @TommyKnocker: polecam, bo zdecydowanie warto ją mieć w swoich zbiorach. Pięknie prezentuje się na półce.

  4. monalisap 4 Kwiecień, 2013 o 08:38 Reply

    Mimo świetnej recenzji waham się nad tą książką. Trochę jej grubość mnie odstrasza oraz ta magia, że będzie jej jakoś za dużo.

  5. barwinka 4 Kwiecień, 2013 o 08:46 Reply

    Czytałam tą trylogię dość dawno temu, przypuszczam że w momencie jej pierwszego wydania w Polsce. Wydawała mi się smutna i nużąca. W ogólnej ocenie nie wypadła nadzwyczajnie. Może to po prostu nie moja bajka.

  6. cyrysia 4 Kwiecień, 2013 o 09:30 Reply

    Sporadycznie czytam fantastykę, ale nie stronię od tego gatunku. Co do powyższej książki, to jednak na razie się wstrzymam, ponieważ mam już jedną powieść z tej serii, którą jeszcze nie czytałam, więc najpierw za nią muszę się zabrać.

  7. Natalia_Lena 4 Kwiecień, 2013 o 10:05 Reply

    Mam w planach do ,,koniecznego przeczytania” już od dłuższego czasu. Opis Krainy Faerie działa na wyobraźnię. Powieść wydaje się być naprawdę interesująca i do tego twoja świetna recenzja – przy najbliższych zakupach Jonathan Strange i pan Norrell chyba wrócą ze mną do domu ;))

    • miqaisonfire 4 Kwiecień, 2013 o 10:09 Reply

      @Monalisap: gdy już się zaczytasz, grubość okaże się wadą tylko pod względem tego, że będziesz chciała jeszcze :)
      @Barwinka: a może też wina tłumacza? Musiałabyś porównać tłumaczenia.
      @Cyrysia: rozumiem :) Ale polecam Twojej pamięci.
      @Natalia_Lena: bardzo dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję, że uda Ci się zabrać do domu tę księgę przy najbliższych zakupach :)

  8. Isadora 4 Kwiecień, 2013 o 10:15 Reply

    Zgadzam się z Twoja opinią – początkowo trudno się wgryźć w fabułę, ale z biegiem czasu nie można się od niej oderwać! Cieszę się, że i Tobie książka przypadła do gustu:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  9. ederlezi 4 Kwiecień, 2013 o 11:47 Reply

    Odkąd ja tylko ujrzałam to chciałam przeczytać, juz sama okładka mnie do siebie przyciąga, a po twojej recenzji wiem, że powieśc mi się na pewno spodoba. Musze zacząć zbierac kasę… ;)

  10. zajeckicajec 4 Kwiecień, 2013 o 13:28 Reply

    Do Uczty Wyobraźni w ogóle nie trzeba mnie przekonywać, ale Twoja recenzja z pewnością przekona kilka innych osób :) Jak tylko znajdę w jakiejś atrakcyjnej cenie, albo 2 za 1 jak to niektóre sklepy mają w zwyczaju – biorę od razu :)

  11. missfeather 4 Kwiecień, 2013 o 14:00 Reply

    Marzy mi się ta książka. Jak tylko mój portfel trochę zgrubieje – biegnę do księgarni :)

    • miqaisonfire 5 Kwiecień, 2013 o 19:37 Reply

      @Isadora: nawet nie wiedziałam, że też ją czytałaś :) Chyba umknęła mi Twoja recenzja, ale skoro piszesz, że i Tobie się spodobała to się cieszę. Susanna Clarke zbiera fanów!
      @Ederlezi: warto, bo wydasz parędziesiąt złotych, ale masz czytania na długi czas :) Także polecam serdecznie.
      @Zajeckicajec: „Uczta Wyobraźni” ma u mnie w pokoju osobną półkę, uwielbiam książki wydawane w tej serii. Mam nadzieję, że znajdziesz jakąś fajną promocję :)
      @Missfeather: te książki już swoimi okładkami kuszą do kupienia, a co dopiero jak się przeczyta tył okładki :) Polecam serdecznie.

  12. kasandra_85 4 Kwiecień, 2013 o 14:30 Reply

    Mam ją w planach na prezent dla znajomego:)

  13. tom571 4 Kwiecień, 2013 o 16:25 Reply

    Zapowiada się mrocznie i tajemniczo. To coś dla mnie.

  14. Beatriz 4 Kwiecień, 2013 o 17:22 Reply

    Jejku, ale Ci zazdroszczę! Lubię takie magiczne, niezwykłe historie, przy których można całkowicie wsiąknąć do opisywanego świata. Ksiązka idealna dla mnie:)

  15. Ewa Książkówka 4 Kwiecień, 2013 o 20:09 Reply

    Normalnie stwierdzilabym, że to nie moje klimaty, ale ta książka ma w sobie „coś”… :)

    • miqaisonfire 5 Kwiecień, 2013 o 19:50 Reply

      @Kasandra_85: na pewno się ucieszy :)
      @Tom571: taka jest :) Ale oczywiście znajdą się też w niej pozytywne i napawające nadzieją elementy, coby zbyt mrocznie i beznadziejnie nie było.
      @Beatriz: to powinnaś koniecznie ją przeczytać :) Mam nadzieję, że będziesz miała okazję, bo warto.
      @Ewa Książkówka: ma, ma :) Polecam!

  16. Jenah 4 Kwiecień, 2013 o 23:42 Reply

    Ta książka ma w sobie wszystko to, co lubię. Z całą pewnością do niej zajrzę :)

  17. Karriba 5 Kwiecień, 2013 o 05:52 Reply

    Stara, dobra Anglia? Bardzo chętnie :)

  18. Varia 5 Kwiecień, 2013 o 07:45 Reply

    magia XIX w. Anglii zapowiada się znakomicie. nawet objętość powieści mi nie straszna :)

  19. Natula 5 Kwiecień, 2013 o 10:08 Reply

    książka faktycznie wydaje się magiczna, takie światy bardzo lubię, tym bardziej że rzeczywistość bywa nudna :-)
    Świetnie, że trylogia została opakowana w jedno tomisko, po co czekać, po co szukać, jak ma się od razu cały zestaw :-)

    • miqaisonfire 5 Kwiecień, 2013 o 19:54 Reply

      @Jenah: cieszy mnie to bardzo!
      @Karriba: polecam serdecznie :)
      @Varia: wiadomo! Molom książkowym objętość nie powinna przeszkadzać :) Powinna być zaletą.
      @Natula: i wiesz też na pewno wychodzi taniej kupić jeden tom, niż 3 osobne, zwłaszcza, że książki już i tak są drogie.

  20. takitutaki 5 Kwiecień, 2013 o 10:25 Reply

    cosik dla mnie.. ostatnio klimaty częste u mnie więc jak będę miał okazję to przeczytam :)

  21. S. 5 Kwiecień, 2013 o 14:42 Reply

    Koniecznie chcę przeczytać! Uwielbiam XIX-wieczną Anglię, a już utwory fantastyczne dziejące się w tamtym okresie są moimi ulubionymi. Książka wydaje się po prostu magiczna!

  22. giffin 5 Kwiecień, 2013 o 16:04 Reply

    Jeszcze nie czytałam nic, co łączy magię z XIX-wieczną Anglią, bo u mnie najczęściej jeśli pierwsze to science-fiction lub coś bliższe współczesności, a jeśli drugie – romans historyczny ;) Na książkę mam ogromną ochotę – zresztą podobnie z całą serią, bo tytuły, które się w niej ukazują, są niesamowicie ciekawe.

  23. Bellatriks 5 Kwiecień, 2013 o 18:39 Reply

    Bardzo przyjemna lektura, choć faktycznie nie brakowało w niej i mniej wciągających momentów. Ogólnie jednak pomysł i samo wykonanie nie zawiodło, więc ta znaczna ilość stron minęła mi niezwykle szybko.

    • miqaisonfire 5 Kwiecień, 2013 o 19:58 Reply

      @Takitutaki: mam nadzieję, że okazja się nadarzy i że będę mogła przeczytać recenzję na Twoim blogu :)
      @S.: Anglia ma w sobie to coś, nie? Zwłaszcza XIX, czy XVIII- wieczna. Książkę serdecznie polecam.
      @Giffin: a widzisz to dla odmiany powinnaś sięgnąć po coś takiego ;) Mam nadzieję, że Ci się spodoba.
      @Bellatriks: masz rację :) Cieszę się, że i Ty ją czytałaś i miło wspominasz.

  24. Ambrose 5 Kwiecień, 2013 o 20:48 Reply

    Oj, naczytałem się już wiele dobrego o tej książce i wierzę, że zaprawdę jest to godna uwagi pozycja. A Uczta Wyobraźni to gwarancja dobrej jakości – na moim półkach czekają na mnie aż cztery powieści z tej serii.

  25. Beatrix 7 Kwiecień, 2013 o 17:44 Reply

    Ja również wiele dobrego słyszałam o tej książce, a jeszcze tak zachęcasz, że muszę koniecznie ją kupić w najbliższym czasie. Lektura obowiązkowa.

  26. Simon 7 Kwiecień, 2013 o 19:12 Reply

    Wszyscy zachwalają tę książkę. Ponoć to nowy kanon fantastyki. Trzeba się wreszcie przekonać na własnej skórze:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: